Masz 9 latka który chce streamować. Zamiast dać mu się bawić i pokazać jak ciężko zbudować wartościowy kanał, podpowiadać na temat treści ten uznał, że pokaże mu że popularność i uznanie można kupić. Tragedia. Nie mniej nie wynikająca z zachowania dziecka.
Poziom zabezpieczen Amerykanskiej bankowosci jest wspanialy :P Tam wystarczy podac numer karty w telezakupach i elo :D A paczki za pare tysiecy Amazon zostawia na chodniku przed domem :D
U nas bez mobilnej autoryzacji i 2FA nawet hot doga nie kupisz.
Dziwne jak by nie musiał zwrócić. W ogóle idea podpięcia firmowej karty "żeby coś pokazać" jest dziwna. Gdybym rządził u niego w pracy musiałby oczywiście oddać pieniądze, ale roboty by nie stracił.
Masz 9 latka który chce streamować. Zamiast dać mu się bawić i pokazać jak ciężko zbudować wartościowy kanał, podpowiadać na temat treści ten uznał, że pokaże mu że popularność i uznanie można kupić. Tragedia. Nie mniej nie wynikająca z zachowania dziecka.
Dziwne jak by nie musiał zwrócić. W ogóle idea podpięcia firmowej karty "żeby coś pokazać" jest dziwna. Gdybym rządził u niego w pracy musiałby oczywiście oddać pieniądze, ale roboty by nie stracił.
Zmyślony KLIKBAIT dla naiwnych z innych stron bo na innych nie polskich stronach jest takich i innych zmyślonych newsów multum np. jak ktoś zrobił sobie konsolę
Widzę że już ktoś wpadł na pomysł że to jest historia z cyklu, którą się nigdy nie wydarzyła ale mimo to można o niej przeczytać i usłyszeć tu i ówdzie.
Jeżeli to byłaby prawda - co mocno wątpliwe - to w całej historii jest potencjał na to by jeszcze się na wszystkim odkuć.
Ostatni film z wyjaśnieniem ma już pół miliona wyświetleń. A ten raczej dodatkowo promowany nie był. Widać spore zaangażowanie w komentarzach, portale takie jak ten chętnie o całej sprawie piszą.
Jeśliby wykorzystać ten moment do zrobienia dużych zasięgów na start i na narracji o "odpracowywaniu win" młody zacząłby rozwijać kanał, to byłaby szansa żeby w końcu całość się zwróciła.
Wiadomo, że każda mądra osoba podpina w pierwszej kolejności firmową kartę kredytową i kupuje za to reklamę kanału na Youtube. Bo niby czemu ktoś miałby to robić ze "swoich" pieniędzy? Jednocześnie wiadomo, że przez trzy tygodnie nikt się tą kartą nie interesował - ojciec w ogóle się nie interesował, firma przez kilkanaście dni też nie widziała, że coś chyba jest nie tak - te 118 tysięcy pojawiło się zupełnie nagle. Wiadomo też, że tłumaczysz 9-letniemu dziecku, jak ustalić budżet i grupę odbiorców reklamy, bo 9-letnie dziecko świetnie radzi sobie z przyswajaniem takich informacji...
Ale tak, najdziwniejsze jest w tym użycie firmowej karty do celów prywatnych.
Kolejna to już "opowieść" w stylu "10 latek wydał oszczędności życia rodziców na mobilną gierkę na telefon" lol.
Poziom zabezpieczen Amerykanskiej bankowosci jest wspanialy :P Tam wystarczy podac numer karty w telezakupach i elo :D A paczki za pare tysiecy Amazon zostawia na chodniku przed domem :D
U nas bez mobilnej autoryzacji i 2FA nawet hot doga nie kupisz.
Pewnie go wywalą z roboty bo nie dość że wydał kasę na coś całkowicie niezwiązanego, nie zwrócił uwagi na bezpieczeństwo bo to nie jego karta to jeszcze jak wynika z tekstu nie spieszy sie ze zwracaniem całej kwoty
Mam nadzieje, że straci pracę i będzie musiał oddać hajs, a yt mu nic nie zwróci.
1. użył firmowej karty samemu i świadomie. Co prawda na 20 $ ale co to za różnica?
2. pokazał synowi jak to robić, więc to nie tak, że syn mu zabrał kartę i sam coś grzebnał.
Jednym słowem wszystko świadomie.
Lepszy jest gdyby zostawili go w pracy i zabierali co miesiąc w ramach spłaty część pensji, np. 1 tys. dolarów.
Jeśli nie jest po 50 to na luzie przy średniej pensji w USA by zdążył spłacić to zanim by poszedł na emeryturę.
Wina wyłącznie ojca skoro 9-latek dysponował jego pieniędzmi.
-TATA TATA TATA... śpisz?
-Co się dzieje Brajanusz? jest 4 nad ranem...
-No bo wiesz, ten tego, musisz coś zobaczyć
ktoś podpina firmową kartę do jakichś bzdur, które nawet nie stały koło służbowych wydatków? Bardzo ciekawe, pierwsze słyszę o tym. Tak ogólnie to gotówka jest chyba lepszym środkiem dla dziecka. Chociaż odpowiednio zarządzając kartą dużej różnicy nie będzie między gotówką, a kartą jeśli chodzi o kontrolę. Ale na pewno dziecko będzie lepiej rozumiało ile to jest pieniędzy i jak szybko je może stracić na głupoty, bo widzi dokładnie ile ma obecnie pieniędzy, a takiej możliwości nie będzie mieć mając tylko kartę nawet jeśli ma ustawiony limit. Aczkolwiek jak myślę o potencjalnych ryzykach to w sumie może i karta z limitem byłaby lepsza, bo nigdy nie wiadomo co dziecko zrobi z gotówką, np. może zgubić albo dać komuś kto je nie odda i trochę wtedy szkoda pieniędzy nawet jeśli niewielkich.
Fake news, po wydaniu pół miliona złotych nie zabroniłby dalszego streamingu, ponieważ to jest skasowanie swojej inwestycji, istne palenie pieniędzmi w kominku. Aby uzyskać zwrot to jeszcze powinien mu pomóc w streamowaniu i rozwijaniu profilu.
Piszecie, że fake... ale takie sytuacje się zdarzają, ale niekoniecznie takie spektakularne. Syn mojego kolegi z byłej pracy jak jeszcze tam pracowałem wydał z podpiętej karty 1,5 tys. zł na karty w FIFIE w jeden dzień... Więcej nie wydał tylko dlatego, że limit ustawiony na karcie mu nie pozwolił.
Przecież to jest jakiś stek bzdur stworzony na potrzeby wywołania taniej sensacji. Nikt normalny nie zostawia konta ani karty bez żadnej kontroli wydatków na 3 tygodnie i dowiaduje się o tym dopiero na "spotkaniu z pracy". I ciekawe kto w firmie ma aż taki limit wydatków bez żadnej dodatkowej autoryzacji o ile nie jest samym prezesem.