Gra jest promowana tym systemem od samego początku, a gracze i tak są oburzeni i niezadowoleni xD Ja zagram w tę grę tak jak trzeba, aby faktycznie odczuć ciężar moich decyzji w grze. Osobiście mi się ten system podoba, bo świat gry wydaje się wtedy bardziej realny, a nie jak w Wiedźminie 3:
Yennefer: "Geralt! Ciri umiera!"
Geralt: "Kocha to poczeka... Gwint sam się nie rozegra." xD
Zresztą z tego co poczytałem i posłuchałem na temat tej gry, to jak ktoś gra na normalnym poziomie trudności, to spokojnie zobaczy około 80% jej zawartości już przy pierwszym podjeściu, a sama gra nie jest wtedy specjalnie wymagająca. Nawet taki Rock (youtuber) był w stanie pokonać głównego Bossa i wykonać główne zadanie już po 20 dniach w grze...
Jak chcę poczuć presję czasu to siadam na kibel w momencie, w którym powinienem już jechać do pracy. Sam z chęcią ściągnę tego moda. Chcę ją przejść w miarę kompletnie, poznać większość questów i poznać kolejny tytuł, a nie się irytować patrząc na zegarek jak na wspomnianym kiblu, gdy jestem już spóźniony do roboty.
Nie wiem dokładnie jaka jest skala pobrań tego moda, ale to ciekawe, że pierwsze co to poprawiają główną i najważniejszą mechanikę gry, pod którą ta była w całości projektowana. Jesli skala jest naprawdę duża, to trochę zabawne. Ludzie chcą tej gry, ale jej nie chcą, bo usuwają z niej serce.
Czekałem z zakupem aż będzie taki mod. Ja lubię grać w RPG w swoim tempie, zrobić wszystkie questy poboczne, nie spieszyć się z główną fabułą, grać jak lubię. Jak chcę mieć "konsekwencje swoich wyborów" to po prostu wyborów dokonam sam bez devsów dyszących mi nad głową. Plus jest absolutnie idiotyczną mechaniką skracanie czasu na zrobienie fabuły... przez awansowanie/rozwiajanie postaci. To jest dosłownie 50% RPGów - rozwijanie postaci.
Dlatego w gry gram tylko na PC bo modami zawsze załatam jakąś durną cześć "THE VISION" developerów.
Chwała moderom.
Taki mod może być kuszący, ale ostatecznie nie ma sensu. Na tym to właśnie polega, że czas ma wywierać presje i stawiać gracza przed trudnymi wyborami. Ostatecznie jesli ktoś chce poznać całą grę, a nie ma czasu przechodzić jej dwa razy, to może zrobić sobie sejwa po 20 dniach i po przejściu gry zacząć od niego, wybierając inne zadania. Ewentualnie może po prostu przekroczyć termin 30 dni i 30 nocy i zaakceptować fakty fabularne, bo przecież gra się przez to nie skończy.
Zmiana tego ustawienia (z 30 dni na 90 dni lub więcej) polega na dodaniu jednego wpisu do pliku Game.ini. Ciekaw jestem, czy planowali, by poziom trudności miał na to też wpływ. Ewentualnie wrzucą niestandardowy i tam każdy będzie mógł sobie to dostosować.
Kolejny niepodważalny argument żeby czekać z zakupem gier.
Niech łatają, modują, a kupi się jak już będzie gotowiec. 💪
Mimo wszystko jest niedorobiona i nie warta kupna na premierę jak niemal 100% pozostałych gier.
Nie wiem dokładnie jaka jest skala pobrań tego moda, ale to ciekawe, że pierwsze co to poprawiają główną i najważniejszą mechanikę gry, pod którą ta była w całości projektowana. Jesli skala jest naprawdę duża, to trochę zabawne. Ludzie chcą tej gry, ale jej nie chcą, bo usuwają z niej serce.
Skoro czas jest tak ważny i innowacyjny to po co wypełniono mapę zadaniami a la AC, które odbierają czas a niewiele wnoszą do głównej fabuły?
