Mam nadzieję że o mechanice wydalania nie zapomnieli. Lucia musi zmieniać tampony. Jason po bójce złamie szczękę i przez miesiąc będzie musiał chodzić z takim metalowym aparatem. I trzeba pamiętać o zakładaniu czystej bielizny co rano...
Po prostu rozwinięcie systemu z RDR2, gdzie też się kupuje jedzenie, poluje, gotuje, piecze itd. Już wystarczy, że pewnie przy sobie będziemy coś nosić, żeby uzupełniać zdrowie itd. zakładając, że to będzie działać jak w RDR2. Ta lodówka to faktycznie byłaby przesada, ale z drugiej strony można by kupować na zapas i gdyby nam brakło, a nie mielibyśmy miejsca w ekwipunku to reszta trafiałaby do lodówki, z której w razie uszczuplenia zapasów w "sakwie" byśmy je brali.
Strasznie durna wypowiedź. Przecież w GTA trzeba jeść by nie umrzeć, więc jak mechanika kupowania jedzenia miałaby coś zmienić? Przecież doszłoby tylko tyle, że jedzenie moglibyśmy mieć przy sobie zamiast latać po hotdoga do budki.
Jeżeli to byłoby zbyt skomplikowane, to ewidentnie R* swoich odbiorców ma za idiotów.
✅No jestem ciekaw jak z tym Jasonem wyjdzie, czy rzeczywiście jest uległy (chociaż zabija hurtowo) a Lucia to girl boss,
bo póki co tak to właśnie wygląda.
Następny materiał to fabuła, postacie więc sporo się wyjaśni w tym temacie 😁
A gdyby to był stoicyzm to zajebiście , cieszyłbym się, stoicyzm to jest zestaw pożądanych wręcz cech u faceta.
też myślę, że to po prostu stoicyzm. Np. scena, w której go pyta o to, w której sukience lepiej by wyszła. A on mówi, że w tej, ona zaczyna kwestionować, to on zaraz mówi, że jednak w drugiej. A jak się przy tym zachowuje? Spokojnie, reakcja bardziej wskazywała na "a mam to gdzieś, byleby niepotrzebnie się nie kłócić o byle pierdołę". Czy naprawdę byście kłócili się z dziewczyną o jakąś pierdołę, bo ma jakieś widzimisie jak to zresztą zdarza się każdemu? Normalny człowiek po prostu powie, byleby załatwić sprawę unikając przy tym wywoływania niepotrzebnych kłótni, tym bardziej jeśli jest to po prostu pierdoła. Zresztą też typowi się spieszyło, więc tym bardziej nie miał ochoty na kłótnię gdy czas naglał.
Właściwie to chyba każda opcja jest lepsza niż Jason ciapa, spolegliwy i z osobowością drewnianej deski:)
Im się butelki w lodówce spawnują a tu pierdololo o zakupach? Ciekawe czy będzie można później ubrać jednak tą cekinową i wyjść trzymając się za ręce na miasto.
Mam nadzieję że o mechanice wydalania nie zapomnieli. Lucia musi zmieniać tampony. Jason po bójce złamie szczękę i przez miesiąc będzie musiał chodzić z takim metalowym aparatem. I trzeba pamiętać o zakładaniu czystej bielizny co rano...
Moim zdaniem twórcy dobrze zrobili, że z części takich mechanik zrezygnowali. Realizm sam w sobie nie zawsze sprawia, że gra staje się lepsza.
Przy projektowaniu gry trzeba sobie często zadawać kilka prostych pytań:
1. Czy dany element gry jest faktycznie ciekawy?
2. Czy dana mechanika nie będzie po pewnym czasie niepotrzebnie męczyć gracza?
3. Czy dany element ma jakiś rzeczywisty wpływ na rozgrywkę?
4. Czy w ogóle pasuje do rodzaju gry, który tworzymy?
W przypadku GTA trzeba pamiętać, że jest to przede wszystkim gra akcji z otwartym światem, z pewnymi elementami RPG i symulacji, a nie symulator życia w rodzaju The Sims. Dlatego nie widzę większego sensu w dodawaniu mechanik tylko dlatego, że są realistyczne.
Jeżeli jakaś czynność daje graczowi ciekawe możliwości albo wpływa na rozgrywkę, to jak najbardziej warto ją rozwijać. Ale jeśli jej jedynym zadaniem jest symulowanie codziennych obowiązków, np. regularne robienie zakupów i uzupełnianie lodówki, to bardzo szybko może się z ciekawego detalu zrobić zwykły obowiązek.
Pierwszy czy drugi raz ktoś pomyśli: „Ale detal, naprawdę można nawet zrobić zakupy do domu”. Po kilkudziesięciu godzinach może już być raczej: „Serio, znowu muszę jechać po żarcie?”.
