Wydrukuję sobie, potem zeskanuję do PDF i wsio, albo jeszcze inne prostsze metody lub zrobić jak w tekście.
Bardzo wątpliwe żeby algorytmy opierały się na tak prymitywnych metodach jak wstawianie znaków specjalnych (bo to można zauważyć i zmienić w 5s w Notepad++).
Pewnie będzie to jakiś zupełnie niewykrywalny watermark typu:
- w pierwszych 3 wyrazach suma unicode musi wynosić mniej niż X,
- w miejscu 17, 36, 56 albo 94 (i ich wielokrotnościach) musi znaleźć się znak specjalny taki jak przecinek, kropka albo spacja,
- jeżeli w outpucie pojawia się słowo "bo", to następnym razem ma być zastąpione "ponieważ",
itd itp.
Dlatego każdy mądry jeśli już korzysta z AI do napisania czegoś to nie wkleja wszystkiego jak leci, a najlepiej to nie wkleja w ogóle tylko to po prostu przepisuje, ale jeszcze w międzyczasie zmienia szyk zdań z zachowaniem sensu czy po prostu pisze to samo, ale swoimi słowami. Nie będzie wtedy żadnych ukrytych spacji, żadnych znaków wodnych, bo to będzie tekst tak naprawdę napisany przez niego.