Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Gra Cyberpunk 2077 | PC

początekpoprzednia12345678910111213141516171819202122232425262728293031323334353637383940414243444546474849505152535455
15.05.2021 19:41
Trzynaście;
9
Trzynaście;
113
Trzynastka

Nope

15.05.2021 20:46
V
😉
10
V
8
Generał

Sam sobie lepiej zadaj to pytanie, bo odpisujesz sam sobie xD
gołst Last Redemption Trzynaście multikont - nie mierz wszystkich swoją miarą

adam11$13
Polecam sprawdzić posty gołsta jako Last Redemption - opisał sam siebie w pewnym wątku, zrozumiesz z kim mamy do czynienia.

13.05.2021 23:41
ProfesorXxx
3644
1
odpowiedz
5 odpowiedzi
ProfesorXxx
22
Centurion

Oj coś mi się wydaję że rekomendowane wymagania do gry w 1080p to leciutko zaniżone są. Bo nawet na low często jest poniżej 40 fps. Myślę że gtx 1080 to minimum najlepiej mieć, chyba że przyszłe aktualizacje coś zmienią

14.05.2021 10:59
tgolik
3644.1
tgolik
102
Konsul

Gram w Full [email protected] na GTX 1070ti, "wszystko na ultra" Gra śmiga bardzo płynnie i stabilnie trzyma klatkaż. Choć to pewnie w dużym stopniu zasługa i9-9900k.
Tak, myślę, że masz za słaby procesor.

post wyedytowany przez tgolik 2021-05-14 11:01:16
14.05.2021 11:31
V
3644.2
V
8
Generał

Zgadza się, mocny cpu to podstawa w tej grze.
Rożnica między 9600k a 9900k to nawet 15fps jak nie lepiej a co dopiero gorsze cpu.

14.05.2021 11:49
elathir
3644.3
1
elathir
65
Czymże jest nuda?

Albo grę na hdd zamiast ssd. Ta gra naprawdę słabo działa na dyskach hdd, zwłaszcza jak ląduje w wolniejszych sektorach a dysk jest zajechany.

15.05.2021 14:16
ProfesorXxx
3644.4
ProfesorXxx
22
Centurion

A procesor to u mnie amd ryzen 5 1600. Więc też lepszy jak w rekomendowanych wymaganiach, ramu oczywiście 16gb. Tylko dysk mam HDD ale widzę że w testach dużej różnicy to nie robi niby. A moja karta to dokładnie gtx 1060 amp

post wyedytowany przez ProfesorXxx 2021-05-15 14:26:27
18.05.2021 08:31
elathir
3644.5
elathir
65
Czymże jest nuda?

Ta gra nie bez powodu ma w wymaganiach minimalnych dysk SSD. NA youtubie jest sporo materiałów pokazujących różnicę.

15.05.2021 01:09
barikson1989
😁
3645
odpowiedz
barikson1989
34
Centurion
Wideo

Jak ktoś chce lepszej jazdy 3 tryby poruszania się pojazdem Wolniej na W , szybszy na W +Alt i domyślny w grze na Alt i tryb poruszania się postacią w 3 trybach Chód na W , szybki chód/truchcik na W +Alt lub Alt i domyślny szybki bieg na shift
no i wolniejszy tryb cofania się pojazdem i łagodniejsze hamowanie zresztą wszystko jest w opisie pod filmem.

PS: Update 1.1.1 zawiera wolniejsze cofanie pojazdami i łagodniejsze hamowanie.

https://www.youtube.com/watch?v=IaJQpChDsbI

Link Download :
https://files.fm/u/zc4yje7f2
or/lub
zplE8RCLPM3Pqrnrxh7Qcp9rQNrt55ZUF7gpZjFQ.rar
or/lub
https://www.mediafire.com/file/oa10p4...

Update 1.1.1
Link Download: https://www.mediafire.com/file/bcyexd...

Info :
ENG
Changes:
vehicle reversing set to 20% power.
vehicle braking reduced to 50% power.
PL
Zmiany:
Cofanie pojazdem zmniejszone do 20% mocy.
Hamowanie pojazdem zmniejszone do 50% mocy.

post wyedytowany przez barikson1989 2021-05-15 01:23:29
15.05.2021 19:52
3646
odpowiedz
6 odpowiedzi
deathcoder
32
Pretorianin

Pomyślałem sobie, że ta gra idealnie wpisuje się w dzisiejsze czasy i współczesne podejście do relacji między ludzkich. Tak na dobrą sprawę od samego początku mamy wszystko w dooopie. Jackie? W sumie niezbyt dobrze zarysowana postać na początku momentalnie mnie sobą zraził. Dlaczego? Bo zachowuje się jak 10 letni dzieciak, który po raz pierwszy w życiu założył NIKE. Leci za błyskotkami, co do mnie kompletnie, ale to naprawdę kompletnie nie przemawia.

I chyba wiem dlaczego tak uporczywie odbijam się od tej produkcji. Tam w zasadzie chodzi wyłącznie o forsę. Wszyscy wszystkich zdradzają w ten lub inny sposób i w zasadzie jest to tak spowszedniałe, tak normalne, że o zaufaniu i tworzseniu jakichkolwiek więzi mowy być nie może.

Uderzyło mnie to dziś nieprawdopodobnie mocno, bo odpaliłem sobie Horizon Zero Down (jestem na początku historii) i w momencie, w którym Alloy wyszła z chaty (misja przed próbą), na dworze padał śnieg. Stojąc Alloj wyciągnęła przed siebie dłonie by poczuć spadające płatki śniegu.

I w tym momencie potwornie mocno uderzyło mnie poczucie, że CP77 jest w zasadzie historią o czymś, co mnie nigdy nie kręciło i kręcić nie będzie. O forsie, braku zaufania, jaraniu się samochodami, drogimi zabawkami. Moment, w którym przez godzinę napierniczasz we wrogów a potem odpalasz produkcję i powala Cię prosty gest artystyczny zrealizowany przez producentów w postaci docenienia daru natury jakim jest śnieg... miazga. Wiem że wielu z was pewnie tego nie zrozumie , a może nawet wyśmieje, ale świat CP77 mi się po prostu nie spodobał.

Poza tym jest jedna rzecz, która mnie nieprawdopodobnie wybija z immersji. CP77 na każdym kroku RAZI skryptami i to tak chamsko niedopracowanymi, że aż boli patrzeć.

post wyedytowany przez deathcoder 2021-05-15 19:56:41
16.05.2021 08:35
tgolik
3646.1
tgolik
102
Konsul

Oczywiście wszyscy powinniśmy mieć swoje zdanie. Dla mnie np. historia Alloy była tak miałka, że dość szybko przestałem ją śledzić skupiając się na polowaniach.
Natomiast w CP2077 wspaniałe relacje między V a Juddy czy Silverhandem przy jednocześnie zwykłych, ludzkich problemach z jakimi się borykają wciągają jak bagno. I do tego te niespodziewane, przyjacielskie telefony czy SMSy. Poezja.

16.05.2021 12:00
3646.2
deathcoder
32
Pretorianin

tgolik Wiesz, ja jestem dopiero na samiusieńkim początku Horizon'a więc nie mogę nic powiedzieć o historii jako takiej. Z CP77 jest podobnie, tzn. mam pierwszych ileś tam misji... i w sumie moja ocena to takie pirwsze wrażenia i to bardzo silne...

Idę dalej bo wiele opinii mówi podobnie jak Twoja coś zupełnie odmiennego więc zobaczymy.

To co mnie po prostu boli w CP77 to to że od samego początku absolutnie NIC w tym świecie nie powoduje, że chce się z nim związać. Jackie to głupi łomot łasy na kasę i błyskotki, a sam świat póki co obraca się wyłącznie wokół forsy i tego typu relacji... może potem jest głebiej, jeśli tak to zmienię zdanie i powiem, ż epo prostu początek jest miałki...

16.05.2021 12:29
tgolik
3646.3
tgolik
102
Konsul

deathcoder
Jest oczywiście możliwe, że Cyberpunk Ci się nie spodoba - to normalne, bo gramy w tak różne gry. U mnie w domu wszyscy grają i każda z 4 osób w co innego i nie interesują nas gry, w które gra reszta rodziny.
Jeśli masz dobry sprzęt to powinieneś czerpać przyjemność z samych pomniejszych misji od Reginy. Ja w pierwszej kolejności zająłem się mapą i zadaniami pobocznymi, powoli popychyjąc fabułę do przodu. W sumie to przesadziłem z mniejszymi misjami, bo w efekcie spadła mi trudność głównych misji pobocznych i misji głównych do poziomu niski/b. niski, w efekcie musiałem podnieść swój poziom trudności do najwyższego. Na poziomie najwyższym trzeba mieć już trochę dobrej broni i najlepiej podwójny skok, modliszki, wzmocnioną skórę, podwójne serce, żeby komfortowo walczyć z mocniejszymi przeciwnikami (np. Valentinos). Uwielbiam modliszki, pistolet Kenshin, katanę i hacki a w szczególności Samobójstwo, zdalna detonacja granatu, atak cyberpsychozy. Czasem lubię załatwiać posterunki po cichu i bez rozlewu krwi, wtedy mam drugi zestach hacków i pistolet z tłumikiem nieśmiercionośny.

P.S.
Horizon jest świetny. Ale na premierę i kilka kolejnych misięcy na Steamie działał niewiele lepiej niż CP2077. Ale patche rozwiązały wszystkie problemy.

post wyedytowany przez tgolik 2021-05-16 12:31:43
16.05.2021 14:37
3646.4
1
Messerschmitt
15
Chorąży

Ja próbowałem 2 razy grać w Horizona i nie dałem rady. Cyberpunk, pomimo swych ułomności, to po prostu totalnie inna liga. Pod względem jakości dialogów, fabuły, złożoności postaci, elementów RPG, klimatu, deklasuje HZD. Oczywiście, to moje subiektywne odczucie, ale jednak słuchanie konwersujących kukiełek w Horizonie, to świetna metoda na problemy ze snem :)

16.05.2021 17:13
xandon
3646.5
xandon
8
Pretorianin

deathcoder, spójrz na to pozytywnie, szczęście w nieszczęściu, to dobrze, że gra swoimi niedoróbkami sama wybija Cię z immersji w historii, która i tak Cię nie interesuje. To po prostu gra nie dla Ciebie, masz z nią taki naturalny i zdrowy dyskomfort, jak wielu innych graczy, i powiem, że to nawet dobrze o Tobie świadczy :-)

Gra CP przedstawia świat, postaci, wartości i relacje cyberpunka - brudne, zdegenerowane i dołujące. Dlatego to normalne, że człowiek o pewnej wrażliwości nie zawsze ma ochotę się w tym grzebać i przeżywać historii osadzonych w tym świecie, bo po co ma tym sobie zaśmiecać głowę. CP nie jest tu zresztą różny od niektórych historii książkowych, filmowych czy growych. Siłą gry, na szczęście czy nieszczęście, jest to, że jest sugestywna i jak mówisz nietrudno sobie wyobrazić, że świat może pójść w tym kierunku, na podstawie tego jakie wartości gdzieniegdzie obowiązują dzisiaj, choć osobiście wierzę w siłę dobra i przyzwoitości. To co CP jako gra dodaje już chyba sama od siebie, to wyjątkowy poziom wciskanego na siłę co parę kroków tępego wulgaryzmu, erotyzmu i przemocy, od których chce się wymiotować tak jak niektórym spotykanym NPC-om na ulicach NC. Jest to wyjątkowo tępe, bo wykracza daleko poza potrzebę wyrażenia emocji w danych sytuacjach fabuły, a jest jak takie prymitywne walenie młotkiem w głowę gracza "k..., ch.., poj..., zaj..., wyp..." Można nazwać CP bardzo drogim generatorem wulgaryzmu. Dla mnie bariera nie do przejścia.

CP i HZD to chyba gry z innych kategorii, nie lig. Różne światy i inny mix akcentów na fabule, postaciach, dialogach, walce. W swoich kategoriach obie ciekawe, choć HZD prezentuje wyrównany i przyzwoity poziom jako całość. CP jest bardzo nierówną mieszanką elementów obiektywnie nowatorskich i świetnych ze średnimi i rażąco słabymi, poza samymi niedoróbkami, co daje też bardzo nierówny odbiór tej gry w jej własnej kategorii. I tyle. HDZ z przyjemnością skończyłem, choć to gra nie do końca z mojej bajki. CP jeszcze nie wiem, po kilkunastu godzinach, chcę sobie raczej dać spokój z powyższych względów, ale jeszcze zobaczymy.

Kluczowe to, co napisałeś, jest wiele innych gier, które nie stroniąc od przemocy, zabijania, prezentowania trudnych historii w świecie przyszłości o kulejących wartościach, wnoszą do gry artyzm, sztukę, gameplay'owy flow, pozytywną immersję, niezapomniane przeżycia, pozytywne emocje i uczucia, choć robią to zupełnie inaczej niż CP, w bardziej wyrafinowany sposób. Przykłady: NieR Replicant i Automata, Astral Chain, wspomniany HZD, większość jrpg, nawet prosty Control. CP jest po prostu ambitnym, interaktywnym, sensacyjnym kinem akcji w świecie CP, wspomaganym intensywnie sztucznym wulgaryzmem, gra która potknęła się trochę o własne nogi - ale to już znana historia. Jest tam ścieżka do ciekawej przygody, ale to bardzo indywidualna sprawa i trzeba w samej grze oddzielać ziarno od plew.

16.05.2021 22:02
3646.6
deathcoder
32
Pretorianin

xandon

Coś jest w tym co napisałeś. Chyba najbardziej przemawia do mnie to porównanie do kina akcji, które w dzisiejszych czasach choćby nie wiem jak było drogie i efekciarskie jest pozbawione głębi. Wiem, że CP zrobił kilka dobrych postaci, w których się młodziki podkochują, ale tak jak w dzisiejszym kinie akcji, motywacje bohaterów są niesamowicie słabo uargumentowane. Wiesz coś mnie najbardziej rozbawiło na początku?

Kiedy na początku z Jackiem jesteśmy w wieżowcu i zaczął się dym, mnóstwo wrogich jednostek itd. Pomyślałem sobie: ja pierd***. Macie do dyspozycji takie technologie, wiedzieliście, ze włazicie na któreś tam piętro wysokiego wieżowca, należało więc założyć, że coś może pójść nie tak i dlaczego idio***i nie pomyśleliście by zabrać ze sobą zwykły spadochron? Nieee oni muszą przez cały budynek 3 windami, a potem TAKSÓWKĄ, której oczywiście nikt z wrogich jednostek nie unieruchomił "za w czasu" spierniczacie i to tak kiepsko oskryptowaną cut scenką, że wszystkie moje zwoje mózgowe krzyczały booooooże ja chyba oglądam kino klasy beeeeeee. Ono jest właśnie takie, tzn. stawia na nawet najbardziej absurdalne pomysły, byle tylko było efekciarsko.

W dzisiejszym kinie akcji wszystko dzieje się w punkt. Budzisz się na wysypisku i akurat kiedy się wygrzebujesz podjeżdża do Ciebie znowu fixer itd. Nikogo nie trzeba szukać, niczego nie trzeba się dowiadywać, wszystko jest w dokładnie zaplanowanym punkcie po to by zaoferować nam efekt wow.

I owszem HZD jest nie tyle inną ligą, co innym gatunkiem, ale jest w nim coś, co sprawia, że jest po wielokroć bardziej "ludzki" niż CP77 mimo, że ten drugi przoduje technologicznie w kontekście sposobu przedstawiania dialogów itd. Chodzi o relacje między postaciami. Oni w CP77 ani Cię lubią, ani Cię nie lubią, mają Cię w pompie, jesteś tylko towarem lub użytecznym posłańcem. Zarówno w Wiedźminie, zarówno w HZD, zarówno w MassEffect i absolutnie wszystkich RPGach które pokochałem, relacje międzyludzkie są w realtywnie dośc skomplikowany sposób pokazane. Jedna rasa drugiej do szpiku nienawidzi, Wiedźmina się nie lubi ale się mu płaci, te relacje są na tyle silnie rysownae, że czujesz jak świat się zmienia, reaguje na Twoje poczynania. I wiesz co? Nie sądzę, by chodziło tu o to, że to jest świat CP77. Myślę, że paradoksalnie im bardziej zdegenerowany będzie świat tym większa będzie potrzeba szukania człowieczeństwa. Weź choćby czasy dzisiejsze. Masa ludzi poodwracała się od kościoła. Czy to oznacza, że w nic nie wierzą? Ależ skąd. Powstała teraz moda na pracę ze sobą, couching, szukanie przewodników, joga, praca z energią, a nawet powrót do słowiańskich wierzeń. TO JEST prawdziwy, realny rezultat społecznej degeneracji w kontekście relacji międzyludzkich. I nie chodzi mi o to że uważam kościół za "brak degeneracji" (wprost przeciwnie). Chodzi o to ze jeśli ludzie odwracają się od wierzenia w coś, NATYCHMIAST szukają możliwości wierzenia w coś innego choćby nawet była to joga i jej lecznicze właściwości (rzekomo). CP77 popisowo zmarnował okazję do zarysowania naprawdę poważnej historii na rzecz.. no wlasnie.. drogiego, ale mentalnie nieprawdopodobnie taniego kina akcji.

Motywacje bohaterów są totalnie nieprzekonujące, świat przedstawiony... miałki... historia jest szyta bardzo grubymi nićmi PRZYNAJMNIEJ NA POCZĄTKU bo tu właśnie jestem i to mnie niesamowicie od tej produkcji odpycha. Totalny brak choćby pozorów realizmu relacji międzyludzkich MIMO iż technologicznie mają ku temu nieprawdopodobnie wielkie możliwości.

To jest dla mnie coś niesamowitego, wydać na stworzenie gry takie pieniądze i jednocześnie nie potrafić włożyć w przedstawiony świat głębi choćby połowicznie tak wielkiej jak w Wiedźminie który technologicznie stoi baaardzo daleko w tyle.

Podejrzewam też, że moje wrażenia byłyby znacznie mniej przykre gdyby nie notorycznie wybijające mnie z immersji babole. Chcesz chodzić spacerkiem? Nie możesz (czekaj można grzebiąc w plikach konfiguracyjnych). Spierniczasz z jackiem do windy, idziesz 10 razy szybciej niż on, czekasz sobie w windzie aż wykona się oskryptowana dla niego scena i nikt nie pomyślał, że to jest po prostu GŁUPIE. Twój najlepszy przyjaciel niemal kona a Ty mu nawet ramienia nie podajesz. Myślałem, że padnę. No więc czekam sobie w tej windzie, po czym z niech wychodzimy a Jackie jak za dotknięciem magicznej różdżki już nie kuleje tylko napiernicza we wrogów przyjmując kolejne kule na klatę. W tyms tanie powinniśmy go chronić, powinien używać aktywniej osłon itd. Nie. On wychodził na wrogów jak magiczna tarcza. Takich kwiatków są setki. Kwiatków, które sprawiają, że pozornie głęboki świat drze się na szwach na których się ledwo trzyma. Po co mam się w ogóle przejmować Jackiem skoro on de facto nie oczekuje pomocy, nie zachowuje się jak nasz przyjaciel.

W HZD był taki moment na początku gdy Aloy miała możliwość rzucić kamieniem w chłopaka który ją wcześniej trafił. Ty wiesz, że ja zawisłem kurde na tej scenie i sobie rozkminiałem co się może wydarzyć? Rzucę: zabiję? Rzuci się na mnie plemie? A może za 4 godizny mi to wypomną? Kumasz? Sposób kreowania świata spraiwa że dostajemy do ręki prosty wybór, który każe nam określić swoją osobwość. NAWET JESLI to jest wydmuszka, nawet jeśli wpływa tylko na animację 1 minutę dalej TO TO DZIAŁA. A o to ochodzi w moim mniemaniu w dobrym kreowaniu świata o to by ten świat na nas DZIAŁAŁ, a nie tylko migał przed oczami. Tymczasem w CP77 taksówce nie kazałem nigdzie odwozić ciała i nie pochwyciłem Jackiego za ramię, bo po paru godzinach spędzonych w grze miałem w dooopie co się z nim stanie. NIE DLATEGO że jako postać sobie na to zachowaniem zasłużył, ale dlatego że czuję się prze ten świat notorycznie nieustannie okłamywany. Relacje sa pozorne, a to że uczestniczymy w czymś fikcyjnym cały czas niejako krzyczy nam prosto w twarz HEJ TO TYLKO GRA napisana przez kiepskich programistów.

15.05.2021 22:17
3647
odpowiedz
1 odpowiedź
Rządek
1
Legionista

Te Patche nic nie naprawiają ciągle tak samo chodzi jeszcze musię grać na Komputerze z kartą GTX 1070 i wyobrażcie sobie temperatury sięgające 80 stopni przeszło wiadomo czym skutkują takie temperatury procesora ze względu na mocną karte graficzną. tym że komputer po kilkunastu godzinach grania się zawiesia.
Temperatury w normie powinny 68 najwięcej jeśli chodzi o procesor tak mam w przypadku karty słabszej jaką jest GTX 1050 ti.

