Gdzie można wyjechać? Dam 100zł!
Ma ktoś jakiś pomysł gdzie można by wyjechać? Mam na myśli coś takiego, że wyjeżdżam na jakiś projekt do bazy badawczej i mam tam zapewniony dach nad głową i jedzenie w zamian za pracę. Pełnię np. 3 letnią zmianę z kilkoma osobami, odczytuję jakieś dane i tak sobie żyjemy...
Nie wiem. Może spróbuj do afryki murzynom pomagać za wode i banany w podzięce.
Jak chcesz pracować za darmo to świat stoi przed Tobą otworem.
Może się zainteresuj wolontariatami?
Aaaaa ... Tajne Bazy !
To nabór prowadzi najbliższa jednostka chorób psychicznych.
Wiem, ze takie rzeczy sie dzieja, bo widzialem na filmach. Przez google nie udalo sie znalezc. Ludzie tutaj sa kreatywni. Moze oglosmy konkurs. Jesli ktos mi znajdzie taka okazje na wyjazd - aktualna i bez doswiadczenia to wygra 100zł.
http://www.legion-recrute.com/pl/condition.php?SM=111
Może być przelew?
[edit] ups, widzę, że Łysy mnie ubiegł.
a to do afryki do tych Caritasów i innych pomagac chętnie kogos przyjmą
[13] - bzdura. Na "szkolce" w Papui zapomnianej przez Boga Gwinei prowadza mnosto badan na temat wplywu jadu jednego z 18 lokalnych gatunkow pelzajacych kiziorow na organizm ludzki, lokalne moskity to fruwajacy odpowiednik Specnazu, a miejscowe damy o negocjowalnej atencji to chodzaca/lezaca tablica Mendelejewa.
A w czasie wolnym od zajec mozesz pochasac po prawdziwej dzungli.
Jak to nie jest jedna wielka baza naukowa to ja nie wiem co jest...
dostales list od wuja , ze niewiele czasu mu juz zostalo i chce ci cos wyznac. musisz przejac jego paleczke jako dowodzacy w tajnej bazie w wilczym szancu na mazurach. dlaczego tam? bo nikt sie tego nie spodziewa (najciemniej pod latarnia). do podziemnej bazy wchodzi sie poprzez specjalne pomieszczenie u zaufanej przyjaciolki wuja - haliny. za pancernymi drzwiami znajduje sie przejscie do tunelu, gdzie dostep moze uzyskac konkretna osoba (skanowanie galek ocznych, odciskow palcow i wpisanie 16 literowego hasla). w bazie czekac bedzie partner, z ktorym bedziecie zajmowac sie anomaliami pogodowymi i tajemniczymi zjawiskami.
jedzenie raz w tygodniu bedzie dostarczac specjalny wyslannik (3 posrednikow, w tym halina).
[15] - niestety w zadaniu jest haczyk. Halina jest jedyna osoba plci zenskiej z jak bedziecie mieli kontakt. Ma 57 lat, toczen, platfusa, wade zgryzu i trypra jak stad do Ozorkowa.
Bez doświadczenia może być ciężko, ale często poszukują chętnych na przykład do podróży kosmicznych, do badań na biegunach, pustyniach czy w dżunglach.
Dostać się jest stosunkowo łatwo, o ile posiada się odpowiednie umiejętności i predyspozycje. Po prostu konkurencja jest znikoma, bo mało ludzi jest w stanie się poświęcić dla dobra nauki i na kilka lub kilkanaście lat całkowicie oderwać się od rodziny. Druga sprawa, że jeszcze mniej jest w stanie przetrwać bez grawitacji czy w kilkudziesięciostopniowym mrozie lub upale. Innymi słowy zostają wykluczeni już na poziomie testów sprawnościowych.
No i potrzebne są też predyspozycje, czyli na przykład umiejętność programowania, wiedza z badanego zakresu (na przykład znajomość przekroju przez lodowiec, fauny czy flory występującej pod nim) albo umiejętność obsługi niektórych maszyn wykorzystywanych w innych branżach.
Bardzo milo Lysack, ze napisales te wszystkie szczegoly, tyle to i ja sie domyslalem... pytanie gdzie wg Ciebie trzeba sie zglosic zeby sie na to zalapac?
http://hornsund.igf.edu.pl/wyprawy.html
Proszę bardzo - tegoroczny nabór już się skończył, ale warto dopytać kiedy będzie następny, a w tym czasie spróbować wyszkolić się w jednym z opisywanych kierunków, żeby zwiększyć swoje szanse.
tutaj możesz poczytać o pracy w nasa - prowadzą stały nabór zarówno do wypraw na orbitę, jak i do badań w jednostkach na ziemi.
Możesz też poszukać w google informacji o stacjach badawczych i wyprawach zagranicznych (zwłaszcza naukowych). Nawet jeśli nie znajdziesz bezpośrednich ogłoszeń, to z pewnością znajdziesz wiele artykułów o ludziach, którzy brali udział w takich akcjach. Wtedy wystarczy znaleźć kontakt do tych ludzi i dopytać jak im się udało załapać w jedno czy w drugie miejsce. Nie wszyscy, ale część z nich chętnie udzieli Ci odpowiedzi na takie pytania, a niektórzy nawet podadzą bezpośrednie namiary do miejsc, które zajmują się organizacją i naborem na takie wyprawy.
Tajna baza? Pewnie, CIA ostatnio u mnie rekrutacje prowadziło...Do strefy 52 czy cos, jakiegos tlumacza od ufoludkow szukali.