Diablo 4 to ostatni raz kiedy blizz dostał ode mnie pieniądze. Zmarnowana okazja na fantastyczny produkt. Gra gdzie większość budżetu poszła w kampanię, a nie endgame, który jest najważniejszy w tym gatunku.
Zawinił brak sensownego prowadzenia. Komiczne sezony z pustymi, powtarzalnymi mechanikami. Gra za pełną cenę, potem dwa płatne dodatki które próbowały załatać brak contentu i problemy od launchu. Zostaje przy POE2, ale szczerze wolałbym grać 15ty raz w Grim Dawn niż w kolejne Diablo. Look how they massacred my boy.
Zarzutka na jeleni. Czwórka już miała być super-hiper mrocznym powrotem do korzeni
Zarzutka na jeleni. Czwórka już miała być super-hiper mrocznym powrotem do korzeni
Przez następne 3 lata codziennie będą teraz njusy o Diablo V?
Diablo 4 to ostatni raz kiedy blizz dostał ode mnie pieniądze. Zmarnowana okazja na fantastyczny produkt. Gra gdzie większość budżetu poszła w kampanię, a nie endgame, który jest najważniejszy w tym gatunku.
Zawinił brak sensownego prowadzenia. Komiczne sezony z pustymi, powtarzalnymi mechanikami. Gra za pełną cenę, potem dwa płatne dodatki które próbowały załatać brak contentu i problemy od launchu. Zostaje przy POE2, ale szczerze wolałbym grać 15ty raz w Grim Dawn niż w kolejne Diablo. Look how they massacred my boy.
Dobry endgame jest właśnie w pewnym stopniu przedłużeniem kampanii, ponieważ daje możliwość ciągłej progresji i grania zróżnicowanych mechanik ustawionych pod własne upodobania, bez ciągłego chodzenia po sznurku jak w przypadku kampanii. Dzięki temu masz motywację aby dalej rozwijać postać i budować ją wokół różnych rodzajów gameplayu odblokowywanych nowymi buildami budowanymi wokół ciekawych przedmiotów itp.
Niestety Diablo spłyciło formułę inwestując zasoby głównie w fabułę aby przyciągnąć, a raczej wyciągnąć hajs, z portfeli normików i innych dadgamerów mających czas na pół godziny gry tygodniowo pomiędzy wychowaniem dwunastu dzieciaków i pięcioma pracami na pełen etat.
Ten endgame to tylko do multiplayera jest, to jest zupełnie inny target. Ludzie grający dla singleplayera nie idą w endgame, więc nie grindują w ogóle, bo szkoda im czasu na coś co nie sprawia im dostatecznej frajdy w rozsądnym czasie, gdy to jest po prostu część rozgrywki multi, którego docenią przede wszystkim fani gier multi. Multi wymaga grindu, fani multi to lubią, ale nie fani single.
Jednak wiele osób gra w diablo tylko dla singleplayer, więc to inna sytuacja niż gdy gra się w diablo dla multi. A gra oferuje i to i to, więc ciężko uznać ten cały endgame jako najważniejszą część całej gry, bo to jest bardziej domena rozgrywki multi, niż single i po prostu komplikuje sprawę i przez to jest chaotycznie.
Endgame to też nie jest wyłącznie multiplayer. Patrz Grim Dawn, gra domyślnie SP, a na endgame ma sporo różnorodnych aktywności. Co ważniejsze, system itemizacji jest na tyle fajny, że ludzie dosłownie dropią fajny MI na wysokich levelach, a potem robią sobie postać od nowa budując ją tylko wokół tego itemka. I tak, w GD akurat muszą znowu lecieć kampanię, ale ta gra przynajmniej pozwala na wielokrotnie więcej kombinacji klas i buildów niż takie prostolinijne D4.
Rozumiem też Twój argument, ale po co obecnie grać w lootery/h'n's/izometryczne ARPG głównie dla samej kampanii? Przecież są od tego znacznie lepsze gatunki, z bardziej rozbudowanymi fabułami, różnorodnymi mechanikami, immersyjnymi systemami itp.
ARPG skupiają się na power fantasy które osiągasz kręceniem większych numerków poprzez kombinowanie z gearem/buildami. Dobry design to rozłożenie w czasie i rozbudowanie tej progresji, tak aby gracz nigdy się nie nudził. Skupianie się tylko na kampanii to niedoświadczanie wszystkiego co te produkcje oferują.
