Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Star Wars Jedi: Fallen Order Przed premierą

Przed premierą 12 czerwca 2019, 15:49

autor: Michał Mańka

Najczęściej mainstream, od święta dobre indie. PC-towy beton z dodatkiem konsoli.

Graliśmy w Star Wars Jedi: Fallen Order – kosmiczne Dark Souls

EA w końcu, po latach, pokazało pierwszy gameplay z Fallen Order, swojej pierwszej single-player w świecie Gwiezdnych Wojen. Nie wszystkich zachwyciło to, co zobaczyliśmy na konferencji, ale mieliśmy okazję chwycić pada i zobaczyć, jak to naprawdę działa.

Zapowiadana premiera gry: listopad 2019.

Artykuł powstał na bazie wersji PC.

AllegroGG Wszystko dla Graczy

Electronic Arts od dawna ma licencję na gry w uniwersum Gwiezdnych wojen. Sporo osób uważa, że niewiele z tą licencją zrobiono, bo dwie odsłony Battlefronta to jednak trochę mało jak na tak potężne uniwersum. Gra studia Visceral była opisywana – już po jej skasowaniu – jako tytuł w stylu uwielbianego przez graczy Uncharted. Potem odpuszczono sobie kolejną pozycję dla pojedynczego gracza na rzecz projektu w „bardziej współczesnym stylu”. Aż wreszcie w zeszłym roku dowiedzieliśmy się, że deweloperzy odpowiedzialni za świetną serię Titanfall pracują nad produkcją o rycerzu Jedi, w której będziemy machać mieczem.

Dziś z wizji gwiezdnowojennego Uncharted w Jedi Fallen Order ostało się tylko bujanie na linach i wspinanie. Zaprezentowane na EA Play demo mnie nie zachwyciło, powiem więcej – byłem zawiedziony. Na szczęście Electronic Arts przygotowało w trakcie E3 specjalny pokaz dla niektórych mediów, podczas którego w Jedi Fallen Order można było faktycznie zagrać, i tutaj w końcu zaznałem trochę magii uniwersum Lucasa w wydaniu Respawn Entertainment. Zatem tytuł tego tekstu to nie jest żart – w grze naprawdę znajdują się elementy, które twórcy podpatrzyli w Soulsach. Mogę więc zakończyć ten wstęp największą kliszą w branży, jaką słyszy się od pewnego czasu, niezależnie od gatunku: Jedi Fallen Order to takie Soulsy gier gwiezdnowojennych.

Kim ty jesteś, chłopczyku?

Gra tworzona dla EA przez Respawn Entertainment skupia się na postaci Cala Kestisa – jednego z padawanów zakonu Jedi, który jakimś cudem uniknął kompletnej anihilacji użytkowników jasnej strony Mocy po niesławnym rozkazie 66. Cal powędrował na Zewnętrzne Rubieże i tam chował się przed Imperium, ukrywając swoje umiejętności Jedi. Sytuacja zmusiła go jednak do ujawnienia się i poszukania sposobu na zakończenie treningu, który został mu brutalnie przerwany.

O dalszych losach Kestisa wiemy póki co niewiele, ale w trakcie rozmowy z prowadzącym prezentację deweloperem udało mi się ustalić, że dwójka towarzyszy podróżująca z naszym młodzikiem – istota o imieniu Grease / Griss / lub-jakoś-podobnie oraz czarnoskóra kobieta o imieniu Cere – mają z tym wiele wspólnego. Niski obcy jest pilotem statku o nazwie The Stinger Mantis, który to pojazd będzie w grze naszym środkiem podróży pomiędzy planetami. Cere z kolei uczy młodego Cala posługiwania się Mocą, pokazuje mu także dostępne ścieżki, którymi ten będzie mógł podążyć.

