A.L.E.X. Co się stało?
Typ był tu odkąd pamiętam i nagle usunął konto?
Ktoś wie dlaczego?
Cóż, kiedyś był naprawdę jednym z najbardziej sensownych użytkowników na forum, pełen pasji i podjarany sprzętem, chętnie pomagał w kwestiach z tym związanych.
To co się z nim zaczęło robić od gdzieś 2015 roku to coś strasznego, jakieś zdziecinnienie połączone ze zidioceniem, ciężko się na to patrzyło, może dobrze że i usunął te posty...
Dla wszystkich tęskniących za Alexem, symulacja jego postów, która niewątpliwie wywoła łezkę w oku:
a) dzisiaj trening tenisa z byłym trenerem Radwańskiej, później przyjeżdża sztab od regeneracji biologicznej, a wieczorem kolacja w restauracji za 870zł od łebka. Od jakiegoś czasu żyjemy z żoną skromniej.
b) Ale będzie zarobek na giełdzie, Dom Perignon (z 1961 roku) już się chłodzi.
c) Ostatnio żona współprezesa przyjechała 5-letnim Mercedesem na przyjęcie. Śmiechom nie było końca, tak im poszło w pięty że tego samego wieczoru zamówili Maybacha. Szkoda tylko że Mercedes trafił na otomoto a nie na złom.
d) U mnie na komputerze za 43000zł działa dobrze, ludzie nie potrafią składać komputerów a później jęczą że nie działa,
e) Po 4h rozgrywki stwierdzam że to bez dyskusji GOTY,
f) Tusk to, Tusk tamto,
g) Sam (w 100%) się dorobiłem, więc każdy inny też może.
h) Dzisiaj, mimo tego że od 8 lat jestem na emeryturze miałem 2h spotkań, więc mi nie mówcie że nie wiem co to ciężka praca.
Mam nadzieję że te krótkie snippety wywołają falę nostalgii.
PS. Lubiłem gościa, ale gdzieś w drugiej połowie 2010's ładnie odfrunął.
i po co go wzywasz? Źle ci bez niego? Jednego toksycznego uzytkownika mniej, jak dla mnie plus.
Nachlal sie i zaczal odwalac cyrk a jak wytrzezwial to zaczal kasowac posty ktore naklepal jak byl nawalony (oraz starsze). Zrobil z siebie publicznie skonczonego debila a nastepnie "zniknal", bo po takiej akcji raczej ciezko bedzie mu tutaj wyjsc (wrocic?) z twarza.

Nie usunął żadnego konta. Teraz siedzi na PPE, bo mi odpisał na jeden komentarz dzisiaj.
Nachlal sie i zaczal odwalac cyrk a jak wytrzezwial to zaczal kasowac posty ktore naklepal jak byl nawalony (oraz starsze). Zrobil z siebie publicznie skonczonego debila a nastepnie "zniknal", bo po takiej akcji raczej ciezko bedzie mu tutaj wyjsc (wrocic?) z twarza.
i po co go wzywasz? Źle ci bez niego? Jednego toksycznego uzytkownika mniej, jak dla mnie plus.
https://www.gry-online.pl/forum/alex-goodbye/z1fe88ea#post0-16681986
Wygenerowała się w jakimś temacie taka imba że skasował 20k postów. Ot
Usunięcie wszystkich treści postów swoich jest bardzo dziecinne
Nawet nie tyle dziecinne, co poprostu dziwne i niespotykane (drogi sa dwie... albo kasuje konto, zabieram zabawki i mam "zakonczenie sprawy", albo robie przerwe zeby ochlonac i przestaje pisac na jakis czas. Z takim zachowaniem jak on zrobil spotkalem sie pierwszy raz w ciagu ~15 lat online).
Dobry psycholog by tu mial niezla pozywke.
A tam psycholog, po prostu poświęcił się dla dobra ludzkości, żebyśmy ten jeden raz w roku mogli napisać, że "aż zapachniało starym GOLem".
Dodać należy że typ zaangażował w to pracowników swojej firmy bo samemu kasowałby te posty 20 lat xD
Wyobraźcie sobie, że pracujecie u prywaciarza, dajmy na to w jakiejś logistyce, przychodzicie do roboty na 7 w środę, w biurze czeka już na was prezes, loguje wam się na służbowym laptopie na jakiejś stronce o gierkach i każe wam 12h siedzieć i kasować jego posty z których większość to jakieś totalne bzdury, farmazony, trollowanie i chwalenie się że przez ostatnie 2 dni siedział 36h przy kompie i grał w grę xD
Eee.. a nie dałoby się tego jakimś skryptem ogarnąć czy jakimś "makrem", co to klika w odpowiednim miejscu w okienko?
Nie wierzę, że można samemu usunąć ręcznie kilkaset czy kilka tysięcy postów, albo oddelegować do tego pracowników poważnej firmy.
Pietrus, z tego co kojarzę to on sam przyznał, że to jego niewolnicy na etacie kasują xD
Dodać należy że typ zaangażował w to pracowników swojej firmy
A może to nie była jedna osoba tylko grupa? Taki kolektyw. Tak jak Gruppenführer Wolf ze Stawki. Nazwa z kropkami między literami może być jakąś sugestią.
