Generalnie w tym nowym HP większość postaci wygląda w porządku. Jak nie oceniać ich przez pryzmat aktorów z filmowej trylogii, to dają radę. Niestety nie przy każdym doborze aktora ludzie odpowiedzialni za casting wykazali się kompetencją względem wierności materiałowi źródłowemu. Nie muszę pisać o kogo konkretnie chodzi. No i Hermiona, która zamiast inteligencji na twarzy ma wypisaną jakąś taką.. nieporadność. Ale to już mniejsze piwo. Sam serial niemniej będzie pewnie takim Witcherem Netflixa - dużo ludzi będzie narzekać, wiele rzeczy i spraw będzie pewnie wyglądało źle, ale oglądalność będzie ogromna, bo większość obejrzy choćby z ciekawości.
Dla mnie najslabiej poki co to Hermiona. O ile prototyp byl klasycznym przedstawicielem mlodych, silnych, zaradnych kobiet(ek) to ta z serialu nie wyglada, ale nie da sie stwierdzic bez chocby wysluchania jednego zdania w jej wykonaniu, wiec poczekam na kolejne trailery.
Hagrid nawet daje rade, o ile aktorsko Nick Frost plasuje sie w dolnych stanach srednich (plotka glosi ze gral glownie dzieki swojemu najlepszemu koledze) to tutaj nawet dobrze. Lithgow z jego twarza jak ksiezyc w pelni kompletnie nierozpoznawalny.
To wygląda zaskakująco dobrze. Wiadomo, w Polsce czarnoskórzy aktorzy nie przejdą, ale casting o dziwo dał radę, co jest rzadkością w dzisiejszych serialach. Niemniej i tak jest to trochę serial na siłę, stara ekranizacja się jeszcze nie zestarzała, a dobór aktorów był tam na tak wysokim poziomie, że nie da się mu dorównać.