Przeciez Darth Maul nie odzywa sie ani slowem w filmie to za co on chcial kase? 😂😂😂
Gwiezdne wojny: część I – Mroczne widmo były jedyną produkcją, gdzie Serafinowicz użyczał głosu Darthowi Maulowi.
Jesli mial takie podejscie i pierdzielil caly czas tak jak w tych dwoch przykladach, to zero zaskoczenia.
Gwiezdne wojny ikoniczne? Chyba te stare i to zanim pojawiły się nowe. Nowe były średnie, a gównowacenie w postaci spinofów, serialików i obniżanie wieku, żeby dzieci to mogły oglądać sprawiło, ze to jest dla mnie co najwyżej ikona upadku. Nawet nie wiem co i jak bo tak intensywnie monetyzują tą markę, że się pogubiłem dawno temu. Nawet nie chce mi się szukać, choć jestem fanem DOBREGO sci-fi. Już wolę sobie po raz 20 zobaczyć Gwiezdne Jaja :D