16.05.2021 00:29
barikson1989
😐
3647.1
3
barikson1989
34
Centurion

Taka rada dla ciebie ogarnicz liczbę fps tak by karta używała max 90%
Bo jak lecisz na 100% to karta się gotuje, i proponuje otwarcie odbudowy lub sprawdzenie cyrkulacji powietrza w środku obudowy

17.05.2021 11:59
xandon
3648
odpowiedz
11 odpowiedzi
xandon
8
Pretorianin

DISCLAIMER i od razu PODSUMOWANIE :-)

Wcinam się tu na forum PC, choć gram w Cyberpunka 2077 (CP) na konsoli. Ale to tu jest oko cyklonu i prawdziwa dyskusja :-) Plus to, co chcę napisać nie ma związku z platformą. Traktuję to jako kolejny z wielu tysięcy głosów graczy na temat gry. Mam nadzieję, że CDPR śledzi to forum i przetwarza jakoś feedback graczy, czy to po ludzku czy jakimiś botami. Więc może nie będzie to głos stracony :-) Jestem dość zaawansowanym graczem hobbystą, choć nie z tej ligi co większość graczy na GOL'u. Gram od wielu lat i mam setki tytułów na koncie. Wszystkie platformy, ulubiona to Switch i obecnie XSX. Ulubiony gatunek jRPG. Ulubiona formuła: kreatywne wykorzystanie medium gamingowego + wyjątkowa historia + oryginalny artstyle + wyrafinowany system walki + dynamika. Ale doceniam każdą dobrą grę, bez względu na wiek i gatunek. Mogę spędzić kilkaset godzin w dobrym RPG, ale nie wstydzę się prostej zabawy w Pac-Man 99. Na koniec liczy się doświadczenie, grywalność, fun i growy flow. Przygodę z Wiedźmińskim arcydziełem CDPR zakończyłem po 20h i kilku podejściach - ze względu na nudne dialogowanie, ślimaczącą się historię, ohydę wrogów i słaby system walki, wszystko według moich subiektywnych standardów. CP ma trzy elementy, za którymi na dzień dobry nie przepadam: świat cyberpunka, sposób opowiadania historii / dialogowanie, i shooter (nie cierpię). Dlatego na CP nie czekałem, ale chciałem zagrać z ciekawości gamera hobbysty, aby być w temacie. Uruchomiłem grę na chwilę w grudniu na PS4 i szybko zamknąłem. Potem śledziłem z ciekawości rozwój sytuacji, głównie rynkowej i wokół spółki. Po przejściu na XSX rozważałem sobie powrót po wypuszczeniu wersji next genowej. Lubię też pograć w ważne gry na spokojnie i bez emocji, jak kurz już osiądzie. Ostatecznie grę w wersji XBOX zakupiłem kilka tygodni temu i czekała sobie, bo wiele świetnych tytułów na tapecie i w kolejce. Ale pojawiła się taka naturalna okazja żeby nie czekać i odpalić. Otóż po skończeniu NieR Replicanta wróciłem jeszcze raz do NieR Automaty, bo nie mogę się oderwać od tej historii, dla mnie najlepiej opowiedziana historia w grach ever. Pomyślałem, że równolegle do powtórki z Automaty włączę sobie CP, dla urozmaicenia, a przy okazji jako eksperyment porównam sobie osobiste wrażenia z kontrowersyjnego CP w stosunku do arcydzieła NieRa. Jestem po kilkunastu godzinach gry. Poniżej subiektywne przemyślenia. Piszę teraz, bo nie wiem jeszcze czy będę kontynuował przygodę z CP. Zaspokoiłem swoją ciekawość, a dalej to być może zabawa nie dla mnie, zobaczymy. Ogólnie odebrałem CP dużo lepiej niż się spodziewałem. Bez względu co napiszę poniżej, ogólnie widzę CP bardziej pozytywnie niż negatywnie i szanuję wszystkich, którzy odnaleźli w tej grze swoją fascynującą przygodę. Jakbym miał oceniać grę na tym etapie to silny środek 5/10 jako gra nie z mojej bajki, lub 7-8/10 jako gra ogólnie, z wyłączeniem braku sentymentu gatunkowego. Gra z wielkimi ambicjami, bardzo nierówną i niezbalansowaną realizacją, kilkoma elementami wyjątkowymi, ale też rażącymi słabościami, dyskwalifikującym wulgaryzmem, zastanawiającymi błędami i wciąż otwartym sporym potencjałem - najchętniej w kierunku dobra. Jako doświadczony gracz, mogę w niej odnaleźć jakąś własną ścieżkę do przyjemności, ale jeszcze nie wiem czy chcę. Dużo chętniej powtarzam sobie i pogłębiam historię Automaty.

________
DOBRE

Ogólnie pozytywne i wciągające wrażenie na początku. Pomyślałem: o, to jest ciekawsze niż Wiedźmin, wygląda, że może się wciągnę. Przyjemna dynamika rozgrywki. Fajnie i naturalnie płynące dialogi, czyli to, co mnie zanudziło w Wiedźminie, tu jest w porządku. Dość interesujące postaci. Ciekawe pomysły fabularne. Nacisk na wierne odwzorowanie konkretnej, choć fikcyjnej rzeczywistości. Realistycznie skonstruowane miasto, po którym można sobie pochodzić jak w realu. Misternie skonstruowany świat z wolnością poruszania się i poznawania jego kątów na własną rękę. Nie wiem na ile CP jest wierne światowi cyberpunka, ale dla mnie to jest interesujące doświadczenie poznawcze i sugestywne - tak by to mogło faktycznie wyglądać w niedalekiej przyszłości. Można sobie wyobrażać zsynchronizowanie rytmu dnia z rytmem gry: idę do swojego mieszkania, śpię, wstaję, jem, przeglądam pocztę i wiadomości, zadzwonię do kogoś, rozejrzę się po mieście, zrobię coś w tym dniu z zadań, wrócę, odpocznę. Realizm i symulacja rzeczywistości. Krytykowany czasami widok z pierwszej osoby bardzo mi pasuje w tej formule.

Ogólnie poczucie wielkich ambicji, które stały za stworzeniem tej gry.

Doceniam CP jako ważny krok milowy konkretnego gatunku gier RPG: realistyczna grafika, konkretny, surowo podany, wiernie oddany, realistyczny, otwarty świat 1:1, realistyczne postaci, wstawienie gracza w tym świecie w pierwszej osobie, poprowadzenie jakiejś interaktywnej ścieżki fabularnej. Jednym słowem coraz bardziej realistyczny interaktywny film fabularny z wolnością gracza do skoków w bok. Poziom dojrzałości i grywalności tego gatunku jest według mnie wciąż nie za wysoki, głównie ze względu na toporność fizyczno-mechaniczną, brak gamingowego flow występującego w dojrzalszych gatunkach, które nie udają rzeczywistości, ale dają dużo większą przyjemność zabawy. Ale za ileś lat się to będzie zmieniało i CP jest tu ważnym krokiem, który należy docenić.

___________________
ALE NIE DLA MNIE

Tutaj dlaczego mimo wszystko to gra nie dla mnie, nie ze względu na swoje słabości, ale głównie gatunek gry i prezentowany świat. Dla kogoś innego, o innych preferencjach, mogą to być atuty.

Po pierwsze, cyberpunk to nie moja bajka. Fajnie było to przez chwilę z ciekawości zobaczyć i doświadczyć. Jest to świat brudny, zdegenerowany, brutalny, brzydki, dołujący i po prostu nie mam ochoty przebywać w nim kilkadziesiąt godzin. Z braku zainteresowania i dla higieny psychicznej. Świat jest podany na surowo, z zamysłem twórców podkręcenia współczynnika wulgarności, seksu, przemocy i takiego ogólnego obrzydzenia. Emanuje koźlęcimi wartościami, oto co w życiu ważne: kasa, dopalacze, wszczepy, odjechany styl, ciuchy, wulgarność, seks i społeczny darwinizm. Nie szukam tu żadnej głębi, choć ona tam może dalej gdzieś będzie. Bardzo szybko zacząłem traktować tą grę jak interaktywny sensacyjny film akcji na odmóżdżenie, który chcę jak najszybciej przejść. Nie robię prawie zupełnie tego, co zawsze w grach robię. Nie zbieram, nie ulepszam, nie czytam lore, nie poznaję, nie szukam, nie zastanawiam się, nie zdaję sobie pytań, nie robię zadań pobocznych. Do postaci, choć ciekawych, mam stosunek całkowicie obojętny. Nie interesują mnie ich emocje czy wybory. Całkowita obojętność. Ten świat i światła NC ładują w mózg jakieś znieczulenie czy cyberobojętność. Przejść, zaliczyć i chyba zapomnieć ten film. Dodatkowo nie jest to "film" który można bez poczucia zawstydzenia oglądać przy żonie, przy dzieciach itp. Trzeba się zamknąć w jaskini gracza, bo jak wytłumaczyć innym, że człowiek się tym surowym mięsem karmi.

Po drugie, sam gatunek gry jest dla mnie raczej nudny. Dobry jako film, mniej ciekawa jako gra. Tu jest trochę lepiej jak w Wiedźminie. Ale to jest nadal formuła pt. idę po sznurku, dialoguję, wybieram, strzelam. Toporna fizyka, toporna mechanika, słaba grywalność, brak gamingowego flow. W CP jest przynajmniej płynna i dynamiczna fabuła, ciekawe pomysły fabularne, ale pomiędzy niestety tragiczna walka. Podobnie jak w przypadku Wiedźmina taką historię osobiście wolałbym poznać przez inne medium: film, serial, czy książkę. Oczy patrzą i podążają za ścieżką fabularną, wyobraźnia wyłączona, mózg zlasowany, palce drętwieją z bezruchu na padzie. Brak też jakiegoś artyzmu w tym wszystkim. Można mi zarzucić, że jestem dopiero na początku, nie znam większości fabuły i zadań pobocznych, w których się jeszcze wiele ciekawego kryje, ale jakoś nie ciągnie mnie tam.

_______
SŁABE

Tu obiektywne słabości gry, niezależne od gatunku czy indywidualnych preferencji.

Tragiczna walka. To dla mnie najsłabszy element gry pod każdym względem. Pomijam, że nie cierpię shooterów. Ale potrafię w zgrabnym shooterze mieć jakąś przyjemność. W CP nie wiem czy coś źle robię, czy z tej masy szczegółowo opisanych broni ciągle wybieram nie tą co trzeba, czy nie stosuję do tych broni właściwych ulepszeń, czy nie wylevelowałem postaci, czy nie stosuję właściwego pancerza, czy cokolwiek to jest - tragedia i nie chcę nawet dochodzić. Wydaje mi się, że wykorzystuję to, co gra oferuje z arsenału. Podchodzę do walk z cierpliwością i planowaniem, nie przeszkadza mi nawet ile muszę walić aby kogoś zabić, ani jak muszę uważać, aby samemu nie oberwać. Wykorzystuję hakowanie i skradanie gdzie mogę. Na koniec i tak pozostaje to tępe i toporne mechaniczne strzelanie, o walce wręcz nie wspominając. Przeciwnicy zachowują się dziwnie, chaotycznie, nielogicznie, pojawiają się znikąd za lub przed nosem, krzyczą podczas walki jakimiś sztucznymi odzywkami i przekleństwami zupełnie od czapy, nawet jak są zamknięci kilka pomieszczeń dalej. To i dziwi, i śmieszy, i rozprasza. Nie ma w tym ani płynności, ani flow, ani przyjemności. Jedna z nielicznych gier, gdzie nie cieszę się na walkę tylko chcę ją ominąć lub jak najszybciej przejść. Walka przeszkadza i wybija z rytmu. Zupełnie nie dorasta do systemów, do których jestem przyzwyczajony. Z shooterów to nawet w najpierwszym Uncharted 1 sto razy lepiej mi się walczyło niż tutaj, czy w takim prostym Control ay za daleko nie szukać. Bardzo to dziwne, że podchodząc do produktu światowej klasy tak zbabrano jeden z podstawowych elementów gameplay'a, który od kilkudziesięciu lat jest już w gamingu dobrze ogarnięty.

System zarządzania i przekombinowanie. Tu mam na myśli wszystko co jest związane ze sterowaniem grą - menusy, mapa, rozwój postaci, ekwipunek, wytwarzanie, dziennik, lore itd. Z jednej strony chcę pochwalić, bo szybko okazało się to logiczne i ładnie ułożone. Normalnie w grach lubię się w tym grzebać, wiedzieć, poczytać, wszystko pod siebie poustawiać, a potem optymalizować lub maxować w zależności od potrzeb. Tu mam takie wrażenie, że to mi nie bardzo służy i jestem zawalony rzeczami, które nie mają większego wpływu na moją rozgrywkę. Przy sposobie w jaki przechodzę grę i walce, której staram się za wszelką cenę unikać ten system jest przekombinowany. Nie odczuwam za dużego wpływu wyborów i ustawień na to co robię. Pewnie nie wniknąłem za głęboko, ale też szczerze gra do tego nie zachęca. Pewnie mnie ktoś naprostuje, ale i tak efekt jest taki, że nie mam za dużej ochoty się w tym grzebać czy eksperymentować. Do tego jeden prosty, podstawowy i bardzo wkurzający zarzut. Ten cały system jest skrojony pod PC'ta, myszkę i nos przy monitorze. A jednak wielu graczy, w tym ja bawi się na fotelu, w salonie i na telewizorze. Pomimo posiadanych mega cali TV z lupą to trzeba wszystko czytać, mikroskopijne literki, ikonki wyborów czy obrazki przedmiotów, które nie wiadomo co przedstawiają. No kurczę, nie rozumiem tego. Wszystkie inne gry szanują jednak gracza konsolowego i dają tu odpowiednią wielkość lub opcję powiększenia tekstu, nawet taki Wiedźmin. Tu nie - z lupa do telewizora lub min. 100 cali. Mentalność komputerowych tabelek - nie przejrzyście i wygodnie, tylko gęsto i na pseudo-poważnie. Do kitu.

Nad błędami nie będę się rozwodził. Gram w wersji 1.22. Błędy są, byłem na to przygotowany i ignoruję. Raz mi się gra zawiesiła i nie płaczę. Nie będę nic wspominał o NPC-ach, policji, bo tu już wiele zostało powiedziane i mi nie przeszkadza. NPC-ów mam dużo, policję zaakceptowałem, jeżdżę sobie wolno i bez szaleństw, nie robię w grze szalonych rzeczy, tylko idę po sznurku lub ostrożnie zaglądam to tu to tam. Coś tam się przeniknie, jakaś broń jeszcze polewituje, i OK przeżyję. Natomiast muszę wypomnieć coś, co dla mnie jest całkowicie niezrozumiałe, bo świadczy o jakichś podstawowych błędach silnika, braku elementarnych testów lub niezrozumiałych decyzjach konstrukcyjnych - które wybijają z immersji. NPCe nie muszą być inteligentne, nie przeszkadza mi, że widzę cały czas te same modele w różnych ubraniach, OK rozumiem przy tej złożoności świata, ale jak staję na chodniku rozglądam się, patrzę sobie ktoś na mnie idzie i choć przeważnie omija, to czasami wchodzi we mnie i zaczyna drgać? Dlaczego jak kogoś zabijam, to co któryś najpierw pada martwy, po 2 sekundach wznosi się i lewituje w powietrzu i znowu się kładzie grzecznie na ziemię powtórnie martwy? Dlaczego woda nie faluje. Jestem przed hotelem w nocy, wczuwam się w atmosferę, oglądam, podziwiam, jest super, spojrzenie za barierkę w dół - co to, nieruchoma woda, nie chyba nie, aż tak, czy może to piasek pustyni? Dlaczego mój partner strzela do wrogów znajdujących się 100 metrów od nas, kilka pomieszczeń dalej, przez ścianę, przez szafę, i krzyczy coś chaotycznie jakby miał ich przed nosem. Jest chyba w rozwoju postaci umiejętność strzelania przez ścianę, ale to tak jakoś od czapy wyglądało. Takie przykłady, które pokazują, że tam w podstawowych mechanizmach coś szwankuje, a te fundamenty zostały potem przywalone masą kolorowej treści. Wspominam głównie ze względu na perspektywy wygrzebania się z tego.

_____________________
DYSKWALIFIKUJĄCE

Wszechobecna wulgarność, od której więdną uszy. Co chwila "k..., k..., k..., ch..., poj..., wyp..., zaj...". I to tak sztucznie, prymitywnie, do bólu, od czapy, bez żadnego uzasadnienia fabułą, emocjami czy czymkolwiek. Jakby ktoś dał na siłę i dla wątpliwego efektu taki parametr / współczynnik czy generator wulgarności i przekleństw. Razi w dialogach, razi w odzywkach, śmieszy w walce. Może trzeba się przełączyć na angielski, to będzie łatwiej znieść. Czuję się przez to jak idiota grając w CP i chyba głównie przez to przestanę. CDPR obejrzyjcie i posłuchajcie sobie Kaine w NieR Replicant. Tam przeklinanie zostało wzniesione do poziomu artystycznego :-) - jest uzasadnione, dodaje smaku, humoru, atmosfery - postaci, walce i dialogom. U Was to jest surowe mięso rzucane na lewo i prawo, i walące w głowę gracza jak tępy młotek. Do tego wszechobecne sztuczne penisy. Ode mnie czerwona kartka za taki wkład do kultury masowej. Zmieńcie przynajmniej to, aby nie było wstydu grać.

post wyedytowany przez xandon 2021-05-17 12:03:07
17.05.2021 14:57
3648.1
1
deathcoder
32
Pretorianin

Jestem programistą od lat... bez mała 15-16. Inna dziedzina, ale można uznać, że coś tam o programowaniu wiem. Tworzę relatywnie dość skomplikowane aplikacje biznesowe i niemal od premiery CP77 powtarzam jak mantrę.

Projekt CP77 od strony technicznej wygląda tak jakby do programisty bez doświadczenia przyszedł klient i powiedział: słuchaj chcę zrobić to to i to, a programista z racji braku doświadczenia zamiast ZAPROJEKTOWAĆ na papierze podstawowe mechaniki i założenia od razu zabrał się do kodowania. Rezultat? Z grubsza działające mechaniki, kmpletnie nieuporządkowane, niewspółgrające do końća ze sobą, w których często trzeba wykonywać na szybko różnego rodzaju obejścia.

Prosty przykład. Masz dodać nową funkcjonalność, która wymagałaby by inna funkcjonalność funkcjonowała w określony sposób, ale ponieważ tego nie robi piszesz coś na wzór pośrednika. Bazowa funkcjonalność coś robi, nowa funkcjonalność dodaje coś od siebie po to by trzecia funkcjonalność otrzymała odpowiednie dane i wykonałą swoje.

Rezultatem takiej architektury jest niemożliwa do ogarnięcia ilość zależności, które objawiają się rozmaitymi błędami.

CP77 wygląda jak gra złożona z klocków, na które poświęcono masakrycznie dużą ilość czasu, a potem okazało się, że te klocki ze sobą nie potrafią rozmawiać. Zaczęto więc na szybko je modyfikowac, tworzyć dodatkowe mechaniki itd.

Dość stwierdzić, że po premierze samochody na danym pasie poruszały się tylko po jednej linii środkiem pasa ruchu, a teraz po patchach mają tych linii 3, środek pasa ruchu, bliżej lewej krawędzi, bliżej prawej. Ten prosty fakt pokazuje skalę projektu której nie docenili programści.

Rezultat? To co pisałem wcześniej. To tak jakbyś był w pomieszczeniu, które ma imitować czarodziejski zamek, ale co chwile natrafiasz na jakieś elementy spoza tego świata przedstawionego, a to sprzataczka zotawiła odkurzacz, a to jakiś kontakt wystaje ze ściany, a to ktoś nie zasłonił okna za którym widać wieżowiec itd. Rzeczy, które rozpraszają, przeszkadzają, nie ptrafią ze sobą współgrać.

Jak ten opisany przez Ciebie moment w którym towarzysz strzlea przez ściany do wrogów 100 metrów dalej. Po prostu nikt tego nie przewidział i nie oskryptował.

W CP77 za mało jest AUTOMATYCZNYCH algorytmów, a za dużo jest twardych skryptów.

17.05.2021 17:58
xandon
3648.2
xandon
8
Pretorianin

deathcoder, wielkie dzięki, to bardzo pomocne i interesujące co piszesz widząc dzięki własnemu doświadczeniu to, co innym trudno zauważyć i zrozumieć :-)

17.05.2021 19:40
SpoconaZofia
3648.3
SpoconaZofia
48
Generał

deathcoder Pojaw się jak będziesz mógł oczywiście w tą niedziele o godzinie 19 na Twitchu Pawła Sasko..Co tydzień jest. Chciałbym żebyś im to wkleił. Teraz będą ogłaszali kiedy darmowe dlc wyjdą.

post wyedytowany przez SpoconaZofia 2021-05-17 20:05:10
17.05.2021 20:46
DiabloManiak
3648.4
DiabloManiak
197
Karczemny Dymek

Odpowiedz będzie do dwóch naraz bo się przeplatacie ;)
Omijałem zapowiedzi wszelkie Cyberka za to w system RPG grałem zawzięcie - nie chciałem psuć sobie wrażenia.

Ja głównym zarzutem do Cyberzdunka u was widzę że spodziewaliście się innego świata. Takiego miłego uroczego rodem z japońsko-chińsko-koreańskich bajek (które zresztą sam także czytam). Gdzie przyjaciół poznajesz co 5 min, świeżo poznana osoba odda za ciebie życie a jeszcze najlepiej jako cel harem założyć. Tylko że ten świat nigdy taki nie był. Jest brutalny i zwierzęcy, forsa, seks, dragi, wszczepy.. ale zanikło człowieczeństwo..