To ma na celu tylko to, żeby poczuć presję czasu i żeby dać znaczenie nie tyle wyborom co kolejności ich dokonania.
Niestety, dużo ludzi zwyczajnie nie lubi presji czasowej niezależnie od formy jej podania. Twórcy słusznie zauważyli, że w większości gier ktoś daje ci questa, że masz kogoś uratować, a ty możesz sobie 10 h łowić kontrabandę na Skellige i nie ma to znaczenia, ale niestety to jest coś co większość graczy po prostu preferuje. Szczególnie casuale.
A zadania i czynności poboczne to po prostu rzeczy, które są po to aby się wzmocnić. Chcesz zdobyć lepszy ekwipunek? Poświęć czas. Chcesz zdobyć zdolność? Poświęć czas. Jak dla mnie to logiczne.
Gra jest promowana tym systemem od samego początku, a gracze i tak są oburzeni i niezadowoleni xD Ja zagram w tę grę tak jak trzeba, aby faktycznie odczuć ciężar moich decyzji w grze. Osobiście mi się ten system podoba, bo świat gry wydaje się wtedy bardziej realny, a nie jak w Wiedźminie 3:
Yennefer: "Geralt! Ciri umiera!"
Geralt: "Kocha to poczeka... Gwint sam się nie rozegra." xD
Zresztą z tego co poczytałem i posłuchałem na temat tej gry, to jak ktoś gra na normalnym poziomie trudności, to spokojnie zobaczy około 80% jej zawartości już przy pierwszym podjeściu, a sama gra nie jest wtedy specjalnie wymagająca. Nawet taki Rock (youtuber) był w stanie pokonać głównego Bossa i wykonać główne zadanie już po 20 dniach w grze...
Po tym wyciu to myślałem, że tutaj na minuty i sekundy będą zadania, a tak z dużej chmury mały deszcz...
Mega wciągający tytuł :D
Czasem sam pobieram mody, jak mnie gra zaczyna za bardzo irytować. Ale przynajmniej daje z kilka godzin na doświadczenie zamierzonej wizji twórców
Patrzac na komentarz gameranxa, to ten uplyw czasu nie ma negatywnego wplywu na gre.
To co zauwazylem podczas wczesniejszcych pokazow i teraz to fakt, ze zajmuje sporo czasu by pokonac przeciwnikow. Nie jestem fanem gabek i dlugiego machania mieczem, i chetnie bym uslyszal czy to wraz ze wzrostem skilla sie zmienia.
https://www.youtube.com/watch?v=7ziirnCLq6M
Fakt, że trzeba trochę wprawy, żeby walka była płynna. Mi najbardziej podoba się efekt trafień, aż czuć jak stal płata mięcho.
Usuwanie/przerabianie mechaniki, która jest właściwie rdzeniem gry rzadko kończy się dobrze. Aż mi się przypominają narzekania osób, które pisały, że Half Life Alyx jest słaby, ale przeszły go na modzie usuwającym tryb VR xD
Generalnie polecam obejrzeć więcej recenzji na YT bo ten upływ czasu praktycznie nie ma znaczenia, to tylko taka kosmetyka i atrakcja by było coś nowego. A można normalnie grać i jak czas minie to nic się nie dzieje i możemy grać dalej, gra się nie kończy!!
Największy problem to system walki który sprowadza się do tego z wiedźminie 3. Atak unik, atak unik... i na najwyższym poziomie kasujemy wszystkich. Przeciwnicy na chamskiej smyczy co ciągle widać. Optymalizacja to totalna porażka topowe karty nie trzymają 60 fps.
Świeżo po premierze po 400 recenzjach na steam ocena wynosiła 62%. Obecnie 3k 73%.
