Bo prawda jest taka, gdyby każda firma na świecie zezwoliła np. na modowanie swoich gier za kasę, to możecie być pewni, że 95% modyfikacji byłaby płatna.
Niestety ale jest wiele modów na platformach typu patreon gdzie trzeba wykupić subskrypcję by mieć z miesiąca na miesiąc dostęp do danej modyfikacji i jej ewentualnych aktualizacji. Można co prawda zapłacić raz i zachować moda w aktualnej wersji na zawsze, ale jeśli aktualizacja pojawi się w kolejnym miesiącu to pozostaje zapłacić drugi raz.
Mody powinny być darmowe, chyba że twórca modów dostanie odpowiednie pozwolenie/licencję od wydawcy gry na ich sprzedaż.
Choć kultura moderska raczej stoi po stronie darmowej zawartości.
Była sobie gra Blizzarda, Warcraft 3.
Jeden z graczy stworzył do niej moda, custom mapkę o nazwie Defense of the Ancients, w skrócie DOTA.
Tak powstał gatunek MOBA, a custom mapka finalnie przekształciła się w znaną dziś każdemu grę DOTA 2.
Riot zatrudnił kilku pierwotnych twórców moda DOTA i tak powstała konkurencyjna dla DOTA gra League of Legends (LoL). LoL to również w prostej linii potomek moda do WoW 3.
W czasie rozkwitu DOTA 2 małe chińskie studio zrobiło inspirowanego grą Mahjong moda o nazwie Dota Auto Chess. Tak powstał gatunek Auto Battler.
Mod zyskał tak gigantyczną popularność, że DOTA (po nieudanych rozmowach o przejęciu Auto Chess) wydała własny auto battler o nazwie Dota Underlords. Riot nie pozostał z tyłu i stworzył Teamfight Tactics (TFT).
Blizzard też podłączył się do tego wagonu i stworzył Hearthstone Battlegrounds. Tak więc w pewien pokrętny sposób Blizzardowy Battlegrounds to daleki potomek moda do WoW 3. Historia zatoczyła koło.
Swoją drogą, inny popularny mod do Warcraft 3 o nazwie Elemental Tower Defense zainspirował cała serię podobnych modów i zapoczątkował gatunek, który znamy dziś jako Tower Defense.
Tak więc doceniajmy mody i ich twórców. Mody to nie tylko mniej czy bardziej użyteczne kosmetyczne dodatki, ułatwienia czy dodatkowy kontent. Mody to często wyraz wyobraźni i inwencji wykraczające poza granice tego, co oferują wielkie studia.