
Grupa wsparcia psychicznego?
Cierpię na schizofrenię i depresję. Niemniej mimo tych przypadłości staram się walczyć każdego dnia o lepsze życie. Przeniosłem się z wynajmowanego pokoju do samodzielnego mieszkania. Wreszcie czuję się swobodnie. Znalazłem pracę, która w ogóle mnie nie stresuje. Siedzę i pilnuje budowy, mogę tam czytać, oglądać filmy i seriale, ale niestety objawy negatywne schizofrenii bardzo w tym przeszkadzają. Anhedonia i awolicja, czyli brak "napędu" do działania i brak przyjemności z rzeczy, które kiedyś sprawiały radość. Kiedyś potrafiłem grać codziennie godzinami, a teraz od kilku tygodni nic nie odpaliłem. Podobnie z książkami, które są moją pasją. Tyle, że nie poddaje się i próbuje jakoś rozruszać mój mózg, by zaczął czerpać przyjemność z dawnych pasji. Kupiłem sobie telewizor i handhelda Lenovo Legion Go S, z myślą, że może jakoś pomoże w kwestii grania. A teraz mam pytanie. Jak u was? Walczycie z podobnymi problemami? Chcecie szczerze porozmawiać? Jak coś to jestem gotowy, by doradzić jak radzić sobie z takimi problemami.
U mnie jest chyba podobnie. Żadna nowa gra nie potrafi mnie cieszyć dłużej niż 30 minut. Seriale i filmy, które wychodzą w ostatnich latach to nie da się tego oglądać. Co do książek to jakoś nigdy ich nie lubiłem. Wręcz nienawidziłem i tak mi do dziś zostało. Więc omijam je szerokim łukiem. Ostatnio się dorobiłem światłowodu. 100GB plik ściągnie mi w 15 minut. Cieszyło mnie to przez 2 tygodnie i znowu wracam do punktu wyjścia. Jedynie co mnie cieszy związanego z komputerem to oglądanie rolek, czytanie komentarzy i denerwowanie ludzi na forach internetowych.
Zawsze jestem otwarty na takie tematy zwłaszcza, że mniej więcej doświadczyłem tego samego i okres 2021-2023 r. uważam za lata wyrwane z życia przez pogłębiające się wówczas problemy z psychiką. Anhedonia, lękówka, depresja, powracające myśli "s"... no działo się w tej mej tępej główce. Dalej się czasami dzieje :D
https://www.youtube.com/watch?v=MBnh8yMDxxs
W tej chwili jestem już na nieco innym wózku i wymagało to lat, wyrzeczeń, zmian itp. choć praca przede mną długa i być może nawet niekończąca się ;) Wal śmiało - tutaj, albo na Steamie.
Terapia, psychotropy, gadanie o emocjach - to już na szczęście od dawna nie jest temat tabu.
Powiedzmy, że też udało się trochę liznąć tego tematu, na szczęście minimalnie, aczkolwiek zobaczymy co będzie w przyszłości, już chyba nie znam nikogo, kto by optymistycznie na nią patrzył. Tak się parę lat temu śmiali ze studiów z psychologii, a tu teraz wychodzi na to, że jest to jeden z najbardziej przyszłościowych kierunków nauczania.
Wykorzystując moment chciałbym bić przed tobą ogromny pokłon, że tak usilnie walczysz i że tak chętnie relacjonujesz tą bitwę samego ze sobą (której wygrać chyba praktycznie się nie da). Mega inspiracja od ciebie płynie, ja bym na twoim miejscu pewnie już dawno miał to gdzieś, a ty jeszcze masz czas na myślenie w co by tu zagrać i co przeczytać. Brakuje takich ludzi w obecnym internecie, jak kiedyś spotkam kogoś z podobnymi problemami, to będę wiedział do kogo napisać by znaleźć motywację do dalszego działania.
Trzymaj się dobrze tam. Może potrzebujesz więcej kontaktu z naturą, sport, z ludzmi po prostu? To może też pomóc.
Mi w ciężkim czasie pomógł bardzo rower, nie jeździłem z 10 lat na rowerze, jak zaczałem to teraz nie moge przestać, praktycznie dzień w dzień sobie posmigam po lesie czy po mieście, zawsze po robocie, polecam bo bardzo uspokaja, sprawia radość i głowa jakoś spokojniejsza.