Jakie macie IQ?
J.W
Ja mam 110 - to chyba mało tak? Czy raczej tak średnio?
A badane profesjonalnie, czy przez "internetowe" quizy? Jak przez te drugie, to się nawet nie przejmuj. A wynik minimalnie powyżej normy.
[2] Pad jest najlepszy do FPS
Nie chcę wywoływać żadnych kłótni ,ale skoro uważasz ,że pad jest lepszy do FPS'ów to cóż chyba jednak nie masz takiego wysokiego IQ. Nie mam na myśli tzw. odczuć podczas grania bo to kwestia gustu ,ale już jeśli chodzi o precyzyjność to myszka nie ma sobie równych.
Gdzie/jak można na serio zbadać/dowiedzieć swoje IQ? Bo te quizy w necie to takie raczej lipne są..
@kil69
Zgadzam się. Kilka lat temu zrobiłem taki pseudo test i zrozumiałem niestety, że nie jest taki inteligentny jak mi się wydawało..po zobaczeniu komunikatu, że muszę wysłać sms za 20zł żeby dostać wynik..a test robiłem coś koło 30min czyli jak na nic satysfakcjonującego to kawał czasu..x‹
Edit [5]
Mity i kity:
1. Całemu złu winni piraci 2. Pad jest najlepszy do FPS
SELF OWNAGE.
Mac94-> te testy nie służą niczemu innemu jak robieniu z siebie debila...ewentualnie to kozaczenia w telewizji, ze "mam 150". Proponuje dowiedzieć się po co i czemu służyl (?) test na IQ.
[5]
Widzę że, czytanie ze zrozumieniem i umiejętność przetwarzania informacji nie jest twoją mocną stroną.
Dobra nie doczytałem. My bad. Nie moja wina ,że mam słaby wzrok i takie literki małe ledwo co widzę. ;)
A co do IQ to ja mam 130 ,ale tak naprawdę wiem ,że te testy są o kant dupy rozbić. Tak samo jak i testy gimnazjalne ;p
ok ok wybaczam ;). A propos tematu - testy jedynie pod okiem fachowca mają jakikolwiek sens.
[11] - tak na wszystko znajdzie się wymówka...
www.iqtest.dk
jak wszyscy rozwiążą i wpiszą swoje wyniki tego testu - da to jakiś miarodajny wynik
miar IQ jest pare i wszystkie są różnymi wariacjami krzywej gaussa - także raze 140 jest maxem (2% populacji o takim ilorazie) a raz moze byc to 160
dopiero robienie takiego samego/ podobnego testu moze byc miarodajne
/EDIT: - bez kreski w linku
zróbcie i wrzucajcie obrazki z wynikami
Mi w testach wychodzi wysokie, przeważnie ponad 130, najwyżej chyba miałem 158, ale kiedyś miałem też 114. Ja w te testy za bardzo nie wierzę, jakby się ktoś uparł to mógłby ułożyć test tak, że wyszłoby i IQ 200 i 80... Są mało wiarygodne.
Jeszcze w liceum jak byłem u psychologa (bez głupich podtekstów, każdy musiał iść) to wyszło mi 120+. Chyba trochę powyżej średniej, ale nie uważam żeby z tego powodu miał się czuć lepszy od innych.
Murinio ==> Prawdziwe testy są standaryzowane i powstają w oparciu o dość liczną próbę statystyczną. I kosztują dość sporo ;) Także nie można "ułożyć testu, aby wyszło IQ 80 albo 200" (tej samej osobie), gdyż z definicji IQ odnosi się do twojego wyniku w stosunku do wyniku średniego dla populacji. Nie dziwię się, że za bardzo nie wierzysz w takie testy za dychę na jakimś TVNie, albo ostatniej stronie "Chwili dla ciebie" ;)
101 to średnia dla polaków o ile mnie pamięć nie myli...
spoiler start
135 robione w poradni psychologiczno-pedagogicznej (dysgrafia ponoć). Nie odzwierciedla to ani moich ocen, ani zachowania więc nie ufam takim testom.
spoiler stop
Jak chcecie sprawdzić swoją inteligencję i spróbować się z wyzwaniem to mam zagadkę.