Brutalny język - błagam miałem parę minut temu pod oknem dwie wesołe mamusie z "bombelkami" i w gratisie dwójkę wesołych tatusiów z piwem na ławeczce - ilość przekleństw w jakieś pól godziny przekroczyła wszystko co było w Cyberku. A nie zapominajmy że w nim przez większość czasu zadajesz się z marginesem i to takim że obecna patologia to grzeczne kulturalne owieczki ( z samych czytadeł w grze: inicjacja do jednego z gangów polega na zerwaniu bez znieczulenia twarzy i zastąpienia jej wszczepami - wiec raczej profesorów tam nie spotkasz. NPC wyższego sortu a spotykasz i takich, nie klną jak szewc)

Co w sumie jest jednym z zarzutów jak dla mnie ( pomijając technikalia) .
1. Zabrakło pojazdów latajacych - miasto zostało na poziomie ziemi, brakuje setek avek w powietrzu ( policyjnych i trauma - pomińmy cywilne czy inne samochody latające) - przypomnę że bazowe AV4 ( w wersji do patrolowania bezpiecznych okolic) to posiadał zaledwie 2 miniguny 7,62 i wojskową noktowizję oraz systemy celowania - wiec wspomniany wyżej spadochron byłby wyjątkowo skutecznym acz widowiskowym samobójstwem. W wersji do lotów nad bardziej niebezpiecznymi dzielnicami były wyposażone w dodatkowe działką ( czy miały zamienione podstawowe uzbrojenie na granatnik automatyczny 40mm i działko 30mm) oraz rakiety - pomyśl co to za miły i przyjazny świat skoro karetka jest uzbrojona jak bwp w obecnych czasach. A policja na zamieszki wyciąga pancerze wspomagane i ciężkie wozy bojowe..
2. Zabrakło utraty człowieczeństwa - w systemie RPG był to podstawowy czynnik. Który determinował co możesz mieć wszczepione - im więcej wczepów tym mniej w tobie człowieka. Tu zostało to olane po całości
3. System ekwipunku oparty na loot shooterach i czasie znalezienia - ta sama bron znaleziona kilka godzin później ma staty o xxx dmg więcej. praktyczny brak pancerzy za to pancerne garnitury, mega kuloodporne mini i przeciw odłamkowe szpilki
Wiec w sposób zerowy przywiązujemy się do ekwipunku bo za chwilę będzie coś lepszego. Zabrakło i pancerzy wspomaganych ;)
4. Hakierstwo - a raczej magia. W RPG hakowanie było ryzykowne. Włamywanie się to zagrożenie życia a to wrogie programy, ochrona itp - co może dotyczy kilku npc w misjach gdzie prawie ich smaży - my robimy szybką gierkę logiczną. Za to hakowanie bojowe to dopiero cuda - jednym pstryknięciem palca załatwiamy i pol tuzina wrogów jak tylko w to poszliśmy - istne rzucanie spelli z dowolnego fantasy

Za to nie zgodzę się co do walki. Jest przyjemna jak dobrze złożyć sobie implanty, bronie i kluczowe perki ( bo kilka jest kluczowych reszta to zapychajki) - fakt inny flow ma haker, inny strzelec, inna postać do walki wręcz - zostając takim wszechstronnym sami zakłócamy rytm ( bo mamy kiepskie haki, nie mamy flowa postaci od walki wręcz i jego x odnawiaczy życia oraz spowolnień czasu) . A później i tak praktycznie wszystko oprócz bossów pada na szczała..

Mapa za to jest nawet wiarygodna i ma swoje smaczki i sekrety

Technicznie jest kiepsko nie ma co się oszukiwać. Nie odniosę się jak to wygląda na konsoli bo grałem na piecyku. Zostało wrzucone za dużo na raz, za to bez szlifowania tego więc wesołe sceny jak teleportacje, npce przenikające przez przeszkody i siebie , czy potrafiące nawet przez terytorium misji przejść.
Kwestia jak połatają i co dorzucą dlc - wieć za te 2-3 lata może już wyglądać zupełnie inaczej ( np. u mnie wibratorów nie było za dużo - ten błąd z lootem ich usunęli jakiś czas temu ;) )

Za to do porównania dorzucać HZD - przecież ta gra to zmarnowany potencjał, bardziej niż cybezrdunek. Miałka bohatera, dialogi nudne że zasnąć można, brak klimatycznych npc, wybory mega pozorne. Mapa średnia dinozaury sie bronią do jakiegoś czasu - pózniej na widok kolejnej grupki masz dość. Do tego gra potrafi teleportować cię np. o 100 metrów w cutscence i zrobić wyjątkowo durne wybory tych złych. O tym co nasza bohaterka robi po finalnej walce nie ma co wspominać bo za samo zakończenie jest minus 8 punktów do oceny, w 10 stopniowej skali ocen

post wyedytowany przez DiabloManiak 2021-05-17 21:22:26
17.05.2021 23:49
tgolik
3648.5
tgolik
102
Konsul

xandon
CP2077 to RPG. Nie będziesz czerpał przyjemności z walki, jeśli nie rozwiniesz umiejętności w wybranym kierunku (np. pistolet/rewolwer) i nie znajdziesz/ulepszysz odpowiedniej broni. Gąbki na pociski to tylko na początku i przy niewłaściwym rozwoju postaci.

post wyedytowany przez tgolik 2021-05-17 23:49:39
18.05.2021 09:21
xandon
3648.6
xandon
8
Pretorianin

DiabloManiak, napisałeś do dwóch, odpowiadam za siebie :-) Dzięki za wyjaśnienia. Trochę pomagają, a trochę pogrążają ;-)

Widać świetnie znasz uniwersum cyberpunka, to wiesz lepiej jak gra go oddaje. To pewnie dosyć ważne dla fanów tego świata. Ja tego oczywiście nie wiem i nie mogę porównywać.

Co do oczekiwań, tak jak napisałem - zakładałem od początku, że cyberpunk to pewnie nie moja bajka, miodu się nie spodziewałem, ale chciałem sprawdzić z ciekawości. No i okazało się akurat w moim przypadku, że rzeczywiście - wrażenia jak opisałem. Po Twoich wyjaśnieniach nadzieja prysła całkowicie, bo CP, który mnie dołuje jaki jest, i tak zmiękczył oryginał, na podstawie którego powstał. Czyli wpada w kategorię "to nie dla mnie", bez żalu i tyle, kwestia gustu.

Nie wiem do końca o co chodzi z tymi japońsko-chińsko-koreańskimi bajkami i haremami. W moich światach, które wspomniałem przy okazji CP, czyli np. Taroverse (Yoko Taro) przedstawiony w NieRach, też miodu nie ma. Ludzkość ginie, albo robi dziwne operacje na ciele i duszy, albo już dawno wyginęła, nie wiadomo do końca kto jest człowiekiem, kto replikantem, kto androidem, kto robotem, co jest w ogóle ludzkością, wszyscy się zabijają na potęgę, po wiele razy, i to ma głęboki sens :-) Miło nie jest, raczej ciężko, ale nie wulgarnie, podstawowe wartości są zachowane, a przy tym jest zagadkowo, filozoficznie, z klasą i polotem. Różnica między CP a moimi bajkami (takimi jak NieR), jest jak między trash metalem a jazzem. Co kto lubi. Sam dawno temu słuchałem trochę metalu, dziś już nie zniosę i wolę jazz. Zresztą tu nie chodzi o mnie. Po tym co napisałeś, tak mnie oświeciło, że być może prawdziwym problemem gry, w sensie jej obecnej i przyszłej popularności, nie są wcale jej błędy i niedociągnięcia, ale właśnie sam świat. Nie dla świadomych fanów oczywiście. Nawet nie dla mnie, bo mniej więcej wiedziałem w co się pakuję. Ale dla takich masowych graczy, co chcieli sobie kupić najnowszą super gierkę od twórców Wiedźmina na hype i się odbili od tego co znaleźli w środku (znam takich). 2-godzinny film w tym klimacie to każdy może obejrzeć, ale kilkadziesiąt godzin dziergania w tym świecie, to już nie każdy wytrzyma. Większość ludzi woli jednak muzykę bardziej tradycyjną typu Wiedźmin. No zobaczymy jak to się będzie dalej rozwijać w sensie popularności gry, sam jestem ciekawy. A tymczasem, jak sobie zestawię ambitne plany zarządu CDP z prezentacji strategii spółki o utwierdzaniu brandu CP "w kulturze masowej", co oznacza popularyzację "świata brutalnego i zwierzęcego" jak go określiłeś, no to mamy mały rozjazd :-) To znaczy na logikę mi to nie pasuje, czy nie? To tak jakby powiedzieć mamy nadzieję spopularyzować heavy metal w kulturze masowej - powodzenia! Utwierdzić niszę - to bardziej.

Walkę to zostawmy, bo tu się pewnie nie zbiegniemy co do oceny samej mechaniki. Ale obiecuję, że jak będę dalej grał, to się przyłożę i wycisnę z tego co możliwe, łącznie z Twoimi / Waszymi (+tgolik) sugestiami rozwoju, i nie będę się rozpraszać. Dzięki, cenne uwagi. P.S. tgolik, etap gąbek mam już chyba za sobą :-)

Natomiast co do wulgarności, to może ten generator "k..ew" w CP ma ustawione inne parametry częstotliwości na różnych platformach czy wersjach. Podtrzymuję, że nawet porządne żule nie klną tyle i tak prymitywnie jak w CP. Sam potrafię puścić wiązkę jak trzeba, ale w grze to jest tak, jak czasami z pozującymi nastolatkami, którzy chcą sobie nawzajem zaimponować tym, kto więcej "k..." zmieści w jednym zdaniu. Tak to mniej więcej momentami wygląda w moim gameplay'u. Jeżeli masz ochotę to wyszukaj sobie "All Kaine's curses (NieR Replicant)" na YT to tam się wyświetlą zebrane przez niektórych graczy wiązki Kaine z tej gry. Tego można nawet posłuchać dla przyjemności :-):-) i przynosi efekty typu "co ty k... wiesz o zabijaniu" Bogusia Lindy z Psów, tylko dużo, dużo lepsze. Tak to powinno wyglądać warsztatowo, a nie te bezsensowne wciskane na siłę generyki z CP. Tej opinii będę bronił jak niepodległości ;-) Z drugiej strony jak ta wulgarność właśnie tak ma wyglądać według oryginału świata, który zdecydowali się odwzorować twórcy gry, to faktycznie nie mam więcej pytań i wracamy do pktu 1 czyli "to nie dla mnie" ;-)

18.05.2021 13:08
3648.7
deathcoder
32
Pretorianin

DiabloManiak wprost przeciwnie myślałem, że znajdę się nie w świecie jak z bajki, ale w świecie cuchnącym wręcz problemami egyzstencjalnymi. Tymczasem świat ten jest potraktowany od strony fabularnej (nie mówię o historii, ale świecie) nieprawdopodobnie powierzchownie. Wątek problemów związanych z wszczepami został potraktowany po macoszemu do tego stopnia, że w zasadzie ich posiadanie nie rodzi żadnych negatywnych konsewkencji.

Pamiętasz jak w Wiedźminie przyjęcie za dużej ilości elisirów stanowiło problem? O coś takiego mi chodzi. Żadna broń, żaden specyfik nie jest dla Ciebie z grubsza groźny, a nie tak wyobrażałem sobie Cyberpunk. Cyberpunk wyobrażałem sobie jako świat skrajnie niebezpieczny. To z jak wielką nonszalancją w CP77 włamujemy się do obcych komputerów jest dla mnie fabularną porażką na miarę spartaczenia FUNDAMENTALNYCH elementów opowiadanej historii. Włamywanie się w tym świecie nie polega na pisaniu czegoś na klawiaturze, na litość boską Ty się w całości podłączasz, podpinasz chipy itd.

To nawet w dzisiejszych czasach pendrive sprawdzasz antywirusem by komputera nie zainfekować, a tu takie buty. Generalnie jakbym się na tym temacie skupił opisałbym Ci go w kilkunastu stronach A4. Cedep w ogóle nie potraktował powaznie świata, w którym osadził grę. Ten świat jest po to by było efekciarsko, samochody mają się błyszczeć a wszystko działać idealnie, broń się ma nie zacinać itd. A co jeśli ktoś wszepi sobie sztuczną rękę, a ta zabije mu żonę podczas intymnych sytuacji? Co jeśli dzieciak wypadnie z 30 piętra, bo sztuczna noga go zawiodła? Takich historii mi zabrakło. Jak wygląda ekonomia w tym świecie? Zabijasz n aulicach kogo ppadnie i z tego masz forsę tak? A jak radza sobie ludzie którzy nie są mordercami? Chodzą po ulicach jak manekiny i nic ponad tak? W Wiedźminie świat chociaż sprawiał pozory żywego, tu ktoś ulicę sprzątał, tam ktoś coś sprzedawał, tam miałeś domokrążcę, tu rolnika. W CP77 w zasadzie spotykasz niemal wyłącznie stojące / chodzące po ulicach manekiny które NIC SENSOWNEGO NIE ROBIĄ, albo npców obsługujących Cię w hotelach itp. Nie widujesz na ulicach ludzi wykonujących zwyczajne czynności. Ktś sprząta ulicę, ktoś inny naprawa drogę, ktoś inny maluje ścianę, jeszcze ktoś inny próbuje uprawiać ogródek w centrum miasta. Kumasz? Tu nie ma nawet takich mikrokosmosów.

Ja w którymś momencie gry zdałem sobie sprawę z tego że idę przez ten świat jak przez sztuczną makiete, która mnie nie obchodzi, która owszem fajnie wygląda, ale nie sprawia nawet w połowie tak żywego wrażenia mimo niesamowitych detali jak w Wiedźmiie. I to mnie w tej produkcji przeraża. Taka forsa, tyle czasu, i taka wydmuszka.

18.05.2021 15:33
DiabloManiak
3648.8
DiabloManiak
197
Karczemny Dymek

deathcoder - po twoich oczekiwaniach co wymieniłeś nie wiem na co liczyles w open-worldowyd RPG. Bo tego co oczekujesz to dostałbyś może w przygodówce i to tekstowej. Czy sesji zwykłego RPG i to pod warunkiem że znalazłbyś mistrza gry ktory przepisałby sporą cześć systemu bo twoja wizja nie gra nawet z bazowym 2020.

W 2020 cyberdeki to są normalne kompy. ba nawet z klawiaturą i wyświetlaczami. Podłączanie się do nich jest całkowicie opcjonalne. Ba jedną z powszechnie dostępnych usług jest korzystanie z komputerów miejskich na wzór touchpadów gdzie płacisz za minutę korzystania. Można było opcjonalnie wrzucić w cyberkończynę kompa ale było to drogie.
Hakierzy nie włamywali się do baz danych a do twierdz i wirtualnych konstruktów. Nie było hakowania bojowego ( które to w growym jest jak jak magia) włamanie się do implantów było bardzo trudne i w określonych sytuacjach - sztuczna noga nie ma wifi i nie łączy sie z każdym punktem dostępu w okolicy. ;)
Musiałeś namierzyć gdzie w danym momencie do którego był podłączony osobnik, przebić się przez warstwy systemu ( i nie być namierzonym w sieci), przebić przez zabezpieczenia kompa, implantu.. ogólnie dużo zabawy i to uwarunkowanej czasowo gdzie ryzykujesz ciągle własne wykrycie, życie itp
W grze to przypomina przesyłanie mp3 po wifi ;)

Funkcjonują zwykłe telefony. Tak jak miałeś odpowiedni wszczep mogłeś sobie dorzucić funkcje wbudowania telefonu w implant słuchowy. Ba koszt takiego implantu był podobny do tego i tak płacisz co miesiąc jako abonament .

Bazowe implanty były tanie i powszechne. Dopracowane (a mówimy tu ciągle o systemie książkowym rozgrywającym się 57 lvl wcześniej) - dopiero bardziej wypasione zabawki (np pełne wewnętrzne egzoszkielety) były drogie czy rzadko dostępne.
Dla przykładu cybernetyczna dłoń z wmontowanymi narzędziami kosztowała tyle co miesięczne najpodlejsze żarcie.
Ba zabawniej można było sprzedawać ciała na części (majac kartę danego osobnika z zgodą na pobranie) czy klonować brakujące części ciała. I naturalna tkanka wychodziła drożej niż cybernetyczny odpowiednik za to nie groziła ci utrata bycia człowiekiem.

Dlatego zabrakło mi utraty człowieczeństwa. Bo mogłeś się dopakować wszczepami ale pękła cienka linia i.. ;)

post wyedytowany przez DiabloManiak 2021-05-18 18:04:08
18.05.2021 19:27
3648.9
deathcoder
32
Pretorianin

DiabloManiak

Z całą pewnością NIE liczyłem na to, że co parę minut będę widział jakiegoś idiotycznego babola. 10 minut gry. Zabity wróg zawisł nad ziemią w takiej pozycji:

https://i.wpimg.pl/730x0/m.fitness.wp.pl/52327916-m-00f1813a63b147fda95e8.jpg

Zaraz obok nie dało się podnieść przedmiotu, który choć się podświetlał nie dał się podnieść. Kawałek dalej kolejny. W pewnym momencie człowiek się zastanawia po co w ogóle starać się je podnosić skoro to loteria albo da się alb się nie da jakbyś rzucał ksotką (może to jakaś mechanika tego RPG'a).

Czytelność mapy miasta to jest jakas kompletna masakra. Ja nie pojmuję jak można było zrobić tak ładne miasto a jednocześnie na mapie narysować je w tak obrzydliwy sposób. Czerwone kontry. Nie wiem kto wpadł na taki pomysł ale jest to naprawdę złe.

Wykonałęm jakąś misję 3 minuty póxniej, odwiozłem gdzieś jakiegoś gościa. I teraz czaj taką scenę (jestem na aktualnych patchach). Mieli go zabrać jacyś goście. Część z nich wsiadła do samochodu, samochód ruszył i zaczął jechać po czym ostatni z nich (pasażer przedniego siedzenia) nagle postanowił do nich dołączyć :D buahahah. Samochód jest 30 metrów dalej a ten LEWITUIĄC w powietrzu w pozie osoby wsiadającej został przetransportowany w pobliże samochodu i do niego wsiadł.

Czytelnosć samego menu to jest masakra. Nie działają podstawowe intuucyjne mechaniki typuy jesteś w menu klikasz M celem wyświetlenia mapy.. ups ktoś tego nie przewidział, ale już poza menu M działa jak należy.

Jest coś w podstawowych mechanikach tej produkcji co zostało naprawdę straszliwie skopane. Ilość źle napisanych skryptów, które nie trybią ze soba nawzajem jest porażająca. I jako programista dostrzegam to tak klarownie, że aż boli patrzeć.

Idę sobie megablokiem po czym w pewnym momencie jakieś śmieci ni z tego ni z owego zaczęły się ruszać.

To co się tu dzieje od strony czystego kodu, czystej poprawności mechanizmów i to podstawowych mechanizmów jest jakimś dramatem.

Gdzieś wspominałem, że klimatu mi brakuje. Zauważyłeś, że postaci dziecięce to tak naprawdę dorośli w zminiaturyzowanej wersji? Mają nawet makijaż. I teraz widzisz takiego karzełka, który obok megabloku skacze w.. jak ta gra się nazywała, klasy ? Takie kwadraty narysowane na ziemi. Wszystko byłoby ok gdytby ona faktycznie skakała w tych kwadratach, ale ktoś postanowił ją przemieścić i ona skacze ale nie w nich. Takich drobiazgów jak ten są absolutnie tysiące. Każdy z nich wybija z rytmu gry, kjażdy z nich mówi mi w żywe oczy: jest to produkcja stworzona przez prgramistów bez pojęcia, którzy uczyli sie na tym co robili i postanowil zagrube miliony sprzedać ludziom swoje wypociny. Tam prawie żadna mechanika nie działa tak jak powinna.

Choć kilka rzeczy się ewidentnie po patchach poprawiło to niestety bardzo przykro mi to stwierdzić, ale CDP po prostu zawiódł od strony technicznej.

Mylisz się twierdząc, że oczekiwałem gry przygodowej. Oczekiwałem chociaż poprawności technicznej. A ta gra woła o pomstę do nieba.

18.05.2021 23:44
tgolik
3648.10
tgolik
102
Konsul

No chłopaki, czas sobie odpuścić Cyberpunka. Gra z pewnością nie jest dla Was.
Tymczasem my czekamy na jakąkolwiek nową zawartość. Coś powinno skapnąć w czerwcu. Niestety na duże płatne rozszerzenia przyjdzie poczekać do przyszłego roku.

post wyedytowany przez tgolik 2021-05-18 23:45:33
19.05.2021 10:08
xandon
3648.11
xandon
8
Pretorianin

Racja, racja, odpuszczone z mojej strony, czyli nie mam nic do dodania i przeciągania. Dzięki jeszcze raz za wszystkie odpowiedzi i wyjaśnienia, życzę miłej zabawy i jak najwięcej tych nowych zawartości, bo osobiście uważam, że odkładając na bok błędy, to świetna makieta do ulepszania i nieskończonej ilości kolejnych opowieści, jeżeli twórcy zapanują nad konstrukcją wewnętrzną i naprawianiem.