Na ten moment nie ujawniono, jaki jest ostateczny cel i zadanie Kestisa, ale wiemy, że przygoda powiedzie go na wiele różnych planet, z których dotychczas mogliśmy zobaczyć Kashyyk. Zgodnie z zapowiedzią twórców, planety będą mieć swoje główne obszary fabularne, które należy zwiedzić, by rozwinąć historię, a także dodatkowe tereny, niedostępne w głównych misjach fabularnych. W trakcie progresu będziemy bowiem zyskiwać kolejne umiejętności, które pozwolą pokonywać przeszkody widziane również we wcześniejszych lokacjach. Powrót do takich miejsc ma wiązać się z korzyściami dla naszego bohatera, ale jakimi – tego nie udało nam się jeszcze dowiedzieć. Sądzę, że łatwiej będzie wtedy zdobywać kolejne punkty umiejętności, by rozwijać postać.

Nie musicie się jednak martwić, że będziecie musieli biegać po całym dostępnym terenie planety na ślepo w poszukiwaniu miejsca, gdzie kiedyś przypadkiem trafiliście – nasz towarzysz BD-1 ma bowiem jedną bardzo przydatną funkcję. Droid robi za mobilny wyświetlacz holomapy terenu, na której będzie mógł oznaczyć obszary, do których nie może się jeszcze dostać, lub mechanizmy, z którymi nie może wejść w interakcje, dopóki nie dostanie odpowiednich ulepszeń. W ten sposób na naszej holomapie znajdą się czerwone elementy oznaczające, że ten obszar jest jeszcze niedostępny, a gdy już uda nam się odpowiednio rozwinąć swoje umiejętności lub ulepszyć BD-1 (ma być on często odpowiedzialny za dostawanie się do nowych lokacji), dany element na mapie zmieni kolor na zielony, sugerując jednocześnie, że warto wybrać się tam ponownie.

No i skoro o holomapie mowa, należy zwrócić uwagę na jeszcze jeden ważny aspekt. Jedi Fallen Order nie posiada znaczników, które na ekranie będą wskazywać kierunek, w jakim trzeba podążać. Zamiast tego twórcy zdecydowali się na system, w którym po otrzymaniu zadania na danym terenie musimy otworzyć holomapę, a gra pokaże cel misji, zazwyczaj oddzielony od nas czymś w rodzaju mgły wojny. Naszym zadaniem będzie znalezienie drogi do tego miejsca. Część lokacji ma strukturę korytarzową, więc nie trzeba się będzie martwić wyborem kierunku, ale deweloper z Respawn Entertainment zapewnił mnie, że sporo obszarów w JFO jest otwartych, przez co możemy czasem pójść złą ścieżką, która wcale nie doprowadzi nas do celu – choć zapewne znajdziemy tam coś interesującego.

Graliśmy w Star Wars Jedi: Fallen Order – kosmiczne Dark Souls - ilustracja #5

HEJ, JA CIĘ ZNAM?

W głównego bohatera nowej gry EA wcielił się Cameron Monaghan. Ten młody aktor ma na koncie całkiem sporo ról, ale chyba najprędzej mogliście go zapamiętać z batmanowego serialu Gotham. Grał tam drugoplanową postać szalonego Jeremiaha Valeski. Pojawił się też w serialu Shameless i w Szkolnym poradniku przetrwania.

TWOIM ZDANIEM

Kto powinien być bohaterem kolejnej gry w świecie Gwiezdnych wojen?

71,6%
Lord Vader
28,4%
Mistrz Yoda
Zobacz inne ankiety
Graliśmy w Watch Dogs Legion – sandbox bez głównego bohatera
Graliśmy w Watch Dogs Legion – sandbox bez głównego bohatera

Przed premierą

Seria Watch Dogs od lat próbuje być konkurencją dla GTA, z każdą częścią szukając własnej tożsamości. Tym razem trafimy do Londynu w niedalekiej przyszłości, hakowanie nie będzie już główną atrakcją, a wśród dziesiątek bohaterów trafimy także na Polaków.

5 powodów, dla których Borderlands 3 zachwyci fanów
5 powodów, dla których Borderlands 3 zachwyci fanów

Przed premierą

Kilka planet do odwiedzenia, ponad miliard giwer, drony, mechy i biegające spluwy – Borderlands 3 zapowiada się na największą, a zarazem najbardziej odjechaną część serii.

Widzieliśmy Dying Light 2 i bardzo nam się spodobało!
Widzieliśmy Dying Light 2 i bardzo nam się spodobało!

