Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Dying Light 2 Przed premierą

Przed premierą 13 czerwca 2018, 16:11

autor: Michał Mańka

Najczęściej mainstream, od święta dobre indie. PC-towy beton z dodatkiem konsoli.

Widzieliśmy grę Dying Light 2 – powrót polskiego megahitu

Piętnaście lat po wydarzeniach z pierwszego Dying Light, przenosimy się do zupełnie innego miasta, by raz jeszcze zmierzyć się z chmarą nieumarłych. Techland pokazał nam swoją grę, więc dzielimy się pierwszymi wrażeniami.

Zapowiadana premiera gry: 2020.

Artykuł powstał na bazie wersji PC.

Pierwsze Dying Light z 2015 roku było nieoficjalną kontynuacją przebojowego Dead Island, która dzięki ciekawym pomysłom i świetnemu wykonaniu trafiła do milionów graczy na całym świecie. Techland zaplusował także długotrwałym wspieraniem swojej produkcji nową, płatną i darmową, zawartością. Teraz, po trzech latach, zapowiedź sequela polskiej gry stała się jednym z ciekawszych wydarzeń targów E3. My mieliśmy okazję zobaczyć w Los Angeles więcej niż tylko trailer.

Widzieliśmy grę Dying Light 2 – powrót megahitu znad Wisły - ilustracja #1
I z buta!

Dzieje pewnego miasta

DYING LIGHT 2 W SKRÓCIE:
  1. Data premiery: nieznana
  2. Platformy: PC, PS4, Xbox One
  3. Czas akcji: 15 lat po wydarzeniach z części pierwszej
  4. Producent i wydawca: Techland

Jeśli graliście w pierwsze Dying Light, na pewno znany jest Wam zarys fabuły: ludzie zostali zainfekowani tajemniczym wirusem, który zmienia wszystkich w dyszących i pochrząkujących smakoszy ludzkiego mięsa. Za dnia nieumarli poruszają się ociężale, jakby w apatii. W nocy pokazują jednak pełnię swej krwiożerczej natury. Co gorsza, gdy zachodzi słońce z kryjówek wypełzają najgroźniejsze gatunki zombie, a gracz z łowcy staje się zwierzyną. Wraz z nadejściem zmierzchu pierwsze Dying Light zmieniało się z gry akcji w horror.

Dying Light 2 nie będzie bezpośrednią kontynuacją oryginału, opowie swoją własną historię (kto skończył dodatek do „jedynki”, na pewno to zrozumie). Prowadzący prezentację Tymon Smektała zapewniał jednak, że możemy liczyć na drobne ukłony w stronę poprzedniego tytułu studia i nawiązujące do niego easter eggi. Akcja nowej gry dzieje się 15 lat po wydarzeniach z „jedynki” w zupełnie innym mieście, więc zespół nie musiał się w niczym ograniczać. Tym razem nie skupiono się na jednej, liniowej historii, zamiast tego otrzymamy coś, co deweloperzy nazwali narracyjną piaskownicą, w której wszystko jest możliwe.

Widzieliśmy grę Dying Light 2 – powrót megahitu znad Wisły - ilustracja #2

DYING LIGHT WCIĄŻ ŻYJE

Pomimo zapowiedzi „dwójki” twórcy wcale nie zaprzestali rozwijania swojej poprzedniej gry. W planie wydawniczym Techlandu jest Dying Light: Bad Blood. Ten samodzielny dodatek skupiać się będzie na rozgrywce sieciowej, w pewnym stopniu nawiązującej do popularnych ostatnio gier battle royale.

Popremierowe wsparcie gry przynosi efekty. W ciągu ostatnich 30 dni w Dying Light grało średnio niemal 10 tysięcy osób jednocześnie.

W praktyce nowe podejście sprowadzi się do wpływu decyzji gracza na miasto i jego mieszkańców. Przykład, który mogliście zresztą obejrzeć podczas prezentacji na konferencji Microsoftu, dotyczył wieży ciśnień, którą z jakiegoś powodu przejęło dwóch szemranych kolesi. Emisariusz wysłany, by negocjować dostęp do wody, zupełnie przypadkiem wypadł przez okno. Korzystamy więc z okazji i staramy się ugrać coś dla frakcji Peacekeepers, której żołnierze noszą błękitne hełmy, ale nie zawsze zachowują się jak siły pokojowe ONZ.

