
Kogo usłyszymy w 2021 ro(c)ku (20) - na pewno Foo Fighters, może Metallica
Prawie przetrwaliśmy 2020 rok. Pogrom na świecie okrutny, muzycy stracili dużą część swojego zarobku i niektórzy się smucą, a inni spędzili czas w izolacji tworząc nowe albumy. Sporo rzeczy pojawiło się na przestrzeni ostatnich miesięcy, oby 2021 był lepszy pod każdym względem - premier płytowych, koncertów, inicjatyw...
20. część największego muzycznego wątku na GOLu nadeszła i za jej pomocą zamykamy kończący się rok i witamy kolejne miesiące z gitarowym graniem. Tzn. głownie gitarowym, bo jeśli ktoś ma ochotę na elektronikę, ambient, jazz albo inny orkiestrowy soundtrack, to zapraszamy :)
--------------------------------------------------
Premiery płytowe:
27.11 Scour - Black [EP]
27.11 Urfaust - Teufelsgeist
27.11 Sodom - Genesis XIX
4.12 Tau Cross - Messengers Of Deception
4.12 Grandson - Death of an Optimist
4.12 Gone is Gone - If Everything Happens For A Reason… Then Nothing Really Matters At All
11.12 Daniel Tompkins - Ruins
11.12 Deftones - Black Stallion
2021:
8.01 Viagra Boys - Welfare Jazz
15.01 Accept - Too Mean To Die
15.01 Emma Ruth Rundle & Thou - The Helm of Sorrow
22.01 Lonely The Brave - The Hope List
22.01 Wardruna - Kvitravn
29.01 Harakiri For The Sky - More
29.01 Steven Wilson - The Future Bites
29.01 Soen - Imperial
5.02 Foo Fighters - Medicine at Midnight
5.02 Cult of Luna - The Raging River
12.02 A.A.Williams - Songs From Isolation
12.02 Love And Death - Perfectly Preserved
12.02 God is an Astronaut - Ghost Tapes #10
12.02 Aborym - Hostile
19.02 Mogwai - As The Love Continues
26.02 Sunnata - Burning in Heaven, Melting on Earth
26.02 Melvins - Working with God
26.02 Architects - For Those That Wish To Exist
5.03 Lana Del Rey - Chemtrails Over the Country Club
5.03 Chevelle - Niratlas
5.03 Kings of Leon - When You See Yourself
5.03 Terror - Trapped in a World
12.03 Dead Poet Society - -!-
12.03 Rob Zombie - The Lunar Injection Kool Aid Eclipse Conspiracy
19.03 Serj Tankian - Elasticity EP
26.03 Wheel - Resident Human
26.03 Death From Above 1979 - Is 4 Lovers
26.03 Tomahawk - Tonic Immobility
2.04 Godspeed You! Black Emperor - G_d's Pee at State's End!
2.04 This Be The Verse - Deny All
16.04 While She Sleeps - SLEEPS SOCIETY
16.04 Holding Absence - The Greatest Mistake of My Life
16.04 Greta Van Fleet - The Battle at Garden's Gate
30.04 Royal Blood - Typhoons
30.04 Gojira - Fortitude
14.05 Morcheeba - Blackest Blue
21.05 Gary Numan - Intruder
21.05 VOLA - Witness
28.05 Perturbator - Lustful Sacraments
4.06 Red Fang - Arrows
11.06 Garbage - No Gods No Masters
18.06 Fear Factory - Aggression Continuum
18.06 Muse - Origin of Symmetry (XX Anniversary)
18.06 Dark Nights: Death Metal Soundtrack
25.06 Beartooth - Below
25.06 Stöner - Stoners Rule
4.07 Lana Del Rey - Blue Banisters
30.07 Billie Eilish - Happier Than Ever
27.08 Jinjer - Wallflowers
27.08 CHVRCHES - Screen Violence
27.08 Leprous - Aphelion
3.09 Iron Maiden - Senjutsu
10.09 Andrew W.K. - God Is Partying
17.09 Spiritbox - Eternal Blue
17.09 Thrice - Horizons/East
24.09 Amon Tobin - How Do You Live
24.09 Sleep Token - This Place Will Become Your Tomb
1.10 Ministry - Moral Hygiene
15.10 Twelve Foot Ninja - Vengeance
22.10 Dream Theater - A View From The Top Of The World
? Metallica
? Megadeth
? Anthrax
? Mastodon
? Black Map
? Carpenter Brut (2022)
--------------------------------------------------
Koncerty:
Tyle dobra nam uciekło w tym roku, że ten dział będę uzupełniał na spokojnie, za jakiś czas ;P
--------------------------------------------------
Poprzednia część: https://www.gry-online.pl/forum/kogo-uslyszymy-w-2020-roku-19-ozzy-lana-i-przyjaciele/zae5eee1?N=1
Na dobry początek nowy singiel Carpenter Brut. Fajny klip, numer w innym klimacie, niż dotychczasowe - z automatu zapowiadany album robi się ciekawszy, bo nie wiadomo, co tam będzie :)
Lemur80- Jakby co jest nowy Thy Catafalque. Nie śledziłem nowości a 9 listopada wyszła nowa płyta. Na razie sie nie wypowiadam, ale wchodzi dobrze po szybkim przesłuchaniu:
https://www.youtube.com/watch?v=SF29vt0dd5g
EDYCJA
Deser-> odpowiadając na Twoje pytanie z poprzedniego wątku. Polecaj dalej starocie. Dziś pół dnia leciało Spear of Destiny.
Dzięki, dodałem sobie tę EP-kę do przesłuchania.
A jeżeli chodzi o SoD, to oczywiście nie mam nic przeciwko. Ważne, żeby wrzucane tutaj rzeczy były dobre, data wydania nie ma żadnego znaczenia. SoD jest dobre, więc gitara :-)

Zrobiliście sobie podsumowanie 2020 na Spotify? Trzeba odpalić w aplikacji, na desktopie tylko playlisty widać... :)
Nie mam pojęcia jak to zalinkować więc --->
Ulubieni wykonawcy:
1. Waxahatchee
2. Fishmans
3. Lana del Rey
4. Death
5. Moodymann
Ulubione utwory:
1. jakieś japońskie znaki :p
2. Dael
3. jakieś japońskie znaki :p
4. Veil of Maya
5. Tunnelvision
Minuty słuchania: 22 009
Ulubiony Gatunek: Electronica
<pół żartem, pół serio>< ból zadka>
Za streaming w jakości MP3 ręce powinno się ucinać przy samej pupie!
Ciekawe czy Tidal zrobi coś podobnego?
Nie każdy ma słuch absolutny jak kali93 ;-)
Na szczęście jak słucham czegoś poniżej 24-bit/192 kHz, to moje uszy nie odpadają i nie dostaję objawów jak po zarażeniu Ebolą;-)

W którym miejscu mogę zrobić zrzut ekranu tego podsumowania Spotify? Mnie się coś takiego się nie wyświetla. Jedynie na końcu widzę miniaturę taką, jaką wrzucaliście powyżej, ale nie mogę jej otworzyć na cały ekran. Musiałem przyciąć fotę, żeby to dało się obejrzeć bez bólu.
Jak widać na pierwszym miejscu najczęściej słuchanych zespołów jest u mnie Suicidal Tendencies. Matematyka się pewnie zgadza, ale ja po prostu chciałem przypomnieć sobie ich dyskografię. Płyt mają sporo, więc wyszło jak wyszło :-)
Tutaj moje najczęściej słuchane utwory w 2020, wygląda to bardziej wiarygodnie:
https://open.spotify.com/playlist/37i9dQZF1EMepUtQpBCuzn?si=Do3uJPtHSdGzGRTMT_WCdQ

Pospamuję jeszcze.
Hmmm... --->

Co to do cholery jest voidgaze? :-D --->
Blacku i hardcore'u nie ma??

Jako, że jak na razie wątek to bardziej "Kogo słuchałeś na Spotify w 2020 roku" to się wyłamię i wrzucę kilka fajnych (w miarę świeżych) sztosów.
Urfaust - Teufelsgeist - jest doomowo, trochę dsbmowo, jest mnóstwo emołszyns. No kurde to je klimat Panie! Dzisiaj słuchając na spacerku w objęciach przyrody i okolicznych urbexów, kompletnie się zatraciłem. Świetna rzecz.
https://www.youtube.com/watch?v=6bgtNawB-bM&ab_channel=vanrecords
Inquisition - Black Mass for a Mass Grave - a tu dla odmiany bardziej żywo i niemalże wręcz blackowo-rock'n'rollowo, ale z masą melodyjnych wstawek. Czyt. co gdybyś chciał posłuchać trochę ciekawszego Immortal :P
https://www.youtube.com/watch?v=YmQNCIdLQjI&ab_channel=AgoniaRecords
Z kuc rzeczy na pewno warto też obadać najnowsze Wodos.
https://www.youtube.com/watch?v=8cjy0fJN7-4&ab_channel=VermintidePromotion
Urfaust mi się nie podoba, serowe to jest :-) U mnie na urbexach zawsze sprawdzał się dark ambient. Puszczony z zaskoczenia, w odpowiednich okolicznościach niskim buczeniem rodził u współtowarzyszy wycieczki przemożną chęć zastosowania niezwłocznego taktycznego odwrotu ;->
Inquisition... kuźwa, chyba nie potrafię oddzielić muzyki i tego, co dzieje poza nią. Powiedzieć o Inquisition, że to kontrowersyjna kapela to tak, jakby nic nie powiedzieć. Ciężko mi to przechodzi przez klawiaturę, ale "Black Mass for a Mass Grave" to dobra płyta. Szczególnie "Luciferian Rays" to jest konkretny sztos, mega dobry numer.
Wodos trzyma poziom, może kiedyś polubię tę kucieradę :-)
Skoro przy kontrowersjach jesteśmy, to Tau Cross (Voivod + Amebix) wydali w końcu zapowiadaną od jakiegoś czasu płytę. Taki "Black Cadillac" też jest trochę "cheesy", ale dobrze się słucha (no chyba, że to cover siakiś :-P):
https://www.youtube.com/watch?v=Tl3tsizUuSE
O Persekutor nie wiem nic oprócz tego, że to bleczek i że goście są z Rumunii:
https://www.youtube.com/watch?v=0aTNFQsk0rw
Z dalszymi propozycjami się na razie wstrzymam, żeby się nie wypstrykać :-)

