Jest tu jakiś kukiriniarz? Myślę nad hulajnogą.
Chodzę na siłownię 2/3 razy w tygodniu, ~2,5km od domu. Strasznie upierdliwy dystans, bo jak na spacer to jest trochę człapania (ponad 20 minut w jedną stronę, poza tym naprawdę nie potrzebuję jeszcze więcej aktywności) a z kolei samochód to szkoda odpalać, bo nawet olej nie osiągnie optymalnej temperatury.
Jakbym miał hulajnogę, to w sumie mógłbym sobie pyrkać te 8-10 minut w jedną stronę i problem z głowy.
No ale tu się rodzi kilka pytań, bo nie miałem styczności z tymi sprzętami:
- czy można to sensownie zabezpieczyć na pobyt w sklepie (pod siłownią jest monitoring więc strzelam że luz),
- czy są jakieś wady które wychodzą dopiero w użytkowaniu, które nie są "oczywiste" przed zakupem?
- czy warto ładować kasę w amortyzację, czy to pic na wodę?
- czy policja aktywnie "łapie" hulajnogarzy w związku z (zasłużoną) nagonką? Zamierzam jeździć jak człowiek rozumny, ale jak mam być zatrzymywany 5 razy w miesiącu na kontrole to nie wiem czy mi się chce w to bawić,
Myślałem nad Xiaomi Scooter 6 Pro (ew. nie-pro), może jest coś lepszego w podobnym segmencie? Kwestia #1, musi być LEGALNE (nie chcę świecić oczami przed policją, robić jakichś chiptuningów i innych pierdół. 20km/h wystarczy w zupełności).
Jak ktoś ma taki sprzęcior i używa w podobnym celu (wyskok "po bułki"/na siłownie) to chętnie posłucham czy się sprawdza, bo jeszcze nie podjąłem decyzji.
Z góry też dodaję że w zadzie mam stygmatyzację hulajnóg (wiem że jest spory problem z brokułami pomykającymi 70km/h po chodnikach, ale ja nie jestem debilem).
Mój rower się nie nadaje do takich podjazdów (za drogi, z SPD-SL, poza tym jadąc w nim w jeansach wyglądałbym jak debil), kupować drugi tylko po to żeby podjeżdżać 2km bez sensu.
Poza tym mam już 6000km nastukane w tym roku i nie potrzebuję dodatkowych bodźców rowerowych ;) Na hulajnodze się nie zmęczę, i o to tu chodzi, mam dostatecznie dużo cardio już w tej chwili.
ja mam styare xiaomi, te piewrsze co wyszlo z 10 lat temu chyba i pozniej ciuit nowsza wersje
no i fajne sa, tez jezdze wlasnie 2 km do pracy w nocy bo nie chce mi sie te 25 min isc
ja nie mam amortyzacji i jeszcze zmienilem opony na pelne bo mi co chwila detki pekaly
no slabo jest i czuc kazda nierownosc ale 2 km to da sie zniesc
nie przeplacalbym jakbym jhezdzil tylkjo taki dtstans to przezyjesz
ale nie zabezpieczam jej bo nie mam potrzeby ale nie wiem czy jest sensowne zabezpoieczenie
dobre swiatelko jest wazne
nie pomoge z policja bo nie mieszkam w Polsce i u nas mozna 25km/h