Powiada się że została ona wymyślona przez samego Alberta Einsteina bądź też Lewisa Carrolla. Nie ma na to jednak dowodów a i oryginał tyle razy ewoluował że w dzisiejszych czasach są dziesiątki jej odmian i rodzajów różniących się poszczególnymi wskazówkami oraz przedmiotami jakich one dotyczą. Powiada się też że aż 98% naszej populacji nie potrafi jej rozwiązać. Wreszcie przykład który właśnie przedstawię jest ponoć najtrudniejszym ze wszystkich (rozwiązywałem różne, ale nigdy nie doświadczyłem jakiejś dużej różnicy w poziomie trudności, ten przykład jest trudniejszy tylko dlatego że pytanie odnosi się do 2 pól a ilość wskazówek jest mniejsza o 1 :) ) Ale przechodząc do sedna:
Jest 5 ludzi. Każdy z nich jest innej narodowości. Zamieszkują oni 5 domów w 5 różnych kolorach. Wszyscy palą papierosy 5 róznych marek, piją 5 różnych napojów i hodują zwierzęta 5 różnych gatunków.
Wskazówki:
Anglik mieszka w czerwonym
Hiszpan ma psa
Kawa jest pita w zielonym
Ukrainiec pije herbatę
Zielony dom jest zaraz na prawo od białego
Palacz Old goldów ma ślimaki
Koolsy są palone w żółtym
Mleko jest pite w środkowym
Norweg mieszka w pierwszym
Palacz Chesterfieldów mieszka zaraz obok posiadacza lisa
Koolsy są palone zaraz obok posiadacza konia
Palacz Lucky strike'ów pije sok pomarańczowy
Japończyk pali Parliamenty
Norweg mieszka zaraz obok niebieskiego domu
Pytania:
Kto pije wodę?
Kto hoduje zebrę?
Tylko rozwiazywać uczciwie, bo nie wątpię że odpowiedź można spokojnie znaleźć w necie :)
Paudyn --
Nie miałeś problemów z jednym z ostatnich (kolorowe matryce Ravena)?
Pomimo mojego błędu, uważam że zagadka jest prosta i prawie każdy może ją zrobić w myślach :)
I właśnie to mnie dziwi. Dlaczego panuje przeświadczenie że tylko 2% ludzi potrafi ją rozwiązać? Może jednak nie jest tak prosta jak nam sie wydaje :)
Urban legend. Też mogę podać jakąś zagadkę i napisać ze wymyślił ją Einstein i potrafi ją rozwiązać tylko 1% populacji :P
Zresztą każdy powód aby się dowartościować jest dobry ;)
Seba, jak byś czytał Haska to byś wiedział, że prawidłowe pytanie brzmi:
w którym roku umarła matka stróża?
alpha_omega
Jedno strzelałem (wydało mi się najbardziej prawdopodobne), kilka rozwiązałem zupełnie intuicyjnie (na moją "logikę"). Niektóre były upierdliwe, bo pomimo znalezienia wzoru rozwiązania wolałem jeszcze sprawdzić "na piechotę", czy zaznaczam opcję z kreseczkami we właściwych miejsach :P Jeśli poprzez "bez problemu" rozumiesz "od ręki na pewniaka", to było tego więcej, niż jeden :)
edit.
Przeleciałem sobie to jeszcze raz przed snem i okazało się, że miałem babole w tych najprostszych (jak zwykle zresztą) zadaniach (26, 29, 32, 38), prawdopodobnie pośpiech "na pewniaka" :D Teraz nagle wynik skoczył do 138 i więcej na tę chwilę nie wycisnę, bo nie mam na razie pomysłu na to, które z moich "intuicyjnych" rozwiązań jest błędne ;-)
Różnie wychodziło. Mam kilku znajomych psychologów i w zasadzie u większości robiłam testy na IQ. Wynik wahał się od 132 do 140. Wszystko zależy od testu.
Nie sprawdzałem ale te testy sprawdzają tylko ,,ścisłą" inteligencję - np. taki filozof nie znający matematyki ile by miał? mało.
Jedziemy do... ==> A to dlaczego? Testy są neutralne językowo i kulturowo. Fakt, że przy ich rozwiązywaniu przydaje się umiejętność analitycznego myślenia i patrzenia pod wieloma kątami na problem nie czyni z nich jeszcze testów "ścisłych". Poza tym jak możesz cokolwiek stwierdzać nawet nie sprawdziwszy osobiście :) Jeżeli tak postępują "np. tacy filozofowie", to w ŻADNYM teście (który nie byłby bajaniem o swoich urojeniach tudzież przemyśleniach) nie uzyskają oni wysokich wyników ;)
Mógłbym mieć nawet 20, nie obchodzą mnie jakieś cyferki teoretycznie mierzące moją inteligencję.
