Czy to ma sens?
Założyłem nowe konto, żeby nie było. Czy wg Was ma sens związek między facetem 26lat i kobietą 32lata (oboje po przejściach, w sensie po rozstaniu po długoletnich poważnych związkach, ona już pewien czas po rozstaniu, on w miare na świeżo). On narazie nie chce ani dzieci ani ślubu, jej oczekiwania pod tym względem nie są znane, bo to dopiero początek znajomości, ale intensywny (tak, seks już był). Nie wiem co o tym myśleć?
A, odpowiedź z uzasadnieniem proszę.
A, odpowiedź z uzasadnieniem proszę.
To że TU pytasz jest wystarczającym uzasadnieniem.
Oczywiscie, ze MOZE miec sens, ale podstawowym warunkiem (jak w kazdym zwiazku) jest to, by obie strony do niego dojrzaly. Natomiast pytanie obcych ludzi na internecie wskazuje, ze przynajmniej jedna strona nie wie czego chce.
[4] Przepadnij, pytam tu bo jestem tu już długo, i wiem, że oprócz bandy gimbazy, jest to kilka osób, które mają coś mądrego do powiedzenia.
[5] Oczywiście, że gdyby nie było żadnych wątpliwości to pytania by nie było. Moim zdaniem samo dojrzenie do tego związku to nie wszystko. Wydaje mi się, że taka różnica wieku może zasadzić na nas sporo pułapek. Dlatego bardziej zależy mi na obiektywnej ocenie całej sytuacji jako zjawiska, a nie konkretnego przypadku.
Jakiej 'sytuacji' i jakiego 'zjawiska'? Zwiazki osob w roznym o kilka lat wieku to nic nienormalnego, i zdarzajacego sie calkiem czesto - szczegolnie po okresie szkoly, gdy chlopakow/dziewczyny szuka sie raczej wsrod rowiesnikow, a zadawanie sie ze starszymi rzuca sie w oczy i budzi niezdrowe sensacje w klasie. Oboje jestescie dorosli, dorosli ludzie szukaja sobie partnerow wg troche innych kryteriow. Starczy taka ocena?
Przepadnij
OK uzasadnię (przepraszam za naturalizm) - kobieta ma 32 lata, jeśli chcesz założyć rodzinę (dzieci), to jest już kilka lat za późno - z wiekiem rośnie prawdopodobieństwo urodzenia dzieci (dopisek -pierwszych dzieci) .. kochanych, ale innych.
Jeśli zrobicie dziecko natychmiast, to będzie głupie - taka decyzja powinna normalnie być wynikiem przynajmniej poznania się - tzn. minimum rok wspólnego mieszkania - tzn. kobieta 33+, ale przecież będziecie pewnie chcieli "pożyć" i się sobą nacieszyć .. za piętnaście lat biorąc na ręce jakiegoś malucha stwierdzisz, że zmarnowałeś życie i znajdziesz młodą dla której nie jest za późno.
Oczywiście możecie być wyjątkiem (wiem co mówię - mam starsza żonę - razem od 20 lat), ale statystyka działa - widzę co się się dzieje wśród znajomych i nie daję temu przyszłości - raczej burzliwy roczny romans.
Ale - SAM OCEŃ SYTUACJĘ i to co napisałem potraktuj jako INFORMACJĘ o możliwych scenariuszach, a nie jako radę lub prawdę objawioną.
ps, założyłem, że 26 mężczyzna to Ty - na podstawie form użytych w Twoich wypowiedziach - jeśli jesteś 32 l. kobietą - przynajmniej wiesz co myśli druga strona w pewnym wieku.
No właśnie trafiłeś w sedno, tego się boję. Ja chce mieć rodzinę, dzieci, ale jeszcze nie teraz. Za 2, 3 lata, dla niej może być już za późno. Boję się, że różnica piorytetów będzie wychodziła bardzo często. Ogólnie 6 lat różnicy to nie jest dużo, ale nie w tym wieku już. Tylko teraz czy brnąć w ten romans a potem ją zranić (widać, że zaczyna się angażować) czy olać i szukać szczęścia gdzie indziej.
Możesz spróbować, jak coś nie wyjdzie to dużo nie stracisz (masz dopiero 26 lat).
Ogólnie 6 lat różnicy to nie jest dużo, ale nie w tym wieku już.
Takie roznice z wiekiem sie zmniejszaja, a nie zwiekszaja, wiec nie zadne 'juz'.
