Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Metal Gear Solid V: Ground Zeroes Recenzja gry

Recenzja gry 23 marca 2014, 12:38

autor: Przemysław Zamęcki

Gra we wszystko na wszystkim. Fan retro gratów i gier w pudełkach, które namiętnie kolekcjonuje.

Recenzja gry Metal Gear Solid V: Ground Zeroes - absurdalnie drogie demo wyłącznie dla fanów

Hideo Kojima uchyla rąbka tajemnicy i pozwala nam zobaczyć zaledwie fragment tego czym chce nas uraczyć w The Phantom Pain. Problemem jest jednak to, że gracz za relatywnie niemałe pieniądze dostaje do ręki tak naprawdę technologiczne demo.

Recenzja powstała na bazie wersji PS4. Dotyczy również wersji XONE

PLUSY:
  1. całkowita swoboda, świat otwartych możliwości;
  2. przerywniki na silniku gry;
  3. znakomita ścieżka dźwiękowa;
  4. niezła prezentacja możliwości FOX Engine.
MINUSY:
  1. tylko jedna misja fabularna;
  2. wyłącznie dla wiernych fanów!
  3. dlaczego wydawca żąda takich pieniędzy za demo?

Długo kazał Hideo Kojima czekać na kolejną odcinek sagi o Snake’u, przygotowaną od razu z myślą o “dużych” konsolach. Kilkuletni flirt studia Kojima Productions z handheldem Sony nie pozwolił co prawda fanom serii nudzić się, ale nie ma chyba na świecie osoby, która nie oddałaby obu części Metal Gear Acid czy Portable Ops w zamian za pełnoprawny sequel. W pewnym sensie rolę taką spełniał Peace Walker, który doczekał się nawet przeniesienia do wersji HD. I to właśnie zapoznanie się z wydarzeniami mającymi miejsce w tej części, z punktu widzenia gracza uruchamiającego Metal Gear Solid V: Ground Zeroes, jest niezbędne do zrozumienia fabuły nowego dzieła znanego japońskiego dewelopera.

Ground Zeroes tak naprawdę jest epilogiem historii z Peace Walkera i wprowadzeniem do wydarzeń mających mieć miejsce w The Phantom Pain, które ma się ukazać ponoć w przyszłym roku. Przede wszystkim jednak Ground Zeroes jest technologicznym demem pokazującym działanie silnika Fox Engine. Demem, za które wydawca życzy sobie niemałe pieniądze przekonany o naiwności graczy. Gra oferuje bowiem raptem jedną misję fabularną, rozgrywającą się w amerykańskiej bazie na Kubie w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Nie miejcie złudzeń, przy pierwszym podejściu przechodzi się ją w półtorej godziny. Normalnie skandal! Ale chwileczkę, pomyślmy na spokojnie.

Recenzja gry Metal Gear Solid V: Ground Zeroes - płatne demo wyłącznie dla fanów - ilustracja #2
Widok na obóz Omega.

Kojima od kilkunastu miesięcy umiejętnie podsyca zainteresowanie nową odsłoną cyklu Metal Gear Solid. Grą, która po raz pierwszy w serii zaoferuje otwarty świat i niespotykaną wcześniej swobodę podejmowania działań. Taka produkcja wymaga odpowiednich środków, które po części dostarczy zapewne sprzedaż Ground Zeroes, oferującego graczom możliwość wślizgnięcia się do wyimaginowanego świata pełnego szpiegów i najemników już teraz, bez potrzeby czekania do nie wiadomo kiedy. Perspektywa kusząca, obok której żaden fan nie przejdzie obojętnie. To taki troszkę oszukany early access w wydaniu konsolowym. Nie pierwszyzna w świecie urządzeń Sony, czego dobrym przykładem jest choćby seria Gran Turismo, w ramach której, niemal w cenie pełnej gry, potrafiono sprzedawać okrojone Prologi.

Recenzja gry Metal Gear Solid V: Ground Zeroes - płatne demo wyłącznie dla fanów - ilustracja #3
Więźniów odtransportowujemy do helikoptera, któremu wcześniej możemy wyznaczyć strefę lądowania. Jeżeli zrobimy to za blisko wrogów, maszyna może zostać ostrzelana.