Taa, wszyscy IQ 120+, a z postów wręcz zieje głupotą. Wy to jesteście inteligentni, internetowi geniusze. :)
DEXiu --
Mówienie tutaj o analitycznym myśleniu jest dość podejrzane. Zauważyłeś, że te testy, które uważa się za szczególnie związane z inteligencją płynną (np. matryce Ravena*), polegają raczej na tym, czy coś się po prostu, niemal wzrokowo, "widzi"?
Gdybyś bardziej skomplikowane zadania w tego typu testach chciał rozwiązywać analitycznie (rozkładając po kolei na czynniki, badając i eliminując możliwości), to nie starczyłoby Ci zwyczajnie czasu (nie mówię o tym teście, chociaż 39 jest poronione :P).
* Bliskie im są zadania 39, 36 itp.
Spotkałem się w życiu z matematykiem, który twierdził, że w testach wypada przeciętnie. Nie wiem, czy mówił prawdę.
125. Ale gdy robiłem badania do pracy to na 50 pytań matematycznych (takie jakie są w tych testach) 49 miałem dobrze. Pani psycholog się zdziwiła.
Profesjonalny test - 140. Nie ma absolutnie żadnego znaczenia, ale mogę się ponapinać.
Dziękuję, dobranoc :D -->
Oczywiście żart ;) Kiedy pierwszy raz robiłem ten test wynik miałem trochę gorszy. Właściwie to nadal nie znam uzasadnienia do jednego zadania (żeby osiągnąć wynik jak na screenie musiałem się posłużyć metodą prób i błędów do niego). Do pozostałych jakoś się udało wymyślić.
A zgadnij ;) Do 39 :) Ale już mi się nie chce tracić czasu nad myśleniem. Może innym razem - jak będę miał świeże spojrzenie - prędzej przyjdzie jakiś pomysł.
Test wykazał, że jestem kompletnym idiotą, czyli rzeczywiście jest miarodajny :)
alpha
37 nie było aż tak tragiczne. Z przesuwaniem i nakładaniem nie miałem problemów, dopiero później zajarzyłem zmianę koloru po "spotkaniu".
Nad 39 spędziłem dobre 10 minut, a i tak odpowiedzi pewny nie byłem podczas samego rozwiązywania testu na czas. Jak już się zauważy, że 4 i 7 opcję uzyskujemy poprzez obrócenie poprzedniej o 90 stopni, zostaje nam "tylko" znaleźć wzór na resztę :> W drugiej kolejności zauważyłem (dzięki dwóm takim samym figurom obok siebie), że przesuwają się one, ale wyskakują pod postacią innej i tak doszedłem co zamienia się w co. Na sam koniec próbowałem różnego rodzaju przesunięć i dosłownie na parę sekund przed końcem spróbowałem to zrobić nie rzędami, czy kolumnami, ale "na piechotę" po jednym, no i wydawało mi się, że wyszło, ale potwierdziłem to sobie dopiero po teście, jak na spokojnie rozwiązałem je sobie złożone do kupy od początku do końca :P
DEXiu
Będę musiał zrobić podobnie, bo nie mogę wyskoczyć ponad 138. W sensie wiem, że mam na pewno jakiś błąd w 1-2 prostszych zadaniach, ale u mnie to tak jest zawsze (czyli mylę się w prostszych rzeczach, a znacznie lepiej potrafię zrobić trudniejsze :D).
DEXiu --
Już kiedyś gdzieś to na jakimś forum zachodnim w grupie rozkminialiśmy.
Mając elementy ciągu:
1,2,3
4,5,6
7,8,9
Wyglądało to jakość tak: przejście między kolejnymi poziomami (np. z 3 na 4), to po prostu chyba (nie widzę teraz testu :P) odwrócenie całego kwadratu o 90 stopni. Natomiast w danym poziomie (np. z 1 na 2, czy z 2 na 3):
- piony danego kwadratu przesuwają się w prawo. Ostatni pion przeskakuje na pierwszy i jednocześnie jego (chyba tylko jego) elementy przesuwają się w dół (ten najbardziej na dole oczywiście idzie na górę)
- jednocześnie dokonywana jest zmiana znaków, nie pamiętam jaka ale chodzi o podmianę np. X na trójkąt, trójkąta na koło, tego typu sprawa
_________________
Wcześniej pisałem do Ciebie pewnego posta. Można po czasie dojść do rozwiązania. Nie wydaje Ci się jednak, że niektórzy ot tak po prostu, to widzą? I że ten fakt ma odpowiadać jakoś za wysoką płynną inteligencję?
