I co to dało jak i tak jakiś pracownik wykradł kilkanaście nagrań z rozgrywki.
Wystrzelenie nazwy, to właśnie idealny przykład. Każdy planujący taką akcje zrobił by coś podobnego, bo masa baranów uwierzy w to.
Nazwę stworzył już na samym starcie, by właśnie wzbudzić zaufanie. To jest najprostsza metoda. Ludzie od lat łapią się na to, że sprzedawca uwierzytelnia się tym, że napisze na kartce swój nick i zaprezentuje go z towarem który sprzedaje. Dokładnie ten sam mechanizm.
Koleś to najprawdopodobniej pracownik R*, który miał dostęp w pracy do gry. Nagrał kilka klipów kilka lat temu. Potem siedział cicho aż do teraz. To nie jest akcja spontaniczna, czy coś, tylko zaplanowana od wielu lat.
Jakiś pracownik wyczuł kasę. Zaryzykował i jak widać słusznie, bo zgarnął miliony za to. Ślad po nim zaginął i tyle.
Taki pracownik nie zarabia aż takich pieniędzy, by nie zaryzykował dla wielu milionów.
Mógł też współpracować z kimś. Cyberleak był mózgiem, który z R* nie miał nic wspólnego, a inna osoba mogła nagrać dla niego materiały. Jak masz w perspektywie bycie multimilionerem, to myślę, że masa osób pracujących w R*. by chciała być na miejscu Cyberlika czy jego wspólnika.
Praca nad grą trwała lata, dostęp do grywalnej wersji miały pewnie setki osób jak nie tysiące. Wystarczył jakiś prosty graber wpięty w hdmi monitora by zgrać co trzeba. Zero śladu w systemie, komputerze czy plikach. Jedynie musiał uważać na kamery w biurze.
To zaplanowana od wielu lat akcja. R* musi prześwietlić teraz wszystkich pracowników. W pierwszej kolejności tych, którzy odeszli, albo odejdą w najbliższym czasie.
To jest właśnie czysty paradoks. Rockstar stworzył serię gdzie tematem przewodnim była m.in. kradzież samochodów, a koniec końców sam musi się teraz bronić przed próbami kradzieży swoich materiałów. Nie mówię że Rockstar "nauczył" fanów jak łamać granice, ale wiadomo że są ludzie którzy biorą potem na serio to w co grają i robią różne głupoty kończące się nierzadko wizytą na komisariacie...
Znowu gra, mam nadzieję że przez te katorgi czytania i widzenia tego wszędzie, gra będzie niewypałem. Rzygać się chce widząc na każdym kroku gta.
T2/R* po przygodach z GTA VI przy kolejnej części wynajmie całe więzienie i podpisze specjalne umowy z pracownikami że nigdy go nie będą opuszczać siedząc zamknięci w swoich celach dopóki gra nie będzie gotowa. Oczywiście będą tam siedzieć do czasu premiery, aby przypadkiem nie wyciekło coś niepożądanego.
Bo nie są normalni... Większych świrów w giereczkowie ciężko znaleść, w ogóle nie wiem czy to możliwe.
Akurat. Robią se reklamę w ten sposób w przereklamowanej grze. Jeszcze nie wyszła jeszcze nie kupiłem ,nie grałem nawet na YT gameplay a nie widziałem a już rzygac się chce jak tylko słyszę lub czytam GTA 6
Mówiłem, że GTA6 to będzie przereklamowana kicha...
Symulator kryminalisty to jedno, ale czy naprawde na ścieżke kariery musieli wybrać ćw*a?
Ale jedno jest pewne, że GTA VI na 100% dostanie Denuvo. Macie to jak w banku. 😈😈😈💀☠️
Od początku powinni się zabezpieczyć, kiedyś np. już raz wyciekł podczas sprzątania biura screen z GTA VI.