A w ramach powrotów do przeszłości może trochę Marduka i wydanego w 93' Those of the Unlight? Album, który przekonał mnie, że dyskografia tego bandu nie składa się jedynie z lekko rzygodyngowego i nudnego war-metalu, a można znaleźć również sporo atmosferycznych pereł (zwłaszcza z samych początków).
https://www.youtube.com/watch?v=oFmvBL_33PA&ab_channel=DM
Marduk, następni przesympatyczni kolesie :-> Tak, tak, wiem, metal ma być groźny taki:-)
No, tutaj nie brzmi nawet jak antymuzyka, ciekawe, posłucham :-)
Akcja z koszulką jest śmieszna na co najmniej paru poziomach.
Juhu, Wumpscut ma wracać 02.04.2021 https://www.side-line.com/wumpscut-is-back-all-new-album-fledermavs-303-to-be-released-next-year/
Nie znam. Nazwa nigdy nie pojawiła się na moim radarze. Zareklamuj ich jakoś albo link przepadnie w czeluściach wątku ;)
Mnichu, zatem reklamuję. Wybacz długi czas reakcji, IRL mnie wciągnął :)
:Wumpscut: to niemecki, goth-elektro-industrialny projekt Ratzingera. Nie Josepha, Rudy'ego :) Od 1991 płodzi albumy niemal co roku, co dało ich dotychczas ponad 20 + epki, kompilacje i remiksy.
Zetknęłam się z tą muzyką bodaj w 2005 r. utworem "Soylent Green":
https://www.youtube.com/watch?v=KS66F9sKGfk
- i trwale odcisnęła swoje piętno na moim guście muzycznym. Dla germanofilów polecam wersję niemieckojęzyczną, "Soylent Grün" https://www.youtube.com/watch?v=Nr5juHiyU_8
Film z 1973 obejrzałam potem.
Jeśli ktoś zna i słucha Leather Strip, Front Line Assembly, Skinny Puppy, czy Funker Vogt i jakimś cudem ominął go Wumpscut, to powinien nadrobić i przynajmniej się zapoznać :)
To nie muzyka, której wyświetlenia są w milionach, ale będzie więcej niż 2137, więc gatunkowy mainstream. Więcej tu elektro do potupania nóżką niż industrialu, jest melodyjnie.
Chyba najbardziej znane i rozpoznawalne dotychcze wydane albumy to Bunker Gate 7 (Bunkertor 7), Embryodead, Evoke, Wreath of Barbs, Body Census. Z tych albumów, lubię poniższe (w kolejności po albumach i kolejności na płycie), niemniej w ramach stylu, Wumpscut produkuje bardzo różnorodnie i jest wiele do odkrycia:
"Mortal Highway" https://www.youtube.com/watch?v=YpoobntZP60
"Die in Winter" https://www.youtube.com/watch?v=P3DTZeEiRdA <3
"Golgotha" https://www.youtube.com/watch?v=UrON9FwJ3vc <3
"Maiden" https://www.youtube.com/watch?v=nt0yFBCrfU4
"Evoke" https://www.youtube.com/watch?v=ERNhWovJeYU
"Christfuck" https://www.youtube.com/watch?v=OS4Q6g6szv4 (ponoć samplowane dialogi z Fight Club, ale mam teraz nie po drodze z filmem, żeby się upewnić ;)
"Remember One Thing" https://www.youtube.com/watch?v=6RXHMpC0qPk
"My Dear Ghoul" https://www.youtube.com/watch?v=gJrIFNODKsg
Z remiksów, w moim CDkowym aucie trzymam album Born Again i choć "Wumpsex" to rąbanka, świetnie mi się do tego jeździ ;) https://www.youtube.com/watch?v=NmfaL4k_s8s
Jeśli kogoś zainteresował tenże opis, to spoko, enjoy :) ja nowego albumu wyczekuję, szczególnie, że działalność miała być zakończona.
Wow, to się nazywa rekomendacja :-)
Moim pierwszym skojarzeniem gdy zobaczyłem nazwę Wumpscut, było Combichrist, ale ponieważ nie znam się na EBMie, to wolałem się nie wypowiadać :-)
Lemur, skojarzenie z Combichrist jest jak najbardziej na miejscu - wpisuje się w klimat goth/industrial :) Przy czym, Combichrist ma jednak dość inne wokal i brzmienie, mi bardziej niż z elektronicznym Wumpscut kojarzy się z rockowym Rammstein :)
https://www.cnn.com/2020/12/07/media/bob-dylan-song-catalog/index.html
Bob Dylan sold his entire discography to Universal Music Group
piękne rozpoczęcie dnia...
Ciekawostka growo-muzyczna.
Nie grałem i pewnie nie będę miał nigdy czasu na przejście gry. Co nie przeszkadza, żeby posłuchać radia. Cyberpunk Radio Station RITUAL FM:
https://youtu.be/_IYahfwi2xE

Słuchałem tylko parę minut, bo mam zamiar zagrać w CP77 i wolę się poczuć zaskoczony podczas rozgrywki.
Ten futurystyczny metal brzmi zupełnie jak metal A.D. 2020 ;-) No ale to dobrze, że twórcy nie starali się go na siłę unowocześniać.
Po przeczytania wielu opinii i obejrzeniu paru filmików z bugami mam jak na razie jedno muzyczne skojarzenie z Cyberpunkiem ;-] --->
Dzisiaj dwie rzeczy. Jedna nie-wiem-czy-fajna, druga fajna ;)
1. VRSTY to zespól, który poznałem, bo pojawił się news na stronie ThePRP, która jest bardzo trv (i nie zrobił tam furory). Panowie graja hybrydę djentowo-core'owych riffów i boysbandowego, słodkopierdzącego śpiewania na modłę RnB z Eski. Z jednej strony spoko, chwytliwe, może ktoś świeży pozna dzięki temu cięższą muzę, a z drugiej nie wiem czy taki wokal nie jest przesadą (a ja lubię popowe śpiewanie z gitarami). Teledysk też jak RnB - on cierpi, ona w bieliźnie się wije na łóżku :P https://www.youtube.com/watch?v=EBzH9vsCQW8
2. Emma Ruth Rundle i Thou wydadzą w styczniu EPkę z resztkami materiału z płyty. Na razie dostaliśmy fajny cover Cranberries https://www.youtube.com/watch?v=f9tiT3sgT-A
Doszedłem do niezłej wprawy, wystarczyło mi 28 sekund, by ocenić czy ten pierwszy numer daje radę, czy nie :-)) Celem końcowym jest 5 sekund, więc mam jeszcze nad czym pracować ;-P
Emma Ruth Rundle & Thou bardzo fajne.
Danny Elfman po nie wiadomo jak wielu latach wydał z zaskoczenia hlejołinowy singiel, który nawiązuje trochę m.in. do starego Oingo Boingo:
https://www.youtube.com/watch?v=y3xKyWemAr0
Coraz częściej znajduję ukojenie w nordyckim folku. Tutaj Wardruna zapowiadająca swój nowy album pt. "Kvitravn":
https://www.youtube.com/watch?v=JhiUacGzIg8

William Murderface, aka Shane Embury, wydał pod szyldem Dark Sky Burial dark ambientową EP-kę:
https://www.youtube.com/watch?v=A_TkfwLOrg4

Mi doszło takie cudo - raczej jako itemek do kolekcji, ale trzeba przyznać, że ten ost ma swój niepowtarzalny styl.
https://www.youtube.com/watch?v=n2rVnRwW0h8&ab_channel=videmaxni5
Łołołoł, bigbandowy jazz! Można było się tego spodziewać, biorąc pod uwagę tytuł tego anime, ale i tak jestem zaskoczony :-)
Trochę offtopując, mógłbyś mi polecić jakieś fajne anime, Adam? Pytam, bo widać, że jesteś fanem. Ja nie mam najlepszego zdania o tej części japońskiej kultury i jeżeli jakieś anime mi się podoba, to raczej będą to rzeczy oczywiste, skrojone pod zachodniego widza, takie jak: Akira, GitS, Grobowiec Świetlików, Blame! i Gantz:O (ten ostatni tylko wizualnie).
Zależy czego szukasz - ja zawsze będę polecał moje ulubione dwa animu czyli Evangeliona i Steins Gate, ale imho każdy powie, że nie są to najlepsze tytuły do zapoznania się z tym odłamem animacji :P Oba to już absolutne klasyki i każdy nawet nie-fan animu powinien się kiedyś z nimi zapoznać. Z tych poważnych zawszę też polecę Devilmana, Mahoutsukai no Yome,, Shingeki no Kyojin i może Anohanę jako coś na początek (choć mnie osobiście znudziła)
https://www.youtube.com/watch?v=MjF6AkrXods&ab_channel=ChivaSephiroth
Jak chcesz coś lekkiego to na rynku jest cała masa akcyjniakowych shonenów, komedyjek i okruchów życia. Tutaj zawszę będę polecał Toradorę, Noragami, Hataraku Maou-sama! i Konosubę jako filthy animu casual.
Znawcą nie jestem bo niestety nie oglądam już regularnie, ale coś tam zawszę polecę ;)
Chodzi mi o rzeczy zdecydowanie jak najmniej infantylne. Tematyka raczej poważna, chociaż humorkiem też nie pogardzę. Gatunkowo to może być sci-fi, thriller, akcja, whatever...
Ok, przejrzę sobie te rzeczy, które zapodałeś, zrobię selekcję i zapiszę na Filmwebie, dzięki!
Broń boże na filmwebie bo filmweb to bieda pod względem animu
https://myanimelist.net/
https://shinden.pl/
Domyślam się, ale na Filmwebie znalazłem wszystko, co by chciał z Twojej listy :-)