Jeśli zdecydujemy się posłać okupującą wieżę dwójkę na spotkanie z chodnikiem, „wirtualne ONZ” otrzyma dostęp do wody, którą z kolei będzie mogło udostępnić ludziom w całym mieście. Oznacza to jednak wzmocnienie wpływu tej frakcji na nasze średnio przyjazne ruiny. Jej surowe rządy i praktyka wypędzania niepokornych niekoniecznie dobrze wróżą naszemu bohaterowi. Plusem są jednak źródła wody, które pojawiają się dzięki naszej decyzji na całym obszarze. Pozwalają szybko uzupełniać punkty zdrowia, co ułatwia zabawę, a nawet ratuje życie.

Brudne interesy w brudnym świecie

Gdybyśmy zdecydowali się jednak na alternatywną ścieżkę i puścili płazem morderstwo emisariusza, woda pozostanie w rękach dwóch podejrzanych panów. Wtedy deficytowy towar trafi do sprzedaży, a posiadający monopol bandyci będą mogli zdzierać z ludności horrendalne kwoty. My natomiast staniemy się partnerem w tym nieludzkim biznesie i zyskamy okazję, by się nieźle wzbogacić, a w rezultacie – kupić lepszy sprzęt i zapasy na dalsze eskapady w głąb miasta. Całe Dying Light 2 ma opierać się na podejmowaniu takich właśnie decyzji, które nie będą jednoznacznie dobre lub złe. Kluczowe okaże się lawirowanie pomiędzy interesami frakcji (ma być ich kilkanaście), jakie spotkamy w ruinach podupadającej cywilizacji.

Konsekwencje naszych wyborów mają być zauważalne na wielu płaszczyznach. Jeśli udostępnimy wodę „błękitnym hełmom”, poza pojawieniem się jej wspomnianych źródeł zmieni się także wygląd miasta. Panowie z grupy Peacekeepers po wzmocnieniu swych rządów przyozdobili większość budynków w swoje błękitne barwy. Z drugiej strony dojście do władzy niektórych frakcji może udostępnić graczowi zupełnie nowe lokacje. Bezprawie panujące pod nieobecność Niebieskich wprawdzie pogarsza sytuację cywilów, ale jednocześnie daje pole do popisu wszelkim handlarzom, którzy będą chcieli opchnąć za sporą kasę zagrabione przedmioty. A skoro już dostajemy procent od sprzedawanej wody, to przecież w coś trzeba zainwestować...

Widzieliśmy grę Dying Light 2 – powrót megahitu znad Wisły - ilustracja #6
Idą mroczne czasy.
Widzieliśmy grę Dying Light 2 – powrót megahitu znad Wisły - ilustracja #7

Gdzie toczy się akcja gry?

Pierwsza część Dying Light zabrała nas do fikcyjnego miasta Harran, w którym widać było inspiracje współczesną Turcją. Miasto w Dying Light 2 w niczym nie przypomina tej lokacji. Jest zdecydowanie bardziej europejskie. Na trailerze widać przede wszystkim okazałe kamienice. W tle można jednak dostrzec także zamek na wzgórzu, katedrę i dzielnicę wieżowców wraz z wieżą telewizyjną. Gdybyśmy mieli zgadywać, zaryzykowalibyśmy stwierdzenie, że tym razem Techland inspirował się współczesnymi Niemcami.

Oparcie całej gry na takim założeniu wydaje się dość karkołomnym przedsięwzięciem, zwłaszcza jeśli fabuła nie będzie liniową historią z jedynie kilkoma odgałęzieniami. Co ciekawe, Techland zatrudnił do pomocy w tworzeniu scenariusza weterana branży, Chrisa Avellone’a, który miał swój udział w takich grach jak Planescape Torment, drugie Knights of the Old Republic czy uwielbiany Fallout: New Vegas. Polacy wytoczyli ciężką artylerię i mam nadzieję, że zapewni to angażującą warstwę fabularną, uzupełniającą bardzo przyjemny gameplay, który także doczeka się zmian.