Taki mod może być kuszący, ale ostatecznie nie ma sensu. Na tym to właśnie polega, że czas ma wywierać presje i stawiać gracza przed trudnymi wyborami. Ostatecznie jesli ktoś chce poznać całą grę, a nie ma czasu przechodzić jej dwa razy, to może zrobić sobie sejwa po 20 dniach i po przejściu gry zacząć od niego, wybierając inne zadania. Ewentualnie może po prostu przekroczyć termin 30 dni i 30 nocy i zaakceptować fakty fabularne, bo przecież gra się przez to nie skończy.
Taki mod może być kuszący, ale ostatecznie nie ma sensu. Na tym to właśnie polega, że czas ma wywierać presje i stawiać gracza przed trudnymi wyborami.
Ale mod nie musi mieć sensu rozumiesz, nie wiem co jest tak trudne do zrozumienia to jest opcjonalne i każdy może sobie to zainstalować, badż nie.
Ostatecznie jesli ktoś chce poznać całą grę, a nie ma czasu przechodzić jej dwa razy, to może zrobić sobie sejwa po 20 dniach i po przejściu gry zacząć od niego, wybierając inne zadania. Ewentualnie może po prostu przekroczyć termin 30 dni i 30 nocy i zaakceptować fakty fabularne, bo przecież gra się przez to nie skończy.
No właśnie nie musi, nie będziesz nikomu narzucał tego jak ma grać w grę SP, chcesz to sobie rób fikołki z save-ami, itp. cała reszta sobie zainstaluje moda i ma z głowy.
Ja nie wiem poco te wymyślanie, co mogą gracze a czego nie mogą w grach SP, skoro ani devsi ani gracze, którzy lubią grać bez takich rzeczy, nie są w żaden sposób poszkodowani. Nie lubisz tego, to nie instalujesz proste jak budowa cepa. To są tylko gry, a nie coś od czego zależy życie, po co zaglądać każdemu do przysłowiowego "growego" portfela i decydować w jaki sposób ma grać, a w jaki nie, w grach SP.
Dla mnie to trochę jak wywalenie sobie staminy z Dark Souls, bo cię irytuje i sprawia, że nie możesz grać na YOLO. Zakładam, że jest powód dla którego ta mechanika w grze jest i nie jest tylko po to by wkurzać gracza.
A, i winę zwalam na Todda Howarda (bo na kogoś trzeba), bo to Skyrim rozpropagował ideę, że mówienie graczowi "nie" jest passe i gracz musi mieć możliwość 100% wyczyszczenia gry za pierwszym przejściem. I teraz gracze z automatu oczekują tego w każdej grze.
A, i winę zwalam na Todda Howarda (bo na kogoś trzeba), bo to Skyrim rozpropagował ideę, że mówienie graczowi "nie" jest passe i gracz musi mieć możliwość 100% wyczyszczenia gry za pierwszym przejściem. I teraz gracze z automatu oczekują tego w każdej grze.
Winę ponosi brak czasu, ilość gier, a także ich design. W dzisiejszych czasach tylko niewielki procent graczy w ogóle kończy gry, nawet takie krótkie i liniowe na kilka godzin, a co dopiero RPG na kilkadziesiąt czy kilkaset. Przechodzenie ich ponownie to już rozrywka zarezerwowana dla jakiegoś promila graczy, zupełnie nieistotnego statystycznie. Realia są takie, że większość ludzi chce przeżyć jedną, intensywną, satysfakcjonującą i pełną przygodę, która zaoferuje im wszystkie smaczki za pierwszym razem, bo kolejnych po prostu nie będzie. Tym bardziej, że gier faktycznie zasługujących na ponowne przejście jest ledwie garstka, a większość, nawet takich oferujących tzw. "branching narratives", zwykle daje ci 10-20% nowości i 80-90% tego samego, co w RPG na kilkadziesiąt godzin zwykle oznacza mozolne klepanie nudnego contentu (bo znamy już wszystkie zwroty akcji), żeby dokopać się do faktycznych nowości, które często i tak okazują się iluzoryczne, bo fabuła prowadzi w dokładnie ten sam punkt, tylko inaczej.
