Jakie cechy cenicie u Polaków?
Nie potrafimy grać w piłkę, przeceniamy wagę gestów, zazdrościmy sąsiadowi samochodu. Tak można jeszcze długi długi czas.
Ale jakie są Waszym zdaniem nasze zalety?
To może ja spróbuje zacząć: jesteśmy bardzo pracowitym narodem, który w krótkim czasie osiągnął wielki sukces.
Że tylko my mamy pozwolenie na napierdzielanie w Polaków. Tylko my możemy powiedzieć, że Lewandowski gra do dupy, bo ożarł się kabanosów Tarczyński i znowu by coś zjadł. Ale nie daj Boże ktoś z zagranicy by tak powiedział, to Kosiniak już by podrywał w górę myśliwce, a Karol wyciągał rękawice z szafy.
Cenie za pracowitość i jakość pracy
Co do podejścia do samochodów to jest coś co do teraz wywołuje u mnie opad rąk. Jednak myślę że powoli to się zmienia. Wiadomo, nadal najglupsi i najbiedniejsi będą je wielbić, ale wraz z dorabianiem się kraju, ta ruska mentalność powinna zanikać
Żadne, bo nie ma czegoś takiego dzisiaj jak wspólne cechy Polaków.
Wszędzie da się znaleźć ludzi podobnych jak i całkowicie różnych od siebie, potrafię znaleźć więcej cech wspólnych pomiędzy mną a znajomymi z z zagranicy często niż z kimś z sąsiedniej dzielnicy w moim mieście, a znowuż z innymi ludźmi czuję, ze mam dużo wspólnego.
Bo zobaczenie, z jednej strony pojawie się tutaj chwalenia nas za pracowitość, ale z drugiej masowo narzekamy na cwaniaków, obiboków od czy się stoi czy się leży minimalna się należy, madki i ich konkubentów wyłudzających socjal. A czemu? Bo w Polsce mamy ludzi i pracowitych i leniwych, jak w zasadzie wszędzie.
Tak samo jest zresztą za granicą, cechy przypisywane narodom to z reguły bzdury, albo cechy mieszkańców regionu czy to stołecznego czy turystycznego. Jak już mamy jakieś cechy wspólne to raczej powiązałbym je z konkretnymi regionami.
Bo czy Polacy są hojni czy skąpi? No na Podhalu są na pewno skąpi i łasi na kasę (oczywiście nie tylko tam), ale w wielu regionach ludzie dość chętnie się dzielą i pomagają sobie. Czy są pracowici? Powiedziałbym, że to raczej domena zachodniej Polski, oczywiście nie całej, a na wschodzie proporcje są jednak inne i określiłbym tamte regiony jako neutralne w tym aspekcie.
Gościnność? Na Lubelszczyźnie się z nią spotkałem ale na Podlasiu już nie, więc to nawet nie jest kwestia podziału wschod-zachód. Itd.
Nie potrafimy grać w piłkę
jesteśmy bardzo pracowitym narodem
Jedno wyklucza drugie.
Wydaje mi się że Polacy nie mają tak naprawdę żadnych wyjątkowych cech w stosunku do innych narodowości w europie. Tworzymy mityczne nieistniejące zalety aby leczyć nasze kompleksy lub wyolbrzymiamy nie istniejące wady którymi karmią nas nasi wrogowie aby leczyć swoje.
To jacy jesteśmy zależy o bardzo wielu okoliczności a w najmniejszym stopniu od narodowości.
To są głupie nacjonalistyczne mity.
Są różni ludzie, żyjący w różnych środowiskach, z różnym poziomem wykształcenia, różnymi zwyczajami, poziomem majętności, odmiennym wychowaniem i nie ma metody aby przypisać im wspólne cechy ze względu na narodowość. Szczególnie że granice Polski pływały swobodnie przez lata.
Co do sukcesu gospodarczego który niewątpliwie osiągnęliśmy w ostatnich 30 latach, ma on wiele przyczyn, ale głównie jest efektem przystąpienia do Unii Europejskiej i wszystkimi zmianami które w związku z tym nastąpiły.
w ciągu ostatnich 30 lat osiągnęliśmy taki gospodarczy sukces ze wszystkie kraje wokol nam zazdroszczą
Kombinowanie i Improwizacja.
Jedni powiedza ze to wada i brak procedur, ale paradoksalnie jest to bardzo porzadana cecha, szczegolnie przez Amerykanskie korporacje w Dolinie krzemowej bycie "Agile".
Jednak ta cecha wraz z dobrobytem i nowymi pokoleniami powoli zanika.
Polacy, jak wiele innych narodów, mają cechy.
Wskazałbym (skrajny) indywidualizm.
Oczywiście jednostki bardzo się różnią.
Tylko ja i moja rodzina się liczymy. Nie jest to tylko złe, czasem może mieć zalety. Zależy od kontekstu.
Przykładowo Japończycy i Koreańczycy mają kulturę kolektywną. Bardziej liczy się u nich społeczność, do której osoba musi się dostosować.
Z kultury skrajnego indywidualizmu wynikać może np. pogarda dla wspólnego majątku i przestrzeni publicznej ( lewa zabudowa, śmiecenie w lasach etc.), kombinowanie.
Natomiast są też pozytywy. Elastyczność i umiejętność dostosowywania się do różnych warunków.
Pytanie jest ciekawe i można o nim długo dyskutować.
Lepiej zapytać cóż takiego pozytywnego Polacy jako mieszkańcy tego regionu ziemi wnoszą do dziedzictwa Europy czy do polepszania świata obecnie.
Dużo tego nie będzie, ale może ktoś ma pomysły.
Przykład.
Niedawno okazało się, że Regisa miało w ogóle nie być w Wiedzminie 3.
Pewna scenarzystka uparła się jednak, że to błąd i należy koniecznie dodać do do gry.
Chodziła i przekonywała, działała. Udało się jej ostatecznie doprowadzić do wprowadzenia Regisa.
Dziś wiemy, że to był genialny pomysł.
W dzisiejszym CDP nie byłoby to jednak możliwe.
Czemu?
Bo to już nie jest swojska, polska firma. To korporacja z amerykańskim systemem zarządzania. Tu nie ma już miejsca na indywidualne wyskoki. Liczy się hierarchia i działanie według procedur.
Dlatego nie ma co spodziewać się, że Wiedzmin 4 będzie choćby zbliżony jakościowo do trójki (fabylarnie, postaciami).
Moim zdaniem to nie ma tak, że dobrze albo że nie dobrze. Gdybym miał powiedzieć, co cenię w życiu najbardziej, powiedziałbym, że ludzi. Ekhm... Ludzi, którzy podali mi pomocną dłoń, kiedy sobie nie radziłem, kiedy byłem sam. I co ciekawe, to właśnie przypadkowe spotkania wpływają na nasze życie. Chodzi o to, że kiedy wyznaje się pewne wartości, nawet pozornie uniwersalne, bywa, że nie znajduje się zrozumienia, które by tak rzec, które pomaga się nam rozwijać. Ja miałem szczęście, by tak rzec, ponieważ je znalazłem. I dziękuję życiu. Dziękuję mu, życie to śpiew, życie to taniec, życie to miłość. Wielu ludzi pyta mnie o to samo, ale jak ty to robisz?, skąd czerpiesz tę radość? A ja odpowiadam, że to proste, to umiłowanie życia, to właśnie ono sprawia, że dzisiaj na przykład buduję maszyny, a jutro... kto wie, dlaczego by nie, oddam się pracy społecznej i będę ot, choćby sadzić... znaczy... marchew.