Graliśmy w Battlefield V – to nadal stary, dobry BF!
Graliśmy w Battlefield V – to nadal stary, dobry BF!

Przed premierą

„Wojna. Wojna nigdy się nie zmienia” – o ile jest to prawda w przypadku Fallouta, Battlefield V dowodzi jednak czego innego. Na szczęście wprowadzane zmiany oceniamy na plus, bo to wciąż stary, poczciwy Battlefield. Wiemy, bo już graliśmy!

Widzieliśmy gameplay Beyond Good & Evil 2 – oto 5 najważniejszych cech BG&E2
Widzieliśmy gameplay Beyond Good & Evil 2 – oto 5 najważniejszych cech BG&E2

Przed premierą

Drugi rok z rzędu Ubisoft pokazuje na E3 świetne trailery Beyond Good & Evil 2. Problem polega na tym, że to czyste CGI, na podstawie którego nie da się niczego powiedzieć o samej grze. My mieliśmy możliwość zobaczenia gameplaya z BG&E2.

Spider-Man na PS4 – wypełni pustkę po serii Batman: Arkham?
Spider-Man na PS4 – wypełni pustkę po serii Batman: Arkham?

Przed premierą

Twórcy Ratcheta & Clanka wzięli się tym razem za kultowego bohatera z uniwersum Marvela. Zapowiedzi wyglądały świetnie, ale jak gra sprawdza się w akcji? Mieliśmy okazję przekonać się o tym na targach E3 w Los Angeles.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
13.06.2018 16:48
😁
Kserkses
111
Generał

hehe "megahit" takie tytuły to tylko w TV program :-D
ps. nie nabijam się z gry, kto kumaty to..

post wyedytowany przez Kserkses 2018-06-13 16:48:55
13.06.2018 16:51
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Pan Dzikus
126
Generał

„Opracowanie grywalnego prototypu interakcji z przeciwnikami nietypowych rozmiarów dla gier z kategorii FPP, action RPG, rozgrywanej w autorskim świecie fantasy, z wykorzystaniem technologii DirectX 12”
Więc może jednak kiedyś Hellraid powstanie.

13.06.2018 16:58
1
pisz
98
nihilista

However, fans are cautioned about getting their hopes up for Hellraid. Sources claim that Hellraid “was definitely erased” with the project cancelled some time ago.

To niestety bardzo prawdopodobne, że skasowali już Hellraida. Wielka szkoda, bo mógł się pojawić jako mała produkcja AA, a klimat miał super.

13.06.2018 18:57
3
.:Jj:.
105
    Dino Crocetti    

Trzeba będzie czekać dalej na solidnego Hexena 3D naszych czasów.

Mają silniki, mają ludzi, mają kasę... nie ma powodu by na boku nie zrobili czegoś 'luźniejszego'. Na pewno na siebie by zwróciło...

Dopracowana fizyka, duże mapy, świeny system walki i skradania (inspiracje z DMoMaM czy Chivalry), wysoka brutalność i technologia GHOUL A.D. 20xx, otwartość na mody... eh.

13.06.2018 18:48
odpowiedz
yadin
98
Senator

Widać, że dużo większe. Może będzie też o wiele ciekawsze.

13.06.2018 19:45
odpowiedz
A.l.e.X
111
Alekde

Kserkses - nie wiem czemu się dziwisz, dzięki Dying Light Techland stał się firmą której wartości materialne i niematerialne sprawiły że Paweł stał się miliarderem, obecnie to chyba nawet jego majątek szacowany jest na ponad 2 miliardy PLN. Dying Light 2 to bez wątpienia kontynuacja megahitu.

post wyedytowany przez A.l.e.X 2018-06-13 19:46:00
13.06.2018 20:26
😁
odpowiedz
1 odpowiedź
Guru567
52
Centurion
9.0

2020? Nie przesadzajcie. W przyszłym roku będzie jak nic. Obstawiam przed wakacjami jeszcze.