Przed premierą

Dying Light 2 już po raz drugi pojawiło się na targach E3 w Los Angeles. Tym razem poznaliśmy datę premiery polskiej superprodukcji, a przy okazji mogliśmy bliżej się jej przyjrzeć i porozmawiać z ekipą z Wrocławia.

Komentarze Czytelników (22)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
12.06.2019 19:37
12dura
😒
12dura
42
Honk Honk

O nie znowu ten Dark Souls...

czasem trzeba trochę pogłówkować
No to nie wróżę sukcesu tej grze.

post wyedytowany przez 12dura 2019-06-12 19:44:52
12.06.2019 20:09
odpowiedz
1 odpowiedź
AntyGimb
44
Generał
8.0

Będzie bardzo dobrze.

12.06.2019 20:19
12dura
12dura
42
Honk Honk

lewy bumper/L1 służy do blokowania ataków lub ich kontrowania przy odpowiednim wyczuciu czasu. Tym samym przyciskiem odbijamy również strzały z blastera – trzymając wciśnięty bumper, odsyłamy je po prostu do diabła, a ponownie dobre zgranie w czasie powoduje odbicie pocisku w kierunku strzelającego

Ze względu na ten cytat i sprawę z AT-AT jestem dokładnie tego samego zdania

12.06.2019 20:30
odpowiedz
4 odpowiedzi
jonash01
12
Konsul

Wszędzie mówią, że ten zamknięty pokaz o wiele lepszy niż to co pokazali publicznie. Ja jestem dobrej myśli, trzymam kciuki za respawn.

12.06.2019 20:43
Elessar90
1
Elessar90
51
GRYOnline.pl

GRYOnline.plRedakcja

Zdecydowanie. Po demie byłem zawiedziony, a jednak zagranie w to samemu poprawia wrażenia.

12.06.2019 20:47
marcing805
marcing805
128
PC MASTER RACE

Tak jest zawsze. Pod publikę pokazują wybuchy i strzelanie a za zamkniętymi drzwiami prawdziwe „ja” gry. W sumie, to dobrze bo dziennikarze mają co robić.

13.06.2019 09:24
premium807909
premium807909
1
Legionista

Gra zapowiada się bardzo dobrze. Bohater jest charyzmatyczny, walki wyglądają złożenie, historia została dobrze osadzona w uniwersum... - nie hejtujmy tylko dla hejtu ;) Developerzy już wcześniej udowadnili, że są utalentowanym zespołem.

13.06.2019 12:56
1
jonash01
12
Konsul

I tego pozytywnego nastawienia się trzymajmy ;)

12.06.2019 20:38
odpowiedz
toyminator
17
Konsul

Czyli gra nie dla mnie. Niby wiadomo,nie tak trudne jak Dark Souls, ale wolne,i trochę taktyczne:/ Już sam gameplay wygląda średnio.Gra kompletnie nie dla mnie.

12.06.2019 20:57
czekoladowyjoe
😐
1
odpowiedz
czekoladowyjoe
44
Pretorianin

Może wreszcie skuszę się i kupię jakąś grę od EA. Nie preorder, ale po premierze, na relaksie.

12.06.2019 22:40
VanerShan
😊
1
odpowiedz
1 odpowiedź
VanerShan
12
Legionista

Panie redaktorze... na czym było ogrywane te demo? Co do gry to wygląda solidnie i byłem dość pozytywnie zaskoczony. Jako fan soulsowej formuły i fan Star Wars hype wzrósł niemożliwie.

12.06.2019 23:39
Elessar90
Elessar90
51
GRYOnline.pl

GRYOnline.plRedakcja

Na PC

13.06.2019 08:30
1
odpowiedz
6 odpowiedzi
Sir Anubis
4
Legionista
6.5

I znowu jesteśmy tym biednym, skrzywdzonym który musi ku chwale dobra wygrać... Nuuuudy. Marzy mi się gierka w tym uniwersum po ciemnej stronie mocy, taka 18+. Może coś gdzie podążamy ścieżką podobną do Anakina ale z zakończeniem gdzie zabijamy naszego mistrza i stajemy na czele całego imperium (oczywiście z lepszą fabuła i umotywowaniem zmiany strony niż to było w przypadku Anakina).

