Czy wracacie do ukończonych gier, mając potężny backlog?
Co sądzicie na ten temat? Czy jest sens wracać do gier, które już kiedyś ukończyliście? Bo mam problem. Gram aktualnie w Assassin's Creed Odyssey w wersji z wszystkimi dodatkami na Steam. Tytuł w wersji vanilla ukończyłem kiedyś na Ubisoft Connect. Jestem aktualnie w Megaris i zastanawiam się, czy jest sens kończyć tę grę, czując na plecach oddech potężnego backlogu, którego sam jestem sobie winien. Do ukończenia mam m.in. Red Dead Redemption 2, Baldur's Gate 3, Cyberpunk 2077 + DLC, Death Stranding etc. Jak to widzicie? Jest sens kończyć, ukończone kiedyś gry?
Kończ, wcześniej obejrzyj sobie na yt skrót co było wcześniej, sam kończę gry w które przestałem grać może z rok temu, i sobie właśnie musze przypomnieć nie tyle co sterowanie a to co się działo wcześniej. Dlatego zaczynam wyrabiać sobie nawyk, jedna gra --> nie instaluje kolejnej dopóki tej nie skończę.
Graj w to co sprawia ci przyjemność i daje zabawę. Jak bawi cię granie w gry które już kiedyś skończyłeś to dlaczego masz w nie nie grać.
Tak, bo czasem człowiek ma ochotę na coś nowego a czasem na to co dobrze zna.
Co więcej, o ile w wypadku gier stricte fabularnych sens powrotu może być mniejszy tak w wypadku tych nastawionych bardziej na mechanikę (strategie, RPG itd.) może mieć ponowna rozgrywka więcej sensu niż ogrywanie czegoś nowego.
Natomiast w wypadku powtórnych podejść do danej gry gram bez najmniejszego ciśnienia by grę ukończyć, gram tak długo jak długo dobrze się bawię, ogrywam najlepsze elementy gry ignorując pozostałe itd.