Mechanika czasu w tej grze jest zaskakująco... daremna. Twórcy szumnie zapowiadali, że będzie stanowić fundament rozgrywki, ale praktycznie wszyscy recenzenci są zgodni, że nie jest to prawda, bo czasu jest tyle, że spokojnie można ukończyć wszystkie zadania fabularne i jeszcze zostanie spory zapas. Całej mapy nie wyczyścisz, bo to zjada ok. 40 dni, ale nawet wtedy rezygnujesz praktycznie tylko ze śmieciowych aktywności, dających XP i loot (które ponoć wcale nie są nawet wymagane do komfortowej zabawy, bo w grze można robić naprawdę OP buildy).
Moja hipoteza jest taka, że wiele miesięcy temu developerzy faktycznie chcieli mocnej wbetonować ten system w rozgrywkę, ale widząc duży i zdecydowany opór graczy, postanowili go mocno złagodzić. Moim zdaniem słusznie, bo ogół graczy po prostu nie lubi mechanik wywierających presję i to się najpewniej nigdy nie zmieni. Większość z nas gra w takie gry z chęci eskapizmu i przeżycia fajnej przygody we własnym tempie i na własnych warunkach, a nie żeby dokładać sobie stresu, którego i tak mamy pod dostatkiem w codziennym życiu. No a przy takim budżecie nie możesz sobie pozwolić na robienie niszowej gierki dla garstki zapaleńców i musisz zawojować głównie mainstream, inaczej możesz pakować walizki.
Cała ta sytuacja pokazuje zresztą, że to, co wiele osób mówiło od początku: "Dajcie nam po prostu grę w stylu Wiedźmina 3" (w sensie klimatu i pisarstwa), okazało się trafne i żadne udziwnienia nie są potrzebne. W BoD można grać (z grubsza) jak w W3, olewając system czasu i wcale nie psuje to zabawy. Nie zdziwiłbym się, gdyby za jakiś czas w opcjach pojawiła się możliwość wyłączenia lub przynajmniej customizowania upływu czasu, nawet do poziomu, gdzie wyczyszczenie mapy i uratowanie rodziny staje się możliwe. Tak samo widzę tu przestrzeń na customizowanie w drugą stronę, dla tych, którzy faktycznie chcą poczuć presję i np. obniżyć sobie limit do 20-15 dni. Wtedy każdy byłby zadowolony, a BoD tylko by na tym zyskał, przyciągając nowych nabywców.
Potem sie dziwia gracze ze wszystkie gry robi sie na jedno kopyto.
Prezentujesz tutaj zasadniczy błąd myślowy. To, że coś jest nowe (lub rzadko wykorzystywanie, bo koncepcja czasu jako zasobu już w grach istniała), nie oznacza z automatu, że jest to dobre, warte uwagi i należy to przyjmować z entuzjazmem. Gdyby np. CDPR wpadł na pomysł przy okazji Wiedźmina 4, że miecze Ciri pękają po jednym uderzeniu i stają się niezdatne do użytku aż do momentu naprawy, to uznałbyś, że to fajna i ciekawa koncepcja? Przecież to brzmi super oryginalne i nikt na to jeszcze nie wpadł, więc na pewno musi sprawiać masę frajdy, prawda? Ludzie chcą nowości, ale nie nowości dla samej nowości, tylko takiej, która rzeczywiście wnosi do gry coś fajnego i wartościowego.
A tu sytuacja jest jeszcze bardziej klarowna, bo ta koncepcja nie tylko intuicyjnie brzmi dla wielu graczy bardzo słabo. Ona była przetestowana w praktyce, gdzie faktycznie się okazało, że większości ludzi psuje ona zabawę i pogarsza doświadczenie z grą.
Ten tryb upływu czasu miałby nawet sens i byłbym całkiem fajny gdyby dotyczył jedynie głównej osi fabularnej (z jej rozgałęzieniami), oraz podczas podejmowania decyzji. Nie powinien w żaden sposób ograniczać rozwoju postaci podczas eksploracji. Nie powinien też uciekać podczas czynności takich jak lootowanie skrzyń, wydawanie punktów umiejętności, walki z bandytami w obozach itp.