alpha, Paudyn ==> Dzięki :) Tak też właśnie przypuszczałem, że to jakoś tak będzie szło. Niemniej jednak IMHO to zadanie zdecydowanie odstaje poziomem od pozostałych.
alpha ==> Pardon, zapomniałem o tamtym poście :) Oczywiście - wg mnie umiejętność owego "widzenia" (może nie natychmiast, ale po chwili "kontemplacji") jest właśnie tym czynnikiem decydującym o bardzo wysokiej inteligencji w stosunku do "po prostu" wysokiej. Przy czym im więcej się "widzi", tym owa int. wyższa. Bo większość osób o "wysokiej inteligencji" będzie "widziała" tylko część przypadków, a dla każdego ta część może być inna. Idę np. o zakład, że te zadania, które dla mnie były prościutkie, komuś innemu mogły sprawić problem. Zapewne ktoś od razu "zobaczył" o co chodzi w 39, a mógł mieć problem z innymi. Pisząc o analitycznym myśleniu miałem na myśli bardziej coś, co pomaga w tym "widzeniu", a mianowicie szybkie dopasowanie wzorców do tych już poznanych.
Paudyn --
No więc jakie ostatecznie miałeś rozwiązanie, bo - jak pisałem w poście do DEXia - my kiedyś znaleźliśmy z przesunięciami kolumn i zdaje się, że to w pełni się sprawdzało :)
DEXiu --
Zgadza się, odstaje :) Nie robiłem sobie profesjonalnego testu, ale jak tam np. większość to taki poziom, to zapewne wyszłoby, że jestem upośledzony ;)
EDIT:
Rozumiem. Zastanawia mnie tylko, czy obcowanie z wzorami (np. matematyką; ale także np. tetrisem) nie wyćwiczyłoby w pewnej mierze tego typu zdolności "widzenia".
Jak się gra w puzzle logiczne, to na początku się większość rzeczy rozkminia, następnie widzi. Później procentuje to w innych puzzlach (np. po Tetrisie, Tetris Attack - świetna gierka, polecam, wystarczy mały emulatorek :))
I czy czasem tej zdolności nie można jakby "zagadać". Ja kiedyś bardziej jakby przyglądałem się myślom, które same się myślały, a teraz straciłem tę zdolność (styl myślenia?). Wydaje mi się, że było to bliższe owemu "widzeniu". Więc tu można mieć pewne "rozkminki" na temat tych zdolności :) Niby statystyka jest jasna: nie da się, albo to masz, albo nie. A jednak.
Odpowiedź B.
W każdym rzędzie kolejne kombinacje w kwadracie otrzymujemy poprzez przesunięcie w każdym z nich każdego elementu w prawo (skrajny prawy z rzędów 1 oraz 2 ląduje w skrajnym lewym rząd niżej, a skrajny prawy z trzeciego w skrajnym lewym na górze) przy zachowaniu zasady równoczesnej zamiany odpowiednich figur na siebie. Początek kolejnych rzędów głównych (czyli 2 i 3) otrzymujemy jedynie poprzez obrócenie poprzedniej kombinacji o 90 stopni i wtedy całą zabawę w każdym z nich zaczynamy od nowa :)
Trochę namotałem, ale mam nadzieję, że mniej więcej wiadomo o co mi chodzi :P
alpha
I czy czasem tej zdolności nie można jakby "zagadać". Ja kiedyś bardziej jakby przyglądałem się myślom, które same się myślały, a teraz straciłem tę zdolność (styl myślenia?). Wydaje mi się, że było to bliższe owemu "widzeniu".