Jak wspominałem, Ground Zeroes oferuje jedną misję fabularną, po ukończeniu której odblokowujemy kilka zadań dodatkowych, rozgrywanych w tym samym miejscu, czyli obozie amerykańskich Marines. Naszym zadaniem jest odszukanie dwójki więźniów i bezpieczne odtransportowanie ich na pokład krążącego wzdłuż kubańskiego wybrzeża helikoptera. Gracz dostaje przy tym do ręki pełną swobodę działań. Kolejność eksploracji dosyć niewielkiego terenu składającego się m.in. z lądowiska śmigłowców, budynków administracyjnych, starego obozu oraz koczowiska uchodźców, a także sposób w jaki tego dokonamy, zależy tylko od nas. Wzorem poprzednich części możemy starać się załatwić wszystko po cichu, ewentualnie likwidując wrogów z zaskoczenia lub próbować zabawić się w Rambo, co umożliwia znacznie lepiej przemyślane niż w poprzednikach zarządzanie posiadanym ekwipunkiem. Warto jednak pamiętać, że główny bohater nie jest w stanie przyjąć wielu kulek na klatę i chwila nieuwagi spowoduje ładowanie ostatniego punktu kontrolnego. Wraz z możliwością łatwej zmiany tempa rozgrywki zniknęły także porcje żywnościowe służące odnawianiu energii. Wzorem innych tytułów, życie regeneruje się samoczynnie.

Recenzja gry Just Cause 4 - zapraszamy do piaskownicy
Recenzja gry Just Cause 4 - zapraszamy do piaskownicy

Recenzja gry

Rico Rodriguez powraca, by wyzwolić kolejne państwo i obalić kolejny zbrodniczy reżim. Czas rozliczyć Avalanche Studios z przedpremierowych obietnic i sprawdzić, czy nowa gra uniknęła błędów poprzedniczki.

Wrażenia z bety Red Dead Online – chaos i drożyzna
Wrażenia z bety Red Dead Online – chaos i drożyzna

Recenzja gry

Wersja beta sieciowej zabawy w kowboja to na razie głównie symulator ciułania centa do centa, choć z dużymi perspektywami na przyszłość.

Recenzja gry Darksiders 3 – powrót apokalipsy wg św. Marvela
Recenzja gry Darksiders 3 – powrót apokalipsy wg św. Marvela

Recenzja gry

Myśleliście, że jesteście bezpieczni? Że dzięki bankructwu THQ unikniecie końca świata? Rozwieję Wasze wątpliwości. Jeźdźcy Apokalipsy wracają w Darksiders III dzięki Gunfire Games. I na przekór wszystkiemu, robią to z przytupem.

Komentarze Czytelników (95)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
24.03.2014 06:57
odpowiedz
Shalashaska
80
fan MGS
9.5

W Ground Zeroes grałem dwa dni a dopiero ukończyłem grę na poziomie 31%, pomimo że ukończyłem wszystkie główne misje wraz z Deja Vu która dla mnie jako fana MGS jest genialna. Do tej pory najlepszymi częściami był MGS1 i MGS3 a teraz szybko do czołówki wbił się GZ. Co nowa odsłona przygód Snake to wprowadzają nowe zmiany, tutaj teraz mam na myśli sterowanie i ruchy naszego bohatera które są genialne ale do poprawki, w końcu możemy wspinać się na wyższe przeszkody i tak jak napisał wyżej yadin odnośnie pojazdów, sterowanie i jazda nimi nie należy do przyjemności. Teren bazy jest ogromny, robi naprawdę wrażenie a do tego możemy zagrać na tej lokacji w różnych porach dnia czy w różnych warunkach pogodowych. Jak na MGS przystało gra wymaga eksploracji terenu więc to już dodaje w grę wiele nowych ciekawostek i smaczków Jedno muszę przyznać że gra faktycznie jest za droga, mi udało się kupić do współy na PS Store więc 40zł jest dla mnie jeszcze do przyjęcia, zapewne za jakiś czas będzie jeszcze taniej.