To jakiś biedny bot, on od około 20 lat ma cały czas taki sam poziom, jego posty z okolic 2005 roku na forum PCLAB nie różniły się kompletnie niczym co jeszcze tutaj pisał niedawno, a teraz pisze na PPE.
To że żona kazała mu usunąć posty na forum, to jedno. Ciekawe czy tym razem obyło się bez rękoczynów.
Pisze na forum jako ValiantThor.
W którymś wątku ktoś napisał coś o Alexie i ValiantThor odpowiedział, że "czego ode mnie wymagasz", czy coś w ten deseń - w każdym razie odpowiadał jakby był Alexem a po minucie edytował post zmieniając na "jego". Nie mogę teraz tego znaleźć.
Via Tenor
Jezeli to prawda to wstyd mi teraz za kazdy jeden raz gdy staralem sie bronic Alexa przed stadna mentalnoscia niektorych userow.
Pod tym nowym nickiem zniknely jakiekolwiek fasady.
Nie sądzę, zbyt duże różnice w kreowaniu swojej osoby.
Alex afiszował się porshakami, willa na Podlasiu, posiadaniem biznesów itp
Cyceron sobie wymyślił jakiegos menagera marketingu jeżdżącego bieda mercedesem i 300 metrowy apartament na Powiślu;)
Cyceron to raczej taka tania podróbka Alexa.
Tylko o to tu chodzi, że on na drugim koncie nie chce być Alexem, tylko udawać jeszcze kogoś innego (aby np. uniknąć usunięcia obu profili z powodu multikont) ;)
Mogłem wtedy zrobić screeny, ale mnie nie interesują te internetowe przepychanki kto z kim i dlaczego. Niemniej zauważyłem post przed i po edycji i dla mnie to jest jego drugie konto.
Tez tego nie ogarniam ze sie chlopowi chcialo kasowac posty, skoro to forum praktycznie jest i tak martwe.
Via Tenor
Najpierw co druga osoba uradowana że sobie poszedł a teraz 'where Alex !?!' i rozterki co u niego :D
Im mniej barwnych postaci na tym pustkowiu tym większa posucha.
spoiler start
Psychiatryk bez pacjentów to tylko zwykła klinika ;)
spoiler stop
Nie ma go już... i bardzo dobrze. Jedna z najbardziej szkodliwych i toksycznych person jakie można tu było znaleźć.
Cóż, kiedyś był naprawdę jednym z najbardziej sensownych użytkowników na forum, pełen pasji i podjarany sprzętem, chętnie pomagał w kwestiach z tym związanych.
To co się z nim zaczęło robić od gdzieś 2015 roku to coś strasznego, jakieś zdziecinnienie połączone ze zidioceniem, ciężko się na to patrzyło, może dobrze że i usunął te posty...
Dziwne pytanie, nie czytales postow alexa zamiast je usuwal? Chyba, ze ostentacyjnie chwalenie sie (moze wymyslonym) bogactwem, chamstwo oraz krytykowanie ludzi za rzeczy na niektore niekoniecznie maja wplyw jest dla ciebie normalne.
Via Tenor
Teraz pozostali użytkownicy forum nie będą się czuli tacy biedni przy multimilionerze Aleksie, nie trzeba już udawać prezesa.
WRACAJ!!!
Nie wpadałem ostatnio na to forum... i przegapiłem :(((
Bez Ciebie i "Twoich" pieniędzy oraz "cennych" rad to nie to samo!
Byłem tam chwilę, i nie zamierzam tam więcej zaglądać. Tytuły artykułów, i ich treść to ściek w porównaniu z GOL.
Odkopie wątek bo ktoś i tak już to zrobił wcześniej :D
Z ciekawości weszłem na jego profil i komentarze, jebianiutki edytował wszystkie posty, które mógł xD Jeśli to zrobił ręcznie, to typ nie ma co robić z życiem xD Dziwna z niego osoba ;o
Dla wszystkich tęskniących za Alexem, symulacja jego postów, która niewątpliwie wywoła łezkę w oku:
a) dzisiaj trening tenisa z byłym trenerem Radwańskiej, później przyjeżdża sztab od regeneracji biologicznej, a wieczorem kolacja w restauracji za 870zł od łebka. Od jakiegoś czasu żyjemy z żoną skromniej.
b) Ale będzie zarobek na giełdzie, Dom Perignon (z 1961 roku) już się chłodzi.
c) Ostatnio żona współprezesa przyjechała 5-letnim Mercedesem na przyjęcie. Śmiechom nie było końca, tak im poszło w pięty że tego samego wieczoru zamówili Maybacha. Szkoda tylko że Mercedes trafił na otomoto a nie na złom.
d) U mnie na komputerze za 43000zł działa dobrze, ludzie nie potrafią składać komputerów a później jęczą że nie działa,
e) Po 4h rozgrywki stwierdzam że to bez dyskusji GOTY,
f) Tusk to, Tusk tamto,
g) Sam (w 100%) się dorobiłem, więc każdy inny też może.
h) Dzisiaj, mimo tego że od 8 lat jestem na emeryturze miałem 2h spotkań, więc mi nie mówcie że nie wiem co to ciężka praca.
Mam nadzieję że te krótkie snippety wywołają falę nostalgii.
PS. Lubiłem gościa, ale gdzieś w drugiej połowie 2010's ładnie odfrunął.