Trochę antyreklamę zrobił grze.
Mechaniki symulacji świata są dobre wtedy, kiedy widząc je w działaniu, dochodzimy do wniosku, że faktycznie w rzeczywistości zadziałoby się bardzo podobnie. Np. kiedy w CKII umierają ci po kolei wszyscy szpiedzy, ponieważ jedna obrażona postać o wyższym poziomie umiejętności chce zająć ich miejsce, to myślisz sobie "rzeczywiście, ma to sens..." twórcy mogli nie zaplanować tego mechanizmu, ale zestawienie różnych, realistycznych mechanik dało w efekcie realistyczne wydarzenie.
Natomiast kto niby, chcąc obrabować sklep, będzie najpierw po kolei wchodził w pyskówki z każdym klientem, skupiając na sobie uwagę uwagę ochrony i zwiększając liczbę osób, które zapamięta jego facjatę?
Wydaje mi się, że dobrze pomyślane mechaniki symulacji powinny sprawić, że graczowi opłaca się podjąć takie działania, jakie podejmują ludzie, którzy z sukcesem okradają sklepy...