13.06.2019 12:57
1
jonash01
12
Konsul

KOTOR 1 i 2: "Am I a joke to you?"

13.06.2019 14:06
Sir Anubis
4
Legionista

No ok ale niestety jestem za młody na to :/ Wiem że grafika nie jest najważniejsza ale nie dam rady w 2019 roku grać w coś takiego. Chyba że są jakieś mody które sprawiają że to nie boli aż tak (nie dyskutujmy o gustach).

13.06.2019 14:21
1
elathir
41
Senator

KOTOR 2 ma je nawet chyba zintegrowany już z wersją Steam. Oczywiście nie wygląda to pięknie jak na dzisiejsze standardy, ale rezygnując z tych gier, zwłaszcza drugiej części, rezygnujesz z jednego z najlepszych doświadczeń w historii zarówno gier jak i SW. To są gry po prostu świetne, a część druga ma tak idealnie wyważone poczucie szarości, że potrafię do tej gry wracać co jakiś czas, mimo że znam ją prawie na pamięć.

13.06.2019 14:23
Sir Anubis
4
Legionista

Hmmm to może spróbuję. Warto zaczynać od 1 i potem 2 czy samą 2 wystarczy?

post wyedytowany przez Sir Anubis 2019-06-13 14:26:54
13.06.2019 17:07
Nazgrel
1
Nazgrel
160
Ogniu krocz za mną

Jedynka jest o wiele lepsza, naprawdę warto spróbować. Nie czytaj tylko spojlerów w necie :)

13.06.2019 18:59
1
elathir
41
Senator

To która część jest lepsza zależy od gustu, ale zdecydowanie warto ograć obie.
1) to taka bardziej nowa nadzieje
2) to bardziej Imperium kontratakuje

13.06.2019 17:05
AstroLord
odpowiedz
AstroLord
10
Legionista

W tekście o Saw Garrerze, jest błąd. Postać poznaliśmy w serialu animowanym Gwiezdne Wojny: Wojny Klonów. Film "Łotr 1" jego przedstawił szerszemu gronu, i jakby potwierdził jego kanoniczność(bo kto wie, wojny klonów, też może zaraz przestaną być uznawane). Można też się kłócić, iż to zupełnie inna postać, bo faktycznie, trochę się zestarzał.

Wiem, pierdoła. :P

post wyedytowany przez AstroLord 2019-06-13 17:06:46
13.06.2019 18:35
odpowiedz
XardasKSP
12
Legionista

A mozna jak w SWTOR grac sithem lub zostac sithem czy tylko nudna dobra strona mocy?

PS. Darth Bane to duzo ciekawsza postac od Vadera

13.06.2019 20:11
Lord Rahl PL
odpowiedz
Lord Rahl PL
2
Junior

Wychowałem się na starej trylogii i miałem nadzieję na bardziej ponury klimat. Pierwszy trailer wyglądał jakby gra miała być bardziej zbliżona do filmowego Rouge One. Miałem nadzieję ,że moc będzie tylko dodatkiem w tej grze w końcu jako młody padawan powinniśmy władać ułamkiem mocy normalnego rycerza Jedi a tutaj nasz bohater włada mocą i mieczem na wysokim poziomie. Najbardziej marzyło mi się ,że nowe Star Warsy będą wyglądały jak pierwsza połowa Half Life 2 gdzie ciągle musimy uciekać przed zagrożeniem i tak samo jako młody padawan w świecie gdzie wyrżnięto prawie wszystkich Jedi powinniśmy unikać używania mocy a skupić się na przetrwaniu. Na chwile obecną wygląda to tak ,że koleś z mocą równą pełnoprawnemu rycerzowi Jedi przechodzi przez Imperialną Rafinerię jak przez masło. Po pierwszej takiej ekspozycji ktoś wykonałby holo połączenie z Imperatorem w celu przysłania przez niego Lorda Vadera ,żeby wytarł młokosem ścianę.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze