W końcu. Niestety ale black clover jest przeciągnięte. Myślałem że Fairy Tail pod względem walk było już do bani(siła przyjaźni itp itd, wiem że takie mangi tak mają, ale bez przesady) Black clover robi to jeszcze gorzej.O nie, ostatni atak, nie mamy sił. Na szczęście mamy magów którzy nas nakarmią i jedziemy dalej ;D Pasuje to do takiego świata, ale nie jak jest nadużywane.
A co do OP...pomału...tia ;D
P.S. W tytule artykułu brakuje jednego słowa: "Finał jednej z najlepszych mang ostatniej (...)" Ostatniej czego? Dekady?
Ale czym człowiek starszy, i czym więcej się różnych rzeczy widzi, to nadmiar takiej infantylności drażni. Ale w końcu to są serie młodzieżowe ;D Bawi to na początku, ale jak autor nie wie kiedy skończyć, i zbyt często korzysta z tych schematów...no cóż.
One Piece mam wrażenie,że ma to zrobione w porządku. Oczywiście schematy są,ale walki w OP nie drażnią tak jak w FT i BC.
Chociaż w aktualnych wydarzeń, trochę już mi zaczyna pachnieć typowo shounenowymi schematami do bólu. Ale ten świat jest tak dobrze zbudowany, i moce tak ogarnięte, że to jedyna manga w której mi to aż tak nie przeszkadza, i ciągle chcę więcej.
Przeczytane i kiepskie zakończenie dupy nie urywa, liczyłem na coś więcej, i kończy sie kolejnym konfliktem chyba.