Czy tego chcemy czy nie, obecnie gatunek ten żyje, umiera (patrzę na ciebie Last Epoch) i rozwija się dzięki sezonom. Z resztą jakby blizz tak nie uważał to nie udostępniłby sklepu ze skórkami z animacjami lepszymi niż w samej grze i "asortymentem" wartym tysiące $$.
Jestem bardzo nie zdziwiony że ludzie nie chcą jej robić, bo nie ukrywam, sam próbowałem ją ukończyć przynajmniej raz i nie byłem w stanie. I to chyba pierwszy HnS, gdzie mam z tym problem, więc brawo, blizz popisał się.
Odnośnie istoty endgame i przechodzenia kampanii różnymi postaciami: lubiłem to robić zarówno w grim dawn jak i d3, tylko w sumie w d3 wszystkie postacie dla mnie polegały ma tym samym, poza szamanem, który był mocno afk.
"ale po co obecnie grać w lootery/h'n's/izometryczne ARPG głównie dla samej kampanii?." Ale nie rozumiesz o co w tym wszystkim chodzi. Większości ludzi nie chodzi wcale o samo rozwijanie dla rozwijania, to ich kompletnie nie obchodzi. Wiesz dlaczego grają? Grają, bo mogą sobie rąbać potworów, przechodzić kampanię bijąc różnych bossów swoją postacią i właśnie na taką rozgrywkę liczą. Im więcej niszczenia, różnorodnych postaci do wybrania na grę i ogólnie różnorodności świata i potworów, tym lepiej i z grubsza o to ludziom chodzi. Kampania pozwala w naturalny sposób odegrać rolę i bawić się wybraną postacią, a sama kampania to nie główny rdzeń rozgrywki, niszczenie wrogów i ubicie ostatniego bossa wybraną postacią. I właśnie taką rozgrywkę z krwią i mięsem daje kampania, a tego ludzie chcą, tylko tyle i aż tyle.
"Przecież są od tego znacznie lepsze gatunki, z bardziej rozbudowanymi fabułami, różnorodnymi mechanikami, immersyjnymi systemami" Nie napisałem nigdy, że chodzi o fabułę itd. Pisałem tylko o przechodzeniu kampanii, ale ty kompletnie mylnie to zinterpretowałeś. To, że ktoś pisze o kampanii nie ma na myśli tylko fabułę, mechaniki itp., chodzi o robienie nowej postaci, rozwijanie jej tak, by móc przejść całą kampanię czyli zabić wielu potworów i co za tym idzie ubicie wszystkich bossów, a fabuła akurat jest tu bardziej dodatkiem, ogólnie pretekst do rozgrywki. A to, że endgame pozwala rozwinąć postać, która już dawno może skopać tyłek ostatniemu bossowi, jest mało interesujący jako, że jest to po prostu overkillowanie i ostatni boss po prostu będzie dużo szybciej padać, ale dla ludzi to nie jest interesujące. Bo ile jeszcze można, skoro wszystko już pada jak muchy? Wielu ludzi to po prostu nie interesuje.
Znając Blizza to będzie reskin D4 tylko z nowymi postaciami i bardziej "mrocznymi" mapkami czyli coś tam więcej lawy, kościotrupów itp. Od D4 odbiłem się od razu jak zagrałem w betę i to była świetna decyzja. Jak będzie beta D5 to wiele osób nie da się na to znowu nabrać.
Diablo IV pokazało jak Blizzard się seszmacił i moim zdaniem Diablo V to będzie dokładnie to samo tylko w innym opakowaniu.
Ja zostaję przy Path of Exile 2 to jest prawdziwy HMS.
Do Diablo V zatrudnili S-Tierową lead writerkę (Dragon Age I, II, Inq, KOTOR) więc jest nadzieja, że będzie dobrze jeśli chodzi o kwestie fabularne.