P.S. Sam grę z przyzwoitości dociągnę fabularnie do końca, bo przebiłem już grubo osobistą granicę 20h, którą daję takim grom. Znalazłem swój sposób na wciągnięcie się, omijam lub zamykam oczy gdzie nie mogę wytrzymać i jedziemy ;-) Chyba, że gra sama mnie w końcu zablokuje w wątku głównym jak wczoraj (zrób to -> no nie można zrobić -> ponowne uruchomienie gry w tym samym miejscu -> już można). Sieje po pamięci, potrafi zawiesić inne gry z Quick Resume, mam nadzieję, że przynajmniej nie popsuje konsoli, jeżeli to nie jest na twardo i niskopoziomowo odseparowane. Urok cyberpunka jakby nie było ;-)

17.05.2021 15:30
3649
odpowiedz
6 odpowiedzi
Rządek
1
Legionista

Wiedźmin 3 jest owiele lepszy od Cyberpunka i nie wymaga silnego sprzętu spokojnie w Wieśka w 60 klatkach przeszło na niskich ustawieniach w rozdzielszości 1080 p można zagrać na słabiutkej karcie. A Tutaj trzeba się zmagać z wysokimi temperaturami procesora bo nie wystarsza karta słaba tylko musi byś silna. A Cyberpunk to i tak gra Nudna. Do Wieśka 3 zawsze chętnie wracam by się delektować piękną grafiką która jest ładniejsza niż w Cyberpunku

17.05.2021 15:47
😂
3649.1
1
MonTaren
40
Pretorianin

A kto to wrócił na forum xD jak tam twoj silny gtx 1050ti.

17.05.2021 16:08
3649.2
Rządek
1
Legionista

Teraz mam dwa karty jeszcze GTX 1070 co kupiłem na Cyberpunka żeby uzyskać te 60 klatek

17.05.2021 20:03
AIDIDPl
😱
3649.3
AIDIDPl
140
PC-towiec

Rządek heir. Co to się stanęło się???

17.05.2021 23:54
omosquito
3649.4
omosquito
26
Pretorianin

Ło kurde on powrócił! ;) No dobra wymieniłeś gtx 1050 na gtx 1070, chwali się! Powiedz mi tylko co z procesorem. Nadal i5 2500? ;)

18.05.2021 00:03
3649.5
Rządek
1
Legionista

Nie Zakupiłem Nowy Komputer z procesorem I7 870 GTX 1070 16 GB Ramu.
I jest troche wiecej tych fps miejscami dochodzi do 60 klatek ale spadki nawet przy takim kompie się też zdażają do 45 fps ale już można poczuć troche płynności

18.05.2021 04:43
omosquito
3649.6
omosquito
26
Pretorianin

COOOOOO???? Hahahahahahhahahahahahah Hahahahahhaah! Hahahaha! Haha. Hah.. OOOOOOO ! XD Ty serio właśnie napisałeś to co ja przeczytałem, Czy Ty nie napisałeś tego co ja przeczytałem i tylko zwidy mam? :D

post wyedytowany przez Admina 2021-05-18 19:49:47
19.05.2021 12:30
3650
1
odpowiedz
Nimfos
20
Chorąży

No więc tak, kolejna produkcja CD-Project, która została przeze mnie ukończona. Wszystko wyczyszczone, wszystkie znaczniki porobione, wszelkie kontrakty, zlecenia i zadania poboczne zrobione. Osiągnięty maksymalny poziom i maksymalna reputacja.
Zajęło mi to jakieś niecałe 90h i jestem zadowolony ze spędzonego czasu przy tej grze. Generalnie mówiąc wykonano kawał dobrej roboty i mogło to być bez wątpienia kolejne arcydzieło. Niestety parę elementów i detali odebrały taką możliwość. Nie będę ukrywał, że chodzi tu o różnego rodzaju niedoróbki, niedopracowania i bugi. Jednak kiedy gracz wkręca się w świat Night City, chłonie każdą opowieść, wczuwa się w roli najemnika V i pisze swoją historię, to wtedy wszystkie te ujemne i negatywne aspekty znikają. Świetny wątek fabularny i ciekawe zadania poboczne. Bardzo wyraziste postacie. Najbardziej mi się podobał Johnny Silverhand. Świetny klimat cyberpunkowego świata. Niezła muzyka i ścieżka dźwiękowa, może faktycznie za dużo tego hard rocka było, ale trafnie pasowało to do klimatu i co ważniejsze wiązało się z osobowością i zainteresowaniem Johnny'ego, jego buntowniczą naturą, narcystycznym i egoistycznym podejściem do życia. Ogromna swoboda w grze, można robić co się podoba ;). Zabić kogoś lub oszczędzić. Można wykonywać zadania na różne sposoby. Bardzo dobre dialogi. Dynamiczny i fajny system walki, nie mam co do tego żadnych zastrzeżeń, z początku grałem jako ninja pod katany i kosiło ładnie ;). Później jak wpadła mi do rąk spluwa Johnny'ego, to przerzuciłem się na broń krótką - podobało mi się jak wywijał ładnie rewolwerem podczas przeładowania ;). Ogólnie mówiąc śmiało można grać na trudnym poziomie czy wręcz bardzo trudnym, gdyż po wymaxowaniu postaci, bohater stawał się koksem. Dosłownie każdy prawie padał od razu od jednej kulki. Bardzo dobre zakończenie,. Mówiąc ogólnie, świetnie się bawiłem i nie zważałem na bugi i tego typu sprawy, stąd moja wysoka ocena. Jedyna mała uwaga ode mnie, szkoda, że nie było większego szaleństwa w finałowym punkcie gry, tak bardzo chciałem rozpierdolić całą arasakę ;). Ach, będę tęsknić na Night City. Polecam każdemu! Ode mnie 9.5/10

post wyedytowany przez Nimfos 2021-05-19 12:38:04
19.05.2021 13:30
3651
3
odpowiedz
2 odpowiedzi
deathcoder
32
Pretorianin
Wideo

Ruch uliczny w CP77 został przez programistów zrealizowany poprzez wytyczanie sztywnych tras stanowiących coś na wzór niewidzialnych szyn, po których poruszają się samochody. Podejrzewam, że większość z tych szyn jest generowana przez jakiś rodzaj globalnego automatu, co doprowadziło do bardzo dziwnego zachowania kierowców. Na pasie prawym samochody odbijają w lewo (jakby gabarytowo były ciężarówkami z naczepami), a potem w prawo by wjechać w niewielkie rozszerzenie drogi. Po stronie prawej z kolei mamy analogiczną sytuację przy czym samochody "wieszają się" na barierce omijając ją niczym wielka przeszkoda.

Z czego to wynika? Wygląda na to, że na każdym pasie ruchu może być jedna lub kilka niewidzialnych szyn trakcyjnych, które samochody mogą dynamicznie zmieniać. Tuż po premierze jeśli dobrze pamiętam każdy pas ruchu miał tylko jedną taka niewidzialną szynę, dlatego ruch uliczny wyglądał skrajnie nienaturalnie, bo wszystkie samochody ustawiały sią w rządku. W którymś patchu zwiększono liczbę szyn trakcyjnych do bodaj trzech i napisano algorytm, który pozwala NPC zmieniać te szyny wedle potrzeb. Problem w tym, że w większości przypadków zmiana szyny następuje dopiero na trafieniu na przeszkodę i co gorsza moment zmiany między szyną położoną skrajnie blisko zewnętrznej krawędzi jezdni, a np. środkową jest bardzo gwałtowny. W rezultacie samochody zwalniają przed byle barierką, zmieniają szynę i dalej jadą prosto. Wygląda to wybitnie nienaturalnie, wręcz karykaturalnie.

Wniosek z tego jest jeden. Programiści nie potrafili stworzyć systemu analogicznego do ruchu pieszych, gdzie piesi nie poruszają się po szynach, tylko w ramach określonych boksów jakimi są np. chodniki. Zresztą, gdyby nawet to próbowali zrealizować, obawiam się, ze doszłoby do katastrofy, ponieważ ruch pieszy cierpi na mnóstwo absurdalnych przypadłości np. npc schodzące po schodach po ich barierce. W przypadku ruchu ulicznego byłoby to nie do zaakceptowania, bo biorąc pod uwagę to jak zrealizowano ruch pieszy prawdopodobnie wyglądałoby to tak, że samochód natrafiając na przeszkodę zmieniałby kierunek losowo :), co doprowadziłoby do jazdy zygzakiem. Cały ruch uliczny jest zatem oskryptowany za pomocą bardzo prymitywnych narzędzi. max 3 tory na każdym pasie, stop gdy światła, jedź gdy zielone, zmień tor gdy przeszkoda, a reszta odbywa się niemal wyłącznie w ramach tych zasad.

Przyglądając się temu skrzyzowaniu zauważyłem jeszcze jedną rzecz. Samochody za wszelką cenę chcą jechać prawym torem, gdy dojeżdżają do świateł i chcą jechać prsoto. Jest to zupełnie nienaturalne.

Problem z tym skryptem jest taki, że generalnie co do zasady samochód powinien chcieć jechać po prostu prosto. Nikt w normalnym świecie nie pilnuje ruychu prawostronnego niczym ratlerek hitlera swojego pana. Ruch uliczny to zawsze pewnego rodzaju ujarzmiony chaos. Tymczasem w CP 77 jest to schemat prosty jak budowa cepa, który niestety powienien zostać nieco bardziej urozmaicony. Jeśli samochód dojeżdża do skrzyżowania jadąc środkowym torem, to po co go zmieniać? Jedź Pan dalej tym torem.

https://www.youtube.com/watch?v=vw2gt_AG04M

19.05.2021 13:35
Bukary
3651.1
Bukary
193
Legend

Bardzo fajna analiza. Poproszę o więcej. :)

Czy wiesz może, jak problem ruchu ulicznego został rozwiązany w innych grach? Też mamy "szyny"?

19.05.2021 14:34
3651.2
2
deathcoder
32
Pretorianin
Wideo

Bukary trudno mi odpowiedzieć na Twoje pytanie bez znajomości rozwiązań od kuchni. W CP77 te trasy są tak ewidentnie widoczne i tak "łopatologicznie" stworzone, że widać jak działają. To trochę tak jak z analizą wsteczną kodu, kiedy widzisz rezultaty i na podstawie rezultatów domniemujesz jaki zamysł stał u podstaw stworzenia danej funkcjonalności.

To w gruncie rzeczy świadczy o złym zaprojektowaniu algorytmu. Przypomina mi się tutaj Matrix :) tam ze strony wyroczni padło takie zdanie, które bardzo dobrze oddaje z czym mamy do czyunienia. Ilekroć słyszy opowieści o wampirach, zjawach, czy duchach oznacza to że Matrix wchłonął nieprawidłowo działający program. Prawidłowo działające programy są niewidoczne, działają, obsługując zwyczajne rzeczy w zwyczajny sposób. I to dużo mówi o projekcie świata CP77 od strony czysto technicznej.

Generalnie bardzo ciekawym przykładem na rozwiązanie problematyki ruchu ulicznego jest Cities Skylines. Oczywiście to inna bajka, gdzie de facto większość mocy obliczeniowej zużywa się właśnie po to, by wiarygodnie oddawać zachowanie ruchu pieszego i ulicznego. W CP77 samochody pojawiają się na Twoich oczach. Dobrze to widać na słabszym sprzęcie. Samochód się pojawia, jedzie odwracasz się o 180 stopni, potem znowu o 180 i saomchodu nie ma. Oznacza to jasno, że w CP77 ŻADEN element ruchu ulicznego, ani pieszy, ani pojazd nie jest stałą, która podrużuje z punktu A. Są to tylko zapchajdziury, coś na zasadzie interaktywnej makiety, która renderuje się na Twoich oczach. Strasznie to jest wkurzające ponieważ czasem zdarza się, że upatrzysz sobie jakiś samochód, coś się podziało gonisz za nim wiedząc, dokąd pojechał, ale już go nie znajdujesz, bo zniknął. To znów objawia się nieprawidłowe podejście do projektu wirtualnego świata, który dosłownie do nas WRZESZCZY hej to tyko wirtualny świat, który generuje sie tylko tam gdzie jesteś. Nie masz prawa zakładać, że pieszy, którego widzisz pójdzie w określonym kierunku i znajdziesz go tam ponownie.

W przypadku Cities Skylines rozwiązano to inaczej. Pojaz zawsze ma punkt początkowy i końcowy. To samo z pieszymi. Niezależnie od tego czy patrzysz na miejsce, w którym on się znajduje czy nie jego trasa jest stała i on nią w pewnym sensie podróżuje nawet wtedy gdy na niego nie patrzysz. Rezultat jest o tyle genialny dla uwiarygodnienia świata przedstawionego, że kiedy z kamerą pójdziesz na drugi koniec mapy, a potem wrócisz do miejsca, w którym on się powinien znajdować to on tam wciąż będzie. CO WIĘCEJ jeśli wrócisz tam po pewnym czasie znajdziesz go ale nie w tym samym miejscu tylko odpowiednio dalej na jego trasie. Dzięki temu rozwiązaniu ma się poczucie, że świat generaowany na ekranie jest faktycznie żywy, że te samochodziki to nie jest jakaś tam sobie makieta, tylko realnie żyjący świat.

Czy to oznacza, że tak działa cały świat Cities SKylines? Bardzo w to wątpię :) Gdyby na całej mapie gra miała obsługiwać w czasie rzeczywistym 1 000 000 pieszych i pojazdów żaden komputer by tego nie udźwignął. Myślę, że tam wygląda to tak, ze kiedy patrzysz na jakiś obszar mapy generowane są tam losow pojazdy i piesi. Od chwil iwygenerowania oni podążają swoimi ścieżkami do momentu kiedy nie dotrą do celu. W ten sposób gra musi "utrzymywać" w pamięci pozycje tylko tego co faktycznie zostało wygenerowane. Jeśli nigdy nie spojrzysz na początek autostrady to gra nie wygeneruje tam pojazdów bo i po co? To sposób na genialną optymalizację pozornie niewyobrażalnie wielkiej ilości danych.

Szkoda, że CP77 tak nie rozwiązano. Wówczas nawet jeśli fizycznie obiekt nie musi być renderowany to jeśli podążał z punktu A do B to znajdziezs go na jego trasie nawet ejśli odjedziesz 100 metrów dalej. Tyklo, że żeby zrobić świat w ten spośób trzbea założyć na początku, że on ma tak działać. Trzeba założyć, że musimy mieć jakieś miejsce w naszej bazie, w którym renderowane są obiekty podążające z punktu A do punktu B. Jeśli trasa danego obiektu (pieszego / pojazdu) potrwa około minuty to przez minutę obiekt musi być utrzymywany w naszej bazie. Po minucie może zniknać na rzecz kolejnych wygenerowanych.

CP77 jednakże potrzebuje tak dużych zasobów na wyrenderowanie świata / grafiki / detali że albo zabrakło pomyśliunku w kierunku zrealizowania ruchu ulicznego w ten sposób albo programiści nie potrafili wykonać tego w sposób wydajny.

Warto zauważyć, że w przypakdu Cities Skylines też mamy "tory" będące trasami, które to tory są dynamicznie kreowane przez układ dróg, które sami budujemy. I w tej grze też poszli na pewne uproszczenia wydajnościowe. Bardzo dobrze widać to tutaj:

https://www.youtube.com/watch?v=yITr127KZtQ

Widzisz jak samochody się przenikają? Samochody to nie są realnie istniejące obiekty posiadające swoją długość, szerokość i wysokość. Samochoduy to tylko punkty, być może kwadraty obszarowo np. 10 na 10 pikseli. Jeśli dwa samochody spotykają się środek w środek tworzy się korek, ale kiedy mijają się na skrzyżowaniu maluch przeniknie przez naczepę ćiężarówki bo z perspektywy malucha środek ciężarówki jest już poza jego torem jazdy więc można jechać. Długość samochodów jest brana pod uwagę wyłącznie podczas tworzenia korków.

Ten mechanizm spowodował, ze można wykorzystąć moc obliczeniową do generowania bardzo wiarygodnego świata ale jednoczęśnie przy pewnej akceptacji niedoróbek, które wynikają z zastooswanej mechaniki.

Generalnie w przypadku grafiki 3D detekcja kolizji to coś co zabiera niewyobrażalną moc obliczeniwoą. Nie renderowanie grafiki itd. ale obliczanie co z czym się styka, kiedy ma wejść w interackje. I to detekcja kolizji jest jednym z tych elementów, które tuż po premierze CP77 zawodziły najbardziej. Samochód zderza się z innymi, buym wylatują w powietrze bo detekcja kolizji obliczyła, że siła uderzenia była 1000 razy większa niz była faktycznie więc siła rzeczy należy wyrzucić pojazd w kosmos. POjazdy wjeżdżające w barierki? One mają jeździćpo torowsikach nie miały żadnej detekcji kolizji z otoczeniem dlatego jeśli tor zostął położony zbyt blisko barierki samochód po prostu wjeżdżał w barierkę. Jedyne co się odpalało to algorytmy zniszczeń, ktore są odspearowaną funkcjonalnością względem algorytmu podejmującego decyzję o zatrzymaniu pojazdu. Wszystko to pokazuje, że CP77 jest jak piaskownica, w której równolegle działa mnóstwo niezwiązanych ze sobą mechanizmów, które nie korzystają z danych generowanych przez siebie nawzajem. Oczywiśćie nie mówię, że cała ta gra jest taka, mówię tylko że jest tam tego dużo.

To co najbardziej boli w kontekście ruchu ulicznego to to, że kiedy programiści próbując coś naprawić idą po najlższejszej linii oporu. Zamiast jednego toru mamy 3, ale i tak pojazdy bezsensownie przy skrzyżowaniu dążą do korzystania z prawego skrajnego. Po co? Bo tak działa algorytm, a nie dlatego że tak być powinno. Sam ruch jako że jest generowany jako makieta nie daje poczucia wiarygodności.

Zresztą wiele jest podobnych elementów. Siedzisz w barze z Johnyum zanim kelnerce odpaliła się animacja przyjmowania zamówienia. Nie dość, że nie słychać ich rozmowy, to klient żre burgera i nie patrzy na nią, nic nie mówi. Zatem ktoś pomyślał, by zrobić animację przyjmowania zamówienia, ale już nie dorbił interakcji.

I to jest bardzo ciekawa rzecz wiesz? Bo w takim Cities Skylines to przenikanie pojazdów pojawia się tylko wtedy gdy źle skonstruujesz miasto, instynktownie jako gracz traktujesz to nie tyle jako baga gry co bardziej jako efekt własnych błędnych decyzji. Jeśli przebudujesz drogi, zaczną działać światła, czy ronda i to do przenikania tekstur nie dojdzie. Więc w jakimś sensie jest to akceptowalne, skoro celem gry jest stworzenie poprawnego systemu drogowego i po jego stworzeniu błąd się nie pojawia to nie ma sensu się nim przejmować i trwonić mocy procesora na załatwienie problemu któryu de facto załatwia się sam poprze zgameplay. Po pewnym czasie tworząc miasto w ogóle już nie dopuszczasz do takich sytuacji.

Tymczasem w CP77 te błędy pojawiają się nie wtedy kiedy robisz coś nie tak i nie są zależne od Twoich działań. One są po prostu, bo świat baaaardzo bardzo bardzo próbiuje udawać świat rzeczywisty, ale takim nie jest. W rezultacie za każdym razem gdy widzę kogoś ze słuchawką prz uchu i nie słuyszę orzmowy czuję że ta gra krzyczy do mnie: ja tylko udaję.

I to jest ciekawy paradoks, że od strony samego miasta, Cities SKylines jest bardziej akceptowalny bo nie próbuje udawać, że coś robi niż CP77. Mówię stricte o ruychu ulicznym, nie o grafice, bo ta w CP77 po prostu miażdży. Mówię o tym, że jeśli gra postanawia coś udawac, to albno musi to robić dobrze, albo nie powinna tego robić w cale.

Zobacz na taki RDR2. Gość npracujący w stolarni ma swoje rutyny. Kiedy przyjeżdżasz rano gra "wie" że gośc ma wychodzić z domu. Kiedy przyjeżdżasz wieczorem gra wie, że ma iść do pubu itd. Każdy obiekt w tym świecie jest w sposób świadomy tam umiejscowiony i możesz mieć pewność że jeśli odjedziesz na dalszą odległość i wrócisz, to ten obiekt wciąz tam będzie. Tak udaje się prawdziwy świat. To jedyny sposób na to by świat był dla nas wiarygodny w przeciwnym wypadku grafjąc zaczynasz to miasto ignorować.

Ciekawe jest to że są momenty jednakże kiedy zatrzymuję się na ulicy i po prostu gapię się na to co zrobił CDP. Ta gra ma nieprawdopodobny potencjał, ale całość bierze w łeb włąsnie przez takie wytrącające z immersji pierdoły. Dzieciak skacżący w klasy obok namalowanej na chodniku planszy, gość schodzący po schodach po ich rampie, samochód nie potrafiący zawrócić itd. Z pozoru proste rzeczy, które czynią ten świat NIEwiarygodnym.

post wyedytowany przez deathcoder 2021-05-19 14:40:19
19.05.2021 13:39
3652
3
odpowiedz
deathcoder
32
Pretorianin

Jedno trzeba przyznać. Niektóre miejscówki powodują autentyczny opad szczeny.

19.05.2021 19:47
BIGPSFANBOY
😍
3653
odpowiedz
BIGPSFANBOY
9
Konsul
8.5

.

