"dyskusja schodzi na kwestię obwiniania graczy za to, że nie wspierali gry"
No i to jest clue exclowych głów. Przekonanie, że jak się tworzy grę usługę to OBOWIĄZKIEM graczy jest wspieranie jej przez sam jej model biznesowy. Przekonanie podsyca fakt, że ludzi na świecie jest od groma więc NA PEWNO znajdzie się ktoś gotów za to zapłacić. Sytuacja komplikuje się gdy wypuszczasz takie krapiszcze, że pod teaserem ludzie suchej nitki nie zostawią. Ci - w rozumieniu narcystycznych głów ze studia - hejterzy zabrali im możliwość dotarcia do widowni, która nie zasugerowałaby się ich zdaniem gdyby go na głos nie wyrażali. Na takie pomysły wpadają tylko: a) scamerzy b) osobowości narcystyczne.
Problem w tym, że panowie w garniturach z Excelem pod pachą traktują graczy jak stały zasób. Myślą, że zawsze zarobią na nas w ten sam schematyczny sposób, bo tak im wychodzi ze słupków. Widzą sukces u konkurencji i kopiują go 1:1, licząc na te same zyski. Może w innych branżach to przejdzie, ale w gamingu jest zbyt wiele niuansów, by wszystko projektować wyłącznie pod sztywne tabelki i cudze pomysły.