To jest kolejny absurdalny pomysł polityków, którzy najwyraźniej nie mają pojęcia, jak działa współczesny internet. Podatek od przesyłanych gigabajtów? Naprawdę? Firmy technologiczne nie wezmą tych kosztów na siebie, tylko przerzucą je na zwykłych użytkowników. W efekcie droższe będą abonamenty, streaming, gry w chmurze i inne usługi, z których miliony ludzi korzystają na co dzień. Najbardziej irytujące jest tłumaczenie, że użytkownicy nic nie odczują, bo przecież internetowe platformy są darmowe. Darmowe? A serwery, reklamy, abonamenty i cała infrastruktura utrzymują się z powietrza? To prosta droga do tego, żeby internet stał się jeszcze droższy i mniej dostępny. Zamiast szukać rozsądnych rozwiązań, politycy znowu kombinują, jak wyciągnąć pieniądze z kieszeni obywateli.
Utrudnianie ludziom dostępu do różnych usług, a te dostępne dla nielicznych (czyt. najbogatszych) Do tego to wszystko prowadzi.
Socjal dla inżynierów sam sie nie opłaci, naprawa miast po protestach 30 letnich "uczniów" też.
Tam gdzie rząd nie ma kontroli swymi mackami... tam trzeba ją wprowadzić, tak to zawsze działa.