Kto chce to zagra tak albo inaczej, grunt to wspierać i kupować na GOG albo Steam.
Jak chcę poczuć presję czasu to siadam na kibel w momencie, w którym powinienem już jechać do pracy. Sam z chęcią ściągnę tego moda. Chcę ją przejść w miarę kompletnie, poznać większość questów i poznać kolejny tytuł, a nie się irytować patrząc na zegarek jak na wspomnianym kiblu, gdy jestem już spóźniony do roboty.
Czekałem z zakupem aż będzie taki mod. Ja lubię grać w RPG w swoim tempie, zrobić wszystkie questy poboczne, nie spieszyć się z główną fabułą, grać jak lubię. Jak chcę mieć "konsekwencje swoich wyborów" to po prostu wyborów dokonam sam bez devsów dyszących mi nad głową. Plus jest absolutnie idiotyczną mechaniką skracanie czasu na zrobienie fabuły... przez awansowanie/rozwiajanie postaci. To jest dosłownie 50% RPGów - rozwijanie postaci.
Dlatego w gry gram tylko na PC bo modami zawsze załatam jakąś durną cześć "THE VISION" developerów.
Chwała moderom.
Niech dodadzą opcję taką w patchu i będzie ok, jeszcze jakby były inne linie questów cale to ok, a to tylko upierdliwa przeszkadzajka. Ludzie nie mogą robić dobrze tego co umieją robić, trzeba wkurwiac graczy albo beznadziejnymi rozwiązaniami albo robieniem z ludzi idiotow że licencje są lepsze niż własność. Pamiętajcie kto Wam płaci najwięcej, ludzie dorośli z grubym portfelem, więc nie irytujcie ich.
Nie widzę sensu wpychania do gier takich pierdół jak upływanie czasu tylko po to, żeby potem ostatecznie wydawać patcha, który to wyłącza lol. To powinno być już od początku możliwe do wyłączenia. A nie, że trzeba się z czymś spieszyć, potem nie ma czasu np. na zrobienie misji pobocznych czy coś itd. Niczym Aliens: Dark Descent.
Jak dla mnie zabrakło informacji w tym całym marketingu tej gry czy po zakończonej fabule można wrócić do jakiś aktywności w świecie gry. Bo jeżeli można to po co robić wszystko przed końcem fabuły?
PS. po minięciu czasu wiem, że można robić aktywności, ale czy po fabule przed 30 dniami można?
Kompletnie nie jestem zaskoczony, to co robi ten mod twórcy powinni dodać od początku w ustawieniach gry.
HAHAHAHA mówiłem wielokrotnie, że niema się co obruszać tym ich upływem czasu, bo bardzo szybko znajdzie się na to rozwiązanie, to się ludzie jeszcze zemną wykłócali XD
Mnie bawi, że kogoś to w ogóle boli, co was obchodzi jak ktoś lubi grać w gry SP, jedni używają cheatów, inni dodają wielkie cycki czy nude mody, jeszcze inni blokują niechciane mechaniki, serio nikt wam nie karze tego instalować. Żyjcie i dajcie żyć innym XD
I dobrze, ja pobiorę ten mod bo odechciewa się grać z tym limitem czasu. Wkurza mnie takie coś :D A osobiście jestem perfekcjonistą i wszystko musze zrobić w giercę.
W którym miejscu zrobiłem błąd? w słowie "giercę" ? No chyba Cię pogięło, że się czepiasz czegoś takiego :D Wkradła się mała literówka i halo robi facet. W gierce, zadowolony? Jak miałbym się czepiać takich rzeczy to kolego malinowy perfekcjonizm w interpunkcji by się u Ciebie przydał, bo ten przecinek przed „i” to straszny błąd. I dopiero wtedy będzie tip-top. Wystawiłeś na pustą.
To jest takie czepianie się, żeby czepiać. Jak nie masz co robić to wiesz co.