Ruszyła szeroko zakrojona akcja marketingu szeptanego, która ma pomóc podbić zainteresowanie nową trasą koncertową Metallici, Według Larsa obecnie jedynie taka forma komunikacji ma szansę dotrzeć do najbardziej hardcore'owej i oddanej grupy fanów, zyskując ich przychylność odpowiednim słownictwem i szczerością całego przekazu.
I chociaż rzadko podzielam poglądy Larsa na kwestię strojenia werbla, tak w tym przypadku chłop musi mieć rację, bo ten filmik obejrzałem do końca :)
https://www.youtube.com/watch?v=l5MCb2HhaBI
Jest nowy kawałek od EYEHATEGOD:
https://www.youtube.com/watch?v=YTwZdaNEWIw
Płyta o tytule "A History of Nomadic Behavior" ma zostać wydana 12 marca.
Jakby brzmiała współpraca Thoma Yorka, Burial i Four Tet? Mniej więcej tak:
https://www.youtube.com/watch?v=ub7APHSSCiY
SCOUR, czyli coś w rodzaju black metalowej supergrupy składającej się z członków Pig Destroyer, Cattle Decapitation i Phila Anselmo wydało w listopadzie EP-kę pt. "Black":
https://www.youtube.com/watch?v=yfHbOSBWAeA
No siema byczki, a co sądzicie o Tricky'm?
https://www.youtube.com/watch?v=ViHiOopNTlc&ab_channel=Trickyofficial
Cały album Maxinquaye, niestety nie jest tak dobrze jak w pierwszym kawałku ale i tak jest mega dobrze, polecam przesłuchać kto nie zna bo to taki nietypowy trip hop: https://www.youtube.com/watch?v=iaH3aGJB8fw&list=PLH1JGOJgZ2u05OIX4bGYy7lFBg_31ZBKB&ab_channel=HarryNesin
Tricky spoko. Adrian Thaws (album) mi najbardziej robi. Ale jednak dla mnie najlepszy Tricky to ten z Massive Attack :)
bo to taki nietypowy trip hop
No i znowu straciłem zainteresowanie :P Próbowałem wielokrotnie się przekonać do tego gatunku (ba, miałem nawet massive attacki na winylach) i za cholery mi to nigdy nie szło.
No i znowu straciłem zainteresowanie :P Próbowałem wielokrotnie się przekonać do tego gatunku (ba, miałem nawet massive attacki na winylach) i za cholery mi to nigdy nie szło.
no tak adam bo ty wolisz łubudubu szatan metalika \m/

wolisz łubudubu szatan metalika
Bo ja wolę taką fajną Metaliczkę, zespół dobry, profesjonalny, tom metalikę zawsze słucham, taka muzyka elegancka, ałjon mejdej, taką muzyką siem interesuję.
Bo ja wolę taką fajną Metaliczkę, zespół dobry, profesjonalny, tom metalikę zawsze słucham, taka muzyka elegancka, ałjon mejdej, taką muzyką siem interesuję.
xD
No, że trip-hop nie jest dla mnie to już wiem od dawna :P Oczywiście, że znam i często nawet chciałem kupić sobie na winylu żeby jeszcze dać tą jedną szansę na jedynym, słusznym nośniku... no, ale nigdy się nie przemogłem i tak to chyba zostawię ;]
A weeee. No to ja wymiękam bo nie znam lepszego Trip Hopu niż ten co na Dummym. Zajebisty klimat, zajebiste wchodzące instant do łba melodie ! Ty lepiej zostań przy tej swojej metalikce.
Ale przecież metalika też ma ładne melodie :(((
https://www.youtube.com/watch?v=eHg9PJc1Nds&ab_channel=MeisterBungle

"(...) bo to taki nietypowy trip hop"
Ja bym powiedział, że właśnie bardzo typowy, bo od Massive Attack się wszystko zaczęło. Tricky solo jest może momentami bardziej pokręcony, ale jedno i drugie to ta sama muzyczna szuflada i podobna stylistyka.
Dla mnie "Mezzanine" to jedna z najważniejszych płyt lat 90., uwielbiam. Tricky też daje radę, ale trudno jest mi wymienić jedną jego płytę, która byłaby aż tak perfekcyjna od początku do końca.
https://www.youtube.com/watch?v=85E9Q5Wx210
Mezzanine jest w moim top 10 albumów wszech czasów!
Po premierze "Knowle West Boy" w 2008 długo miałam na odtwarzaczu ten album, doskonale bujał, a najbardziej pierwszy utwór, "Puppy Toy" : https://www.youtube.com/watch?v=irMr0qX8jNs Bardzo sexy kawałek.
Na innych płytach, jasne, są bardziej zapadające w ucho utwory (choćby „Evolution Revolution Love” , wiadomo) , za to ten album w całości mi się podobał. Wychodzi na to, że spełnił moje wymogi co do bycia spójnym ;)

A co myślicie o "Heligoland"?
Gdzieś w okolicach marca/kwietnia bieżącego roku postanowiłem sobie tę płytę przypomnieć, spróbować podejść do niej od nowa, bo pierwsza styczność w 2010 r. przyjemna zbytnio nie była...
Jadąc do dziewczyny busem miałem akurat godzinę wolnego czasu. Odpaliłem Spotify'a i... no kuźwa! Jestem przekonany, że jakbym puścił tę płytę kierowcy, to bym nie dojechał do miejsca docelowego. Stój, nie, myślę, że nie musiałbym jej mu nawet puszczać, wystarczyłoby, że zacząłbym o niej opowiadać i gość wpakowałby się w pierwsze napotkane filary jakiejś estakady.
Nie chodzi o to, że ta płyta jest zła. Ona nie jest nawet jakoś specjalnie naćpana, ale mam wrażenie, że została stworzona po jakimś mega-zjeździe, który został poprzedzony bad tripem stulecia.
Też macie tak, że jakoś nie jest Wam z "Heligoland" po drodze?
spoiler start
No dobra, okładka jest super :-)
spoiler stop
Jak już jesteśmy w hop-hip klimatach to zdecydowanie polecam Blokowisko i najnowszy album pt. Płonie choć nazywanie tego rapem to tak naprawdę brzydkie uogólnienie bo mamy tu do czynienia ze wszystkim - bardziej synthowymi klimatami jak i nawet takimi post-rockowymi.
https://www.youtube.com/watch?v=U_5sq8GKUfE&ab_channel=BLOKOWISKO
A tymczasem w obozie King Gizzard & The Lizard Wizard takie cudeńko wypłynęło. Wiadomo, że po graniu thrash metalu na przedostatniej płycie i graniu psychodelicznego stoner rocka na ostatniej, każdy szanujący się zespół zacznie grać na kolejnej połamany funk... a przynajmniej tak się to zapowiada. Dobre gówno.
https://www.youtube.com/watch?v=ntbNRUycbD4&ab_channel=KingGizzardVEVO
Akhlys wypuściło na dniach całkiem fajny blekowy albumik.
https://www.youtube.com/watch?v=t0aAMB26ZKU&ab_channel=DebemurMortiProductions
KG&tLW zasługuje dzięki temu klipowi na oddzielną wklejkę:
https://www.youtube.com/watch?v=ntbNRUycbD4
A z ciekawostek nie sądziłem, że Miley Cyrus kiedykolwiek zagości na mojej playliście... ale kurde to ostatnio wydawnictwo naprawdę robi robotę. Nie sądziłem, że nasza gwiazdka tak mocno dojrzeje pod względem stylu czy nawet wokalu. Świetne to jest.
https://www.youtube.com/watch?v=vStru2voDjY&ab_channel=MileyCyrusVEVO
https://www.youtube.com/watch?v=_knNYThfGOQ&ab_channel=MileyCyrusVEVO
https://www.youtube.com/watch?v=xeEtfHz5D3c&ab_channel=MileyCyrusVEVO
Niedawno te kawałki Miley wpadły mi w related w YT, bo YT lubi promować popularne. Nie byłam zaskoczona jakością, bo Miley od jakiegoś czasu wypuszcza masę słuchalnych rzeczy i ma porządny, rockowy głos, za to nie ma rozczarowania, znowu :)
Ogólnie Miley zacząłem strasznie szanować gdy okazało się, że pomimo wykonywania tradycyjnego popu, nie raz już pokazywała co tak naprawdę gra w jej duszy :)
https://www.youtube.com/watch?v=JNOWcoImDQQ&ab_channel=MileyCyrusFans
https://www.youtube.com/watch?v=NbdRLyixJpc&ab_channel=MileyCyrusVEVO
Nowa płyta idealnie łączy elementy mainstreamowego popu dostępnego dla szarej masy, ale także oferuje mnóstwo fantastycznych brzmień, które z pewnością docenią nieco bardziej wtajemniczani fani szeroko rozumianej muzyki. Czyt. Miley udało się zjeść ciastko i mieć ciastko :)
Ja byłem zaskoczony jej obecnością i wykonaniem coverów na pożegnalnym koncercie dla Chrisa Cornella.
https://www.youtube.com/watch?v=qVUu4DS2bb8
No i będą covery Mety w jej wykonaniu ;-P
Wasze powyższe linki ogarnę niedługo, posłucham, może skomentuję (bo na razie nie było chwili). Ale w zamian oferuję moje coroczne podsumowanie: https://gameplay.pl/news.asp?ID=127029 :)
Podsumowanie przeczytane od góry do dołu. Komentować, czy nie komentować? :-)
[EDIT]:
Co by tu wkleić z listy do zalinkowania? Hmm, może nowa Lera Lynn? Tym razem trochę bardziej w klimacie r'n'b. Podoba mi się to odrobinę mniej, niż "Plays Well With Others", ale zobaczymy, co będzie dalej:
https://www.youtube.com/watch?v=4vkMatWi3Uw
Pytam serio :-)
Może odniosłem błędne wrażenie, ale w pewnym momencie wydawało mi się, że dajesz do zrozumienia, że nie chcesz, żeby Twoje artykuły na gameplay.pl były komentowane :-)
W dużym uproszczeniu można by powiedzieć, że Havukruunu to taka fińska Mgieła.
Niby mrok, niby ciężkie odmrożenia, a jednak jest w "Pohjolan Tytar" coś niemalże optymistycznego. Może to przez ten riff?
https://www.youtube.com/watch?v=KjSUdjEpeTk
Świąteczny prezent od Daft Punk - rozszerzona wersja doskonałego soundtracku do Tron: Legacy. Dziewięć dodatkowych utworów. Oł jes! :)
https://open.spotify.com/album/3AMXFnwHWXCvNr5NCCpLZI?si=cFyAdUnGTHKyEySwV-AtAA

