Tworzenie gier nie wygląda, że robisz co wymyśliłeś, tylko rozwiązujesz problemy żeby uzyskać zadowalający efekt. Mgła w Silent Hillu powstała przez ograniczenia sprzętowe, combosy w Street Fighterze 2 w wyniku buga. Z produkcji czwartego Residenta powstały trzy różne gry.
Wpisywanie promptów eliminuje wiele etapów produkcji, które pozwalają się rozwijać twórczo
Albo wyjątkowy styl graficzny dla Super Mario Bros na NES powstał również przez ograniczenia sprzętowa, a kreatywność twórca bardzo pomaga.
Gdyby nie fakt, że komputery za czasów DOS były za słabe, to nie byłoby styl graficzny pixel-art. Potem zawdzięczamy to dla nowe gry takich jak Last Door, Replaced i Octopath Traveler.
AI ma służyć tylko do ułatwienie życie ludzie w wykonaniu monotonne i powtarzalne czynności. Można robić coś w ciągu parę dni, kiedy normalnie zajmie to parę miesięcy.
Ale jeśli chodzi o kreatywności i nieprzewidywalności i "dusza", to ludzie nadal są niezastąpione. AI nie może tego zastąpić i nie może być używany do kradzieży czyjej pracy. AI kopiuje tylko gotowe rozwiązanie, ale nie wymyśla z niczego.
Jestem przeciwnikiem AI ale tutaj to akurat gadaja straszne glupoty :/
Po pierwsze: ilosc przeradza sie w jakosc, jesli AI wygenruje milion scenariuszy w godzine to duzo wieksze szanse ze ktorys okaze sie hitem.
Po drugie: Nie ma sensu opowiadac o przyszlosci z dzisiejszej pozycji. To tak jakby w latach 90 mowic ze w internecie nigdy nie bedzie stremowania filmow bo internet jest za wolny. A teraz mamy 4k filmy na komorce. Wiec AI za 5 lat moze kretywnoscia zmiatac ludzi z planszy.
Po trzecie: "Nigdy nie zastpai ludzi" a prezeski sami zwalniaja ludzi masowo i ich zastepuja AI.
Po czwarte: Z tym ze Kevin Sam w Domu jest jakims mocno kreatywnym filmem to nie przesadzajmy, po prostu zadecydowalo szczescie i pare elementow ze okazal sie popularny.
Nie zawsze. Potrzeba jest człowiek, który potrafi znajdować parę z scenariuszy i połączyć kilku w jedno, by stworzyć naprawdę dobry pomysł. No, też musi ocenić, czy pomysł jest dobry, bo ma uczucie.
Po trzecie: "Nigdy nie zastpai ludzi" a prezeski sami zwalniaja ludzi masowo i ich zastepuja AI.
To zależy od tego, jakie zadanie zostaną przydzielone. Jeśli chodzi o kopiowanie i poprawianie prace, to AI może jest w stanie zastąpić. Istnienia fabryka i automatyzacja w erze przemysłowa sprawi, że dużo ludzie stali się zbędne, bo nie potrafią wszystko dobrze pilnować i biorą kasy.
Ale jeśli chodzi o kreatywności i udział w nieprzewidywalne sytuacji, to ludzie nadal są niezastąpione. AI przewiduje tylko gotowe scenariuszy, co już było.
Po czwarte: Z tym ze Kevin Sam w Domu jest jakims mocno kreatywnym filmem to nie przesadzajmy, po prostu zadecydowalo szczescie i pare elementow ze okazal sie popularny.
Na przykład, że aktorzy są naprawdę dobrzy i wyjątkowi. Tak jak Jaś Fasola jest nie do zastąpienia. Jeśli trafimy na kiepskie aktorzy, albo ktoś z LGBT, to pomysł na filmu niczego nie uratuje. Liczy się całość.
Nie ma sensu opowiadac o przyszlosci z dzisiejszej pozycji.