Takie rozwiązanie powinno być dostępne do wyboru już na początku gry. Twórcy mogliby sugerować i zalecać rozegranie zgodnie z ich założeniami, ale finalnie pozostawić wybór graczom. Z tego samego powodu w grach są dostępne poziomy EASY, MEDIUM, HARD - każdy wybiera pod siebie i swoje możliwości. Wystarczy proste pytanie: Czy twórcom zależy, żeby w ich tytuł zagrało 1000 osób, czy 100000?
Drodzy twórcy, może i staracie się coś przekazać przez tą mechanikę, ale już pierwszego dnia My gracze robimy co możemy, żeby ją wyłączyć (oczywiście nie wszyscy). Może przy kolejnym patchu, albo projekcie zastanówcie się chwilę nad tym przypadkiem:
https://www.youtube.com/shorts/RJverdoLwTk
Twórcy silili się na coś ciekawego, coś co przyciągnie do ich gry i wyróżni ją. Okazuje się, że nie jest to mechanika upływu czasu, a fabuła i gameplay.
W CrimsonDesert nie podobało mi się sterowanie, ale gra jest świetna, a sterowanie zostało znacząco poprawione przez twórców, ponieważ słuchają społeczności. W KC nie podobał mi się toporny system walki i zapis gry przez sznapsa - pobrałem na to mod i bawiłem się rewelacyjnie. W stellarBlade nie lubiłem ginąć co kilka minut, to obniżyłem poziom trudności i rozrywka była kapitalna. Nie wyobrażam sobie, że mógłbym odpuścić, któryś tytuł wg Twojego toku rozumowania.
Są też ludzie, którzy grają we wszystko na kodach, trainerach i innych ułatwieniach. Są też Ci, którzy instalują do soulsów Permadeath i zaczynają grę od nowa po każdej śmierci. Wszyscy zmieniają mechaniki pod siebie i z pewnością bawią się świetnie po swojemu.
Jedna mechanika nigdy nie będzie decydować, czy tytuł jest dla mnie 😉
Uwaga UWAGA uwaga... czytaj ze zrozumieniem. Uważasz?
...nie musisz wcale uratować rodziny w te 30 dni, wiesz. Ot będzie to niepowodzenie zadania, tego zadania i tyle. Jeśli zignorujesz ten cel lub minie 30 dni, szansa na ratunek przepadnie, ale gra się nie skończy – NADAL MOŻESZ SWOBODNIE eksplorować świat i wykonywać zadania poboczne. #szok!1!!
To tyle jeśli chodzi o wasze puste pieprzenie i wielkie ograniczenia. Każdy quest ma jakieś wytyczne. Ten ma główną wytyczną określoną czasem. Gra się po nim nie kończy.
Jak w mass effekcie wybierałeś jedno z zakończeń to co? Pobierałeś moda na to żeby wszystkie trzy zakończenia działały razem? Naraz? Dociera do Ciebie że nie rozumiesz jak to działa i pieprzysz głupoty? O albo jak uratowałęś kajdana zamiast tej aszli czy na odwrót, to co? Mod żeby oboje żyli dalej?
Nieuratowanie w ciągu 30 dni rodziny jest zakończeniem tego zadania, które nie blokuje dalszej gry. Jak w innym zadaniu masz napoić szlachcica jakimś syfem żeby zatruł krew wampirowi to zawsze ginie Vera. Uwaga. Jak pominiesz ten quest całkowicie nie robiąc go to Vera będzie żyła.
Ograniczenie 30 dni jest skierowane tylko do jednego zadania żeby wykonać z efektem ratuj.
Ciesz się z gry w swoim tempie ale nie pieprz głupot nie mając wiedzy. Bo ta mechanika nie dotyczy całej gry, tylko jednego zadania.
Uratuję rodzinkę, bo taki mam plan i wyczyszczę mapę, a to wszystko w kolejności jakiej zechcę.
Nie unoś się, graj sobie po swojemu. Szerokości Ci życzę z limitem czasowym.
