Czy ktoś tutaj się bawi w wypiek pizzy napoletańskiej?
Czy są tu jacyś miłośnicy pizzy i wypiekają ją w domu? Może wymienimy się swoimi uwagami i spostrzeżeniami :)
Wiem, że chyba
mam dość slaby piec gazowy, i klasyczny kamien, piec nie pozwalabna uzyskanie zbyt wysokich temperatur. stąd pizza jest jaka jest ( i tak lepiej niż pizzowy standard z sieciowek)
https://www.amazon.co.uk/Unicook-Square-Cordierite-Cookies-Scraper/dp/B0DHKMPK1G
Troche czasu zajelo mi tez nauczenie sie jak zrzucac ciasto do pieca z lopatki ale juz jest ok ;)
Nie bawie sie juz w make 0%, biore dobrej jakosci chlebowa, (ktora tez uzywam do wypieku chleba na zakwasie)
a ciasto wypiekam wedlug przepisu tego goscia od jakichs 5 lat juz :D
https://www.youtube.com/watch?v=G-jPoROGHGE
Tylko nie wyrabiam recznie, mam duzy mikser planetarny ktory robi robote.
robiłem wg jego receptury ale zwykły piekarnik to tragedia https://www.youtube.com/watch?v=8Q_9h6VKm9c
No, ale co ci chodzi ? Ja nie kupuje pizzy robie swoja. Mam piec do wypiekania i wyciaga on 450 stopni. Mam tez pirometr do sprawdzania temperatury zanim wloze ciasto. To wydaje mi sie najwiekszy blad, ze ludzie wkladaja za wczesnie i do nie nagrzanych dobrze piecow. Ciasto robie standardowo i garuje u mnie minimum 24h, ale takie najlepsze jest po 3-4 dniach w lodowce. Z tego 8h w temperaturze 18-19 stopni, a potem do lodowki. Maka wloska 0 + swieze drozdze, 55% wody, sos robie swoj. Wyparzam pomidorki z skorki i rekoma dusze, nie uzywam blenderow bo wtedy traci sie fakturke pomidorow. Skladniki to serek mozzarela + polskie pomidory malinowe+swieza bazylia i tyle. Tak mnie nauczono jak mieszkalem w Wloszech. Niestety nie da sie podrobic w 100% pizzy z Wloch. Dobry pizzer man w Wloszech to gwiazda. Kobiety sie o nioego zabijaja bo jak ma wlasna dzialalnosc to dobrze zarabia.
Tez pracowalem z ludzmi, ktorzy serwisuja piece w pizzeriach w Polsce i byli kilka miesiecy na szkoleniach w Wloszech. Do tego mam znajomych co maja swoje pizzernie i tez cos tam podpatrzylem. Chociaz oni jak ida w masowke to ida duzo na skroty.
ps. W rodzinie jestem znany z bardzo dobrej pizzy. I jak przyjezdza rodzinna w odwiedziny to pytanie czy bedzie pizza.
ja trzymam cegłę półtorej godziny zanim zacznę piec ale temperature w piecu mam. max 240 stopni .
a ciasto ... potrzebuje spokoju
pizza to jedna z rzeczy gdzie pośpiech kompletnie degraduje jakość pizzy.
po wyrobieniu i odstawieniu ciasta czesc kulek wsadzam do zamrazarki na pozniej, potem odmrazam w lodówce na 24 przed pieczeniem.
Mam trochę inną metodę, a mianowicie robię z ciasta na drożdżach bo lubię spód pulchny, miękki i na grubym cieście. Pizze zamawiane z lokalu mi nie podchodzą bo robią na jakieś podeszwie. Taką XXL (50-60zł) zjem na raz i nawet się nie najem, a swoją domową to 2 kawałki i mam dosyć. Reszta do lodówki i jeszcze 2 dni można odgrzewać.
Ja robię metodą od Foxx'a, tj. Caputo Nuvola jako baza, jakiś ułamek grama drozdzy, sól, oliwa, coś tam jeszcze (jest wszystko na YT). Starter 24h w lodówce, potem wyrabianie ciasta właściwego i 48h w lodówce.
