Ogarnęli, że coś im się zesrał "pijar" na początku. Rychło w czas, jak wizerunek targów już padł na pysk.
Jak mawiają Amerykanie - "The damage is done!"
Niektórzy teraz pewnie 3 razy się zastanowią, czy warto tam wrócić.
Jakbyś czytał wcześniejszego newsa to byś wiedział, że gościa od indora też okradli, a on sam dłubie nad swoją grą od lat. I Redzi obiecali mu pomoc.
Chłopie, to nie te czasy, że są sami bogaci devi tam zaklepują miejsce. Dziś takie targi to też szansa dla tych najmniejszych, którzy robią gry w 10 osób i na takich targach chcą zainteresować wydawców, graczy i prasę, by coś napisała o nich.
Pomyliły się Ci chyba lata 90, czy 2000, gdzie na targach pasły się same grube ryby.
Nie te czasy, nie te czasy...
Jednak czasem jest siła w kupie, bo tak zachowywali się jak bufony. Teraz jak ich zjechano gdzie się tylko dało to rurka zmiękła i próbują odzyskać wizerunek, żeby przypadkiem w przyszłym roku połowa hali nie była pusta.