Co ostatnio wywarło na Was pozytywne wrażenie.
Starość powoduje że coraz trudniej człowieka zaskoczyć. A tym bardziej pozytywnie.
Mnie cena masła w Biedronce.
A po powrocie z Greckich wakacji zauważyłem jaka przepaść dzieli Polskę od Grecji.
Ciężko cokolwiek wymienić. Chyba pierwszą i jedyną rzeczą jaka przychodzi mi do głowy to pozytywne zaskoczenie po seansie Backrooms. Trochę jednak niewykorzystany potencjał bo film budował napięcie i ciekawość a bardzo szybko się skończył. (Musiałem po marudzić).
Możesz rozwinąć wątek Polski i Grecji? Co masz na myśli pisząc przepaść?
Możliwość zmiany ksywki na GOL-u, a tak to chyba nic
edit: w sumie to też nie
Zmiana
Możliwość zmiany ksywki profilu na GOL, choć o jakieś 10-15 lat za późno ale jest.
Jednak w tym miesiącu wygrywa Hotline Miami, które zlewałem latami i teraz odkryłem jakie to zaje****e. Ukryte zakończenie w epilogu to coś więcej niż ratowanie dziewczyny z rąk bandytów.
możliwość upolowania doładowania Steam z 30 % bonusem
Mnie zaskoczyła w zeszłym tygodniu "Intensywność" Koontza. Chyba nie czytałem jeszcze tak "thrillerowatego" thrillera. Czysta esencja gatunku. :)
Wywolanie autystycznego efektu motyla spier...nia umyslowego u
I to w sumie nawet nie celowo. Choc jakbym wiedzial jak powaznie traktuje gejming i forum to bym odpuscil, bo zaczynam sie bac jak to sie skonczy z jego strony.
Wyzywanie na ustawke online juz bylo, pozostaje juz tylko zeby mi obiecal dojechanie irl.
Dodam tylko ze nie napisalbym tego posta, gdyby nie zaczepka (juz chyba 5ta z rzedu) powyzej. To tak zeby bylo wiadomo jak tutaj wyglada sytuacja.
Ja naprawde nie rozumiem jak ludzie moga z grania zrobic cala swoja osobowaosc (bo dlatego potem kazda niezgode i normalne podejscie do gier jak do rozrywki traktuja jako atak na swoje poglady, swoja osobe i swoj styl zycia, ktory definiuje nienawisc do korpo, syndrom oblezonej twierdzy i zazdrosc ze inni maja to w dupie i graja for fun).
I to chyba moja ostatnia wypowiedz na temat pana diabla, bo na serio nie ma sensu. Tylko mi feeda spamuje (kilkanascie pingow w ciagu godziny-dwoch, w losowych miejscach tak jak tutaj... nawet do GTA przylazl zeby mi posta rozbierac linijka po linijce).
Przespij sie pan panie Caroc.
PS. To ze styl postow sie zmienia jakby pisaly to trzy rozne osoby to juz pomine, bo wchodzimy na niebezpieczne i nieprzyjemne pole. Czasem naprawde nie warto wiedziec "kto jest po drugiej stronie". Zycze zdrowia.

I to chyba moja ostatnia wypowiedz na temat pana diabla Dyskusję się doprowadza do finału, a nie zamierzonej liczby.
Jeszcze nie odpisałem, nie uciekaj tak znienacka XD
Promocja na cukier w biedronce po 80gr za kilo. Udało mi się wyrwać dychę prawie ostatnią z palety.
Nowe informacje o mechanikach w GTA VI jeśli oczywiście okażą się prawdą, bo obstawiałem taki sam paździerz jakim była V.
Brak towaru w alejce na mięsnym w okolicznej Biedronce. Tak od połowy alejki z dnia nadzień opustoszały pułki. Myślałem że jakiś kryzys mamy, a tu sprzątali tylko pułki.
To, że w mniej niż rok zdążyli wybudować niedaleko nową drogę z dość dużym wiaduktem na czele dzięki czemu o połowę zmniejszył się ruch samochodów koło chaty. Tempo może i nie zdziwiło, bo pewnym organom bardzo zależało na nowym dojeździe, ale takie nagłe otwarcie bez większej zapowiedzi zawsze zaskakuje.
Premiery gier też by tak mogły działać. Takie GTA ogłaszają z dziesięcioletnim wyprzedzeniem po czym i tak 2 razy przesuwają, bawią się w te zwiastuny, a potem płacz, że jakiś dzieciak im wypuszcza materiały. A tak rzuciliby nagle, że łapcie zwiastun, za miesiąc premiera, wszyscy kupujo i pompują balonik, hejterzy nie nadążą się zorganizować, prawdziwi gracze grają, wszyscy zadowoleni.
Temat ogólny, ale trzymając się jednak growego poletka:
Na mnie, pozytywne wrażenie wywarło ostatnio podejście do wprowadzenia w świat gry (The Life and Suffernig of Sir Brante).
Większość gier, nad czym często ubolewam, nie daje możliwości poznać zasad panujących w środowisku, do którego jesteśmy wrzucani jako już dojrzałe osoby, a tu, obejmując postać od momentu narodzin, mimo że Twórcy również nic nie przedstawiają wcześniej, to wychodzi to naturalnie jako proces równoległy z dorastaniem.
Promka wódki w Lidlu - druga flaszka za 50% taniej. Niestety był limit 6 sztuk na osobę i musiałem 5x chodzić. No ale każdy literek Bolsa wyszedł mi po 45 złotych.