Tylko teraz czy brnąć w ten romans a potem ją zranić (widać, że zaczyna się angażować) czy olać i szukać szczęścia gdzie indziej.
Na to dostales juz odpowiedz na poczatku - skoro potrzebujesz zadawac takie pytania, to znaczy, ze nie dojrzales do decyzji. Jesli nie dojrzales do decyzji, to nie dojrzales do zwiazku. Proste.
Gośćiu masz 26 lat i jesteś po długoletnim związku a pytania zadajesz jak nastolatek, zapytaj sam siebie czy widzisz się z tą kobietą za lat załóżmy 10, 15, 20 z przychówkiem, jej zegar biologiczny tyka i z każdym rokiem ryzyko komplikacji podczas ciązy rośnie, [oczywiście może nie chcieć dzieci ale twoje wątpliwości w tym temacie wskazują żeście nawet o tym nie wspominali], w zależności od odpowiedzi albo to zakończ jak najszybciej albo zacznij budować związek.
Zaraz jak nastolatek. Chciałem wywołać ogólną dyskusję na temat związków, w których to kobieta jest starsza. Nie pytam was co ja konkretnie mam zrobić. Mam dylemat, fakt, bo to dobra kobieta, iskrzy, dogadujemy się, mogłoby to być coś fajnego być może, ale.. No właśnie, jest poważne ale..
Jak facet ma 26 lat to podobają mu się starsze kobiety ale jak będziesz miał 35 to będzie wolał młodsze. Więc ok, ma to sens do pewnego momentu.
Kharman dobrze mówi, większą krzywdę byś jej zrobił rozstając się za parę lat niż teraz, bo z każdym rokiem założenie rodziny będzie dla niej trudniejsze. Ty nie masz nic do stracenia, (facet zawsze może spotkać młodszą, która zapewni mu dzieci) ale ona bardzo dużo. Może porozmawiaj z nią jakie ona ma oczekiwania? Ja gdy będę w jej wieku to jestem pewna, że nie będę chciała się pakować w nic krótkotrwałego, (ba, już nie chcę) ale nie mogę przecież mówić za wszystkie kobiety. Jak się nie spytasz to możesz gdybać tak do końca życia... No i gdzie ty się widzisz za 20 lat? Pytałbyś się na forum gdybyś się widział z nią?
[14] --> rozstań się z nią, znajdź sobie 18stkę będziesz miał przynajmniej 3-5 lat na rozmyślania czy chcesz dzieci czy jakie tam problemy sobie wynajdziesz (pewnie założyłbyś wątek, czy to ma sens w końcu ona taka niedojrzała blah blah blah). Nie marnuj kobiecie czasu...
Strasznie mi ciśnienie podnoszą takie "emo" pytania, czy dobrze wybrałem, czy mógłbym trafić lepiej, co jak mi się priorytety zmienią... Mówisz o związku z drugim człowiekiem, nie o zakupie AGD.
18stke? W życiu, dość mam niedojrzałego podejścia do życia, pozatym taka 18stka puści Cie kantem kilka razy, bo będzie w końcu chciała zobaczyć jak to jest z innym. Ciężka sytuacja, bo z jednej strony ciekawa kobieta, ale z drugiej nie chce jej psuć życia i marnować czasu, bo tak może się okazać:/
[18] --> myślę że najlepszą partnerką dla ciebie, do czasu aż zaczniesz się zachowywać jak facet a nie chłopiec, będzie RedTube...
[17,19] No właśnie Ty mi trącasz trochę "emo" myśleniem. Dobór partnera to kwestia wyboru, kalkulacji, co nam pasuje, co nam nie pasuje. Uczucie też się liczy, ale jak będziesz kiedyś w długoletnim związku to zobaczysz, że po X latach to uczucie trochę sie jednak zmienia. I wtedy wychodzi dopasowanie. Ale widzę, że Ty jesteś jeszcze na etapie "wielka miłość". Ja w wielką miłość już nie wierzę, bo wielką miłością nie przeżyjesz 40 lat z daną osobą. Nie pytam co mam zrobić i czy dobrze wybrałem, tylko chciałem usłyszeć różne zdania na temat zwiazków z różnicą wieku, nigdy ten temat mnie nie dotyczył. Więc może zamiast zaczniesz nazywać kogoś chłopcem, to sam spójrz w lustro i zastanów się czy ten RedTube nie zostanie Ci do końca życia.
"nie chce jej psuć życia i marnować czasu, bo tak może się okazać:/" <- No to sobie chyba odpowiedziałeś, nie?
