Samo to, że GTA 6 najprawdopodobniej, bo niby czemu nie, miałoby mieć o wiele lepsze postacie np. na poziomie RDR2 + świat pełen detali też jak RDR2 to wyjaśnia.
Ja też nie kumam fenomentu. Ostatnio przechodziłem GTA V. W połowie kampani gra mnie kompletnie znudziła. Wszystkie aktywności zrobiłem tylko raz, bo nie widziałem sensu ich powtarzania. Oczywiście, sam świat itp. jest wybitnie zrobiony, ale sama gra jako gra? Przereklamowana.