20.05.2021 11:39
V
😍
3654
odpowiedz
1 odpowiedź
V
8
Generał
Image

Hej seniorita, jesteś mokra jak Bonaqua

24.05.2021 15:02
SpoconaZofia
3654.1
SpoconaZofia
48
Generał

A ja chciałbym cie przeprosić za wcześniejsze rzeczy, które pisałem. Po tym jak dowiedziałem się że w dzieciństwie miałeś kąpiele z wujkiem. To rozumiem teraz zafascynowanie pikselami. Wstawiaj do woli, nic już złego na ten temat nie napisze.

post wyedytowany przez SpoconaZofia 2021-05-24 15:04:35
22.05.2021 07:16
Darksaber212
😍
3655
2
odpowiedz
Darksaber212
17
Chorąży
Image

Te Oczy

Nasi Redzi to mają talent jeśli chodzi o ładne kobitki

post wyedytowany przez Darksaber212 2021-05-22 07:24:30
24.05.2021 13:27
xandon
3656
odpowiedz
4 odpowiedzi
xandon
8
Pretorianin
8.0

Człowiek to jest jednak takie zwierzę, że się do wszystkiego przyzwyczai, nawet do brudnego świata cyberpunka ;-) Nie chciałem zostawiać tu po sobie słabego wrażenia. Dlatego pomimo swoich wcześniejszych wypocin pisanych na moment kilkunastu godziny gry, skończyłem główny wątek fabularny. 47h do krzesełek Misty, potem przećwiczyłem dokładnie wszystkie dostępne u mnie 6 ścieżek zakończeń, nie wiem czy są jeszcze jakieś inne ukryte. Poziom 23, Reputacja 32, 64 Zadania Ukończone, z Zadań Pobocznych ukończyłem tylko te, które wydawały mi się ważne fabularnie, nie robiłem żadnych Kontraktów i nic z Automanii. W sumie pewnie to nie jest za wiele. Podtrzymuję wszystkie swoje poprzednie opinie, oprócz jednej, ale daję grze od siebie 8.0, czyli max z zakładanego przedziału, to bez uwzględniania kwestii błędów. Nie mogę dać mniej, bo gra zyskała sporo w moich oczach po kilkudziesięciu godzinach i kilka rzeczy robi świetnie. Nie mogę też dać więcej, bo to jednak nierówna produkcja i nie widzę usprawiedliwienia dla niektórych niedociągnięć, odstających od standardów, do których jestem przyzwyczajony.

Na koniec dnia kupuję tą całą opowieść. To po odrzuceniu niesmaków związanych z samym światem cyberpunka, które po początkowym pozerstwie, albo trochę stonowały, albo się do nich przyzwyczaiłem, albo przymykałem oko. Uważam, że historia jest świetnie poprowadzona fabularnie. W sposób, który mnie nie znudził, co uznaję za spory sukces. Cała konstrukcja wątków głównego i pobocznych, początku i zakończeń, prowadzenie dialogów, naprawdę super. Ciekawe, przyjemne, pobudzające wyobraźnię. Interesujące aspekty futurystyczne, tech-owe, etyczne. Dla mnie na poziomie świetnego interaktywnego, futurystycznego filmu akcji. Takie Mission Impossible X. Aż tyle i tylko tyle. To znaczy podobnie jak świetny film akcji, gra nie wywołała u mnie specjalnych emocji, jakieś wielkiego WOW na koniec, bez wrażenia epickości, nie pozostawiła mnie z wielkimi myślami, nie zakręciła się łezka w oku. Czyli nie miałem tego, co mam np. przy wielu jrpg. Ale pobudziła wyobraźnię co do takiej wersji świata przyszłości. Przeszedłem po prostu przez dobrą przygodę i jest w porządku.

Główne postacie fabularne świetnie zarysowane uważam. Tu jeden wyjątek, którym się wszystkim narażę. Panam. Wiem, ładna dziewczyna, ale strasznie irytująca dla mnie, trochę przegięta z tym swoimi reakcjami i ADHD. Wszystkie dialogi z nią prowadziłem w taki sposób, aby tylko nie pogłębiać relacji. Pozostałe postaci bardzo OK , ale bez przywiązania i emocji z mojej strony. To znaczy nic specjalnie nie czułem gdy coś tam się z nimi działo, czy umierały czy przeciwnie. Wszystkie te obiektywnie świetne zabiegi fabularne, które miały chwycić za serce czy coś tam innego, na mnie nie podziałały. Po prostu rejestrowałem na zasadzie: OK, fajne i ciekawe. Dziwne to trochę, bo często w grach identyfikuję się w jakiś sposób z ważnymi postaciami. Ale to nie krytyka. Dialogi ogólnie dla mnie dobre, ale nierówne, czasem rewelacyjne, czasem niedopracowane. Najważniejsza zaleta to, że sprawnie płyną i że się od nich nie odbiłem. Wybory dialogowe i fabularne, jak dla mnie idealne, ale tutaj nie mam zbyt wielkich wymagań. No i najważniejsze ;-) Na koniec pojawił się też jakiś humor, co lubię. To znaczy kilka odzywek i reakcji Johnnego mnie rozśmieszyło w trakcie gry, ale interakcje V z panią profesor w klinice Arasaki były wyrafinowane i cudne po prostu, naprawdę się uśmiałem :-)

Przez te kilkadziesiąt godzin pogłębił się mój szacunek do twórców z CDPR za cały zamysł i ambicje stojące za projektem, oraz za wiele wyjątkowych pomysłów. Szkoda, że są czasami przysłaniane przez nierówności i niedociągnięcia. Stąd rozumiem skrajne opinie. Ciężko tą grę ocenić. Bo albo trzeba ją rozebrać na czynniki pierwsze i ocenić oddzielnie, co świetne, co skopane. Albo znaleźć swoją ścieżkę w grze, cieszyć się i przymknąć oczy na te niedociągnięcia. Ewidentnie gra kuleje z jakością, ale zamysł jakości w różnych elementach i jako całości potrafi zachwycić. No i pochwalę za najdłuższe napisy końcowe / creditsy jakie kiedykolwiek widziałem :-) Robi wrażenie. Po pierwszym zakończeniu uważnie na to sobie popatrzyłem. Trwało chyba z godzinę. Uświadamia ilu ludzi za tym stało / stoi, ilu wykarmiło, i jak wielkie to było przedsięwzięcie. Ważny krok w rozwoju gatunku.

Pozostaję do końca pod wrażeniem Night City jako makiety miasta. Bardziej nawet niż cudnego generatora lasu, średniowiecznych chatek i kaszteli w Wiedźminie. Dla mnie osobiście to bardzo ważne. Wiem, że są kulejące NPC-e bez rurtynek, policja, ruch itp. Ale mam od lat takie życiowe marzenie, aby się przejść wirtualnie po przedwojennej Warszawie, wyjątkowym mieście, które już nie istnieje. Night City, pomimo, że skrajnie odległe w czasie, przestrzeni i stylu, dało mi taką konkretną nadzieję. Tylko zaawansowany gamedev stwarza takie perspektywy w przyszłości. Dziś tylko kilka firm byłoby to w stanie zrobić technicznie i fabularnie, ale byłoby. Mówimy o żyjącym świecie, a nie statycznych, realistycznych i cząstkowych makietach, robionych już wcześniej. Pozostaje tylko kwestia budżetu, czyli, że Warszawa by się nie sprzedała. Ale Night City mówi mi, że za 20 lat kilku pasjonatów to jednak zrobi.

W systemie walki znalazłem w końcu jakąś swoją przyjemność. Głównie w zabawie pomiędzy rajdami z wypasioną kataną w ręku (na koniec jeszcze nóż rzeźnicki........) i one shotami w głowę z wypasionych snajperek, karabinów i pistoletów. To urozmaicenie mi się podobało. Hackowanie i skradanie sobie odpuściłem. Ale nadal uważam, że to system nieociosany, kanciasty i toporny, jak zresztą większość strzelanek w realistycznych światach gier. Brakowało prawdziwych i wymagających bossów, oprócz kilku nazwijmy mini bossów. Podobali się wrogowie, którzy mieli te techowe umiejętności ninja "szus szus szus", pojawiam się i znikam, lub potrafili uchylać się od kul, to cudne. Zdecydowanie nie podobali się ci, co w wyniku błędów i słabego SI skakali, pojawiali się i znikali w pinie i poziomie jak małpy, nie widzieli mnie choć byłem metr przed nimi, tacy też się czasem zdarzyli. Ogólnie można znaleźć w tym jakąś nieskomplikowaną frajdę.

Błędów przez kilkadziesiąt godzin pojawiło się trochę więcej. Dwa zawieszenia gry. Jeden deadlock w wątku głównym wymagający restartu. Jakiś czarny pasek na ekranie nie chcący zniknąć bez restartu. Ginące bronie i ubrania z ekwipunku - to mnie zirytowało najbardziej. W zakończeniu z Nomadami, po otrzymaniu kurtki, mój V stał się goły poza tą kurtką, choć wszystko było założone w ekwipunku i nie można go było graficznie "odziać". Śmiesznie było oglądać te gołe nogi i stopy w gorących końcowych akcjach. No i brak przyrodzenia, jakby mnie wykastrowali. Wiele innych anomalii przestrzennych i mechanicznych, o których wszyscy wiedzą. Najbardziej mi się podobało jak już odblokowałem rozmowę z Rogue (tu był deadlock), aby jej dać te 15000 ED, to potem piliśmy sobie jakiś alkohol ze szklaneczkami lewitującymi pół metra od dłoni. Mała rzecz, a cieszy :-)

Moimi cichymi bohaterami gry była jednak pewna para policjantów. Przy samym mieszkaniu V, na tym samym piętrze, zaraz za punktem transportu. Stali tam przez całą grę nad jakimś delikwentem leżącym na korytarzu. Delikwent leży twarzą do ziemi, ręce związane z tyłu, jeden policjant celuje do niego z pistoletu, drugi coś tam chyba spisuje na tablecie. Ten sama scenka od początku do samego końca gry, codziennie, w dzień i noc, przez ponad 50 godzin czasu gry, cały czas tak sobie stoją. Mogliby już go w końcu aresztować, albo puścić, albo dać spokój, albo zaglądać tu co jakiś czas, np. w dni parzyste wieczorem, ale nie, oni wytrwale non-stop tam stoją, celują i spisują. A ten biedak tak leży na ziemi przez całą grę. Najpierw chciałem pomóc, potem się zaprzyjaźnić, w końcu ich sprowokowałem, zainteresowali się mną na chwilę, zaczęli strzelać, przysłali drony, ale potem wrócili znowu do tej swojej scenki. Brawa dla nich za wytrwałość :-) Z tego braku ich NPC-owej rutynki, ja sam wpadłem w taką rutynkę i przywiązanie, aby sobie za każdym razem sprawdzić czy tam stoją. Ten obrazek zostanie ze mną na zawsze :-) P.S. Inna dwójka policjantów piętro niżej, w queście z Barrym, zachowywała się już bardziej racjonalnie.

Wycofuję wcześniejsze zdanie o wszechobecnych sztucznych penisach. To musiał być wyjątkowy moment w grze w zadaniu z Evelyn w lokalu z braindance'ami i wokół tego. Potem nie było z tym problemu.

To tyle. Błędy nie zepsuły mi rozgrywki, zrobiłem ten jeden wyjątek, specjalnie dla CP. Po zobaczeniu napisów końcowych uświadomiłem sobie też, że CDP oprócz graczy, dostał też zapewne spore bęcki od tych setek twórców, pracowników i partnerów. Wszyscy oni mieli szansę, aby zostać Legendą Night City i gamingu, niewiele brakowało. Wierzę, ze ludzie pracują nie tylko dla pieniędzy, ale aby być z czegoś dumnym i mieć w życiorysie legendarne sukcesy. To zostało im w dużej części odebrane przez decyzje premierowe i te niedoróbki. Ale może uda się jakoś naprawić.

24.05.2021 13:48
3656.1
deathcoder
32
Pretorianin
Wideo

Moim zdaniem zabrakło sporo. Troszkę sam sobie przeczysz. 8 na 10 a 10 na 10 (zostanie legendą) dzieli ogromna przepaść pietyzmu i doskonałości zastosowanych mechanik. Powiedziałbym nawet, że mogę wskazać wiele historii w grach, które zrobiły na mnie nie mniejsze wrażenie niż CP77. Widziałem równie piękne miasta jako makiety 3D generowane na potrzeby filmów.

Zobacz:

https://www.youtube.com/watch?v=wX_bUdlq4NQ

Samo projektowanie obiektów 3D dla kogoś kto ma lata doświadczeń nie jest wyzwaniem technologicznym. To na czym CDP poległ to nie projekt lokacji, bo artystów z pewnością mają świetnych. Problemem był szereg mechanik, które zawodzą z czysto gamingowej perspektywy.

W dzisiejszych czasach modele 3D nie stanowią już wielkiego wyzwania. I ja nie twierdzę, że to oznacza, że każdy sobie coś takiego w domu może zrobić. Nie o to mi chodzi. Chodzi raczej o to że zdecydowanie sam dałbym tej grze 8 na 10, ale jednocześnie "niewiele brakowało" to naprawdę duża przesada.

24.05.2021 14:07
xandon
3656.2
xandon
8
Pretorianin

Chciałem jakoś miło zakończyć :-) Nie miałem na myśli 10/10 tylko zrobienie czegoś wyjątkowego, z czego można być dumnym, bez towarzyszącego smrodku. W terminologii Night City - legenda. Ale może masz rację, że przesada.

Co do miast, są takie powalające rzeczy które robiło Newborn z Warszawą 1935 już 10 lat temu, ale nie widziałem całościowego żyjącego miasta, które by pobudziło moją wyobraźnię. Pewnie mało widziałem. Night City pobudziło, choć widzę wiele z tych rzeczy, które opisujesz i na których się tak dobrze znasz.

No kończymy już, bo i tak nas chyba tu nie lubią ;-)

24.05.2021 14:26
3656.3
1
deathcoder
32
Pretorianin

xandon

Powiem Ci, że mnie ta gra straszliwie wkurza. Gdyby ruch uliczny i pieszych był bardziej złożony i działał jak należy ta gra byłaby jedna z raptem kilku produkcji, które oceniałbym na dychę. Moim zdaniem gra idealna to nie taka, która posiada wszystko (nie mając przy tym błędów), ale taka, która po zakończeniu powoduje tak totalny niedosyt, że masz ochotę po raz kolejny i kolejny wrócić bez poczucia, że coś Cię będzie wkurzać.

Miałem tak z BG2, Diablo 2, Mass Effect (oryginalna trylogia), Heroes III, Cities Skylines, Shadows Tactics, Zeus. No i oczywiście Wiedźmin 3.

Dla przykładu takie GTA V przeszedłem, ale bez fajerwerków, chyba tylko raz, potem nie wracałem. Seria AC podobnie, ale wręcz do tego stopnia, że o ile lubię wracać do Valhalli po to by sobie po prostu tam pobyć o tyle nie zrobiłem nawet 1/3 fabuły.

I CP77 robi mi z mózgu sieczkę, bo jest tam wszystko co mogłoby mnie zatrzymać tam do zatracenia i jednocześnie wszystko co powoduje, że mam ochotę CDP pogryźć.

post wyedytowany przez deathcoder 2021-05-24 14:27:31
24.05.2021 20:10
xandon
3656.4
1
xandon
8
Pretorianin

deathcoder, doskonale Cię rozumiem, tylko nie wiem co chcesz z tym fantem zrobić ? :-) Twórcom trzeba dać jakiś feedback jak można, samemu odnaleźć jakąś przyjemność jak można i iść dalej. Wkurzać się to niezdrowe :-)

Ja na gry patrzę trochę inaczej. Jak na dzieło rzemieślnicze i dzieło artystyczne. Rzemieślniczo to dla mnie grafika, modele postaci, fizyka, mechanika, dialogi, konstrukcje świata, system walki i podobne. Artystycznie to dla mnie historia, fabuła, charaktery, przekaz, emocje, artstyle, muzyka, kreatywne wykorzystanie medium itp. Gdzieś ponad i pomiędzy jest TO COŚ, nieokreślone i magiczne, które gra w sobie ma albo nie ma, wytwarza albo nie, wywołuje u odbiorców albo nie. Nie ma na to gwarantowanej recepty, są tylko warunki i zabiegi, które mogą w tym pomóc lub umożliwić. To jest zagadka i dylemat twórczy czy to się uda wykreować czy nie. Te gry, które wymieniłeś najpewniej mają TO COŚ. Cyberpunk 2077 według mnie tego czegoś nie ma. Ale twórcy się starali, chcieli osiągnąć dzieło kosmiczne, wymaksować wektory we wszystkich kierunkach i powalić graczy na kolana, sprostać też nieprawdopodobnym, samodzielnie wykreowanym oczekiwaniom. Artystycznie nawet w dużej mierze wyszło. Potem w procesie rzemieślniczym trochę potknęli się o własne nogi i wyszło to, co mamy, produkt z pewnymi ułomnościami, choć pracowało nad tym tylu zdolnych ludzi i firm partnerskich. A TO COŚ, czyli magia, przy tym jednak nie powstała, nie zaklikało. Bardzo się starali, wyszła dobra grafika, fabuła i akcja, błędy mogą irytować, ale recepty na MAGIĘ nikt nie ma. Ona na tym etapie już nie powstanie, oprócz jakiejś może nawet sporej grupy fanów gry, którzy tam to swoje COŚ odnaleźli i będą na to chuchać. Rzemieślniczo można to jeszcze podrasować, marketingowo sprzedać, fachowo dyskutować i oceniać. A magię trzeba kreować od początku, na siłę nie da rady. Ponieważ ludzie w większości tej MAGII nie poczuli, a się spodziewali, to krążą trochę zdezorientowani, oceniają na wszystkie sposoby, raz w jedną raz w drugą stronę, rozbierają na czynniki pierwsze, bo mięsa do oceniania w grze jest sporo, szukają winnych głównie w błędach, narzekają na różne rzeczy, próbują zrozumieć dlaczego nie poczuli TEGO wyjątkowego CZEGOŚ. To moja teoria, mogę się oczywiście grubo mylić. Wszyscy chcemy mieć wyjątkowe i magiczne gry. Gdyby do tego wystarczyło tylko naprawić i podszlifować, dodać DLC, to byłoby super. Mnie ta gra nie wkurza, ale i nie oczarowuje. Patrzę już na kolejne w kolejce :-)

Moje przykłady tylko z tego roku:

Remaster NieR Replicant ver 1.22.... wyszedł w zeszłym miesiącu. Oryginał ma 10 lat. Gra ma 10 postaci na krzyż. Świat ma w sumie z 10 krain / obszarów, z których każdą na dystans można przebiec w 5 minut od końca do końca. Wiele aspektów można uznać za "archaiczne". Czyli specyfikacje growe, które nie powalają. Jednak rzemieślniczo i artystycznie arcydzieło. Historia i klimat zachwycają. Całościowo gra i Taroverse wytwarza nieprawdopodobną MAGIĘ i wywraca mózg na drugą stronę. Nie mogłem się od niej oderwać i przestać myśleć. Nie wiem do końca dlaczego. Nie spodziewałem się zupełnie tego, a dałem 10/10.

Bravely Default II. Po doskonale przyjętych BD I i B2nd. Rzemiosło doskonałe. Artystycznie doskonała. Uwzględniony feedback od kilkudziesięciu tysięcy graczy w trakcie rocznego dema przed premierą zrobił z tego grę bezbłędną w swoim gatunku. Mnie zachwyca pod każdym względem, dałem 10/10. Zawsze powracałem do niej z czystą przyjemnością. Ale gra nie wywołała TEGO CZEGOŚ u większości graczy i jest oceniana tylko przyzwoicie. Nie wiem dlaczego.

Monster Hunter Rise. Po doskonałym Monster Hunter World na wszystkich dużych platformach, ciężko się spodziewać zachwytu nad nową podobną produkcją na Switchu. A gra wymiata, bije na głowę MHW i wywołuje jednogłośny zachwyt. Rzemieślniczo i artystycznie doskonała. Bez żadnych wątpliwości 10/10. Ma TO COŚ, co sprawia że chce się tam być i nie wychodzić, pożera godziny życia, a w teoretycznie podobnym MHW jest po prostu tylko dobrze. Dlaczego?

24.05.2021 14:36
SpoconaZofia
😐
3657
odpowiedz
8 odpowiedzi
SpoconaZofia
48
Generał

Trochę zawiodłem się na Sasko po wczorajszym streamie. Miał zapowiedzieć nowe dlc a potwierdził tylko że pracują nad poprawkami i jest bardzo mała szansa na jakiekolwiek dlc darmowe w tym roku. Stwierdzili też że miasto zostanie jakie było. Bo jeżeli by chcieli dodać cokolwiek "interaktywnego" o wiele wcześniej by poinformowali. Czyli na podobną wersje rozbudowy jak w No Man's Sky nie ma co liczyć. Zostanie tylko świetna główna fabuła :C

deathcoder - może też dlatego że jak przez 3 godziny słucha się propagandy to człowiek zaczyna w to wierzyć. Jeszcze wszyscy na czacie nakręcają się.Ehh porażka.

post wyedytowany przez SpoconaZofia 2021-05-24 14:56:41
24.05.2021 14:53
3657.1
deathcoder
32
Pretorianin

Naprawdę jesteś zawiedziony? Przecież to był ooczywiste. Swoje zarobili po co mają dokładać? Na rozbudowie raz sprzedanej gry się nie zarabia.

