Ułatwienia? Kweh! Na PS2 trzeba było grać, gdzie nie ma czegoś takiego jak ułatwienia i jest jeszcze trudniej, bo byle marionetka może i szlagiem zjechać 1/3 energii. Pamiętam, że na początku byłem zagubiony i już na samym początku kotek shadow (ten ostry cień mgły) mnie zmasakrował okrutnie kilka razy. To był chyba mój pierwszy slasher w jaki grałem i musiałem się nauczyć jak w to w ogóle grać :)
DMC3 najlepszy slasher ever! Nigdy wcześniej, ani nigdy później, żadna gra tego typu nie wyrwała mi tylu godzin z życiorysu. Ponad 600h łącznie na PS2 w oryginale i Special Edition :)
DMC3 najlepsze ze wszystkich gier z tej serii. Ma świetny klimat, system walki, muzykę, lokacje, to co wyrabia dante i jak się zachowuje 😍, no nie ma nudy.
A na piątej części bardzo się zawiodłem, ale to głównie ze względu na monotonne lokacje i tego typa V... Jezu Chryste Mario przenajświętsza kto do urwy podjął decyzję o tym żeby zmuszać graczy do gry tą postacią? 🤦 Jeszcze żeby można było olać tego V gdy raz przejdzie się całą grę, ale nieee... Jedynie Vergilem można przejść całą grę od deski do deski.
Jak już dodali taką bieda postać to mogli przynajmniej dać możliwość przejścia całej kampanii Dante i Nero, a nie, że muszę za każdym razem męczyć się grając tym czymś.
Moim zdaniem to był strzał w dziesiątkę, że masz trzy postaci, gdzie każdym musisz inaczej grać i stosować inną taktykę. Masz w zasadzie 3 różne style gry w jednej. Ja byłem absolutnie kupiony. Nie mogę doczekać się szóstki.
Jedna z pierwszych gier, w które miałem okazję zagrać w dzieciństwie. Było mistrzowsko