Dla mnie najlepszy realizm w grach to taki, który wzbogaca gameplay i świat, ale nie przeszkadza w robieniu tego, co jest główną atrakcją danej gry. W GTA chcę przede wszystkim jeździć, wykonywać misje, strzelać, eksplorować świat i robić różne akcje, a nie pilnować, czy Jasonowi skończyło się mleko w lodówce. :D
Ciekawe czy będzie skórowanie zwierząt, i nie zapomną o tym fajnym systemie który jest dobrze zrobiony.
Skoro zrezygnowali z zakupów w sklepie to dlaczego zostawili jedzenie w restauracji? To się kupy nie trzyma.
Zawsze mogli dać opcję w menu poziomu trudności, wyłączającą wymóg tankowania czy spożywania.
Pytam się, gdzie jest realizm chodzenia/biegania po piasku, który spowalniałby ruchy? Raczej ni ma :/
Taaaa... Twórcy gier i filmów zawsze nadymają się jak puzony, jakie to cudowne dzieło zrobili, achy i ochy zewsząd. A potem okazuje się że produkt jest całkiem przeciętny.
A kiedy będzie dobry model walki jak np. w TLOU2 ? Bo to co widać na zwiastunie wygląda gorzej od nowego Bonda, nie wspominając o TLOU2
Szczerze to rozwiązanie jest raczej proste: po prostu wystarczyło aby jak w starych grach, wykonywana czynność omijała dużą część i była szybka, czyli autem podjeżdżamy do marketu w odpowiednie miejsce, od razu płacimy i już do domu jedziemy, podchodzimy do lodówki, mała interakcja i lodówka pełna. W praktyce tylko lekko zbacza się z kursu, ale jednak też znowu to by było niepotrzebne, bo tak skrócone nie dodałoby to immersji.
Ewentualnie jeszcze pozostaje rozwiązanie, by to było opcjonalne i do włączenia w opcjach. Jak np. ktoś bardzo lubi immersyjność, to sobie to włączałby. Wilk syty, a owca cała, oczywiście i tak na implementacji tej immersyjnej musiałyby pójść dodatkowe pieniądze.
haha;)
Czy w Rockstarze wiedzą że człowiek może doświadczyć realizmu jak odejdzie od komputera?
Szkoda, byliby dobrą konkurencją dla Simsów. Ja tam wielkim fanem symulacji życia nie byłem, ale poboczne wersje konsolowe mi się podobały kiedy sterowało się swoją postacią właśnie jak w jakimś GTA.
Takie mechaniki to chyba z braku innych konceptow. Tankowanie moze jeszcze przejdzie, rozumiem z fizyka cieczy.
Zaawansowane interakcje oraz konwersacje z NPCami bylyby wazne plus zaawansowany system niszczenia. Idealny bylby wybor sciezki zyciowej ktorej wiekszosc nie moze wybrac w realnym swiecie po ukonczeniu wszystkich watkow np. przedsiebiorca, szef mafii, przywodca polityczny lub religijny. Tworzenie na zywo wlasnej sciezki fabularnej. Eh niestety to nie ta epoka jeszcze rozwoju elektronicznej rozrywki gdzie konsole sa kula u nogi w rozwoju. Czekamy na Cyberpunka 2 i HL3
Mnie sie wydaje ze gracze czasem czegoś chcą, bo tak im sie wydaje ze chcą, ale tak naprawde tego nie przemyśleli. Absolutny realizm brzmi swietnie, no bo czemu nie zrobic swiata gry maksymalnie podobnego do naszego, to byloby super. Ale tylko na papierze, dopoki nie musisz w to grac i dbac o kazdy irytujący bzdet z normalnego swiata ktory w grach jest pomijany- paliwo, jedzenie, sikanie, kupa.
Latwo w tym wszystkim przedobrzyc i zrobic niegrywalną gre. A to ma byc w sumie rozrywka, a nie symulacja.
Gdzie Lucia ma biust? To tak wygląda że raz coś tam jest a raz nie ma ( w zależności co założy na siebie)
Peter Molyneux ostatecznie uznał, że owa mechanika może niepotrzebnie skomplikować rozgrywkę. Zespół musiał więc „uprościć ten system”
Buuu kłamca, oszust dlaczego to zrobił?
Rockstar ostatecznie uznało, że owa mechanika może niepotrzebnie skomplikować rozgrywkę. Jak przyznał Nelson, zespół musiał więc „uprościć ten system”.
Brawo, brawo! Po co te bzdety!
A kultowym gta zostaje GTA: San Adreas. Pełen takich bzdetów.
Jestes w trakcie misji i nagle zachcialo ci sie srac, ale jeszcze do tego strzela do ciebie Policja. Najgorzej XD
Chociaż przydałoby się coś takiego że jak kupujesz coś ze sklepu np. jedzenie to żeby nie działało jak w GTA V w trybie fabularnym że od razu pasek zdrowia się powiększa tylko żeby dało się to później zjeść szczególnie gdyby zmienili system regeneracji zdrowia (starsze GTA tego nie miały i było według mnie lepiej)