24.05.2021 15:15
3657.2
1
mazurek92
11
Pretorianin

SpoconaZofia
wmów sobie, że Sasko miał zapowiedzieć jakieś DLC, dziw się, że tego nie zrobił

deathcoder
Zawsze można drugi raz sprzedaż na PS5 i XSX|S

25.05.2021 08:28
3657.3
gutry
10
Konsul
25.05.2021 12:11
3657.4
1
zanonimizowany1225506
48
Generał

Te darmowe DLC to miałyby jakiś sens gdyby duża liczba osób grała w Cyberpunk'a. One powinny pojawić się od razu po premierze, nie wiem na co czekali.
Do tego płatne dodatki które może zaczną ukazywać się w połowie 2022, dwa lata po premierze xD (jakoś mam przeczucia że porzucą te dodatki pod pretekstem pracy nad nowymi tytułami).

25.05.2021 14:19
3657.5
Nivanriell
10
Chorąży

Może liczą na to, że jak pojawi się anime Cyberpunkowe w 2022 to zainteresowanie grą wzrośnie (co jest całkiem możliwe) a wtedy Redzi wrócą jak na białym koniu z darmowymi dlc

post wyedytowany przez Nivanriell 2021-05-25 14:20:17
25.05.2021 16:06
tgolik
3657.6
tgolik
102
Konsul

Guntor
Ja tam niecierpliwie wypatruję jakiejkolwiek dodatkowej zawartości do Cyberpunka. Przy tej posusze na rynku, DLC do CP2077 to jedyne na co czekam. Podobnie jak z 7 mln pozostałych fanów tej gigantycznej gry.

post wyedytowany przez tgolik 2021-05-25 16:10:15
25.05.2021 16:12
😂
3657.7
Nivanriell
10
Chorąży

tgolik
Dlaczego akurat 7 mln fanów czeka na dodatki? Może czeka 3,5 mln albo 10 mln

25.05.2021 16:29
tgolik
3657.8
tgolik
102
Konsul

7 mln to osoby, które oceniły Cyberpunka na 9-10/10. Zakładam, że mogą czekać na dodatkowy kontent.
Spośród pozostałych 9 mln graczy wielu do gry już nie wróci.

24.05.2021 14:59
3658
odpowiedz
Arthas
0
Centurion

Może ta gra naprawdę wyjdzie dopiero w 2077 roku po wszystkich poprawkach?

24.05.2021 22:49
😒
3659
odpowiedz
10 odpowiedzi
Rządek
1
Legionista

Żeby Cyberpunk nie był aż taką wymagającą grą to powiem ze słabsza karta GTX 1050 ti jest lepsza od silnej bo chociać temperatury procesora i karty są niskie do 66 nawet obojętnie w jaką gre nawet w takiego Cyberpunka do 66. A Jak włącze na Komputerze z kartą GTX 1070 to 83 aż i długo nie pogram bo się zawieci
tylko tyle że Fpsów jest więcej ale temperatury też.

post wyedytowany przez Rządek 2021-05-24 22:51:22
24.05.2021 22:54
Wujek Władek
3659.1
Wujek Władek
11
Konsul

83 stopnie dla 1070 to normalna temperatura. Ogólnie wiekszość 1070/1070TI/1080/1080TI wkręca się do 75-83 stopni. Mam 1080Ti od Zotaca i dopiero na wodnym chłodzeniu mam max 65, a tak w takim RDR2 na 1440p potrafiła dobić do 87stopni. Górna granica bezpieczeństwa tych kart to 95 stopni.A że pc ci się zawiesza może być inna przyczyna.

post wyedytowany przez Wujek Władek 2021-05-24 23:02:46
24.05.2021 22:56
3659.2
Rządek
1
Legionista

To dlaczego po długim graniu się zawieci i wtedy musi odpocząć kilka godziń
żeby znowu można było grać

24.05.2021 23:04
Wujek Władek
3659.3
Wujek Władek
11
Konsul

Być może twoja karta już dokonuje żywota/wymieniałeś pasty w grafice/ jakie temperatury procesora/ wymieniałeś pasty w procesorze/ jaki masz zasilacz/stery zaktualizowane/ wszystkie ramy działają?.

post wyedytowany przez Wujek Władek 2021-05-24 23:10:03
24.05.2021 23:10
3659.4
Rządek
1
Legionista

Ja dostałem gotowy zestaw z kartą GTX 1070 i procesorem I7 870 ja się za bardzo na tym nie znam to co mi wcisną to już musię z tym zostać.

post wyedytowany przez Rządek 2021-05-24 23:11:47
24.05.2021 23:24
Wujek Władek
3659.5
Wujek Władek
11
Konsul

Czyli pewnie typowy składak/gotowiec/ prawdopodobnie z kiepskim zasilaczem z czarnej listy/i reszta sprzętu niewiadomych marek... A Cyberpunk powinien na GTX 1070 8GB bez problemu śmigać w 1080p( full hd)

post wyedytowany przez Wujek Władek 2021-05-24 23:26:03
24.05.2021 23:32
3659.6
Rządek
1
Legionista

I Śmiga w 60 klatkach oczywiscie ze względu na przestarzały prosecor I7 870 zdarzają się utraty fpsów miejscami są też spadki między 50 a 45 fpsów
Ale te spadki są jak jedzie pojazdem

post wyedytowany przez Rządek 2021-05-24 23:35:28
25.05.2021 00:29
Wujek Władek
3659.7
Wujek Władek
11
Konsul

Ech myślałem że się przejęzyczyłeś i masz 8700K :P a ten proc co masz niestety może już niedomagać w takich grach jak Cyberpunk i niestety blokuje możliwości karty.

post wyedytowany przez Wujek Władek 2021-05-25 00:30:45
25.05.2021 00:36
3659.8
Rządek
1
Legionista

Nie wiem o jakie możliwości chodzi ale za to Assassasin Creed Valhalla chodzi płynnie do 75 fps nawet Na 1070 i na NA I7 870. Nawet na 1050 ti w 40 klatkach można sobie pograć W Valhalle wielkiej tragedii nie ma tak jak w przypadku Cyberpunka

post wyedytowany przez Rządek 2021-05-25 00:38:50
25.05.2021 01:06
3659.9
Rządek
1
Legionista

To jest własnie to ze W Cyberpunku textury ostre jak brzytwa Wielkie Miasto i to sprawia że na tą chwile wymagania mogą byś nawet wyższe od tych co Valhalla
a nawet taki Watch Dogs legion by nawet było by tych fpsów więcej.

25.05.2021 03:26
3659.10
2
MonTaren
40
Pretorianin

xD Goku proszę przestać

post wyedytowany przez MonTaren 2021-05-25 03:29:19
25.05.2021 17:06
V
3660
odpowiedz
3 odpowiedzi
V
8
Generał
Image

spocona V po siłce
jest pompa

25.05.2021 18:00
😂
3660.1
1
MonTaren
40
Pretorianin

xDDD

27.05.2021 09:32
😂
3660.2
zanonimizowany1225506
48
Generał

Ja już nic nie rozumiem

28.05.2021 15:58
V
😍
3660.3
V
8
Generał
Image

kolorki jak w matrix

26.05.2021 19:11
Jurkowski
3661
odpowiedz
1 odpowiedź
Jurkowski
49
Pretorianin

Wiadomo coś o następnym patchu 1.23 czy 1.3 ?

26.05.2021 21:12
3661.1
Inquerion
6
Centurion

Zapewne koniec czerwca/lipiec. Można jedynie zgadywać.

26.05.2021 23:49
antoniio
3662
odpowiedz
1 odpowiedź
antoniio
51
Centurion

Czyli w tym roku już nic? Żadnej zawartości nowej? Ok może wróce za rok, albo nigdy xD
W sumie już jest na pc grywalna bez problemu od dawna, także jeśli ktoś nie czeka na wersje na nowe konsole to można zagrać, a że często jest na dużych przecenach to na plus.
Policji i zachowanie npc czy ruch uliczny to raczej nie da rady naprawić, główna fabuła jest liniowa, krótka, bez wyborów wpływających na postać, świat czy historię, ALE jest kompletna także można ograć na spokojnie i się nie spinać. Może dlc wyjdą może nie, w sumie jestem ciekawy co mogliby dodać jeśli główna fabuła to wyścig z czasem i nagle w środku jakiś duży segment fabularny?

27.05.2021 00:08
tgolik
3662.1
tgolik
102
Konsul

Z pewnością dostaniemy bezpłatne DLC - w końcu kilkaset osób ciągle pracuje nad Cyberpunkiem. Niestety nie dowiemy się niczego wcześniej, CDR raczej będzie zachwalał teraz patche i DLCki, jak już będą gotowe

28.05.2021 03:00
UrBan_94
3663
odpowiedz
1 odpowiedź
UrBan_94
11
Konsul

Cyberpunk 2077 ma nowego dyrektora gry:

Gabriel Amatangelo, który dołączył do CD Projekt w styczniu 2020 roku jako dyrektor kreatywny, zastąpił szefa studia, Adama Badowskiego.

Przed dołączeniem do CD Projekt Amatangelo pracował w BioWare, gdzie pełnił funkcję dyrektora projektowego przy DLC Dragon Age: Inkwizycja Trespasser i Jaws of Hakkon. Pracował także nad dodatkami Star Wars: The Old Republic i Rise of the Hutt Cartel oraz Galactic Starfighter.

Z raportu wynika również, że Mateusz Tomaszkiewicz, były reżyser questów Cyberpunk 2077, ustąpił i opuścił studio.

28.05.2021 09:34
3663.1
1
deathcoder
32
Pretorianin

Absolutnie mnie to nie dziwi.

28.05.2021 16:27
UrBan_94
3664
1
odpowiedz
UrBan_94
11
Konsul
Image

I cyk. Kolejne odejście.

28.05.2021 16:35
3665
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
zanonimizowany1225506
48
Generał

Już po Wiedźminie 3 ogromna ilość talentu ulotniła się z CDPR.
Są znani z ogromnego crunch'u, presja jest na nich ogromna, to i pracownicy nie wytrzymują. Wezmą bonusy i pójdą dalej w świat, nie dziwię się.

post wyedytowany przez zanonimizowany1225506 2021-05-28 16:38:41
28.05.2021 17:23
tgolik
3665.1
tgolik
102
Konsul

Odejdzie setka, przyjdzie w ich miejsce 150.
Firma obecnie zatrudnia juz 1100 osób. Prawie 3 razy więcej niż w dniu premiery Wiedźmina 3.
Firma znana jest tworzenia wielkich gier. Do niedawna słynęla też z crunchu, co ma się zmienić w tym roku dzieki wprowadzeniu filozofii agile.

post wyedytowany przez tgolik 2021-05-28 17:25:55
28.05.2021 17:40
3665.2
zanonimizowany1225506
48
Generał

Już to widzę jak kończą z crunch'em, pewnie wyjdzie im to tak samo jak po W3.
I teraz będą robić dwa projekty na raz, będzie ciekawie.
Oby jednak jakoś poskładali się do kupy.

29.05.2021 13:38
😉
3666
odpowiedz
6 odpowiedzi
mazurek92
11
Pretorianin
Image

Ciekawe czy V dołączył również do tego grona osób.

29.05.2021 17:48
V
😍
3666.1
V
8
Generał

A czy dzik defekuje w lesie?
Gracze maja gust

30.05.2021 12:56
Wujek Władek
3666.2
Wujek Władek
11
Konsul

Oczywiste było że gracze wybiorą rasową dziewoje jaką jest Panam niż tamtego lezbowatego pokemona.

post wyedytowany przez Wujek Władek 2021-05-30 13:01:25
30.05.2021 17:45
3666.3
2
gutry
10
Konsul

niż tamtego lezbowatego pokemona

jesteś żałosny...

30.05.2021 18:21
Wujek Władek
😂
3666.4
Wujek Władek
11
Konsul

gutry--- obraziłem twoje uczucia ... co za łep.

31.05.2021 09:57
3666.5
zanonimizowany1225506
48
Generał
Image

.

post wyedytowany przez zanonimizowany1225506 2021-05-31 10:33:06
31.05.2021 10:24
3666.6
gutry
10
Konsul

łep huh? już widać z jaką inteligencją mamy do czynienia

30.05.2021 10:37
😍
3667
2
odpowiedz
5 odpowiedzi
satvari
2
Junior
8.5

Gra ma swój klimacik. Sterowanie padem nieprzemyślane. Dlaczego w menu nie mogę się poruszać LB/RB nie rozumiem. Czemu by potwierdzić muszę najechać kursorem na "confirm", też nie rozumiem. Na samym początku non stop wyciągałam broń i przez przypadek strzelałam bo zrąbane jest sterowanie. Musiałam obejrzeć na YT jak rozwiązywać Breaching Protocol - co okazało się bardzo prostym zajęciem. Tylko średnio wytłumaczonym w tutorialu. Irytowało kupowanie bryk. Przy powrocie do wiadomości brak zdjęcia i nie wiadomo co kupujesz. Poziom trudności po 1/3 gry jest śmieszny.. aczkolwiek mi to pasowało bo grałam dla historii i wczucia.

Gra przy zapuszczonym RTX wygląda super miodnie. Z przyjemnością jeździ się motorem po Night City. Questy główne super. Questy poboczne stają się nudnie powtarzalne: wejdź i zabij lub skradaj się i zabij. Nie ma żadnych questów na rozluźnienie (jak w Yakuza 3) nawet czasem głupkowatych.

Możnaby się pięknie zanurzyć w ten świat. Gdyby troszkę bardziej na to pozwalał. Dodać bardziej osobiste questy - ludzi z NC - nie związane z zabijaniem. Dodać możliwoć podmiany statów pod ciuchy. Dodać możliwość zamówienia piwka/jedzenia i animację picia/jedzenia.

Z perspektywy czasu, faktycznie można szybko przejść tę grę skupiając się na wątku głównym. Bo wbrew pozorom nie jest tych questów wiele. Ale przegrałam 80h, czemu? Bo gra swoją estetyką, klimatem Night City wciąga. Bardzo polecam dla klimatu. Nie ma drugiej takiej gry na świecie. Z chęcią wrócę za rok jeśli zostaną dodane jakieś ciekawe rzeczy.

31.05.2021 17:21
3667.1
Carlito78
34
Pretorianin

Prawda. Jakieś zalety ma. Np.seria Deus Ex jest wychwalana, a prawda jest taka, że taki CP jest dużo lepszy. Problem Cyberpunka polega na tym, że gracze spodziewali się jakiejś rewolucji, a okazało się, że to tylko gra jak inne. No i błędy zrobiły swoje.

post wyedytowany przez Carlito78 2021-05-31 17:22:44
31.05.2021 20:21
3667.2
zanonimizowany1225506
48
Generał

"Np.seria Deus Ex jest wychwalana, a prawda jest taka, że taki CP jest dużo lepszy"

Hahaha.

02.06.2021 10:29
3667.3
1
burningice
3
Legionista

Niestety nie mogę się zgodzić w kwestii Deus Ex (zakładam, że chodzi o dwie ostatnie odsłony serii). Obie gry są bardziej dopracowane i posiadają zwartą, przemyślaną koncepcję właściwie w każdym aspekcie. Rzekłbym, że w porównaniu z Cyberpunkiem są "eleganckie". Pomijam lore, klimat i skalę, bo tu trudno o jakiekolwiek porównania - to są jednak różne produkcje i łączy je tylko tematyka (cyberpunk).
CP2077, pomimo kilku oczywistych zalet, wydał mi się mocno "rozgrzebany" i podczas ogrywania sprawiał na mnie wrażenie, jakby sami twórcy nie do końca wiedzieli czym ta gra właściwie miałaby być.

Dodam tak od siebie, że wciąż liczę na kontynuację serii Deus Ex, podczas kiedy do drugiego Cyberpunka od Redów jakoś mi nie tęskno. Zdaję sobie jednak sprawę, że to w dużej mierze skutek złego wrażenia jakie Redzi po sobie zostawili. Może to się w przyszłości zmieni, kto wie...

06.06.2021 10:29
Wiedźmin
😊
3667.4
1
Wiedźmin
6
Generał

Na obecny dzień Cyberpunk jest lepszy całościowo od dwóch najgorszych części Deus ex, a gorszy od dwóch najlepszych.

Deus ex 2000 - 10/10... Przechodziłem 5 razy. Arcydzieło cRPG. Gra jest rewolucyjna i pozwala rozwijać postać na różne sposoby oraz przechodzić w odmienny sposób wiele momentów w grze. Fabuła fenomenalna. Uniwersalność. Grywalność. Mega klimat. Boska muzyka. Hakowanie kapitalne. To coś. Rozwój postaci ma wpływ na wszystko. Nawet jak skutecznie strzelamy i mocno czujemy wszelkie ulepszenia.

Deus Ex:Invisible War 2003 - 6/10...Raz przeszedłem. Mega rozczarowanie.

Deus Ex: Human Revolution 2011 - 8,5/10. Solidna produkcja. Dwa razy ukończyłem. Gra jest z pewnością o wiele bardziej dopracowana niż Cyberpunk. Gra jest dużo prostsza od pierwszego Deus Ex i bardziej jednowymiarowa. Właściwie wszystkie atuty jakie ma zawdzięcza kultowej jedynce, ale brakuje jej dość wyraźnie do legendy fabularnie, grywalnie czy w swobodzie rozwijania postaci i nieliniowości, a także muzyce.

Deus Ex:Mankind Divided 2016 - 7.5/10. Raz ukończone. Regres w stosunku do Human Revolution. I nie będę wracać do tej gry.

Cyberpunk 2077 - 7,5+/10. Mega rozczarowanie. Ale oczekiwania miałem chyba zbyt wygórowane po Wiedźminie 3. Gra działała ok na RTX 2080Ti, ale ma wiele bolączek. Niepotrzebnie wciskali wiele mechanik, które działają słabo w tej grze i są bardzo niedopracowane. Dam jej jeszcze jedną szansę za kilka lat w Definition Edition, kiedy usprawnią grę na tyle ile potrafią + jakieś bardzo konkretne mody, gdzie wiele rzeczy zostanie mocno usprawnionych. Także sięgnę za 5 lub 10 lat po tą grę.

post wyedytowany przez Wiedźmin 2021-06-06 10:34:05
09.06.2021 12:45
3667.5
burningice
3
Legionista

Już od kilku dobrych lat można na Steamie pobrać Deus Ex Revision, darmowy mod do "Jedynki". Bardzo uatrakcyjnia on oprawę wizualną, dzięki czemu można (jeśli ktoś jeszcze nie grał) posmakować tej świetnej produkcji przy nieco świeższej estetyce. Polecam!

01.06.2021 21:15
😢
3668
1
odpowiedz
7 odpowiedzi
gutry
10
Konsul
Wideo

Wszyscy jadą po cyberpunku a mnie po prostu smuci że redzi odwalili taką padakę, mieli taką okazje stworzyć jeden z najlepszych tytułów i jednocześnie zakończyć rok 2020 z hukiem... gra miała i nadal ma ogromny potencjał są w momenty w grze które mocno chwytają za serducho, a ambient w tych scenach to mistrzostwo

https://www.youtube.com/watch?v=CaCv2JFPNfA - Judy
https://www.youtube.com/watch?v=6FTE2p_99io - Panam
https://www.youtube.com/watch?v=gY-E02DLo6E - jedno z zakończeń
https://www.youtube.com/watch?v=P4bKZT_Eg4A - muzyka ze creditsów
https://www.youtube.com/watch?v=P39hce9IMiw - scena z kerrym która robiła naprawdę świetny klimat

naprawdę szkoda że tak to wyszło.... osobiście mam nadzieje że kiedyś jeszcze zobaczymy cyberpunka oraz Judy albo Panam

01.06.2021 21:50
tgolik
3668.1
tgolik
102
Konsul

Spokojnie. Niedlugo dostaniemy paczke DLCkow - mam nadzieje, ze troche bedzie w nich grywalnej zawartosci. Dla CDR marka Cyberpunk jest byc albo nie byc - nie da sie wyzyc z samego Wiedzmina. A poniewaz Redzi maja kase i nikt im nie moze narzucic swojej woli, beda naprawiac Cyberpunka do upadlego, nie liczac sie z kosztami - w samym pierwszym kwartale wydali na rozwoj CP 30 mln zl.
Licze, ze wersje na nextgeny beda naprawde dopracowane i zostana cieplo przyjete przez graczy. A w przyszlym roku czeka nas uczta w postaci platnych dodatkow.