Żadnych wałków ani odwróconych misek, semolina na podsypkę i slap'n'fold albo po prostu rozciąganie paluchami, zwykły piekarnik z funkcją grill na maxa, odwrócona blacha na przedostatniej półce, na nią kamień i wygrzewanie ok 45 minut. Termometr na podczerwień pokazuje miedzy 320 a 360C na kamieniu w zależności gdzie się trafi i ile od wyłączenia grzałki. Wypiek ok. 3-3,5m, czasem 4 jak ktoś sobie zażyczy więcej składników.
Mozzarella najlepiej w kulce, porządnie poszarpana i odcedzona. Sos kiedyś się bawiłem w swój ale nakład pracy niewspółmierny do efektów, Mutti robi robotę tylko też trzeba go odcedzić gęstym sitkiem.
Na warunki domowe nic więcej mi nie trzeba, goście zawsze pod wrażeniem.
Palnik na brzegi już odpuszczam, bo stawiam na walory smakowe, a nie wizualne.
Nigdy mi nie przeszło przez myśl robienie pizzy w domu, ale ponieważ:
- u mnie jedna taka pizza mała kosztuje 50 zł
- na dodatek "skórki" stanowią połowę tej pizzy
aż się nawet zajarałem. Nie wiem czy podołam, bo raczej nie kuchcę, ale z ciekawości, orientacyjnie jaki koszt produkcji jednej takiej pizzy szacujecie (ofc pytam tylko o składniki, bez energii itd.).
Koszt energii urządzenia G3Ferrari zależy od jego typu i czasu pracy, ale ze względu na wysoką moc i szybkie tempo pieczenia (np. piecyk do pizzy zużywa w cyklu zaledwie około 0,1 kWh), jednorazowy koszt to zwykle niecałe 0,20 zł za pizzę.Obliczenia dla przykładowego pieca do pizzy G3Ferrari o mocy 1,7 kW:Średni koszt energii (stawka): ok. 1,00 zł za 1 kWh (brutto dla gospodarstw domowych w Polsce)Pobór mocy urządzenia: 1,7 kWNagrzewanie pieca (ok. 5 minut): 1,7 kW × 0,083 h = 0,14 kWh (koszt ok. 0,14 zł)Wypieczenie jednej pizzy (ok. 2 minuty): 1,7 kW × 0,033 h = 0,056 kWh (koszt ok. 0,06 zł)Łączny koszt przygotowania pizzy: ok. 0,20 zł.Ze względu na to, że urządzenie działa krótko, jest znacznie bardziej energooszczędne niż standardowy piekarnik nagrzewający się przez 20-30 minut. Dokładne oferty i modele sprawdzisz w kategorii Piece do pizzy na Allegro lub na stronie Ceneo.pl.
chatgpt z 2026
To zależy od tego, czy liczysz samo pieczenie, czy także nagrzewanie pieca.
Piec G3 Ferrari Delizia ma moc 1200 W (1,2 kW).
Przy typowym użyciu:
nagrzewanie: ok. 10–15 minut
pieczenie jednej pizzy: 4–5 minut
Łączny czas pracy dla jednej pizzy to ok. 15–20 minut, czyli zużycie energii wynosi:
15 min: 1,2 kW × 0,25 h = 0,30 kWh
20 min: 1,2 kW × 0,33 h = 0,40 kWh
Przy cenie prądu:
1,00 zł/kWh → 30–40 gr za pizzę
1,20 zł/kWh → 36–48 gr za pizzę
1,50 zł/kWh → 45–60 gr za pizzę
Jeśli pieczesz kilka pizz pod rząd, koszt jednej znacznie spada, bo piec nagrzewasz tylko raz. Przykładowo dla 4 pizz:
nagrzanie 15 min + 4 × 5 min pieczenia = 35 min = ok. 0,70 kWh,
czyli 0,175 kWh na pizzę, co przy cenie 1,20 zł/kWh daje około 21 groszy za pizzę.
