w zeszlym tyg. naszlo mnie na fallouta. Odpalilem f4 (trzecie podejscie), po trzech godzinach nie widze sensu dalej tego ciagnąć. Sprawdzilem tego moda, london coś tam, ale ten sam efekt.
Chcialem sprawdzic f3, ale to sie strasznie zestarzalo. New vegas ogralem zbyt wiele razy.
Odpalilem fallout 2 z restoration project i nakrecilem juz 20+ godzin i nie moge sie oderwać.
Ciezkie zycie gracza.