Czytałem dziś te komentarze i widziałem ten o najlepszym zakupie życia. Coś mi tu śmierdzi - większość, jeśli nie wszystkie te oceny wystawiane były po 30 minutach gry, maks po półtorej godziny. Wygląda mi to na rozdanie kluczy do gry swoim znajomym celem nabicia pozytywnych ocen.
Ledwo parę dni temu Corsair Cave było nazywane małym hitem, bo miało 10k w peaku, a tymczasem Iron Fest ma w peaku ponad 15 :P
Drobna literówczka chyba wjechała albo mówimy tu o ogromnym hicie na miano GTA :D "Trzy dni wystarczyły, by Iron Nest: Heavy Turrent Simulator sprzedało się w nakładzie ponad 250 milionów egzemplarzy."
Czyli rada dla indie devów, jak macie pomysł na grę to go trzymajcie dla siebie, dopóki nie będziecie blisko premiery. Bo inaczej ktoś wam podkradnie pomysł i zrobi go szybciej. PVKK było z dwa lata temu zapowiedziane, a już powstała gra inspirowana tym samym konceptem
zero wzmianki o PVKK: Planetenverteidigungskanonenkommandant w tekście to zbrodnia, panie redaktorze :p. a jest o czym pisać, bo przypadek taki, że "imitacja" wyszła przed oryginałem, a do tego jest naprawdę niezła. jeśli to początek nowego gatunku, to fajnie jest tu być na początku :D
(a jeśli nie, to na ładne trailery PVKK miło popatrzeć, a w IN fajnie pograć)