Ho-ho-ho! Merry fu**ing Christmas!
Właśnie odkryłem stronkę, na której Wasze gusta na Spotify'u będą elegancko zjechane :-) Wystarczy, że zalogujecie się na swoje konto.
https://loudwire.com/how-to-a-i-bot-roasts-your-musical-tastes-spotify/
https://pudding.cool/2020/12/judge-my-spotify/
Mnie algorytm pojechał czymś takim :-D --->
Pochwalcie się własnymi roastami :-)
Buhahahaha :-D
Ej, ja też czasem zakładam Carhartty do pracy biurowej, to aż tak źle?;-)
Wesołych Świąt i zdrowego Nowego Roku dla bywalców wątku:)
https://www.instagram.com/p/CJJAdoRlWtt/?igshid=1du51vvcl1i1o
Wielce miły prezent od Chino i jego Crosses. Nowy singiel, który brzmi jak Depeche Mode.
Zdrowia i muzyki wartej tego zdrowia życzę.
No i pamiętajcie, że AC/DC to "The second greatest Band in history"
https://www.youtube.com/watch?v=9wJzzspiwK0
Panowie, życzę dużo zdrówka i udanych szczepień. A tu macie taką popularną kolędę na przesterowanym hurdy gurdy - mocno świątecznie to nastraja. :)

Ja też życzę wszystkim dużo HP, mocy i riffów godnych Bogów Olimpu :-)
Mam tylko jedną uwagę. Jest też tutaj z nami kobieta - Lilus...
A tutaj obrazek podsumowujący świąteczny nastrój, rodzinną atmosferę, endorfiny i ciepło domowego ogniska ;->
Też dołożę kilka płyt do mijającego roku. Chyba powtórzyłem się tylko z jedną.
Bez żadnej kolejności. Możliwe, że czegoś zapomniałem.
Einstürzende Neubauten - "Alles in Allem".
Nie zaskakują jak kiedyś ale pewnego poziomu to ten zespół nie opuszcza. A, że to najwyższy poziom to zawsze słucham z przyjemnością.
https://www.youtube.com/watch?v=UIjTHkN21Zo
Idles - "Ultra Mono".
Coś z gatunku kochać albo nienawidzić. Darzę sporą atencją, a płyta momentami nawet porywa. Ktoś tam widać nadal słucha Birthday Party (i twórczo to rozwija).
https://www.youtube.com/watch?v=mRkUt9VnaR0
Asian Dub Foundation - "Access Denied"
Jak zawsze na barykadach. Inaczej ich sobie nie wyobrażam i bardzo dobrze. Płyta mnie zassała.
https://www.youtube.com/watch?v=wCqBUzMlIq4
Craven Faults - Erratics & Unconformities
Co się dzieje kiedy Wyspy Brytyjskie próbują być niemieckie z lat 70'tych. Nie wiem czy nie najlepsza płyta w roku dla mnie.
https://www.youtube.com/watch?v=T4poWPR6JWA
Puscifer - “Existential Reckoning”
Wszystko zostało napisane. Do mnie trafili wyjątkowo dobrze.
https://www.youtube.com/watch?v=zljrlArPu2E
Laibach - "Metastazis"
Klasyka z klasyki. To w sumie nie jest płyta z nowym materiałem za to brzmi jak nowa... i nadal może zaszokować ;)
https://www.youtube.com/watch?v=kdzCuPuFMVo
Ulver - Perdition City
https://www.youtube.com/watch?v=uUWrTnuDYeM&ab_channel=JackHolta
Kurde przecież ten cały album genialnie nadawałby się pod soundtrack do Cyberpunka 2077. Co sądzicie? Znacie? Jeśli nie to zapraszam do posłuchania. Nie zapodaje gatunku co by paru delikwentów tu nie przestraszyć i nie zrazić na samym poczatku :P
Cały album --> https://www.youtube.com/watch?v=AUQpHPPbdCI&ab_channel=Vistularis
Zdecydowanie wolę ich "jedyne słuszne" blekowe pochodzenie oraz depechowanie na ostatnich dwóch albumach
https://www.youtube.com/watch?v=M3Ubctz2ywA&ab_channel=FranzBCocq
https://www.youtube.com/watch?v=LS1VLDESKmQ&ab_channel=Ulver-Topic
"Album z lasem" to ogólnie jeden z najlepszych albumów w dziejach gatunku i na pewno jeden z moich ulubionych. Myślę, że nawet Top 3... Wszystkie blackgaze'y do dzisiaj jadą na niezaprzeczalnym wręcz ogromnym dziedzictwie tego albumu.
A Nattens Madrigal to piękny przykład surowego bleku z otchłani zimowych krajobrazów Norwegii. Produkcja jest okropna, jest klimatycznie af, można się poczuć jak 17-latek - czego chcieć więcej.
https://www.youtube.com/watch?v=onFnt7JXMjQ&ab_channel=MetalUploadsArchive
Ponadto adam widzę, że masz jakiś problem do elektronicznej muzyki :D
Na moich playlistach jest cała masa elektronicznych brzmień, ale mogę mieć jedynie problem do nudnej i przekombinowanej elektroniki, a jakoś z tym mi się kojarzy Ulver na przestrzeni jakichś 15 lat (do wydania juliusza cezara)
Well, black metal never was my cup of tea but this is pretty good and heavy atmospheric album. Parts of raw black metal mixed with nice folk parts are good in terms of evoking strong feelings. Monk chanting vocals fit really well with music. Literally you can smell every pine in this forest. Very good debut.
A Nattens Madrigal to ja gardzę :P
Na moich playlistach jest cała masa elektronicznych brzmień, ale mogę mieć jedynie problem do nudnej i przekombinowanej elektroniki.
Czyli wg Ciebie Perdition jest nudne i przekombinowane ? Woot.
Imho dla mnie jest jak prawie każda płyta Ulvera z tego ich okresu. Ale ja już mówiłem - jestem prostym chłopem więc nie lubię słuchać przekombinowanej muzyki, którą muszę analizować żeby odnaleźć jakąś ukrytą głębię, a i tak jest to dla mnie gra niewarta świeczki bo nie potrafię się nigdy odnaleźć w klimacie danej muzyki/płyty.
Dlatego nie lubię progresywnego metalu, który jest dla mnie muzyczną matematyką, nie sięgam po "klasyczny" jazz czy trip-hop, a "10 000 Days" Toola jest dla mnie nudne jak flaki z olejem po śledziach...
Ale ja to ja i mojego zdania nie warto brać pod uwagę :P
W sumie ja też nie biorę zdania innych pod uwagę jeśli chodzi o muzykę :)
https://www.youtube.com/watch?v=KxE_lNJ1f74&t=107s&ab_channel=MitsPolishMusic
Uwaga - będę się wyzłośliwiał. Nie bierzecie na poważnie. Po prostu to zawsze tak działa albo ja mam wypaczone poczucie humoru :)
Ulver? Taka Metallica dla intelektualistów w wełnianych swetrach z renifera ;)
Bardziej złośliwie... taka Anathema, której w Trójce nie puszczali za często.
Oba wyżej to wypadkowa ze znalezionych komentarzy
Gdyby radio ich grało (takie zwykłe, w pracy) to pewnie bym temu radiu był gotów płacić aby nie grali tego co grają.
Dla mnie Anathema to zupełnie inna liga :) Niby teoretycznie muzyka nie dla mnie ale jest tak klimatyczna i przyciągająca, że z wielką przyjemnością odpływam przy tych utworach.
W sensie ja wiem, że te albumy Ulvera są powszechnie uważane za wybitne... no ale ja kompletnie nie mogę się do nich przekonać. Wybaczcie :(
Kontynuując jeszcze tematyke Ulvera. To nie mówcie, że to nie jest genialne ---> https://www.youtube.com/watch?v=U9kGpx88MoE&ab_channel=Vaisravana
Btw. szukam podobnej muzyki tak jak w tym utworze (elektronika, jakieś chanty), ogólnie klimat mega dla mnie - macie jakieś zespoły grające taką muze* albo konkretne albumy* ??
* zaznaczam, że nie chciałby żeby to był jakiś mhroczny dark ambient ale coś w miarę "wesołego" jak powyższe.
Fajne odkrycie sprzed kilku dni. Jak brzmiałaby Bjork śpiewająca do stoner rocka? Mniej-więcej tak jak szwedzka GAUPA. Polecam, mają EPkę z 2018, debiutancki longplay z tego roku i świeży singiel z dzisiaj (ale nie ma go na YT ;))
Trzymaj kosmiczne ambienty do pracy:
https://www.youtube.com/watch?v=fxYmlGhJo3I&feature=emb_title
https://open.spotify.com/album/102rKiRM3MxFneJBtMg5Wx?si=VXQpGeQqSuSxLQF4QgqNcA