Szczerze mówiąc nie rozumiem za bardzo... Czytam komentarze i spotykam ze stwierdzeniami, że ludzie nie mają czasu na granie, a najbardziej zaskoczył mnie komentarz jednego ludzia, że przecież taki W3 też nie był projektowany na wielokrotne przechodzenie...
Qurde pierwszy kontakt z grami miałem na Atari i Commodore. I moje zdanie jest takie, że lata temu dostawaliśmy mniej gier, znacznie mniej ale trafiały się takie pozycje w różnych gatunkach, które ogrywało się na pamięć. Mi nue robiło to problemu i miałem z tego frajdę za każdym razem.
I zmierzam do tego, że może mamy "wolność Tomku w swoim domku", ale nie zrozumiem osoby, która by z braku czasu wydawała 300zl za grę po to by coś co jest zaprojektowane by ukończyć co najmniej 2 jak nie 3 razy, przejść raz z użyciem modów i odstawić na półkę.
Spoko, każdy i tak zrobi jak chce, ale ja tego zwyczajnie nie pojmuję 🤷
A potem oczywiście będą narzekać.
Niech zmodują cenę na steam lepiej. Bo jest absurdalna jak za takie drewniane AA. Już im się dupach przewraca. To z 150zl powinno kosztować tak maks. Pierwsza ich gra a kosztuje prawie tyle co gta 6.
Niedawno grałem w Hell Clocka -taki miks Roguelike’a i ARPG - tam były misje na czas, ale można było ten zegar zablokować - więc ostatecznie grało mi się miło i przyjemnie - nabiłem w niej ponad 88godzin. Jak bym miał się cały czas ścigać z czasem, to pewnie bym sobie szybko dał spokój. Moim zdaniem gra powinna sprawiać przyjemność a nie frustrować. Tak jak ktoś już tutaj pisał - co szkodzi dać graczom wybór ? Przejdę tak jak mi się podoba, a jak już dobrze będę wiedział o co chodzi to będę się mógł sprawdzić z jakimiś limitami. Dziwię się twórcom, że nie zależy im na potencjalnie większej liczbie graczy (nabywców gry) w imię trzymania się jakiejś własnej filozofii. Inna sprawa, że chyba twórcy tej gry Polaków mają w "głębokim poważaniu" - podobno polska cena znowu jest jedną z wyższych ( to chyba tak w ramach patriotyzmu lokalnego). (1/2).
Jeszcze tylko dopiszę, że jak dla mnie wszystkie soulsliki powinny mieć różne poziomy trudności, tak bym mógł się grą delektować a nie 50 razy podchodzić do jakiegoś bosa - wiem, że niektórym sprawia coś takiego niewysłowioną przyjemność (w końcu udało mu się opanować wszystkie mechaniki gry, miał szczęście itp.) - ale niektórym. Ja często gram dla fabuły, ewentualnie chcę podziwiać wykreowany świat - a mi się te możliwości zamyka. Czy nie lepiej dać wybór graczom? Wiem że było na ten temat już dużo dyskusji - ale piszę o tym w nawiązaniu do tego, że twórcy gier sami sobie robią pod górkę (tak jakby specjalnie nie chcieli więcej zarobić). Co szkodzi dać graczom wybór? - bo wszyscy zaczną grać na najłatwiejszym poziomie/ bez limitów czasu - skoro ktoś tak chce grać to jego sprawa. To, że może tym zepsuć sobie w jakimś stopniu odbiór gry? - też jego sprawa. Może ja chcę przejść grę na luzie, opanować podstawy i ewentualnie wówczas dopiero się sprawdzać? (2/2).
Mogli wydłużyć ten czas w najniższym poziomie trudności i trochę go tam odwlec, no ale i tak mi tam to nie przeszkadza, nie zdąże z uratowaniem to trudno, a i tak chce wszystko zrobić co się da, przed walką z głównym wampiroskim, dla mnie ta rodzina w momencie porwania została już spisana na straty xd
Wydawanie punktów umiejętności przesuwa czas... I to jest wielki minus .........