Też mam takie wrażenie u siebie czasami ;) Mam nawet podejrzenia co do wytłumaczenia. Po prostu "nieużywane (nietrenowane) zanika" ;) Innym możliwym wyjaśnieniem jest to, że wraz z upływem czasu (i wiekiem) niestety nasze zdolności w tym względzie troszku się pogarszają. Nie ma już takiego czystego "widzenia", myśli jakoś same nie chcą tak chętnie "dyskutować ze sobą", coraz gorzej idzie z opanowaniem nowych rzeczy, języków itp. (albo się zwyczajnie coraz mniej człowiekowi chce ;)
Co do "trenowania" owego widzenia i ogólnie "inteligencji" jako takiej - rozmawiałem kiedyś z kompetentną w tej materii osobą i dowiedziałem się, że podobno... nie da się tego wyćwiczyć! (w sensie: podnieść sobie wynik testu) A przynajmniej nie poprzez rozwiązywanie dziesiątek tego typu zagadek. Bywały osoby, które wielokrotnie podchodziły do testów w nadziei na podniesienie uzyskanego wyniku - bezskutecznie. Praktycznie zawsze uzyskiwały taki sam rezultat (+/- różnica w granicach błędu statystycznego).
Nie robiłem sobie profesjonalnego testu, ale jak tam np. większość to taki poziom, to zapewne wyszłoby, że jestem upośledzony ;)
Myślę że mogę Cię uspokoić - poziom jest (w mojej ocenie) DOKŁADNIE taki jak test na powyższej stronce (no, może oprócz tych już całkowicie trywialnych przykładów z samego początku). Nawet zadania w zasadzie identyczne :)
DEXiu
Po prostu "nieużywane (nietrenowane) zanika" ;) Innym możliwym wyjaśnieniem jest to, że wraz z upływem czasu (i wiekiem) niestety nasze zdolności w tym względzie troszku się pogarszają. Nie ma już takiego czystego "widzenia", myśli jakoś same nie chcą tak chętnie "dyskutować ze sobą", coraz gorzej idzie z opanowaniem nowych rzeczy, języków itp. (albo się zwyczajnie coraz mniej człowiekowi chce ;)
Myślałem o podobnych możliwościach. Wiek i brak praktyki z pewnością robią swoje. Zresztą i sam tryb życia - jak to mówili już starożytni, w zdrowym ciele zdrowy duch ;)
A przynajmniej nie poprzez rozwiązywanie dziesiątek tego typu zagadek.
Właśnie to zdanie wydaje mi się kluczowe. Nie przez rozwiązywanie samych zagadek. Problemem może być to, że rozwiązuje się je wciąż w ten sam sposób, a zmiana powinna być znacznie bardziej zasadnicza, dotycząca ogólnego stylu myślenia. Jak w tym powiedzeniu - chcesz się nauczyć malować, wpierw naucz się patrzeć. Tzn. nie odbieraj świata w całym jego chaosie, tylko w stosunkach, związkach przestrzennych itp.
Np. w tym feralnym zadaniu problemem stojącym na przeszkodzie "widzenia" jest to, że widzimy X-y, koła, trójkąty. Trudno jest spojrzeć na kolejne elementy ciągu i widzieć nie te X-y, koła, czy trójkąty, lecz klasy przedmiotów (sam fakt, że podobne przedmioty są ustawione w taki, a nie inny sposób; nie, że jak tu były tak, a tak ustawione trójkąty, to w następnym elemencie ciągu porównujemy je z ustawieniem trójkątów).
Nie jestem taki przekonany, czy tego typu "widzenie" nie zależy po prostu od naszego stylu myślenia, od ćwiczenia różnych trybów patrzenia na świat. Tego jednak się nie wyćwiczy rozwiązując jedynie kolejne testy i licząc na poprawę. To wymagałoby całościowego wysiłku. Kogo na to stać (by przebudować całkowicie styl myślenia) i czy ujmie to statystyka?
Wiemy, że istnieją ćwiczenia, które mają wpływ na mózg (medytacja, ćwiczenie dual n-back itp.), ale póki co nie na tyle całościowe, by mówić tu o możliwości jakiejś znaczącej poprawy w testach IQ.
Wiemy jednak również jak mózg jest plastyczny. Szczególnie młody - można funkcjonować skutecznie z ułamkiem tkanki mózgowej, o ile to wada wrodzona. Wiemy, że osoba inteligentna często wcale nie uruchamia więcej połączeń, lecz ma wydajniejszą sieć połączeń. Więc może istnieją rzeczy, o jakich psychologom się nie śniło.
Ot takie chaotyczne myśli o testach IQ. Na pewno nie warto dużo pić, bo od pewnego już czasu wiadomo, że IQ mocno koreluje z jakością istoty białej, a tę alkohol obniża całkiem skutecznie ;)