01.06.2021 22:12
3668.2
1
gutry
10
Konsul

tgolik

prawda ale DLC nie naprawi wszystkiego, przecież w tej grze jest mnóstwo rzeczy do naprawienia balans/ai/optymalizacja/bugi/ w samej grze brakuje npców które faktycznie coś robią w wiedzminie wchodząc do wioski ktoś w oddali pracował w polu ktoś inny coś sprzątał, ktoś coś przybijał itp. w CP tego nie ma npc wykonują strasznie proste czynności brakuje to np. robotników którzy by coś naprawiali (po night city stoją rusztowania na których nikogo nie ma) naprawdę chciałbym aby w nadchodzących łatkach i dlc naprawili to wszystko ale wątpię aby to zrobili, jedynym iskrą nadziei są płatne DLC które mogą dodać faktyczne wybory do gry których w CP teraz brakuje

02.06.2021 00:30
tgolik
3668.3
tgolik
102
Konsul

gutry
Dla mnie większość rzeczy, które wymieniłeś nie jest problemem. Jedyne czego potrzebuję to nowe misje (choćby zwykłe kontrakty) a w przyszłości fabularne rozszerzenia. W wersji PC błędów już prawie nie ma. Na dobrym telewizorze z HDR gra wygląda świetnie (mam niestety tylko GTX 1070ti z procesorem i9, więc raytracingu jeszcze nie widziałem ale i tak miasto wygląda genialnie). Potrafię chodzić po ulicach i przyglądać się z bliska doskonale wyglądającym NPC'om. Wyszukuję niedobitków gangusów i testuję na nich różne bronie i hacki. W miarę potrzeby korzystam ze słabszych pistoletów, żeby zasymulować sobie balans - nie jest dla mnie problemem, że ja to muszę robić. Po prostu gra na to pozwala i wykorzystuję to. Zawsze można jeszcze zrzucić wypasione, opancerzone ubranie ;)

post wyedytowany przez tgolik 2021-06-02 00:31:27
02.06.2021 10:53
3668.4
1
burningice
3
Legionista

Przyznam, że nie rozumiem do końca tej fascynacji Judy i Panam - obie panie, choć niebrzydkie, wypadły moim zdaniem nieco blado (Judy charakterologicznie chyba wygrywa, wydała mi się bardziej sympatyczna). Mnie osobiście z kobiecych ról bardziej intrygowała Rouge i żałuję, że nie uzyskała więcej "czasu antenowego", co pozwiliłoby rozwinąć potencjał tej postaci (niekoniecznie w opcji romansowej).

Parę dni temu próbowałem wrócić do CP i niestety odbiłem się: po ukończeniu fabuły i zadań pobocznych pozostaje wrażenie ładnej, lecz pustej makiety. Można wprawdzie zwiedzać miasto i podziwiać architekturę, przyglądać się przechodniom, ale to w zasadzie wszystko.

Ktoś powie, że przecież każda gra się w pewnym momencie kończy, mapa "wyczyszczona", więc w czym problem. To oczywiście prawda, ale Redzi stworzyli fascynujące klimatycznie środowisko miejskie, które wręcz prosi się o jakąś większą dynamikę, zdarzenia niezależne od postaci gracza, jakieś przygodne zdarzenia, "szum" miejski, który czarowałby nas nawet po ukończeniu części fabularnej. Niestety tych rzeczy boleśnie tu brakuje - te wszystkie starcia w niebieskich punkcikach na mapie niestety nie załatwiają sprawy. Wprowadzenie takiego dynamicznego "życia" do tej ładnej futurystycznej aglomeracji dopiero sprawiłoby wrażenie, że mamy do czynienia z prawdziwie next-genowym tytułem. A tak wyszło jak wyszło...

post wyedytowany przez burningice 2021-06-02 10:56:15
02.06.2021 11:46
tgolik
3668.5
tgolik
102
Konsul

burningice
W punkt. Judy b. mi się podobała ale największe wrażenie zrobiła na mnie dojrzała, stonowana, zdecydowana Rogue.
Co do zapełnienia miasta aktywnościami. Poczekajmy rok. Wersja z bezpłatnymi i płatnymi DLC, naprawiona, połatana - myślę, że to zapamiętamy a nie niechlubną premierę.

02.06.2021 13:55
3668.6
burningice
3
Legionista

tgolik możliwe :) Miejmy nadzieję, że tak właśnie będzie.

02.06.2021 20:36
😊
3668.7
gutry
10
Konsul

oczywiście Rogue to świetna postać i bardzo chętnie bym zobaczył DLC w którym pomagamy rogue przed wydarzeniami CP77

02.06.2021 19:24
😱
3669
odpowiedz
4 odpowiedzi
mazurek92
11
Pretorianin
02.06.2021 20:18
😊
3669.1
gutry
10
Konsul

nice, czyli dlc wpadnie wkrótce, ciekawe co to będzie

02.06.2021 20:33
Newfolder
😂
3669.2
Newfolder
45
Pretorianin

Może w końcu to na co wszyscy czekali...... Fryzjer!?!?

06.06.2021 11:12
SpoconaZofia
3669.3
SpoconaZofia
48
Generał

Obstawiam darmowe DLC z poprawkami technicznymi. Naprawią jedno ale zepsują resztę. U redów brakuje testerów. Mają dużo ludzi ale brakuje porządnych programistów. Jak pół roku po premierze nadal nie naprawili swojej gry.

07.06.2021 21:47
3669.4
Cep
0
Junior

Nawet za darmo tego gówna nie chcę !

06.06.2021 03:06
RipRoy
3670
odpowiedz
3 odpowiedzi
RipRoy
5
Pretorianin
3.5

Na pewno wolę 3-osobową perspektywę w grach, ale chociażby Metro ograłem sobie w pierwszej osobie i mi się podobało bardzo, a tutaj mnie ta kamera odrzuca totalnie, przeciwnik stoi obok i zupełnie go nie widzę, pole widzenia jest mniejsze niż mój, więc to naprawdę słaby wynik. Jestem zaskoczony wręcz, jak intensywnie się odbijam od tej gry.

post wyedytowany przez Admina 2021-06-06 17:48:00
06.06.2021 10:42
AIDIDPl
3670.1
AIDIDPl
140
PC-towiec

FoV nie da się zwiększyć?

06.06.2021 12:44
tgolik
3670.2
tgolik
102
Konsul

Da się. Ja ustawiłem FoV na 100. No, chyba, że kolega gra na konsoli, to się nie da.

post wyedytowany przez tgolik 2021-06-06 12:45:48
07.06.2021 12:51
RipRoy
3670.3
RipRoy
5
Pretorianin

A nie, już wiem, dlaczego nie widzę przeciwnika, gdy zaczynam z nim walczyć - przeskoczył za ścianę cwaniak. No cóż, nie trzeba było długo czekać na glicze.

06.06.2021 13:56
3671
odpowiedz
zanonimizowany1225506
48
Generał

W jednym z pierwszych komentarzy jest materiał z Cyberpunka 2077 zrobiony przez pracowników CDPR, build kilka miesięcy przed grudniową premierą.
Przecież to jest jakaś tragedia xD
Ale szanuje tych którzy to zrobili, sami wiedzieli w jakiej czarnej dupie jest ta gra przez decyzje zarządu.
https://www.reddit.com/r/GamingLeaksAndRumours/comments/ntihi8/prealpha_gameplay_2013_for_cyberpunk_2077_gets/?utm_medium=android_app&utm_source=share
I jest też wersja testowa z 2013.

post wyedytowany przez zanonimizowany1225506 2021-06-06 13:57:16
06.06.2021 13:57
nanenab
3672
1
odpowiedz
4 odpowiedzi
nanenab
9
Generał

https://www.reddit.com/r/GamingLeaksAndRumours/comments/ntihi8/prealpha_gameplay_2013_for_cyberpunk_2077_gets/
Wyciekł gameplay z 2013 roku. A i jeszcze w komentarzach jest kompilacja błędów i bugów z gry, kompilacja autorstwa samych twórców, stworzona kilka miesięcy przed premierą.
next up is a Cyberpunk 2077 company internal bug montage video named "Cyber ElBuggado 2020", created a few months before release.was too long to upload to streamable in one part, so I split it in two.

06.06.2021 14:14
Bukary
😱
3672.1
Bukary
193
Legend

Ja pierniczę. Ta kompilacja błędów to masakra.

06.06.2021 14:15
😂
3672.2
2
mazurek92
11
Pretorianin

No kto by pomyślał, że w wersji pre-alpha są błędy.

06.06.2021 14:21
Bukary
3672.3
Bukary
193
Legend

Nie chodzi o to, że są błędy. Chodzi o zawartość tego filmiku.

Kura i ten zwis męski to będzie chyba materiał na milion memów w najbliższych miesiącach.

06.06.2021 14:25
3672.4
zanonimizowany1225506
48
Generał

Wersja pre-alpha to 10 grudnia się ukazała.
To co jest zawarte na tych materiałach to jest czysta komedia.

06.06.2021 14:04
3673
odpowiedz
8 odpowiedzi
Arthas
0
Centurion

Mi to wygląda na fałszywkę zrobioną przez jakiegoś gościa na szybko.

06.06.2021 14:13
3673.1
zanonimizowany1225506
48
Generał

Na 99.9% to jest prawdziwe.
Wszystko to następstwo tego nieszczęsnego wycieku danych.
To dopiero początek.

06.06.2021 14:14
😂
3673.2
mazurek92
11
Pretorianin

To nawet nie jest Red Engine.

06.06.2021 14:24
Bukary
😂
3673.3
Bukary
193
Legend

To dopiero początek.

Już wyciekają kolejne filmiki.

Na razie najlepszy jest Geralt ujeżdżający kurę na ulicach Night City. Ten ze Skyrim też jest niezły.

Oni tam chyba nieźle się bawili. Jak się okazało, kosztem wielu graczy. ;)

Myślę, że to sformułowanie z filmiku "Cyber ElBuggado 2020" zrobi zawrotną karierę.

post wyedytowany przez Bukary 2021-06-06 14:34:50
06.06.2021 14:36
3673.4
zanonimizowany1225506
48
Generał

Robienie sobie jaj z "coming when it's ready" oraz zaangażowania Keanu w projekt. Ktoś miał już na serio dość jak pracownicy byli traktowani.

mazurek92
To demo z 2013 jest na 100% prawdziwe, jego urywki są zawarte w kompilacji błędów.

post wyedytowany przez zanonimizowany1225506 2021-06-06 14:39:57
06.06.2021 16:10
xKoweKx [stalker.pl]
3673.5
xKoweKx [stalker.pl]
104
Stalker

nawet pracownik cdp potwierdził prawdziwość tej wersji z 2013

06.06.2021 17:31
3673.6
mazurek92
11
Pretorianin

Up Mógłbym prosić o linka?

post wyedytowany przez mazurek92 2021-06-06 17:34:51
06.06.2021 18:21
UrBan_94
😂
3673.7
1
UrBan_94
11
Konsul

Ładnie łykacie jak pelikany.

06.06.2021 19:18
tgolik
3673.8
tgolik
102
Konsul

Podniecacie się jak dzieci. Ktoś sobie zrobił jaja kręcąc żarciki. A Wy zamiast się pośmiać gorszycie się jak mohery od Rydzyka.

06.06.2021 14:48
3674
odpowiedz
mazurek92
11
Pretorianin
Image

Fragment poprzedniego systemu policji - czyli list gończy za graczem, z ostatnią znaną lokacją, listą zbrodni i nagrodą - pewnie mieli się pojawiać najemnicy z afterlife i polować na gracza w rejonach gdzie nie funkcjonuje policja. Mówili o tym wszyscy developerzy przed premierą gry.

post wyedytowany przez mazurek92 2021-06-06 14:49:19
06.06.2021 16:26
bisfhcrew
3675
odpowiedz
bisfhcrew
136
oversteer
06.06.2021 19:18
UrBan_94
3676
2
odpowiedz
13 odpowiedzi
UrBan_94
11
Konsul

Tajemnicą poliszynela jest, że w trakcie produkcji zawsze powstają wewnętrznie takie kompliacje czy źródła "heheszków".

06.06.2021 19:24
tgolik
3676.1
tgolik
102
Konsul

Gdyby moja polonistka zobaczyła brudnopis któregoś z moich wypracowań, do dzisiaj siedziałbym w podstawówce.

06.06.2021 19:53
3676.2
1
gutry
10
Konsul

dokładnie, takie materiały wypuścili również deweloperzy god of war oraz CDPR po premierze wiedzmina

06.06.2021 20:44
nanenab
3676.3
nanenab
9
Generał

Tylko że inne gry, a przynajmniej ich część, nie wychodzi niedokończona.

06.06.2021 22:02
😐
3676.4
1
gutry
10
Konsul

no dobra ale ludzie się nad tymi leakami spuszczają jakby nie wiadomo jaką tajemnice odkryli

06.06.2021 22:26
Bukary
😂
3676.5
Bukary
193
Legend

jakby nie wiadomo jaką tajemnice odkryli

Żadna tajemnica. Wszyscy wiemy, że każdy deweloper, który testuje grę, tworzy nagą postać z ogromnym przyrodzeniem, a następnie wchodzi w tryb fotograficzny i tak ustawia swojego bohatera, żeby cyknąć fotkę, na której jakaś kobieta-NPC trzyma w ustach szczyt osiągnięć koderów. Tak, z pewnością wszyscy tak robią.

06.06.2021 23:04
tgolik
3676.6
tgolik
102
Konsul

Chciałem zauważyć, że są to materiały kradzione i ich rozpowszechnianie jest nielegalne.

06.06.2021 23:25
😐
3676.7
gutry
10
Konsul

Bukary no faktycznie zaje*isty powód żeby się nad tym spuszczać

07.06.2021 02:23
xKoweKx [stalker.pl]
3676.8
xKoweKx [stalker.pl]
104
Stalker

Bukary polygon i reszta zachodnich mediów nie nadążą z gotowaniem bigosu jak to zobaczą

07.06.2021 06:59
Bukary
3676.9
Bukary
193
Legend

faktycznie zaje*isty powód żeby się nad tym spuszczać

Spuszczać? Na razie widzę, że wszyscy mają bekę z deweloperów, którzy się w ten sposób zabawiali, spędzając miło czas na ujeżdzaniu kur i kreowaniu ciekawych sytuacji w trybie fotograficznym.

07.06.2021 13:38
3676.10
gutry
10
Konsul

no faktycznie beka w uj no normalnie jak oni tak mogli

07.06.2021 13:46
Bukary
3676.11
Bukary
193
Legend

Gutry, choćbyś się obruszał całymi dniami i nocami, to śmiać się ludziom z infantylizmu i głupoty (martwa muzułmanka z przyrodzeniem w ustach) nie zabronisz. Reputacji CDPR też nie uratujesz.

07.06.2021 14:34
😂
3676.12
gutry
10
Konsul

a mnie wali ich reputacja XD poza tym wystarczy poczekać do zapowiedzi W4 i pewnie wszyscy się zeszczają pod siebie i polecą preorderować

07.06.2021 14:57
3676.13
gutry
10
Konsul

a tak poza tym to skąd wiesz że to muzułmanka lol

07.06.2021 00:12
V
😍
3677
odpowiedz
V
8
Generał
Image

Neo & Trinity

07.06.2021 07:37
lordpilot
😐
3678
odpowiedz
1 odpowiedź
lordpilot
177
Legend

dokładnie, takie materiały wypuścili również deweloperzy god of war oraz CDPR po premierze wiedzmina

^^Ten film z bugami z God of War akurat widziałem (po premierze) i mogłem się z niego pośmiać wraz z deweloperami, ponieważ w wersji finalnej żadnego z tych błędów już nie było - pozostały jedynie wspomnieniem. A patche do tej gry, to bardziej coś dodawały (np. tryb fotograficzny) niż naprawiały, jako że WIĘKSZOŚĆ ciężkiej pracy wykonano PRZED PREMIERĄ.

Przy tej kompilacji z CP natomiast poczułem się jakby mnie opluto, ponieważ ze znaczną częścią bugów z tych filmików zmagałem się w wersji finalnej. Deweloperzy i testerzy zapewne mieli ubaw, co rozumiem, bo w końcu "mają płacone" za znajdywanie i usuwanie takich rzeczy. Ja płacone nie miałem, jedynie zapłaciłem, za grę, ot taka "subtelna" różnica. Jeśli idzie o CDP, to w przypadku tej firmy OSTATNI RAZ za wersję premierową, drugi raz już nie dam się nabrać.

ps. Przy jeżdżeniu na "hot dogu" i kurze uśmiechnąłem się... i to by było na tyle.

post wyedytowany przez lordpilot 2021-06-07 07:44:29
07.06.2021 11:54
3678.1
1
gutry
10
Konsul

i mogłem się z niego pośmiać wraz z deweloperami, ponieważ w wersji finalnej żadnego z tych błędów już nie było - pozostały jedynie wspomnieniem.

no widzisz, ja mogę powiedzieć to samo o tym leaku, żadnego z tych bugów nie widziałem w CP

07.06.2021 08:54
Krothul
3679
odpowiedz
2 odpowiedzi
Krothul
27
Generał
Image

Jeszcze w wersji z 2020 był obecny zaawansowany system policji i listów gończych za naszą głowę, była możliwość strzelana z auta.

07.06.2021 10:12
nanenab
3679.1
nanenab
9
Generał

Może wróci to w jakiejś formie.

07.06.2021 11:55
3679.2
1
gutry
10
Konsul

to czy był on zaawansowany to nie wiadomo lol

07.06.2021 10:46
3680
odpowiedz
2 odpowiedzi
WuEl
2
Junior

Ktoś się orientuje czy w przyszłości jest opcja/możliwość żeby gierka na Xbox Series S działała w 60 fps?

07.06.2021 11:41
3680.1
mikelsgrom
13
Konsul

Niby kto ma się orientować? Sami twórcy tego nie wiedzą XD

07.06.2021 12:11
tgolik
3680.2
tgolik
102
Konsul

Ta konsola chyba nie celuje w 60fps?

07.06.2021 12:02
3681
odpowiedz
Marcelin1
0
Junior

Hiciorek :)

07.06.2021 13:57
UrBan_94
😂
3682
odpowiedz
1 odpowiedź
UrBan_94
11
Konsul

Zaraz napiszą na żółtym tle, że z powodu wycieku przekładają wydanie darmowego DLC i patcha, które miały wyjść na dniach.

07.06.2021 14:42
SpoconaZofia
😁
3682.1
SpoconaZofia
48
Generał

Nie wydadzą tak prędko. Chodzą plotki że pod koniec roku można spodziewać się pierwszego darmowego dlc. Mają podobno problemy techniczne z darmowym dlc.

post wyedytowany przez SpoconaZofia 2021-06-07 14:42:49
07.06.2021 14:45
👍
3683
odpowiedz
10 odpowiedzi
zanonimizowany1225506
48
Generał
Image

W tym momencie cdpr odkupił wszystkie swoje winy.

07.06.2021 14:54
😂
3683.1
gutry
10
Konsul

no nieźle

07.06.2021 15:11
Bukary
3683.2
Bukary
193
Legend

Czyli nasz deathcoder miał rację: pojazdy w NC to podrasowana Płotka. I dlatego też Szeryf narzekał na model jazdy motocykla.

post wyedytowany przez Bukary 2021-06-07 15:12:57
07.06.2021 23:15
tgolik
3683.3
tgolik
102
Konsul

Bukary
Może jak jeździsz kradzionymi samochodami, to prowadzą się jak koń. Natomiast moja Quadra Turbo-R V-Tech chodzi świetnie. Pewnie znalazłoby się kilka innych modeli, z których jakiś by Ci przypasował.

08.06.2021 09:06
elathir
3683.4
1
elathir
65
Czymże jest nuda?

Masa pojazdów prowadzi się dobrze (w tym większość motocykli), część prowadzi się źle. Widać chcieli zróżnicować pojazdy jakościowo inaczej niż tylko prędkością i droga hamowania.

08.06.2021 09:42
nanenab
3683.5
1
nanenab
9
Generał

Akurat model jazdy samochodów, zwłaszcza po patchach nie jest zły, motocyklami nie jeżdżę więc nie będę ich oceniał.

08.06.2021 14:46
jasonxxx
3683.6
jasonxxx
120
Szeryf

Mi raczej chodziło, że motocykle prowadzą się niezgodnie z zasadami ich działania/prawami fizyki. Nie to, że fizyka jest słaba, jej zwyczajnie nie ma. To są przepisane samochody na jednoślad, co jest z założenia porażką.
Argument z Płotką całkiem realny :)

08.06.2021 15:12
Bukary
3683.7
Bukary
193
Legend

To są przepisane samochody na jednoślad, co jest z założenia porażką.

Jak teraz zasuwam motocyklem w "Days Gone", to widzę ogromną różnicę miedzy tymi grami, gdy idzie o model jazdy. Ogromną.

08.06.2021 16:13
tgolik
3683.8
tgolik
102
Konsul

Ja obecnie preferuję przemierzanie miasta z buta z użyciem podwójnego skoku. Zdecydowanie jest to lepiej zrobione niż w Days Gone ;)

post wyedytowany przez tgolik 2021-06-08 16:14:59
09.06.2021 12:34
3683.9
burningice
3
Legionista

Nie testowałem zbyt wielu pojazdów, nie jestem też znawcą tej funkcjonalności w grach. Zasadniczo nie było źle - motocyklami chyba przyjemniej się jeździło.

Z kolei atutem samochodów był świetny widok FPP - możliwość swobodnego rozglądania się po wnętrzu, szczegółowe deski rozdzielcze, tapicerka, lekkie podskakiwanie pojazdu na nierównościach - słowem, super. Najprzyjemniej chyba było (przynajmniej w moim przypadku) spokojnie przemierzać ulice miasta i podziwiać scenerię z okien auta. Przeważnie jednak na piechotę...

Z tragicznie zachowujących się aut zapamiętałem Porsche Johny'ego - było jak mydło ślizgające się po mokrej glazurze.

