Jak się pozbyć tych małych gnojków? (NightGeisha i Bociek69)
Wszystko co dobre musi się skończyć i już niedługo z ociepleniem klimatu przebudzą się boreliozotwórcze kleszcze. Mieszkam na osiedlu otoczonym z każdej strony polami, jest tu całkiem sympatycznie poza abnormalną ilością kleszczy na każdym metrze trawy. Jak się ich pozbyć? Nie mogę na własną rękę pryskać osiedlowych terenów perymetryną, myślałem o sprowadzeniu naturalnych wrogów kleszczy mrówki, albo krety. Myślałem też o napisaniu do urzędu miasta o rozwiązanie problemu, ale wspólnota ma z nimi taką kosę, że szkoda gadać. Ktoś ma jakiś pomysł? Myślę, że użytkownicy NightGeisha i Bociek69 mogą wspomóc wiedzą w tym temacie, dlatego wywołuję.
Może tego roku nie będzie tak źle. Zima w miarę mroźna jest to je może wymrozi.
Podobno urban legend. Rzekomo wytrzymują do -26 i zimują w większości w ziemi, więc ni hu hu.
Trzeba Ci dać extra gwiazdkę za wzorowy clickbait. Google Discover by to łyknął jak pelikan :D
Jeszcze nie, on się dopiero rozkręca.
https://www.gry-online.pl/forum/to-jest-calkiem-niezla-suka-megera/zd10142b3
Myślę że najlepszym specjalistą tutaj byłby kolega od upałów, on zna wszystko co najlepsze.
A nie wystarczą osobiste środki profilaktyki chorób odkleszczowych, tj. wstrzemięźliwość w tarzaniu się w wysokiej trawie, długie spodnie na wycieczki, kleszczołapki, duże lustro w łazience i nawyk codziennej inspekcji na GOLasa? Regularne zabezpieczanie futrzaków? Ewentualnie szczepienie na odkleszczowe zapalenie mózgu?
Nie ma niezatrawionej drogi dla pieszych do miasta i pewnie ciężko ci w to uwierzyć, ale wejście w każde, nawet małe źbźło trawy to kleszcz. Twoja profilaktyka w tym przypadku jedynie by zadziałała jakbym nie wychodził z domu przez pół roku.
Chodziło mi o to, że jeśli usuniesz kleszcza w ciągu 24h, ryzyko zarażenia boreliozą jest bliskie zeru, a eliminacja kleszczy bez zniszczenia ekosystemu łąki i uderzenia w pożyteczne gatunki jest praktycznie niemożliwa.
Czy w tej sytuacji chodnik/ścieżka nie byłaby właśnie idealnym rozwiązaniem? Dla kleszcza przejście przez 2 metry gorącego, suchego żwiru to jak dla człowieka przejście przez Saharę bez wody.
Via Tenor
Mieszkam na osiedlu otoczonym z każdej strony polami, jest tu całkiem sympatycznie poza abnormalną ilością kleszczy na każdym metrze trawy. Jak się ich pozbyć? ->>>

Jaka łąka, takie kleszcze.
A tak poważnie, to dla psiaka bardzo dobre jest Bravecto. Dla człowieka olejek lawendowy jeśli nie przeszkadza komuś ten zapach, a jeśli masz paranoję, to kup Mugga w sprayu przeciwko owadom tropikalnym (ma eukaliptusową woń, ale delikatną).