Ułatwienia? Kweh! Na PS2 trzeba było grać, gdzie nie ma czegoś takiego jak ułatwienia i jest jeszcze trudniej, bo byle marionetka może i szlagiem zjechać 1/3 energii. Pamiętam, że na początku byłem zagubiony i już na samym początku kotek shadow (ten ostry cień mgły) mnie zmasakrował okrutnie kilka razy. To był chyba mój pierwszy slasher w jaki grałem i musiałem się nauczyć jak w to w ogóle grać :)