W praktyce dla jednej pizzy można przyjąć około 40–50 groszy kosztu energii elektrycznej, a przy pieczeniu kilku pizz z rzędu 15–25 groszy za sztukę.
aczkolwiek na jedną pizzę jest poniżej 3 minut, więc też troche pierdoli
sos podobnie jak maciell ale nie bawie sie w ugniatanie tylko wszystko do blendera i sru, pomidorki (koniecznie) male slodkie, ale ja kupuje w puszce.
mozarelle trzeba pokroic na dlugo przed robieniem pizzy i dac na sitko zeby puscila wode, no i standardowo, pepperoni, czasem pieczarki / oliwki. Czasami dla odmiany szynka parmenska plus rocket salad (nie wiem jaki jest odpowiednik polski)
wiem, ze jedna z technik pieczenia w elektrykach z grillem to zostawic lekko uchylone drzwiczki + grill na maxa co podobno powoduje, ze piec probuje podwyzszyc temp.
Puszka Mutti albo jakichś San Marzano 7-10zł, wystarczy na 4-5 pizz.
Kulka Mozzarelli nie wiem z głowy, 5-6zł? Schodzą bodajże 4 kulki na 5 pizz.
Do tego dodaj to co lubisz na wierzchu :)
Też nie cierpię brzegów, które w większości knajp po prostu zostawiam na talerzu (chyba że mają wybitne ciasto, co raz więcej prawdziwych włoskich pizzerii w okolicy). W domu robię mikro wersję ok 1,5-2cm.
a może nawet dobrego LLM-a, tylko odpalił go na piecu g3ferrari, który cechuje niskie zużycie prądu i niska cena w [link zakazany przez regulamin forum]
Ja mam piec g3ferrari i wiem, że jest ok ale na tym się moja wiedza kończy. Pizza wychodzi smaczna :)
Natomiast bardzo mocno zastanawiam sie nad czyms takim (nie tylko do pizzy):
https://www.amazon.co.uk/TERUISI-Commercial-Fermentation-Removable-Countertop/dp/B0GWQ8PLQS
Dawno pizzy nie robiłem, kilka lat już będzie ale miło jest być przywołanym :D
https://www.klubmilosnikowpizzy.pl/kalkulator-pizzy/
Ciasto zazwyczaj kalkulowałem z tego kalkulatora. Co do hydracji > wiele zależy od mąki, generalnie polecam wbić na grupę FB KMP i tam wyszukiwać po nazwie mąki - inni się dzielą całym przepisem, wykorzystanym sprzętem i zdjęciami. Zazwyczaj ciasto 48h ale też zależy od mąki, nie wszystkie tyle uciągną.
Wypiekałem w piekarniku (max temp 280), kamień nagrzewany ~1h+, funkcja jakaś w stylu turbo grill, ruszt na najwyższym poziomie, na to odwrócona blacha i na to kamień - w efekcie placek był jakieś dosłownie kilka cm od grzałek.
Po nagrzaniu kamienia, chwilę przed włożeniem placka - uchylić na chwilę drzwiczki, zamknąć i poczekać aż piekarnik załapie i zacznie ponownie rozgrzewać do czerwoności grzałkę > wkładamy placek i w efekcie wypiek poniżej 2 minut.
Raz pamiętam, to ranty tak wyrosły, że nie byłem w stanie wyciągnąć placka z uwagi na dość mało miejsca między kamieniem a górą piekarnika :D
Co do sosu - wiadomo, pomidory jak najlepszej jakości (polecam mutti z ogólnodostępnych), ja osobiście zawsze blendowałem ale głównie z tego powodu, że dorzucałem anchois oraz suszone pomidory > rewelacyjnie podbijają umami (ew można użyć bezpośrednio kupnego MSG)
Ser > zawsze odpuszczałem mozzarelle w kulce, nawet odpowiednio wcześniej odcedzoną. Zawsze stawiałem na low-moisture mozzarella, zero zabawy ;-)
Teraz to chętny bym kupił piecyk, kusiła mnie właśnie Diavoli Pro 3, chociaż wiele lat temu Effeuno - i jak teraz widzę, że cena to już4,5k a dawno dawno temu jak się zastanawiałem to chyba 2,5k mi szkoda było wyda. Człowiek był głupi :P
Byłem na spotkaniu grupowym już ok. 5-6 lat temu, a raz byłem na szkoleniu u Marcina w Brennej (ale to już 3 lata temu), zamierzam powtórzyć szkolenie weekendowe :) Byłeś może na takim szkoleniu?