Drugie miejsce najchętniej odwiedzanych stron przez dzieciaki 7-14 lat wprost przeraża
Ja na swoje pierwsze gole baby natknalem sie w miejskim parku, znalezlismy z kolegami po lekcjach "twoj weekend" na lawce, ktos zapomnial ze soba zabrac. Nie wiedzielismy w sumie na co patrzymy, bo mieliśmy 8 lat. Jakos rok pozniej kolega znalazl vhs z niemieckimi pornolami ojca, za co dostal po dupie, ze przez tydzien go w szkole nie bylo. Dzis dostep do porno jest tak prosty, ze dziwie sie rodzicom, ktorzy nie korzystaja z dobrodziejstw technologii i nie uzywaja zadnej formy kontroli rodzicielskiej. Moje chlopaki maja limity i poblokowane apki i strony, ile moge tyle zrobie, sa jedynymi w swoich klasach, ktorzy sie z tym musza męczyc. Inni maja nielimitowane dostepy do telefonow i komputerow, takze moja proba chronienia konczy sie na moim czystym sumieniu, bo jak beda chcieli, to porno zobacza na telefonie kolegi.
To jest plaga i dramat, dzis dzieci maja tysiace filmow z hard porno na wyciagniecie reki. Dostep jest zbyt prosty, dzieci za wczas do tego docieraja, maja przez to zaburzone spojrzenie na relacje miedzy kobietami i mezczyznami. Co chwile na klasowych grupach wybuchaja skandale z tym zwiazane, a mimo to wciaz rodzice nie chca isc w kierunku nadzoru nad tym co ich dzieci przegladaja w sieci. Byla nawet niedawno akcja organizowana przez szkole, na ktorej policjant z jakiejs specjalnej grupy zrobil dwugodzinny wyklad na temat ochrony dzieci w sieci. Na gadaniu sie skonczylo, zero reakcji ze strony rodzicow. A zdjecia wyslane w sekrecie do chlopaka czy dziewczyny lataja po grupach klasowych, bo milosci w podstawowce sa jednodniowe, a skrupułów dzieciaki nie maja zadnych.
Ale już usilnie dawanie takie strony na drugie miejsce to jest mocno naciągane.
Mam trzech synow i od nich wiem jak wyglada sprawa. Allegro i inne strony sklepowe to dla dzieci market, wchodza tam ogladac zabawki, telefony komputery itd. Nie musza nic kupic, po prostu sobie ogladaja.
Porno natomiast u dzieci po 10 roku zycia to jest plaga i do tego nie potrzeba badan. My jesteśmy starsi, dorastalismy albo bez internetu, albo w jego poczatkach, gdzie porno nie bylo, a magazyn z golymi babamo trzeba bylo kupic, na co wtedy raczej kasy bylo szkoda.
Dzis dostep jest bezproblemowy a mlodzi sami sobie sprzedaja takie strony. Wystarczy w klasie jedno dziecko z gorszej rodziny i cala klasa sie szybko dowiaduje o sprawach, ktore chciales przed nim ukryc.
Dodatkowo powinien zostać wprowadzony obowiązek skutecznej weryfikacji wieku przez dostawców usług i w przypadku zaniechania wyciągnięcia konsekwencji. - i tylko po to są robione te psudo testy.
Przecież to jakieś gówno wymieszane z prawdą zrobione na zlecenie z samej góry poprzez jakiegoś słupa bo będą robić przymiarki do cenzury internetu pod pretekstem ochrony dzieci.