W sumie fakt, to może być za bardzo odjechane, jeszcze współpracownicy zaczną lewitować? ;-)
Jakiś czas temu prawie całkowicie zarzuciłem czytanie sci-fi (choć gatunek nadal lubię) na rzecz literatury faktu i rzeczy bardziej technicznych, więc pewnie nie sprawdzę na razie jak 1000faces sprawdza się w roli czytelniczego soundtracku :-)
Niezłym soundtrackiem do biura może się też okazać Green-House, czyli taki gardbient, ewentualnie chillplant ;-):
https://www.youtube.com/watch?v=7rDrA2I4ZUc
W 2020 na Spotify wskoczyło kilka fajnych albumów w wersjach instrumentalnych - gratka dla tych, którym czasem brakuje wyłapywania warstw instrumentów spod głosu wokalisty/tki :)
Monolord - Empress Rising https://open.spotify.com/album/6qXRk50HsU3sTuhwhnjkNO?si=Ix0y1SljQMGcIYBXJfGL4g
Loathe - I Let It In And It Took Everything https://open.spotify.com/album/0HoqEa5dce0oHMNGv4AdbG?si=omUP4O4vTrysPy1B-OGltg
Northlane - Alien https://open.spotify.com/album/7pHVnHd469Vhys77kfuAeu?si=cUPZNXSqTpKwIAkjfRWVCg
Nie wiem, czy ten duet jest jakoś szerzej zanany, ale dzisiaj na nich wpadłem i jestem pod wrażeniem. Pierwsze skojarzenia, że to trochę takie polskie Darkwood ewentualnie Death in Ro... Warsaw ;)
https://www.youtube.com/watch?v=b1HMvdDjHYM
Polecicie coś w klimatach Waglewski Fisz Emade ostatnie albumy Duchy ludzi i zwierząt ,
Matka, Syn, Bóg ?
Nie samo voovoo. Coś podobnego po polsku, albo angielsku?
Chyba może być ciężko,ale próbuje ;)
Dzięki Sekret. Przeglądam sobie w desperacji wszystkie wątki,na razie jestem w 2017 roku.
Dzięki za Daniela Deluxe, Deadlife, Puscifera, i
Wszystko co wymieniłem dla mnie jest megamocne w swoich kategoriach :)

Minął rok od śmierci Neil Pearta czyli moim zadaniem najlepszego pałkarza jakim ofiarowała nas matula ziemia. Niesamowite jak szybko to zleciało...
https://www.youtube.com/watch?v=RtdKhwhAcd4&ab_channel=DarkRavenholm99
https://www.youtube.com/watch?v=ZiRuj2_czzw&ab_channel=RushVEVO

Dziś w rocznicę urodzin Davida Bowie ukazał się singiel z niepublikowanymi coverami w wykonaniu Davida. Oprócz tego w ten weekend jest niepowtarzalna okazja na obejrzenie streamingu z londyńskiej aranżacji musicalu Lazarus, czyli ostatniego dzieła Bowiego.
Zdecydowanie polecam!
Był też specjalny koncert z fajnymi wykonawcami. Tu Reznor razy dwa - na spokojnie i na rockowo. Wokalnie czad, a wizualnie jak Silverhand z CP77 ;)
https://www.youtube.com/watch?v=OMiWe_s7HMY
No i dupa, zabrali :(

Wczoraj, w wieku 46 lat zmarł Grzegorz "Guzik" Guziński, wokalista m.in. Flapjacka. Dopadł go koronawirus, konkretnie covidowe powikłania.
R.I.P.
https://www.youtube.com/watch?v=vj5voJuCjp0
https://www.youtube.com/watch?v=1hqGz_vml7Y

To ja wspomnę, - podtrzymując nieco minorowy ton kilku ostatnich postów - że FBI uaktualniło właśnie listę najbardziej poszukiwanych osób w USA, dodając do niej prowodyrów ataku na Kapitol. Wśród poszukiwanych znalazł się Jon Schaffer - gitarzysta i założyciel Iced Earth.
Zawsze mnie wkurza i napawa smutkiem, kiedy artyści - a w szczególności muzycy - angażują się politycznie. Niezależnie od tego, kogo popierają, czy za czym optują. Muzyka powinna łączyć ludzi, a nie generować dodatkowe konflikty - jakkolwiek naiwnie by to nie brzmiało.
Zastanawiam się czy to o czym piszesz, jest proste, czy jednak trochę bardziej skomplikowane.
Wolność słowa jest dla nas jednak nadal/jeszcze (?) tak oczywista jak posiadanie prawa do godnego życia, czy dostępu do źródeł, dzięki którym możemy zaspokoić podstawowe potrzeby życiowe. No i skoro to jest tak oczywiste, to różni ludzie skwapliwe korzystają z danych im możliwości i przykładowo głośno wyrażają swoją opinię o sympatiach, lub antypatiach politycznych.
W przypadku artystów jest to o tyle skomplikowane, że (nie bez powodu) zwykle wygłaszanie przez nich manifestów politycznych jest odbieranie raczej negatywnie. Nie dziwię się, że większość (?) z nich po prostu nie łączy sztuki i polityki, tak jest bardziej zdrowo. Życie jednak zaskakuje i zawsze pojawi się sytuacja, która będzie zachęcać do zabrania głosu w danej sprawie (choć chyba nigdy nie ma dobrego momentu, by zrobić to rzeczywiście dobrze). Tak właśnie zrobił Schaffer - zabrał glos. Problem w tym, że tak zupełnie przy okazji złamał prawo i nie dziwię się, że jest na liście Most Wanted FBI. Gdyby po prostu otwarcie popierał Trumpa, to być może straciłby paru fanów, ale na tym by się skończyło. Myślę, że trochę czymś innym jest gdy członek danej grupy muzycznej daje upust swoim prywatnym poglądom, a czym innym gdy dana grupa przykładowo daje zielone światło na wykorzystanie ich utworu w kampanii prezydenckiej, albo otwarcie popiera danego kandydata. Z drugiej strony z tego co wiem Iced Earth nie wydało żadnego oficjalnego komunikatu, bo to właśnie Jon jest tam głównodowodzącym i inni nie mają nic do gadania, albo mają inne powody, dla których milczą...
W żadnym wypadku nie sugeruję, że Ty sugerujesz, że artyści nie mają prawa do zabierania głosu w takich sprawach :-) Myślę, że bardziej chodzi o to jak to robią...
Mnie też drażni pakowanie polityki do sztuki (szczególnie do muzyki), ale te dwa światy przenikały się zawsze - czy tego chcemy, czy nie. Gdyby nie tematyka polityczna, to pytanie czy taka kapela jak R.A.T.M. miałaby w ogóle rację bytu? To samo dotyczy "The Times They Are a-Changin’" Boba Dylana i w ogóle protest songów jako takich i całego swoistego "soundtracku" jaki obrósł wokół wojny w Wietnamie. Przykłady można mnożyć, bo zarówno System of a Down, jak i Megadeth to kapele czerpiące garściami ze świata polityki, a punk rock sam w sobie był manifestem politycznym.
Pytanie "czy można?" zamieniałbym na "czy powinni?" i dodałbym jeszcze do tego wzmiankę o stylu, w jakim to robią ;-)