A tak przy okazji, przemogłem się i chyba znów trochę wsiąkłem w grę. Błędy i jałowe miasto nadal są, ale klimat, design i historie... no cóż, trudno się oprzeć :)

post wyedytowany przez burningice 2021-06-09 12:38:00
09.06.2021 18:24
jasonxxx
3683.10
jasonxxx
120
Szeryf

Bukary - bo w Days Gone jest już model jazdy napisany pod motocykl, prosty i zręcznosciowy, ale trzymający się podstawowych założeń ;)
To z Cyberpunka to jest amatroszczyzna pełną gębą, nikt nad tym się w ogóle nie pochylił. Wyglada to na zasadzie - damy motocykle bo przeciez mamy samochody, chwila moment i gotowe. Szczerze to mnie zaskoczyło, bo przecież i Keanu... i jego Arche...

08.06.2021 08:41
iMazQuick
3684
odpowiedz
iMazQuick
8
Legionista
9.5

W d**ie te dramy... Gra jest spoko, przeszedłem 3 razy i jest git :) Fabuła robi robotę, a błędy techniczne z czasem pewnie znikną po kilku(nastu) paczach.

EDIT: A i tak ogólnie to "Johny" pisze się chyba przez dwa n ;)

post wyedytowany przez iMazQuick 2021-06-08 08:46:18
08.06.2021 09:02
tgolik
3685
odpowiedz
4 odpowiedzi
tgolik
102
Konsul

Przejrzałem Polygon, Gamaspot, IGN. Albo nie piszą w ogóle o wyciekach albo robią to w sposób stonowany, nie publikując materiałów pochodzących z kradzieży ani linków do nich.
To tylko w Polsce jest taka burza, co myślę, że związane jest z dużym zaangażowaniem funduszy grających na spadki akcji CDR.

08.06.2021 09:39
Qverty
3685.1
Qverty
8
Generał

Cały wątek na reddicie jest na ten temat.

08.06.2021 09:52
tgolik
3685.2
tgolik
102
Konsul

Qverty
Jest na reddit ale powoli wygasa.
Raczej chodziło mi o informacje na poważnych portalach poświęconych grom. Nie znalazłem tam clickbaitów.

post wyedytowany przez tgolik 2021-06-08 10:19:47
08.06.2021 15:15
antoniio
3685.3
antoniio
51
Centurion

Ja bym powiedział że u nas to jest po prostu bardzo popularny temat, zobacz jakakolwiek informacja o cyberpunku i wszystkie portale piszą newsy, głównie dlatego że cały czas dużo ludzi klika, pisze, część się kłóci w komentarzach co dodatkowo robi ruch
A za granicą już nie ma wobec tej gry takich emocji, masa ludzi zagrała, skończyła i już nie pamięta to co się będą kłócić i tracić czas xD

post wyedytowany przez antoniio 2021-06-08 15:15:37
08.06.2021 16:15
Krothul
3685.4
Krothul
27
Generał

Bo czasy mediów się skończyły to bardziej przystawki marketingowe.
Człowiek chce poczytać na temat gier które śledzi na serwisach poświęconych konkretnym temat a dostaje pstryczka w nos i trzeba szukać gdzieś w odmętach internetu żeby zobaczyć co naprawdę się dzieje.

08.06.2021 16:48
SpoconaZofia
😂
3686
odpowiedz
3 odpowiedzi
SpoconaZofia
48
Generał

makaronZserem Coś nie pojawił się ten ogromny patch content1 jest 8 i nadal nic. Kolejna ściema REDów

08.06.2021 18:08
😂
3686.1
gutry
10
Konsul

Kolejna ściema REDów

widocznie dla ciebie "przeciek" oznacza oficjalną informacje

09.06.2021 01:57
SpoconaZofia
😂
3686.2
SpoconaZofia
48
Generał

Cybergniot z racji daty jego wydania powinno mieć stosowną łatkę gotową w zasadzie na już. No ale czego oczekiwać od firmy, która jeszcze nie połatała porządnie swojego produktu mimo że minęło pół roku od jego debiutu.

post wyedytowany przez SpoconaZofia 2021-06-09 02:26:39
09.06.2021 12:27
😐
3686.3
gutry
10
Konsul

ta fajnie ale ty kolejny raz pieprzysz głupoty napisałeś że to ściema redów mimo że nic nie pisali kiedy łatka będzie a teraz próbujesz odwrócić kota ogonem... ty w ogóle rozumiesz to co czytasz? bo patrząc ile razy wypisywałeś bzdury to śmiem wątpić

09.06.2021 03:11
V
😍
3687
odpowiedz
5 odpowiedzi
V
8
Generał
Image

Łotrzyca Łobuziara i jej paź

post wyedytowany przez V 2021-06-09 03:17:35
09.06.2021 06:40
AIDIDPl
😱
3687.1
AIDIDPl
140
PC-towiec

Ojeeeeejjj......

post wyedytowany przez AIDIDPl 2021-06-09 06:40:21
09.06.2021 10:01
tgolik
3687.2
tgolik
102
Konsul

Rogue to moja ulubiona postać w grze. A rozmowa V z nią w Afterlife, która doprowadziła do zakończenia z Rogue to mistrzostwo świata.

09.06.2021 12:20
3687.3
1
burningice
3
Legionista

Rogue pozamiatała. Najfajniejsza kobieca postać w grze. Szkoda, że tak jej mało...

09.06.2021 20:23
V
😜
3687.4
V
8
Generał
Image

Rogalica przeczytała wasze komenty i się wzruszyła
Ja nie uważam, że było jej zbyt mało.

09.06.2021 21:28
😍
3687.5
MonTaren
40
Pretorianin

Zawszę jak tu wejdę V mnie rozśmieszy.

10.06.2021 09:40
Zdzichsiu
3688
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
Zdzichsiu
100
Ziemniak

Dokładnie dziś mija pół roku od premiery Cyberpunka. I co, załatali już? AI naprawione? Bawimy się z darmowymi DLC?

10.06.2021 11:02
3688.1
burningice
3
Legionista

Nie naprawione niestety. Na razie kwestia poprawy ruchu ulicznego, przechodniów itp. to wielka niewiadoma. Chyba że Redzi nagle sypną dziś lub jutro magicznym pyłem z okazji "półrocznicy" ;)

10.06.2021 12:57
tgolik
3688.2
tgolik
102
Konsul

Ostatnio wszyscy świetnie się bawimy analizując nielegalne dane udostępnione ostatnio przez przestępców i ochoczo rozpowszechniane przez część redakcji.
Nie zdziwyłbym się, gdyby ten wyciek wymusił na twórcach głębokie zmiany w kodzie wydawanych gier. Sądzę, że ze względu na kryzysową sytuację z ostatnich dni CDR jest ostatecznie zwolniony z wszystkich obietnic złożonych graczom. Musi przede wszystkim ratować firmę.

10.06.2021 19:10
Herr Pietrus
😂
3688.3
Herr Pietrus
195
Ubecka Wdowa

Oczywiście, wydali wspaniały dopieszczony produkt, a tu jeszcze ten włam, teraz to już naprawdę nic nie muszą!

10.06.2021 10:30
jasonxxx
😜
3689
odpowiedz
1 odpowiedź
jasonxxx
120
Szeryf

No właśnie, jakieś newsy? Jeszcze jakiś czas temu codziennie było po 5 na GOLu, cały wielki plan podczas wystąpienia z fanfarami, przy okazji przepraszając, zademonstrowali (z tą piękną grafiką) - i co? Bo stwierdziłem, że wrócę na 3 przejście jak już spełnią obietnice, ale dni lecą i zdążyłem o grze zapomnieć...

10.06.2021 11:04
😉
3689.1
to_ja_jarzabek
12
Centurion

A te 2 przejścia nie wystarczyły? Życia nie szkoda?

10.06.2021 19:02
3690
odpowiedz
deathcoder
32
Pretorianin

Uważam, że jeśli nawet "coś" dostaniemy to nie będzie to to, czego większość krytyków najbardziej chciała. Pewnie znowu będzie 500 poprawek, z których większości nikt nie widział.

Pół roku to naprawde bardzo dużo i szczerze... zaczynam sądzić, że CDP faktycznie zrobił na graczach niezłego wała.

10.06.2021 23:34
gutosaw
3691
2
odpowiedz
1 odpowiedź
gutosaw
44
Płomienny Alchemik
Image
6.5

Cyberpunk miał wprowadzić gry komputerowe na zupełnie inny poziom. Zrewolucjonizować dialogi, przedstawić dojrzałą historię oraz nietuzinkowe postaci. I choć te elementy stanowią mocną stronę gry, to o rewolucji mowy nie ma, a same zalety często są przyćmione przez błędy, niedopracowane mechaniki oraz fatalne kontrakty.

Historia koncentruje się na dwóch elementach: tożsamości oraz wizualizacji powiedzenia „Lepiej żyć jeden dzień jako tygrys, niż sto dni jako owca”. Wybór tych zagadnień bardzo pasuje do świata przyszłości, który opanowany jest przez korporacje. Są to problemy uniwersalne, które jednak dodatkowo wzmocniono przez „handel duszą”, potrzebę wyróżnienia się z tłumu oraz zbliżenie się do potencjalnej nieśmiertelności. Dodatkowo jeden z tych problemów tyczy się poznania samego siebie poprzez spojrzenie we własną duszę , a drugi ekspresyjnego wyrażania emocji i ukazania się innym. Pozwala to swobodnie przeskakiwać fabule pomiędzy wolniejszymi i szybszymi fragmentami, jednocześnie nie zaburzając podstaw gry.

Ciężko nie odnieść jednak wrażenia, że twórcy zbyt powierzchownie podeszli do tych zagadnień. Czasami miałem wrażenie, że zapomnieli zaktualizować moralność postaci do roku 2077, a zamiast tego poszli na skróty i obdarzyli ich moralnością naszych czasów. Fabuła jest zbyt krótka, zbyt liniowa oraz skupiona bardziej na akcji niż na zadawaniu pytań. Przez to nie dostarcza graczowi odpowiedniej liczby wątków do zastanowienia się nad jego zdaniem w temacie. Traci na tym również zakończenie, które nie stanowi podsumowania przemyśleń z reszty gry, bo... tych przemyśleń nie ma.

Dobrym pomysłem było silne powiązanie wątków pobocznych z głównym. Misje Delamaina i Peraleza idealnie oddają to co gra powinna przekazać w wątku głównym. Gdyby dodać jeszcze 2 podobne wątki, to gra mocno by na tym zyskała. Jednak nawet te misje, które nie skupiają się tak mocno na przesłaniu serii stoją na niezwykle wysokim poziomie. Twórcy przyłożyli się do dialogów, które są mocno interaktywne, projektu lokalizacji oraz w szczególności do postaci tam występujących.

Bo to właśnie postaci są największą zaletą tej serii. Każda posiada własne motywacje, które oparte są na ich przeszłości, swoje cele, wady i zalety. Nie zapomniano też o ich rodzinie i przyjaciołach, których również możemy spotkać na swojej drodze. Dzięki temu postaci te stanowią wzór do naśladowania dla praktycznie każdej innej gry. Do tego dodano świetnych aktorów i wątki poboczne, które pozwalają powoli zapoznać się z tymi towarzyszami. W tej kwestii mam tylko jedno zastrzeżenie. Relacje z nimi są zbyt liniowe. Bez znaczenia było jak wiele razy obraziłem Panam, jak wiele razy powiedziałem jej, że pomagam bo mi płaci... i tak odczuwała wobec mnie dług i uznała za przyjaciela. Podejrzewam, że z resztą postaci jest podobnie.

Ciekawą postacią jest również V. Cieszę się, że wbrew zapowiedziom jest to bohater(ka) z dość mocno zarysowanym charakterem, przeszłością i celami. Dzięki temu wątki poboczne i główny mogły zachować swoją tożsamość i dodatkowo pozwolić na dostosowanie podejścia postaci do problemów, które ta fabuła stawia. Dodatkowo udało się sprawić, że brak podjęcia akcji nie był odczuwany przeze mnie jak strata, a jak działanie w zgodzie z charakterem mojej postaci. Niestety czasem pula wyborów jest ograniczona aż za bardzo. Wielokrotnie zdarzyło się więc, że nie mogłem wypowiedzieć się na temat, który był dla mnie ważny. Kulminacją tego było zakończenie, gdzie gra kompletnie nie zrozumiała moich motywacji i postanowiła nawet o te motywacje nie pytać. W tym momencie praktycznie cała historia mojej postaci stała się niespójna, wręcz żałosna. Wychodzi na to, że charakter V powinien być zdefiniowany jeszcze mocniej, bo nawet z tą częściową swobodą sobie nie poradzili.

W kontraście do świetnych misji pobocznych stoją kontrakty, które polegają jedynie na morderstwie / unieszkodliwieniu / pojmaniu / kradzieży. W połączeniu z misjami policji, takie barachło stanowi ponad 50% gry. Misje zrobione są minimalnym nakładem pracy. Odnoszę nawet wrażenie, że część z nich powstała jedynie po to, żeby szybko wypełnić wnętrza budynków, które miały być użyte do bardziej rozbudowanych zadań, na które zabrakło czasu. Niestety tak się nie stało, a same wnętrza nie sprawią, że misja stanie się ciekawa.
Miasto natomiast sprawiło. Minęła już chwila od zakończenia gry, ale ciągle jestem pod wrażeniem stylu artystycznego, zróżnicowania oraz rozmachu Night City. Każda dzielnica posiada swój unikalny klimat, na który składają się specjalne gangi, język, bogactwo oraz zabudowa. Miasto pełne jest charakterystycznych budynków, które pozwalają orientować się w terenie nawet bez mapy, co przy tak dużym mieście jest wielkim sukcesem. A po odkryciu podwójnego skoku, na samej wspinaczce i zwiedzaniu miasta spędziłem pewnie dobre 10h. Największą wadą tej metropolii jest zerowa interaktywność. Sztuczna Inteligencja przechodniów i policji jest bardzo sztuczna i mało inteligentna, wszelkie budynki są pozamykane, a naszą jedyną atrakcją są wyścigi uliczne. Brakuje tu czegoś wciągającego na długie godziny. Czegoś takiego jak... mahjong! Albo chociaż fryzjer.

Projekt miasta jest wsparty przez zróżnicowane ubrania, bronie i samochody. Gra pozwala na wyrażenie charakteru swojej postaci nie tylko przez dialogi, ale również poprzez wygląd. Trochę zaprzeczyli temu, bo nadali ubraniom statystyki. Ich wpyłw jest jednak niewielki, więc można postawić wygląd ponad potęgę. Całość dopełnia bardzo dobra muzyka. Nie jestem fanem tych klimatów, więc gdy tylko mogłem słuchałem jazz, ale reszta idealnie wpasowuje się w świat przedstawiony.

Z mechanikami gry jest dużo gorzej. Zaczynając od rozwoju postaci, który został zrobiony bez pomysłu. Wiele umiejętności jest bezużytecznych, wiele tak potężnych, że zmienia grę w trywialną przechadzkę po mieście. Obrażenia rzędu 1 000 000 (przy życiu przeciwników ok 5000) tylko pokazywały jak absurdalnie można tu punkty wydać. Muszę jednak przyznać, że zróżnicowanie stylów gry udało się twórcom. Próbowałem grać z wykorzystaniem skradania, pięści, rewolwerów i snajperek. Każde z tych podejść różniło się dość znacząco. Strzelanie wykonano z pomysłem. Podział broni na 3 kategorie był strzałem w dziesiątkę. Rodzaje broni różnią się od siebie dość mocno, co pozwala na żonglowanie typem rozgrywki. Dodatkowo wykorzystywanie wszczepów i mobilności pozwala na tworzenie bardzo efektownych starć. Przeciwnicy posiadają nawet znośne AI – potrafią flankować, hackować, wykurzać zza osłony przy użyciu granatów i strzelać przez osłony bronią do tego przeznaczoną. Różnorodność wrogów jest jednak niewielka. Niestety skradanie nie zasługuje na pochwały. To jak zabawa z głucho-ślepymi słoniami w składzie porcelany. Zawsze zdradzają swoją pozycję, a jednocześnie nie wykonują żadnej akcji, która pomogłaby im w odnalezieniu pozycji gracza. Stoją twarzą do ściany, gdy wiedzą o zagrożeniu oraz nie są w stanie schować się, gdy jest to konieczne. Gdybym grał po cichu, to gra wymęczyłaby mnie na długo przed wyczyszczeniem pierwszej dzielnicy.

Prowadzenie pojazdów jest płynne, ale kamera z większości samochodów nie pozwala na obserwowanie otoczenia, a prowadzenie zza pojazdu zupełnie psuje odbiór tego miasta. Postawieni zostajemy przed wyborem z dwóch bardzo słabych opcji. Brak lusterek, czy w ogóle działających odbić w windach / sklepach też przeszkadza. Zwłaszcza w grze z RayTracingiem. A wiadrem wiśni na torcie jest niekończący się potok błędów. Nie było chyba sytuacji, żeby się jakiś nie pojawił w ciągu 15 minut od uruchomienia gry. Niedoróbki te dzielą się na najróżniejsze kategorie: od znikających / pojawiających się obiektów, przez niedziałające skrypty AI podczas misji , przez działające skrypty, które jednak nie biorą pod uwagę, że coś mogło stanąć im na drodze. Raz zostałem wystrzelony 600m (!) od miejsca, w którym aktualnie się znajdowałem. Jednak najzabawniejszym ze wszystkich był ten, w którym zostałem potrącony przez wizualizację samochodu (duch samochodu) w wątku Panam. Gra znajduje się w tragicznym stanie technicznym. Wydanie takiej gry jest splunięciem na graczy, nie powinno mieć miejsca i psuje praktycznie każdy inny aspekt gry. Ekwipunek oraz mapy są nieczytelne, ubrania potrafią się niezaładować, misje się psują, przeciwnicy przewracają podczas chodu itd. Itd.

Czy jednak pozbywając się tych błędów dostalibyśmy jedną z najlepszych gier w historii? Moim zdaniem nie, ale poprawiając mechaniki, błędy techniczne i pozbywając się zbędnych kontraktów, to też nie. Byłoby jednak zdecydowanie bliżej niż teraz. Mimo wszystko polecam grę przejść, gdy część mankamentów zostanie naprawiona, bo na naprawę większości nie ma co liczyć.

post wyedytowany przez gutosaw 2021-06-10 23:55:01
11.06.2021 03:13
Dawko062
3691.1
3
Dawko062
66
Pora umierać

ubrania potrafią się niezaładować

To akurat plus.

12.06.2021 18:40
3692
odpowiedz
Święty
0
Centurion
Image

Cyberpunk to jedyny taki przypadek u mnie gry, której po wystawieniu oceny ją jeszcze zmieniam. 10/10. Mimo błędów (która gra ich niema, i średniej strony technicznej, to żadnej gry nigdy z otwartym światem nie maxowałem do zera. Tu to Night City to jedeno wielkie WOW.....Cyberpunk 2077 bardzo mi przypomina taką starą, też polską grę, do której mam mega sentyment - Sabotanin-złam zasady. Fajny bajer dali w postaci okładki do gry. Ja gram dziewczyną to zmieniłem na nią okładkę. Ps. Jak ktoś mówi że na xbox i playstation gra rozmazana to wyłączyć wszystko i dać akceptuj. Po tym włączyć ostrość i też akceptuj. I grafika już ładna jest. Ja na xbox-one s mam czasem wrażenie że mam 1080p. A tu piszą że max 900p. I tak jest. Ale jak gracie z rozmyciem.

post wyedytowany przez Święty 2021-06-12 18:41:42
14.06.2021 23:03
3693
odpowiedz
2 odpowiedzi
Święty
0
Centurion

A teraz proszę graczy o trzy odpowiedźi. Jak skończę główny cel gry to mogę grać dalej??? Drugie pytanie-czy jest nowa gra+ że wszystko nam przechodzi i gramy od nowa z nowym ekwipunkiem i skillami??? Trzecie pytanie-mogę grać kobietą i facetem na zmiane w sensie np. 5 save mam kobiete a inne 5 faceta???

post wyedytowany przez Święty 2021-06-14 23:03:51
15.06.2021 15:15
3693.1
burningice
3
Legionista

1. Po "skończeniu" fabuły (ostatnia misja + finałowe cutscenki + napisy końcowe) gra umożliwia Tobie powrót do głównego menu, lub od razu wczytanie ostatniego save'a sprzed tzw. "punktu bez powrotu" - przy drugiej opcji dostajemy jakieś tam bonusowe rzeczy. Można wówczas dokończyć różne poboczne zadania i czyścić mapę, jeśli nie zrobiło się tego przed finałem.
2. Na razie nie ma opcji "Nowa gra +". Może wprowadzą przy którymś updacie.
3. Nie jestem pewien czy dobrze zrozumiałem. Jeśli chodzi o to, czy w stosie save'ów można mieć zapisy dwóch różnych postaci, to tak - oczywiście przy założeniu, że zaczynałeś grę dwukrotnie, za każdym razem inną postacią.

post wyedytowany przez burningice 2021-06-15 15:19:15
15.06.2021 15:30
3693.2
burningice
3
Legionista

Hm, właściwie jeśli chodzi o punkt 3, to nie mam absolutnej pewności. Sam nie testowałem - ale trzymanie zapisów dwóch różnych postaci wydaje mi się tu bardzo prawdopodobne, biorąc pod uwagę fakt, że CP2077 jest pod pewnymi "technicznymi" względami dość oldschoolową grą.

Gra Cyberpunk 2077 | PC
początekpoprzednia12345678910111213141516171819202122232425262728293031323334353637383940414243444546474849505152535455