Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
18 sierpnia 2010, 22:21

autor: Maciej Jałowiec

Diablo III - gamescom 2010

Obecność Diablo III została dość silnie zaznaczona podczas dnia prasowego na targach gamescom 2010. Oto zbiór nowych informacji ujawnionych w Kolonii.

Przeczytaj recenzję Zło powróciło - recenzja gry Diablo III

Artykuł powstał na bazie wersji PC.

Obecność Diablo III została dość silnie zaznaczona podczas dnia prasowego na targach gamescom 2010. Oprócz ogólnodostępnych komputerów z grywalną wersją „Diabełka”, którą wcześniej pokazano na BlizzCon 2009 (a która, swoją drogą, potwierdza, że twórcy wciąż mają głowy pełne pomysłów i talent, by te pomysły udanie realizować), Blizzard zorganizował również konferencję, odbywającą się za zamkniętymi drzwiami jednej z sal obiektu Koelnmesse. Ujawniono na niej różne ciekawe informacje i to właśnie nim poświęcamy niniejszy artykuł.

Gdy wszyscy przedstawiciele mediów już się rozsiedli, wyjęli notatniki i notebooki, na scenie pojawił się Jay Wilson, główny projektant Diablo III. Bez zbędnych ceregieli, niemal od razu, powiedział, że ma do przedstawienia zupełnie nowy element rozgrywki, który pojawi się w tak oczekiwanej przez fanów grze. Zaraz po tych elektryzujących słowach uruchomiona została prezentacja, dotycząca wspomnianej nowości. Mowa o tzw. Artisans. Pod tą enigmatyczną nazwą kryją się postacie, które za drobną opłatą będą wspierać gracza swoimi unikatowymi umiejętnościami. W grze spotkamy trzech takich Artisanów. Jednym z nich jest kowal, drugim czarownik, a trzecim jubiler. Jay Wilson niemal w całości skoncentrował się na tym pierwszym, podając na jego temat mnóstwo wiadomości.

Przypomnijmy sobie teraz rozgrywkę w Diablo II. Tam w każdej osadzie mogliśmy znaleźć warsztat płatnerski, w którym dało się naprawić lub kupić uzbrojenie i pancerze. A teraz przeanalizujmy, jakie zmiany w tej kwestii zajdą w „trójce”. W momencie gdy natkniemy się na Artisana-kowala, zleci on nam obowiązkowe zadanie, po wykonaniu którego ów Artisan będzie za nami jeździł od miasta do miasta. Każda tego typu postać odpłatnie udostępnia swoje usługi. W przypadku kowala jest to ulepszanie broni, jej sprzedaż, a także zwiększanie liczby gniazd, w które możemy wstawić później kamienie szlachetne. Najwięcej miejsca podczas prezentacji poświęcono tej pierwszej zdolności.

Wyobraźmy sobie następującą sytuację – znajdujemy bardzo dobry miecz i średniej klasy zbroję. Miecz pragniemy ulepszyć, a pancerza chcemy się w jakiś sposób pozbyć, bo tylko zajmuje nam miejsce w plecaku. W poprzednich częściach albo się go sprzedawało, albo wyrzucało. W „trójce” będzie działać to nieco inaczej. Znalezione przedmioty możemy przerobić na surowce, które potem da się wykorzystać między innymi do ulepszania pożądanych elementów naszego wyposażenia. Słabe przedmioty dostarczą najpopularniejszych surowców, natomiast z najlepszych jakościowo łupów uzyskamy drogocenne, rzadko spotykane materiały. Przerabianie przedmiotów w grze odbywa się za pomocą narzędzia, które przypomina kostkę Horadrimów znaną z Diablo II. Tak to przynajmniej wyglądało na prezentacji, lecz Wilson oznajmił, że nie jest to ostateczny kształt tego narzędzia i najprawdopodobniej w finalnej wersji gry wyglądać będzie ono nieco inaczej. Według zapewnień głównego projektanta wybieranie między sprzedażą przedmiotów a ich przerabianiem ma być zawsze proste, szybkie i przyjemne. W sumie łatwo to sobie wyobrazić, tym bardziej, że w grze można zdobyć naprawdę mnóstwo lootu i raczej nie spotkamy się z sytuacją, że nie będziemy mieli skąd brać materiałów. Warto przy tym dodać, że wytwarzanie surowców ma stać się tak popularną i zwyczajną czynnością jak identyfikacja znalezionych przedmiotów w Diablo II.

Spędziłem 18 godzin w grze Elden Ring - i odpowiadam na różne pytania
Spędziłem 18 godzin w grze Elden Ring - i odpowiadam na różne pytania

Przed premierą

Kiedy zaoferowano mi dostęp do wersji testowej Elden Ringa, oczywiście zgodziłem się od razu, spodziewając się przyjemnego dema na kilka godzin. Tymczasem spędziłem w tej grze 18 godzin rozłożonych na jakieś 3 dni życia.

Lost Ark może dokopać Diablo 4, ale nie wiem, czy nie zjawiło się za późno
Lost Ark może dokopać Diablo 4, ale nie wiem, czy nie zjawiło się za późno

Przed premierą

Różne gry wskazywano jako pogromców Diablo. Obecnie mamy remis z Path of Exile. Tyle, że na ring wszedł nowy (a zarazem nienowy) zawodnik, Lost Ark. Gra, która nie jest do końca hack'n'slashem, może zdewastować obu konkurentów.

Darkest Dungeon 2 może być rewelacyjną grą RPG, ale kiepską kontynuacją
Darkest Dungeon 2 może być rewelacyjną grą RPG, ale kiepską kontynuacją

Przed premierą

Choć Darkest Dungeon 2 znajduje się dopiero w fazie wczesnego dostępu, widać, że twórcy postanowili wzbogacić system znany z oryginału o wiele elementów. Jednocześnie jednak pokusili się o rezygnację z wielu ważnych mechanik.