Ta, no u mnie też jedna odsłona na koncie. Nie, nie ja to chciałem oglądać. Szczerze? Nawet zainteresowana się załamała poziomem i gwaltem na marce Holmes. Bo jak można jeszcze to nazwisko splugawić? Jak jeszcze można je poniżyć? Owszem, można mu wprowadzić siostrę, niech będzie ekscentryczna albo ciepła klucha jak jego brat. Ale ona jest tak pomiędzy jak... A jeszcze się ktoś obrazi. Niemniej dzieło jest na pewno bardzo zjadliwe dla nastolatków, które w dzisiejszych czasach mają tak niskie wymagania rozrywkowe, że mogły to dobrze ocenić bo połowy nawet nie obejrzały (siedząc przy filmie sobie grały ja telefonie i zwracały uwagę na głośniejsze momenty).