Mam z tą grą wielki problem. 7h na zegarze, odpalam ją bardzo chętnie, a nuży mnie okrutnie.
Ten dioramowy styl jest piękny, ale postacie są tak nijakie i odpychające wizualnie, że to bajka. Walka jest satysfakcjonująca, a jednocześnie banalna i nieangażująca. Zwiedzanie kolejnych światów i zakamarków wciąga, ale wszystko tam jest tak bardzo nieciekawe.
O dialogach nie wspominam, bo nie dość, że są ich całe ściany, to jeszcze gra jest niegrywalna bez moda na instant-text (między innymi dlatego odbiłem się na długo po demie na PS5/XSX).
Nie ma nawet startu do genialnej XI, ani w sumie żadnego Finala. Pewnie skończę, ale raczej przeklikuję te nudne ściany tekstów i brnę dalej licząc na jakieś wyzwanie.
EDIT: Fascynuje mnie w podsumowaniu wysoka ocena dubbingu, podczas gdy głos podłożony jest może po 3-5% wszystkich dostępnych w grze kwestii.