https://www.terazmuzyka.pl/marco-hietala-odszedl-z-nightwish-depresja-i-wyzysk-zespol-zareagowal/
Basista i wokalista zespołu Nightwish, Marco Hietala, wydał właśnie oświadczenie, w którym poinformował, iż rezygnuje ze swojej muzycznej kariery. Oznacza to, że po wypełnieniu pewnych zobowiązań, kończy swoją przygodę z Nightwish.
https://www.reddit.com/r/Megadeth/comments/jzmr3q/new_album_info_dump_megathred/
Zbiorczy wątek dotyczący nowego albumu Megadeth.
Ksiądz Piotr Satanek (mający wciąż nałożoną suspensę) znów grzmi z ambony, tym razem oberwało się między innymi "ciężkim metalom":
https://www.youtube.com/watch?v=0rOUUjiV2ds
spoiler start
Obejrzyjcie na poprawę humoru, złoto :-)
spoiler stop
Jeszcze mnie do końca nie pogrzało, żeby oglądać to w całości :-)
Wiedz jednak, że przeciągu pierwszych 5 minut coś się dzieje ;-)
spoiler start
Ten styl, to słownictwo, ten światopogląd. Łał, no po prostu trzeba :-)
spoiler stop
spoiler start
Aha, tylko żeby potem nikt się do mnie nie zgłaszał po obejrzeniu fragmentu, żebym mu zwrócił czas, w którym zdążył zgłupieć do szczętu ;-) Nie uwzględniam reklamacji :-)
spoiler stop
Posiłkując się artykułem portalu metalnews.pl, wygląda to tak:
https://www.metalnews.pl/inne/ks-natanek-atakuje-muzyke-rockowa-i-metalowa/
"Jesteście największym podmiotem ataku (…) Szatana, masonów, liberałów, bo oni chcą was połknąć, kiedy jesteście jeszcze głupi, goli i weseli"
"Przez specjalny rytm następuje (…) przyspieszenie bicia serca, wzrost poziomu adrenaliny, a gdy się słucha tej muzyki następuje podrażnienie instynktu seksualnego”. Następnie ksiądz Satanek porównuje to "podrażnienie instynktu seksualnego" do reakcji psa na skórę barana.
"Dźwięku w skali siedem dB, decybeli, herców”.
"W muzyce jest przekazywany specyficzny sygnał dźwięku na podświadomość o bardzo wysokiej częstotliwości, około czy tysiące kilocykli na sekundę!"
"Wiecie, ile razy jest atakowany mózg w ciągu sekundy? Trzy miliony razy! Taka jest broń, na nasze dzieci, na naszą młodzież (...)"
"Ongiś, kiedy byłem nawiedzony jeszcze światem jako ksiądz, chodziłem na mecze Wisły. Przed przerwą taka specjalna muzyka (…), ona sama miała to do siebie, że mnie samemu pióra rosły, rozumiecie, że zaraz będzie bitwa. I teraz mamy rozbuńczonych (…) kibiców, to ich system muzyczny na tym meczu zmusza, że oni się muszą tłuc. Później po meczu muszą się wyżyć (…), bo są zniszczeni przez muzykę.”
"Kto obserwował zachowanie młodzieży na dyskotekach, ten wie, co się tam dzieje. Zwierzęta by tak nie skakały i tak się nie zachowywały, jak się zachowują młodzi ludzie!"
To tylko pewien wycinek, ale myślę, że i tak jest nieźle. Jednak bez obejrzenia chociaż paru minut tracicie połowę zabawy. Dykcja i podhalański akcent Satanka przypomina mi jakąś góralską wersję Polskiej Kroniki Filmowej z lat 50., natomiast dobór słów i styl to już jest jakiś Jakub Wędrowycz. Sens i przekaz przemilczę, bo to jest zupełnie specjalna kategoria :-)
Dotrzmyałem do 10 minuty. Uwierzyć nie mogę że ktoś to kupuje, a jeszcze bardziej że ktoś u sterów kościoła dopuszcza do takich bredni.
Kilka dni temu ukazała się debiutancka płyta "A Dream Of Fantasy" włoskiego zespołu Blind Golem. Pewnie nikomu tutaj nieznanego i w sumie nic dziwnego, bo sam trafiłem na to dość przypadkowo. Jeśli chodzi o sam materiał to na pewno jest to rzecz warta chociaż przesłuchania (a dla mnie nawet kupna) dla wszystkich fanów hard/progresywnego rocka w stylu Deep Purple, Uriah Heep czy - w mniejszym stopniu - ELP. Może jeszcze warto wspomnieć, że na płycie zdążył jeszcze przed śmiercią gościnnie zagrać w jednym utworze (świetnym promującym płytę The Days Is Gone) na organach Hammonda i gitarze slide Ken Hensley (ex-Uriah Heep).
https://www.youtube.com/watch?v=nQ1jm4vF4JM
In the Company of Serpents to trio z Colorado wykonujące muzykę z pogranicza sludge/doom. Słychać tam też elementy stonera i okultystycznego folku. Wokal jako żywo przypomina Scotta Kelly'ego z Neurosis, ale równie często słychać w nim "gardłowanie" Kirka Windsteina z Crowbara. Zaskakujące jest to, że w wokalu Granta Netzorga momentami przewija się również... Nick Cave (no dobra tego ostatniego pewnie tylko ja słyszę ;-P). Riffy są całkiem potężne i tłuste, a struktura numerów - biorąc pod uwagę reguły rządzące się tym gatunkiem - ciekawa i pomysłowa.
Tutaj jeden z lżejszych numerów z płyty pt. "Lux":
https://www.youtube.com/watch?v=PrxfraNHT7w
Fajne. Dzięki za polecenie. Już leci całość.
Trochę bym wokal wyciągnął na wierzch w deklamacyjno śpiewanych momentach ale to takie moje zboczenie :)
Przypomina mi też oprócz Cave'a wokalistę Fields of the Nephilim.
Przesłuchałem "Lux" dwa razy, ta płyta trzyma dość równy poziom przez całe 44 minuty.
Myślę, że kiedyś nawet się rzucę i zamówię ją sobie z juesej :-)
Royal Blood - Typhoons. Trzeci album pojawi się 30 kwietnia. Taneczny tytułowy singiel już jest: https://youtu.be/nm_sYSzkydY
Fajne, nóżka chodzi, ale chyba żaden ich numer nie zrobi na mnie takiego wrażenia jak Out of the Black.
Niech mi ktoś powie, że to jest słabe albo się mega zestarzało. I present you - Global Communication, zna ktoś? słyszał ktoś? Wiadomo lata 90, Anglia wysyp tego był, ale to jest moim zdaniem bardzo dobre i warte polecenia co niniejszym jak zwykle przy okazji postu tutaj czynie :P
btw. niezmiernie mnie bawi nazwa gatunku - Ambient Techno :P ale to jest to co od jakiegoś czasu w zasadzie tylko słucham. W ogóle się przerzuciłem (przynajmniej na jakiś czas) na muzyke elektroniczną, może nadrabiam lata bycia ignorantem w tego typu muzyce.
https://www.youtube.com/watch?v=vv091qdGzjU&ab_channel=TheAmbientFox
Można dyskutować, czy GC i "76:14" stało w ogóle obok techno :-) Dla mnie to po prostu ambient. Nie wiem czy ta płyta się zestarzała, ale ja ją lubię.
Skojarzyło mi się to z innymi ambientami i dlatego wspomnę Aphex Twina i jego wczesne "Selected Ambient Works 85-92". To również nie jest techno, ale mimo wszystko brzmią te kawałki nieco bardziej syntetycznie niż wspomniana płyta GC:
https://www.youtube.com/watch?v=sWcLccMuCA8
Ja jako muzyczny boomer ostatnimi czasy głównie siedzę w swoich kochanych latach 70 oraz późnych 60 i odkrywam na nowo różne proto-metalowe, hard-rockowe perełki. Wiadomo jak wielki wpływ na scenę miały chociażby debiuty Sabbathów czy Zeppów (Dazed and Confused to jak dla mnie definicja wczesnego heavy), ale smuci mnie jak wiele bandów zostaje pominiętych w takich dyskusjach.
https://www.youtube.com/watch?v=fpeI5Z4vO-4&ab_channel=ViniMilke
https://www.youtube.com/watch?v=CZCE23V_zFo&ab_channel=Mountain-Topic
https://www.youtube.com/watch?v=TPUmpp1qz9Q&ab_channel=jezuschryzt
https://www.youtube.com/watch?v=e7qcVXxgizM&ab_channel=Kraner%27sCraft
https://www.youtube.com/watch?v=vfKhvzUdJoM&ab_channel=CharleneMarieTago
Zabrzmię pewnie jak Gęstochowa, ale hammondy, długie kłaki, ciężkie riffy i banda naćpanych nastoletnich hipisów jakoś zawsze wprowadzają mnie w cudowny klimat.
"Zabrzmię pewnie jak Gęstochowa (...)"
W bardziej pozytywnym scenariuszu możesz zamienić Gęstochowę na Fenriza, ewentualnie na Jeremy'ego Clarksona ;-)

Kiedyś pisałem o Grave Pleasures, czyli post-punkowej kapeli z Finlandii. Nie wiem czy polecał ją gdzieś kiedyś Fenriz, ale przed GP było Beastmilk i akurat o niej Gylve wypowiadał się pozytywnie bez cienia wątpliwości.
Jak brzmi Beastmilk? Myślę, że cytat bandcampa robi robotę: "Elements of a gloomier Joy Division, an angrier Echo & The Bunnymen, a medicated Killing Joke, and even a lush layering of Peter Murphy".
https://www.youtube.com/watch?v=fl8Qez-B_pU
To się musiało wydarzyć, Chelsea Wolfe i Emma Ruth Rundle razem w jednym utworze:
https://www.youtube.com/watch?v=9SSEkN7OXvU
Aż dziwne, że tak późno. Bardzo ładny numer, dzisiaj był na pierwszym miejscu w moim spotifajowym radarze premier.
Przesłuchałem ten numer 3 razy i jakoś nie mogę do końca się do niego przekonać. No ale fajnie, że doszło do takiej współpracy :-)

