Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Hyde Park 4 kwietnia 2001, 19:34

autor: jw41

Project I.G.I. - Moje wrażenia

Znam wiele osób, które grają w ta grę zapominając o bożym świecie, lub też są kandydatami na odział kardiologii z powodu palpitacji serca (save!!!) i wcale nie przeszkadza im to do czego ja się czepiam przez cały czas.
Poniższy tekst został nadesłany przez naszego czytelnika i został opublikowany w oryginalnej formie.

Siły specjalne cieszą się niesłabnącym powodzeniem wśród miłośników gier tego typu. Jednakże do tej pory nie było porządnego shootera FPP. Można by tu wymienić: Delta Force: Land Warrior, Hidden & Dangerous, Project I.G.I.,…

Autorzy PROJECTU z góry stawiali na bardzo wysoki realizm całej misji jaką gracz ma wykonać. Według mnie nie do końca się to sprawdziło. Na pewno nie zawiodła tu strona graficzna. Mapy są tu naprawdę bardzo rozległe, idąc poza teren akcji można się zgubić w terenie (na serio). Nie ma tu praktycznie żadnych ograniczeń terenowych nie licząc miejsc które są zaminowane – ale to tylko bodajże w dwóch misjach. Grafika jest naprawdę rewelacyjna, idąc np. po górach ma się wrażenie jak by się ”tam było naprawdę”. Od strony krajobrazowej nie powinno się mieć nic do zarzucenia.

Wygląd baz również jest bardzo realistyczny. Bardzo dokładne i podchwytliwe jest rozmieszczenie strażników wewnątrz baz. Do tego stopnia, że patrole chodzą wg prawideł sztuki wojennej tzn. ilość, miejsca rozstawienia, szybkość pokonywania określonych odległości są bardzo dokładnie odwzorowane i przemyślane. To tyle w skrócie co do grafiki.

No cóż co do realizmu akcji na pewno jest on widoczny przede wszystkim w formie zapisywania gry. I tu jest pewien problem. NIE MA SEJFÓW W DOWOLNYM MIEJSCU. ZASEJFOWAĆ SIĘ MOŻNA TYKO I WYŁĄCZNIE PO WYKONANIU MISJI (autosave).

Jak chcesz czuć się agentem do zadań specjalnych musisz być najlepszy. Nie ma tu zabili go i uciekł. (MOJE CREDO ŻYCIOWE: w życiu jest coś za coś - nie ma nic za darmo), dlatego też chcąc przejść całą grę spiesz się powoli i szukaj wroga. Nie zawsze jest on dobrze widoczny. Tu wszedłem w realizm walki. Podstawową cechą dobrego agenta jest sztuka kamuflażu. W IGI piszący tą grę zaimplementowali pewną jej część. Boty nie są jeszcze na tyle inteligentne by zauważyły cię z odległości większej niż 90-100 metrów z pewnymi wyjątkami. W momencie trafienia jednego ze strażników z większej odległości drugi stojący obok trochę głupieje i przegląda się z niedowierzaniem i zdziwieniem (tu jest chyba trochę czarnego dowcipu). Nierealistyczne jest natomiast używanie broni. Myślicie pewnie że się czepiam jak żyd psiego..., ale strzelając MP5 z odległości 200 metrów trafiam tak samo jak AK47, a przecież z tego co mi wiadomo MP5 ma skuteczny zasięg do ok. 80-90 metrów, AK47 zaś to odległość 300-400 metrów. Czepiam się tego realizmu ponieważ autorzy gry podeszli do niej jak do swoistego symulatora – takie były ich zamierzenia. Czy do końca się sprawdziły? Po części chyba tak.

Co do wyposażenia AGENTA SPEJALNEGO to jest ono niespecjalne. Zaczynamy grę z nożem i MP5, a resztę broni zdobywamy na wrogu bądź też jest ona ukryta w różnych częściach bazy. Niestety nie można zabierać broni jaką byśmy chcieli mieć do dalszego etapu gry - ta opcja jest narzucona od samego początku przez CENTRALĘ (czytaj autorów), którą reprezentuje nasza opiekunka od której dostajemy szczegółowe informacje o misji. Na szczęście cały czas jest lornetka z opcją samo wykrywania wroga, ma ona dosyć dobry zoom. Na podstawowym wyposażeniu jest też komputer podłączony przez sieć z satelitą szpiegowskim oraz centralą. Ta opcja wg mnie jest naprawdę bardzo dobra – na monitorze widać bardzo dokładnie, po zrobieniu zooma, strażników poruszających się po określonym obszarze. Mapa komputerowa jest prosta, są w niej 2 opcje dodatkowe:

  • OBIEKTY - oprócz obiektów są zaznaczone cele naszej misji jaką musimy wykonać by przejść dany etap
  • LOG – treść wiadomości nadesłanych z centrali

Tu się należy pochwała autorom gry gdyż nie trzeba znać języka by się łatwo domyślić o cele misji. Choć są tu wyjątki gdzie mamy poczekać na odbiór z danego miejsca np. przez helikopter przy ograniczonej ilości czasu.!!!!!!!!!