13.06.2018 22:29
1
BlurekPL
60
Pretorianin

Też tak obstawiam, nawet i początek tego roku, w końcu nie pokazywali by już gameplayu, jak by gra nie była doklepana na tyle dobrze żeby ją pokazać. Np Cyberpunk najszybciej pojawi się pod koniec, a pokaz był dla wtajemniczonych co oznacza że gra jeszcze ma troche drogi przed sobą, i twórcy boją sie pokazać obecnego stanu gry, żeby nie zrobić złego pierwszego wrażenia. Poprzednika pokazano w 2013 a w 2014 miała być premiera, ale była obsuwa o rok, ale teraz mają już wypracowane wszystkie mechaniki i podstawę, i premiera w kolejnym roku jest w 100% pewna, a nawet bym zgadywał że do kwietnia 2019 (ewentualnie tuż przed wakacjami)

post wyedytowany przez BlurekPL 2018-06-13 22:30:34
13.06.2018 20:29
odpowiedz
T_Rieper
11
Legionista

Mam nadzieję, że w dwójce dodadzą opcję szybkiej podróży, której to brak w pierwszej części (a już szczególnie w The Following) momentami bardzo mi doskwierał.

post wyedytowany przez T_Rieper 2018-06-13 20:36:02
13.06.2018 20:40
😒
odpowiedz
Jonasz95
90
Pretorianin

Czy wspomniana sytuacja, w której decydujemy o tym kto ma dostać wodę, ma być przykładem wyborów które nie będą jednoznacznie dobre lub złe? Jeśli tak to widzę "złożony i dojrzały" system moralności.

post wyedytowany przez Jonasz95 2018-06-13 20:40:37
14.06.2018 08:40
odpowiedz
Mrwrobelos
4
Centurion

Super, że będzie możliwa kooperacja. Kupuję z ekipą w ciemno.

14.06.2018 09:40
2
odpowiedz
yasiu
169
Legend

Chyba znad Odry...

14.06.2018 09:42
1
odpowiedz
elathir
29
Generał

Chyba z nad Odry, w końcu Techland ma siedzibę we Wrocławiu :P

14.06.2018 09:48
odpowiedz
reksio
159
Pies Pogrzebany

W grze nie ma Polski, 1/10.

14.06.2018 11:30
odpowiedz
1 odpowiedź
zanonimizowany1261277
0
Centurion

Siedzibę główną to ma w Ostrowie Wielkopolskim. Tako głosi KRS. Kolejny "redaktor", któremu nawet nie chce się sprawdzić podstawowych informacji o czymś o czym pisze.

post wyedytowany przez zanonimizowany1261277 2018-06-14 11:31:02
14.06.2018 14:05
Kalbi84
22
Centurion

W pierwszej chwili nie dowierzałem, bo dlaczego niby ktoś napisałby nazwę mojego miasta w newsie na GryOnline? Ale no przecież... przypomniałem sobie, że właśnie Techland tu stacjonuje :P

17.06.2018 13:21
😊
odpowiedz
JÓZEK2
107
Generał

A czemu nie umieścili akcji gry w... Polsce ? Warszawa zarośnięta krzaczorami i chwastami, w ruinach dawnych Domów Centrum na Marszałkowskiej grasują bandziory i nieumarli a "Niebiescy" mają bazę na Centralnym, dziwne ale dotrwał. PKiN to forteca jednej z frakcji a my grasujemy wszędzie, przeważnie w metrze i jego 3. nitce, którą przed zarazą ukończono w bólach i męce po 6. interwencji nadzoru technicznego. Fontanna w Saskim działa od 8. do 10., na Pl. Zamkowym kolumna Zygmunta pusta bo ktoś powiedział do króla "pan tu nie stał" więc poszedł sobie. Na Narodowym rządzą chłopcy z Pragi Płd. i Saskiej Kępy więc nie podchodź.
Oczywiście można było umieścić akcję w dowolnym mieście, to tylko taki przykład. :)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze