Diablo 3 - Hardkor - DRUŻYNOWO - maksymalizacja efektów współpracy
Cześć
Wątków o D3 powstało wiele, wiele jest również w sieci wszelkiego rodzaju "poradników" w odniesieniu do doboru przedmiotów i umiejętności dla wszystkich postaci. Dlaczego więc spamuję nowym?
1. Wspomniane dostępne informacje ZWYKLE dotyczą "egoistycznych" postaci z krótkimi wspomnieniami, na temat współpracy z innymi.
2. Dotyczą gry na "softcore" - czyli w trybie z nieskończoną liczbą żyć.
3. Opisy zakładają pełny dostęp do domu aukcyjnego.
Ostatnio pogrywam na hardcorze w drużynie, w której towarzysz broni nie zawaha się narazić "życia" w obronie pozostałych, a zbiorowa przeżywalność (a nie czas ubicia stworków) jest priorytetem - 10 minut młócki z bossem lub elitą to nie problem ;). Gramy wyłącznie MP10 i bez domu aukcyjnego (co nakłada dodatkowe więzy) - mamy TYLKO to co znajdziemy, wykujemy lub kupimy od kupców - klejnoty mamy takie jakie zrobi złotnik i na jakie starczy nam "kartek" ;).
Zaczęliśmy zwracać uwagę na umiejętności wymieniane w "poradnikach" jako "bezużyteczne", które przy zastosowaniu odpowiedniej taktyki zadziwiająco dobrze się sprawdzają.
Przykład - mnich współpracuje z łowcą demonów - łowca stawia pułapkę, w której centrum staje mnich - używając uderzenia cyklonu ściąga wrogów w pułapkę jednocześnie dodając obrażeń i lecząc towarzyszy runą kojąca bryza w powiązaniu z pasywem światło przewodnie - przyśpieszając eksterminację z włączonym powalającym podmuchem (najlepiej z cyklonami).
Niestety opisany przykład mimo skuteczności jest ryzykowny wna HC bez AH - można ściągnąć za dużo i zginąć zanim wrogowie padną (5 rannych wrogów wali równie silnie jak 5 "zdrowych")
OK - to staje się przydługie - proszę o komentarze - pomysły - uwagi - POWIĄZAŃ pomiędzy umiejętnościami poszczególnych klas, które przy zachowaniu przeżywalności pozwolą na efektywniejszą grę - przy założeniu BRAKU dostępu do zakupów w domu aukcyjnym.
(na oczywiste oczywistości oczywiście szkoda czasu - każdy chyba wie, ze mantra mnicha lub okrzyk barbarzyńcy pomaga drużynie - chodzi mi o taktyki bardziej subtelne)
Z góry dzięki za pomysły.
dopisek - nie pytam na forum battle.net, bo chodzi mi o świeże spojrzenie - "głupie pomysły" mile widziane ;)
Granie na HC to wg mnie jest dobre dla kogoś kto ma dużo czasu. Nie wyobrażam sobie inwestowania czasem w postać, którą mogę stracić...
Ostatnio gram Czarownikiem, bez AH, normal przeszedłem na MP10, tylko problem miałem z Diablo. Teraz gram koszmar MP2, ale zamierzam podwyższyć poziom...
Sam miałem zamiar zacząć grać w ten sposób, ale czy warto i da się grać samemu? Bardziej się wtedy sprawdzają postacie zasięgowe czy walczące wręcz?
AIDIDPl - ja strasznie lubię takie tryby, bo sprawiaja, że się bardziej wczuwa (no, chyba, że zbyt krótka trwa taka jednorazowa gra). Dlatego choćby strasznie podobał mi się tryb Ironman w nowym X-comie.
Tak btw, działał ten starter HotSa?
Przeszedłem normal solo HC MP10 noAH wszystkimi klasami - sklepałem wszystko co wyszło (tzn. nie opuściłem żadnej elity) najważniejsze dla początkującego to:
1. witalność ponad dps,
2. jeśli jest ciężko - uciekaj ZANIM będzie ciężej - zawsze z zbadany teren,
3. poznanie słabych stron klas i wiedza kiedy uciekać (tzn. walczyć wycofując się)
4. badanie całej mapy - (patrz punkt 2.) - chodzi też o doświadczenie - aby nie wychodzić na bossa zbyt słabym
Wyżej niż normal gram w drużynie.
MP10 na normalu i koszmarze z domem aukcyjnym to bułka z masłem i eksterminacja biednych wrogów - na piekle można już zginąć bez względu na sprzęt przy pechu, nieuwadze, brawurze lub złej ocenie sytuacji.
Solo - najłatwiej szamanem z templariuszem, psami i bestią. Najtrudniej łowcą demonów (audiencja u cesarza i węże w piwnicy Alkarnus).
Ale może ktoś rzuci coś bardziej na temat współdziałania ...
dopisek:
Nie wyobrażam sobie inwestowania czasem w postać, którą mogę stracić...
A inwestujesz czas w piksele na ekranie i klikanie w nie ;) Niektórych bawi dochodzenie do 100 paragonu (i dobrze), a niektórych bawi granie z możliwością utraty postaci i wszystkiego, co się z tym wiąże (i też dobrze).
Dla każdego coś miłego!