Bardzo dobrze, że wzięli kogoś nowego, bo scenariusz Vessel of Hatred to takie dno, że szkoda słów.
diablo 4 to ostatnie na co blizzard dostał ode mnie pieniądze, to co było pokazane na blizzconie tylko utwierdza fakt, że ta firma doi tylko resztę baranów na hajs niszcząc każdą markę po kolei. nic co pokazali nie oddaje vibe oryginalnych gier i jest tylko rzutem na kase.
dzisiaj diablo to jest wyrób poe-podobny, nie na odwrót
No wszystko pięknie ładnie tylko to są puste słowa... Odkąd Blizzard należy do Activision to bardzo mocno są widoczne te same schematy co w Call of Duty. W CoD siedzę już od lat, a D4 to była gra gdzie składano dokładnie takie same obiecanki jak w CoD. Gracze się nabierają, kupują grę, przez parę tygodni jest ok, choćby ze skórkami, a potem się zaczyna jazda. To samo z gameplayem, niby słuchają graczy, a koniec końców robią zupełnie odwrotnie.
Obym się mylił, ale za dużo już widziałem żeby uwierzyć w te bajeczki.
"ostatni raz blizz dostał ode mnie pieniądze"
Tak tak, ile to już osób to mówiło, ile obiecywało, a za chwilę będą pykać w Forever, za 3 lata znów kupią D5, a potem starcrafta za 4, a po premierze znów będą pitolić "ostatni raz blizz dostał ode mnie pieniądze"...
Kółko trwa już tak od jakichś 15-20 lat. A jednak WoW dalej wśród najpopularniejszych MMO, a Diablo dalej wśród najpopularniejszych H&S, i na Starcrafta też masa ludków się rzuci.
Zobaczymy co z tego będzie. Tak jak lubiłem 1 i kochałem 2, tak 3 rozczarowała, a 4 zniechęciła.
W tej chwili jeśli chcę tego typu doświadczenia, to wybieram PoE lub Grim Dawn.
Poczekam aż się pojawi, żadnego preoredera nie będzie :)
"ma być mroczniejsze niż kiedykolwiek" ta jasne, juz widze jak przebijaja mrokiem Diablo 1. Zreszta, sama szata graficzna to nie wszystko. Tutaj wazne jest tez audio, a bez Matta Uelmena jako kompozytor muzyki oni temu nie podolaja.
Jeśli będzie bardziej jak D2 i nie będzie takie mmo-we jak 4, to jest szansa, że nawet zainteresuję się. Ale póki co na razie zachowam duży dystans.
Biorąc pod uwagę fakt, że Path of Exile 2 jest tak słabe, że odpuściłem sobie tę grę po 4 godzinach z powodu totalnej nudy w grze, Blizzard nie ma jakiejś wysokiej poprzeczki przy tworzeniu Diablo 5.
Jak na razie tylko jedna gra była gorsza, że mnie zanudziła bardziej i było to Clair Obscure: Expedition 33, gdzie zasnąłem z nudów na krześle po niecałych 3 godzinach.
E tam marudzicie, Diablo jest fajne i trzyma od lat pewien poziom, w czwórkę mnie osobiście gra się świetnie.
Może jeszcze Titan Quest 2 będzie konkurować czy No rest for the wicked jak już zdąży wyjść.
Piekło ? Od 3 tak pozmieniali postacie, że diablo to dla mnie teraz zwykły obcy a piekło to terraformacja planety na której spadli włącznie z "aniołami" którzy stali się kosmicznymi policjantami.
Dla mnie diablo począwszy od części trzeciej straciło cały swój urok i klimat. Jedynka i dwójka to były dystyngowane , stonowane gry z realistycznymi animacjami i efektami . A 3 i 4 to był festiwal kiczu i tandety gdzie najprostszy atak, najprostszy czar miał przesadzoną animacje, i oczywiście milion cyferek latających po ekranie.
Jak doczekam to kupie D5, bo gralem we wszystkie czesci, wiec czemu pominac kolejna? Poza tym nawet te ktore mi sie nie podobaly za bardzo (jak czworka) w koncu staly sie calkiem grywalne (szkoda ze kilka lat im zeszlo).
Oczywiscie nadal twierdze ze obecny Blizzard nie ma za bardzo pomyslu na te serie, no ale moze do tego czasu trafi sie tam ktos ogarniety.
Jebac diablo 5, w ogole nie wierze ze to bedzie dobre i pisze toze smutkiem jako fan serii, od 3 to rownia pochyla w dol.
Ciekawe czy redaktorowi Mańce się spodoba, bo co jego wrażenia na temat jakiejś gry ostatnio czytam, to nic mu się nie podoba.