Polski MAG to taka wariacja na temat tego, jak zabrzmiałby nasz rodzimy KAT w połączeniu z Electric Wizard. Jest to wariacja udana :-)
https://www.youtube.com/watch?v=oLD6vEN3XPo
Chwilę temu ukazała się druga płyta Viagra Boys. Nikt nie wspominał to ja wspomnę :)
Płyta mi się podoba. Z recek które widziałem przyjęta raczej pozytywnie.
https://www.youtube.com/watch?v=vzWds5gWS6c
Dobry kolega jest opętany miłością do tego zespołu. Posmakowałem nowej płyty, ale tam tyle się dzieje, że muszę posłuchać więcej razy, żeby się wypowiedzieć. Na pewno ciekawe :)
W poprzednim wątku wrzuciłem "Ain't Nice", ale fajnie, że przypomniałeś, że wyszła już cała płyta :-)

W zeszłym roku weterani z Carcass wydali EP-kę o tytule "Despicable". Owa EP-ka nikczemna wcale nie jest, bo muzycznie jest tam samo dobro! Taki "The Long and Winding Bier Road" to po prostu kopalnia fantastycznych riffów. Ludzie pamiętający jak death metal wykopywał drzwi na scenie muzycznej w początku lat 90., pewnie się skrzywią, bo "to nie to samo", albo "że gitarki zbyt melodyjne", ale jam jest kontent, że tyle tych kapel trzyma po trzech dekadach tak wysoki poziom:
https://www.youtube.com/watch?v=9RrHQalvhbA
Żeby nie było, że same szmatany. Chevelle wydało niedawno singielek, solidny:
https://www.youtube.com/watch?v=jDAQW1xTZZI
spoiler start
Eh, chyba coraz mniej mi po drodze z takim "normikowym" rockiem
spoiler stop
Ze sporym opóźnieniem posłuchałem zeszłorocznej EPki Zeal & Ardor w całości. Matko, jakie smaczne!
https://www.youtube.com/watch?v=wjiVKfrHge0
Hm, ciekawe. Jak dobrze znasz twórczość Gagneux?
Pytam, bo choć zalinkowany przez Ciebie kawałek ma niewiele wspólnego z black metalem, to Zeal & Ardor może być trampoliną umożliwiającą wejście w ten gatunek głębiej. Metaluchy się pewnie obruszą, ale drugą kapelą, która robi to równie dobrze jest Myrkur.
Nie chcę Cię martwić, ale być może zrobiłeś mały krok w stronę objęć szmatana ;-D
https://www.youtube.com/watch?v=LaX-xAhTIcY
Znam tylko dyskografię Zeal & Ardor. Tam sporo szatana, wiem. Wchodzi mi nawet, ale tylko dlatego, że jest kontrapunktowany tymi folkowymi, bagiennymi zaśpiewami. A wstawiłem ten numer, bo jest najlepszy na EPce. Taki klimat mi pasuje. Sam black mi nie wchodzi. Może za kilka lat... ;)
Pomóżcie Panowie, zespoły podobne do Rammstein,Eisbrecher, niekoniecznie niemieckie. Tzn żeby było mimo wszystko dużo elektroniki,i niezbyt ciężki klimat.
Obie pyty Lindemanna są w podobnym klimacie, trochę po niemiecku, trochę po angielsku. Emigrate też spoko, jeśli lubisz ramsztajnowe riffy. Wiem, że istnieje taki zespół jak OOMPH i chyba są kojarzeni z Rammsteinem jakoś, ale nigdy go nie słuchałem, więc rzucam ot tak, może sprawdzisz :)
Super,dzięki sprawdzę :) niby są strony które wyszukują zespoły podobne,ale to jest przeważnie nic nie warte.
Niedawno szukałem zespołów podobnych do Sisters of mercy,na popularnych stronach nie znalazłem nic ciekawego,dopiero po godzinie szukania na jakimś wątku na reddicie podali zespoły które grają dosłownie identycznie. Więc niby wszystko jest w internecie,ale jak się zaczyna szukać to już nie jest tak różowo.
Dzięki za wszystkie propozycje, idealnie wszystko dobrane :) i Die Krupps i emigrate,i OOMPH , będzie troche słuchania .
Jako, że deprecha nie odpuszcza (a właściwie to jest tylko gorzej) to przynajmniej mam pretekst, aby się pokatować najtinsowym shoegazem. Dawno się w sumie nie zapuszczałem w te rejony bo od paru lat siedzę głównie w blackgazie.
https://www.youtube.com/watch?v=6ey4yAgLZlw&ab_channel=CharikliaChounou
Taa, muzyka do cięcia się może nie tyle żyletkami, ile czerstwą bułką. Czerstwych bułek nie należy jednak niedoceniać ;-)
Skoro jesteśmy już przy depresji, to udało Ci się zrobić, to o czym rozmawiałaś między innymi ze mną w wątku jej poświęconym?
Bo ja wiem - z miesiąca na miesiąc jest coraz gorzej. Dodatkowo zaczynam się nabywać jakiejś paranoi i overthinkizmu. Myślę, że długo nie pociągnę, ale już mi to właściwie nie robi różnicy :)
To zapytam wprost. Adam, co z lekarzem?
Co ja mam Ci napisać po takim poście? Nie wyślę do Ciebie policji internetowej, żeby wzięła Cię za chabety i nakłoniła do wykręcenia telefonu do jakiejś przychodni.
Jeżeli sądzisz, że poprawi się samo, to mogę Cię zapewnić, że się nie poprawi. Jeżeli sądzisz, że przyjdzie ktoś, kto Cię uratuje, to mogę Cię zapewnić, że nie - nie przyjdzie.
Możesz pomóc sobie tylko i wyłącznie jeżeli będziesz tego chciał. Nie jesteś ubezwłasnowolniony i to Ty decydujesz, czy zadzwonisz, żeby zapisać się na wizytę, czy nie. Uwierz mi, że (tele)wizyta u lekarza to jest pierwsza rzecz, jaką człowiek w Twojej sytuacji powinien zrobić. To ma absolutnie pierwszorzędne znaczenie i odgrywa decydującą rolę w procesie dochodzenia do siebie.
Jeżeli będziesz dalej ignorował rady dotyczące szukania medycznej pomocy, to będzie tylko GORZEJ i GORZEJ.
Jeżeli masz instynkt samozachowawczy, to w końcu zapiszesz się do lekarza. Życzę Ci, żebyś zrobił to jak najszybciej.
Ja rozumiem, że zdanie jakiś randomów i internetowych specjalistów nie ma znaczenia, ale jestem przekonany, że rodzina też Cię ciśnie w tej sprawie. Więc jeżeli nie chcesz zapisać się do lekarza dla samego siebie, to zapisz się chociaż z myślą o nich.
Adam, no to ch.wo :( Posłuchaj Lemura, bo mądrze prawi. Mam nadzieję, że na wiosnę Ci się polepszy, ja od połowy stycznia do wiosny czuję się najbardziej beznadziejnie (z suplementacją wit. D jest lepiej niż wcale, ale to nie to samo) i już po tylu latach wiem, że muszę to przeczekać. Nie, to nie znaczy, że na wiosnę wszystko jest pięknie, ale jednak jakoś lepiej. Fajny gość jesteś na tym forum. Nie podbijam Twojego wątku o depresji, bo nie wiem, czy sobie tego życzysz, ale naliczyłam tam ponad 30 osób, które wzięły temat na poważnie i to głównie stałych użytkowników, więcej nie chciało mi się liczyć, więc tak, skoro anony z internetu serio się przejęły, to nie uwierzę, że wokół siebie nie masz spraw i ludzi, dla których warto żyć, nawet jeszcze tych spraw i ludzi nie odkryłeś / nie poznałeś.
Nie poszedłem bo prywatnie są to dla mnie chore pieniądze, a państwowo terminy na 4 miesiące w przód i to w przychodniach gdzie opinie to jedna gwiazdka na pięć :)
Żyję tylko dla rodziny i pasji. Od ludzi staram się powoli odsuwać bo a) gówno kogo obchodzą moje problemy
b) nie chcę być piątym kołem u wozu
c) nie chcę przelewać swojego pesymizmu na innych
Dlatego od ostatnich kilku tygodni mam już trochę wywalone czy zdechnę na Covid, czy wpadnę pod ciężarówkę Lidla podczas spaceru. Także jeśli nagle przestałbym pisać w wątku i na forum to weźcie chociaż podlinkujcie jakieś To Live is to Die czy innego Oriona :P
Jestem w dużej mierze przekonany, że udałoby Ci się zapisać do lekarza "już" na pierwszą połowę marca:
Tutaj masz numer telefonu na Nowowiejską:
http://www.szpitalnowowiejski.pl/index.php/poradnia-zdrowia-psychicznego-dla-doroslych
Możesz zapytać o termin wizyty do dr Jakubczyka.
Adam, wybacz, ale argumenty dotyczące jednej gwiazdki są nietrafione. Wiadomo, że NFZ ma od cholery trudności i użeranie się z nimi przyprawia czasem o ku***cę, co nie oznacza, że nie pracują tam dobrzy specjaliści.
Po prostu wynajdujesz sposoby, żeby się nie zapisać. Ja to rozumiem i poniekąd szanuję, bo to jest Twój wybór, ale prokrastynacja i szukanie usprawiedliwienia oddala Cię od celu, który naprawdę powinien być dla Ciebie priorytetem.