[20] --> Chłopcze, w tym roku będziemy obchodzić z żoną 7 rocznicę ślubu a jesteśmy razem od bodaj 11.
Z opiniami jest tak że każdy ma swoją, jeden ci powie że dobrze robisz, drugi że źle, ty znasz tę kobietę, ty z nią sypiasz, ty teoretycznie będziesz budował z nią związek. Jest to prosta kwestia albo jesteś gotowy się w to zaangażować albo nie, a wnosząc po tym że w ogóle to pytasz druga odpowiedź nasuwa się samoistnie. Zostaw to i dorośnij.
http://www.youtube.com/watch?v=dt-rLzKkqAU
0:45
Chyba pierwszy raz mam takie samo zdanie jak wysiak [12] ;)
dość mam niedojrzałego podejścia do życia, pozatym taka 18stka puści Cie kantem kilka razy
Wiesz, gdy pisałem [9] najpierw napisałem coś innego, przeczytałem i całość wywaliłem, ale ... tam było coś w tym guście (proszę się nie czepiać głupawego stylu - skróty myślowe dla skrócenia wypowiedzi):
Drogi kolego, mam wrażenie, że walnęła Cię w rogi jakaś młódka i teraz wszystkie młode uważasz za zło wcielone (głupie zło wcielone). Dlatego znalazłeś sobie starszą, która wydaje ci się zupełnym tego przeciwieństwem. Ty nie związałeś się z Nią tylko walczysz ze swoją frustracją. Jeśli kobieta jest wrażliwa - skrzywdzisz ją. Jednak moje doświadczenie mówi mi, że możesz spokojnie w to brnąć, bo partnerka na tym etapie wykorzystuje Cię w tym samym stopniu (dla poprawy samooceny i zdrowia psychicznego). SPRAWDŹ - Jeśli wyjdzie to się ciesz, jeśli nie wyjdzie - rozstań się kulturalnie i zapamiętaj miłe chwile.
Nie ma sensu. Wnioskuje to po tym zdaniu "Oczywiście, że gdyby nie było żadnych wątpliwości to pytania by nie było.", skoro masz wątpliwości tzn. że coś jest nie teges i prędzej albo później się to skończy. Owszem można mieć wątpliwości po jakimś czasie, ale jeśli od razu zaczynamy od tak dużych wątpliwości, że potrzebujesz porady innych ludzi to nie wierzę w ten związek. Lepiej będzie dla niej jeśli ją zostawisz i dasz jej czas na poznanie kogoś i założenie rodziny. Oczywiście decyzja należy do Ciebie i jeśli chcesz możesz próbować, sama różnica wieku to jest nic, to tylko 6 lat gdybyś miał 16 ona 22 to co innego, ale 26 i 32 to nie jest tak źle. Między mną a moją byłą było 4 lata różnicy(była starsza) i żadnych problemów nie było. Między rodzicami jest 19 lat różnicy i też jest ok, więc wiek to jest ostatnia rzecz którą powinieneś się przejmować. Bez obrazy ale jak na 26 latka to głupi temat. I dwie rady, po pierwsze dowiedz się czy chce mieć dzieci, żeby później nie było zonka, że ty chcesz dzieci a ona nie. I jeśli oboje chcecie to się z nimi pośpieszcie, bo czas nie służy posiadaniu dziecka.
@Pankracy Czartoryski: Co to za argument, że w wieku 35 lat będą mu się bardziej podobać młodsze, a jak co 10 lat będą mu się zmieniać gusta to ma co 10 lat sobie babkę zmieniać, czy może poczekać do 70 i wtedy zacząć podrywać jakąś 40-50? Jeśli się w kimś zakochasz to nie jest ważne czy jest 10 lat starsza czy młodsza, bo na stare lata i tak wygląd się nie będzie liczył.
Jeśli Ci na niej naprawdę zależy i widzisz, że ona się w to angażuje ..
Tak ma to sens.
Jeśli jednak masz jakieś dziwne wątpliwości (bo przychodząc tu - masz) to zastanów się.
Rozstańcie się jeśli uważasz to za stosowne i zostańcie przyjaciółmi.
Po prostu podejmij męską decyzję bo im bardziej będziesz to przedłużał tym gorzej.
PS : Różnica 6 lat ? To mało, zwłaszcza teraz jak masz te 26 lat, a ona 32.
Co innego gdybyś Ty był w jakimś gimnazjum, a ona kończyła szkołę średnią :)
Jesteście dorosłymi ludźmi.
I tyle tu jest do powiedzenia .. tak więc Powodzenia.