Gra wychodzi już w poniedziałek. Ciekaw jestem, czy będzie to coś więcej niż tylko AA Fable.
Podobieństwo nazwy do Forgotten Realms jest zupełnie przypadkowe i niezamierzone ;))
Niestety z gry wychodzi niski budżet.
Jest ładna, schludna, ale bardzo sterylna (Unreal), nie możesz ani okraść ani zaatakować NPC, a skrzynie czy beczki to nie kontenery, tylko jednorazowe znajdźki. Mapa podzielona jest na niewielkie strefy, więc ekrany ładownia między mapami dość często, ale przynajmniej nie przy wchodzeniu do domów. Mapy są dośc liniowe, ale można wracać do wcześniej odwiedzonych stref.
Interfejs i ekrany tak proste, jak się tylko da. Nie ma nawet obrazków itemków.
Nie ma w zasadzie żadnych systemów świata czy zachowań NPC, wszystko jest dość uproszczone znacznie bardziej niż w Fable.
Początkowo kojarzyło mi się to z Kingdoms of Amalur, ale tamtą grę robiła zdecydowanie większa ekipa.
Tutaj studio Titan Roc to ekipa zaledwie 7-osobowa, a cena gry to 134 zł, więc wiele jej wybaczam, ale hitem się ona raczej nie stanie.
Daleko jej nawet do naszego rodzimego Tainted Graila.