Racja. Nie ma sensu. Ale sam fakt, że ludzie są niezastąpione w kwestii kreatywności i udział w nieprzewidywalne sytuacji, to jest niezaprzeczalna prawda. Ludzie są nieprzewidywalni, a roboty są przewidywalni do bólu. Czy słowa jest prawdziwa, to czas pokaże. Pożyjemy i zobaczymy.
Więc jeśli hity rodzą się z zaskoczenia, zbiory danych ci w tym nie pomogą, bez względu na to, jak są zaawansowane.
Jak on chce stworzyć hit czy cokolwiek nie mając danych? :D
Rozumiem, że niemowlak, który dopiero co wyszedł z łona matki, jest wstanie skomponować jakikolwiek utwór, bo przecież dane nie są potrzebne. Vivaldi nie skomponowałby swoich utworów, gdyby nie miał danych. Jakby urodził się w innej rodzinie, nawet takiej "muzycznej", to jego utwory byłby całkiem inne, bo jego mózg miałby inne dane zdobyte przez te lata życia.
Dane i narzędzia to podstawa, niezależnie czy tworzy człowiek czy ai.
Człowiek tworzy w niemal ten sam sposób co ai. Ma zbiór danych w którym się porusza i łącząc kropi, tworzy coś nowego.
Różnicą jak jest, to miejsce obliczeń, bo u człowieka zachodzą jeszcze modyfikatory chemiczne, które wpływają na wynik końcowy.
Sama budowa mózgu ma wpływ na inteligencje, a ta wprost przekłada się na kreatywność.
Dlatego na całym świecie w rożnych cywilizacjach nie mających ze sobą kontaktu, ludzie stworzyli podobnie zaplatane kosze wiklinowe, bo dysponowali podobnymi danymi. Gdyby w jakimś miejscu wiklina byłaby dość mocno różniąca się, to takie kosze mogłyby tam nie powstać, bądź byłby inaczej skonstruowane. A, że wiklina ma podobne właściwości na całym świecie, człowiek dysponuje takimi simami palcami, to powstały niezależnie w różnym czasie podobne splątania.
Tym czasem muzyka AI, która co chwilę staje się viralowa. Obrazy malowane, które wygrywają konkursy artystyczne, zdjęcia które wygrywały najważniejsze nagrody fotograficzne.
Sztuka to nie jest prosta matematyka, bo gdyby tak było to mistrzów malarstwa mielibyśmy na pęczki czy kompozytorów.
Sztuka, to oddziaływanie artyzmem na glebie człowieka. Nie ma znaczenia w sztuce, kto jest autorem. Jest to duży atut, ale w odbiorze aż takiego znaczenia nie ma.
I tak i nie. Koniec końców człowieka i naszej niepowtarzalnej "głupoty" nic nie zastąpi. Błędy i niedoskonałości często okazują się walorem np w muzyce. Przykłady które znam:
Roxanne - The Police - Sting przypadkowo usiadł na klawiaturze pianina, wydając okropny, niepasujący akord i jeszcze śmieszkował xd
Hey Jude - The Beatles - przypadkowe przekleństwo
Gimme Shelter - The Rolling Stones - wokalistce "pękał" głos i zamiast nagrać to czysto zostawili.
Sweet Emotion - Aerosmith - nie wymienili perkusji i koleś grał na zepsutej XD
Heroes - David Bowie - Fripp nagrał kilka ścieżek gitary, wykorzystując sprzężenie zwrotne ze wzmacniacza. Producent z doopy połączył trzy podejścia, które docelowo nie miały być łączone.
Z gier to nasza rodzima Płotka a z filmów można by wymieniać bez końca.
Oczywiście że będą powstawały filmy, gry i muzyka generowane przez AI ale wątpię że odniesie to ponad czasowy sukces i koniec końców praca człowieka zawsze będzie najbardziej doceniana i warta wydania pieniędzy przez konsumenta końcowego.