No i przedostatnia rzecz: co jakiś czas podrzucasz jakiś tekst wyraźnie sugerujący samobójstwo. To jest k***a nie fair. Nie rób tego, bo to brzydka i przykra manipulacja. Nie, nie sugeruję, że to, co piszesz, jest jakąś pieprzoną zabawą, wręcz przeciwnie.
Jeszcze raz powtórzę, że internety to nie jest dobre miejsce, by pisać o takich sprawach jak zdrowie psychiczne. Z chęcią jednak pomogę, tak jak potrafię. Jeżeli chcesz pogadać, to podaj mi jakiś namiar na messengera, czy coś.
Akurat dogłębne zanudzanie kogoś moimi problemami to ostatnie co chciałbym robić :P Łamać się nie łamię bo już dawno się załamałem i przestałem mieć nadzieję.
To wątek muzyczny więc niech leci jakaś muzyka - bo zaraz będę dawał linki do jakiegoś Silversteina i innych emo-wynalaskow :P
Najgorsze jest właśnie to, że "nie popełnię" bo jak mówiłem w innym wątku nie mam wystarczających cohones i szkoda mi rodzinki. Ale nie będę jakoś ubiegał ewentualnego losu ;)
Ale przynajmniej mogę mieć theme-songa :P https://youtu.be/jakpo7tj7Qw
Zrobisz, jak będziesz chciał. Oferują swoją pomoc bezinteresownie. Poza tym chciałem zauważyć, że pisząc o depresji, tak naprawdę chciałeś sprowokować jakąś reakcję. No i sprowokowałeś.
Może to jest następny wybieg z Twojej strony, bo po prostu chcesz oddalić od siebie problem i nie masz najmniejszej ochoty na stawienie mu czoła.
K***a, no już nie wiem co mam pisać. Masz wszystko na tacy, wystarczy, żebyś wziął telefon i jutro zadzwonił do przychodni. Co Cię to kosztuje?
Z theme songów w temacie to bardziej jednak to:
https://www.youtube.com/watch?v=dbckIuT_YDc&ob=av2e
Przerabiałem już to :P Przejdzie samo, a jak nie to trudno. Nic się nikomu nie stanie.
I się doigraliscie.
<---> ^
[EDIT]: W ramach tego, że nie mogę odzobaczyć tego, co powyżej - należy się odtrutka :-):
https://www.youtube.com/watch?v=PNodyijdG_E
Adam, no to muzycznie, mój theme song dla Ciebie. Nie zgadzam się z tym, co o sobie piszesz, natomiast rozumiem, że z powodu tego, jak się czujesz, piszesz o a, b, c.
https://www.youtube.com/watch?v=KO3l733WRN0
"Disconnect and self destruct, one bullet at a time
What's your hurry, everyone will have his day to die
If you choose to pull the trigger, should your drama prove sincere
Do it somewhere far away from here"
Nie jestem pewna (domysły zachowam dla siebie), w jaki sposób powyższy tekst pomógł mi się pozbierać w sobie, ale pomógł ;)
Polecam ale pewno już dawno znacie Maximum the Hormone:
https://www.youtube.com/watch?v=-5haVuvLEC4&ab_channel=NyangoStar%E3%81%AB%E3%82%83%E3%82%93%E3%81%94%E3%81%99%E3%81%9F%E3%83%BC
https://www.youtube.com/watch?v=sY9Cr0a5dCs&ab_channel=TheVivarevolucao
https://www.youtube.com/watch?v=bR21NK8CTuE&ab_channel=%D0%9B%D0%B5%D0%B2%D0%A3%D1%82%D1%91%D1%81%D0%BE%D0%B2
Nie, po prostu nie.
No ale skoro już jesteśmy przy mniej lub bardziej "freakowych" rzeczach, to...
https://www.youtube.com/watch?v=sR_rPd_ufK4
Kiedyś koleżanka mnie zapytała czy słucham k-popu albo j-popu. Powiedziałem, że tak, a najbardziej lubię Maximum The Hormone :P I tak - jak wszyscy znam ten zespół głownie z Death Note choć samą nazwę już kojarzyłem wcześniej :P Shimi to zdecydowanie jeden z moich ulubionych utworów MTH, a każdy kto nie lubi Nyango Cata, nie ma duszy.
https://www.youtube.com/watch?v=q-TfovUbqgQ&ab_channel=XeMaSou
https://www.youtube.com/watch?v=beN5ep5MrdY&ab_channel=%E3%83%9E%E3%82%AD%E3%82%B7%E3%83%9E%E3%83%A0%E3%82%B6%E3%83%9B%E3%83%AB%E3%83%A2%E3%83%B3%E5%85%AC%E5%BC%8F
Jeden z najlepiej siadających mi zespołów ostatnich lat.
Pewnie, że dałem szansę. Poza tym kiedyś już gdzieś MTH słyszałem.
Wokal nie ten? Wszystko nie "ten", no ale ja nie mam duszy ;-)
Pewnie jakbym usłyszał ten zespól mniej więcej 22 lata temu, czyli w momencie, w którym nu-metal nadal był na fali, a ja słuchałem tego gatunku sporo, to nie przeczę, że byłaby szansa, że zażre.
Dzisiaj? Heh, gdybym miał wybierać, to wolałbym już piosenkę z bajki "Tajemnica Wiklinowej Zatoki" :-)
A Ty nosisz do pracy biurowej białe koszule Dickies, prawdopodobnie dałoby się Ciebie przekonać, że Ziema jest płaska i słuchasz muzyki w rodzaju "punch me in the face" :-)
Ale tak, to prawda, jestem stary i stetryczały :-)
Jednak nielubienie nu-metalu (nawet japońskiego) uważam za wielką cnotę :-)
Ma na tyle dużo, że ten związek z nu-metalem jest dla mnie niestety całkowicie wystarczający :-)
No i? A czymże jest SoAD? :-)
Tak, kumam. Z mojej strony Puya, Deftones, dwa pierwsze Korny i to by było na tyle :-)
Nie znałem tego cuda. Dziwaczne, bo japońskie, ale w gruncie rzeczy niczego niezwykłego tu nie ma. Nie jest złe, ale w moim uchu pierwsze skojarzenie, jakie się pojawiło, to Green Day, a nie SOAD. A że Green Day mi zwisa i powiewa, to do MTH pewnie nigdy nie wrócę. Ale doceniam wrzutkę
Ale dyskusje tu się odbywają, brawo, cieszę się :) Zrobię wrzutkę porządkującą w klimacie "normalny rock dla facetów po 30-tce/przed 40-tką" ;) Trochę tego się nazbierało ostatnio...
1. Nowe Foo Fighters wesołe i taneczne, i chyba takie sobie. Więcej będzie w recenzji.
2. Cult of Luna - nowy album fajny, dwa pierwsze numery na płycie są suuuuper
3. Singiel Death from Above 1979 - zacny: https://youtu.be/7scGleNqEnk
4. Bardzo lubiany przeze mnie Sugar Horse wrzucił POTĘŻNY singiel, robi mi dobrze: https://youtu.be/yy7QtK74b1c
5. Skandynawska VOLA wyda zaraz nowy album, jest ładny singielek: https://youtu.be/DhcsSfCbl7Y
6. Serj Tankian w kwietniu wróci do rocka z nową EPką, jest tytułowy promo-track: https://youtu.be/5oMDAfUpWyQ
7. Nowy Soen super, pierwszy numer bardziej metalowy, niż bym się spodziewał: https://youtu.be/YV1l18JDYV8
Po pierwszym singlu byłem lekko zaniepokojony o nową płytę sunnaty, jednak wczoraj do sieci trafił drugi utwór promujący i czekam. Poprzedni album Outlands jest już mocno osłuchany i oczekiwania były spore. I jest dobrze, słychać pazur, mocniejsze stonerowe granie, obok gardłowego śpiewu są czyste śpiewy, wszystko wymiksowane i w tempie. Czekam na 26 lutego: https://www.youtube.com/watch?v=smStsbzqheA
A link do pierwszego singla: https://www.youtube.com/watch?v=FnPly6P1Xv8
Przy okazji posta sekretu_mnicha przesłuchałem nową Cult of luna i w sumie nic w głowie nie zostało, może za którymś razem wejdzie. A Dawn of fear było bardzo dobre, więc chłopaki trzymają ciągle poziom od początku i może trzeba się skupić lepiej, bo na razie leciało w tle.
O, nowa Sunnata. Zupełnie zapomniałem o tym zespole, a Outlands fajnym albumem jest. Czekam!
Nie wiem czy z całego tego zestawu polskich kapel (około)stonerowych Sunnata nie gra w sposób najbardziej interesujący. Czekam również :-)
Jaki teaser o_O
Chyba po raz pierwszy jakiś znaczący budżet się pojawił. I dobrze, będzie słuchane.
Na bandcampie już jest cały album, całe dwa utwory https://paganrecords.bandcamp.com/album/w-nialni
Jestem usatysfakcjonowana, choć ledwo się wkręciłam, to się kończy. Ciekawy, koncepcyjny album. Więcej nie piszę, żeby nie psuć odkrywania. Zdecydowanie polecam pierwszy odsłuch w słuchawkach, dla elementu zaskoczenia :)
Odsłuchałem 2 razy i chyba nie wrócę. Na pewno nie jest to album do posłuchania ot tak. 2 utwór brałem na raty. Jednak trzeba przyznać, że mają chłopaki odwagę-zrobili coś zupełnie innego od poprzednich dokonań. Mam nadzieję, że to tylko odskocznia, eksperyment (jak W melancholii) i nagrają jeszcze album na miarę Martwej Polskiej...

U mnie świeża dostawa - lata 90 dzwoniły i chyba się dodzwoniły.