24.03.2014 08:15
odpowiedz
Josh89
2
Junior

ludzie krzyczycie ze wam sie cena nie podoba wiec trzeba bylo kupic w dystrybucji cyfrowej, kosztuje o polowe taniej bo 69zl ja kupilem i nie zaluje. przejscie calisci z pobocznymi misjami zajmuje dosc dlugo nie przesadzajmy ze po 2h skonczy nam sie gra

24.03.2014 11:08
odpowiedz
mafioso12
68
Konsul

To ja wam napiszę, że kampania w Call of Duty 4 trwa 50 godzin bo można ją ukończyć kilkanaście razy z rzędu i oglądać każdą teksturę na płocie. Bitch please...

24.03.2014 12:56
odpowiedz
jampa
31
Pretorianin

Najlepsi w tym wątku są wielcy fani MGSa jak Zdzichsiu czy Yadin, którzy sami sobie próbują wmówić że 40$ za demko to dobry układ i potrafią z wątku na półtora godziny wycisnąć 6 godzin. Ja rozumiem, że można lubić serię Kojimy, ale po co wciskać ten kit że to rewolucja.

24.03.2014 16:39
odpowiedz
Shalashaska
80
fan MGS

Tak a najwięcej do powiedzenia mają hejterzy którzy nawet nie zagrali tylko oglądli 10 minutowy run na YouTube :-)

24.03.2014 16:47
😁
odpowiedz
mafioso12
68
Konsul

@up
Może nie każdy lubi jak się go rucha w dupsko bez mydła, bo ty z całą pewnością wlazłeś już w dupę Kojimie aż po kostki.

24.03.2014 16:59
😉
odpowiedz
Shalashaska
80
fan MGS

mafioso12 ja za Ground Zeroes dałem 40 zł ale jesteś ty hejter bo nawet nie chciało Ci się tego wyczytać w wątku

24.03.2014 17:19
odpowiedz
berial6
98
Donut Hole

Po prostu zadajcie sobie pytanie: czy opłaca się w czasie premiery? NIE. Czemu? Bo cena jest z kosmosu.
Chyba, że komuś rodzice wszystko kupują- weźcie pod uwagę, że można dołożyć 60-70zł i kupić MGS5 gdy już wyjdzie, który będzie trwać (jak zawsze) przynajmniej 30-40h!

Już po prostu, na chłopski rozum, przeliczając- to trwa 2h, zwykła gra trwa ~40h, 20 razy dłużej. Czy za MGS5 dalibyście 2600zł?

24.03.2014 17:40
📄
odpowiedz
zanonimizowany986536
2
Legionista

Pierwszą misję, czyli główny wątek rozgrywany nocą, przechodziłem na poziomie "normal" sześć godzin.

Też tak umiem. Wystarczy w kółko biegać po mapie i analizować każdą ściankę albo wgłębienie w ziemi, niczym beta-tester.

24.03.2014 19:01
👍
odpowiedz
serkarol
13
Legionista

To ja wam napiszę, że kampania w Call of Duty 4 trwa 50 godzin bo można ją ukończyć kilkanaście razy z rzędu i oglądać każdą teksturę na płocie. Bitch please...

rozbawiłeś mnie kolego i umiliłeś ostatnie kilka minut w pracy i chwała Ci za to. swoją drogą popieram w 100% Twój tok myślenia zwłaszcza w poprzednim poście. Tylko czekać aż takie praktyki przejdą do porządku dziennego jak niegdyś DLC, których nienawidzę. Nie znoszę grać w coś, w co od początku producent założył, że jak nie zapłacę to ominie mnie część fabuły, uniwersum, czy innych smaczków, które chciałbym poznać. Oczywiście są później wydawane edycje GOTY czy inne podstawka + 100 DLC ale jakiś czas później gdzie rynek zalany zostaje nowymi produkcjami, w które chciałoby się pograć. Samo założenie jest jak najbardziej złe i wydawcy nie powinni wyciągać łap po nasze pieniądze w taki sposób.

24.03.2014 19:15
odpowiedz
yadin
102
Legend

Miałem na myśli coś zupełnie innego pisząc o przechodzeniu głównego wątku przez 6 godzin. Spróbuj przejść pierwszą misję na hard bez robienia alarmów i pochwal się, ile czasu potrzebowałeś. Poza tym przejrzałem zagraniczne serwisy. Wielu podkreślą, że "Ground Zeroes, the absolutely, positively, definitely not a demo of Metal Gear Solid V".

24.03.2014 20:29
odpowiedz
serkarol
13
Legionista

Rozumiem wypowiedzi innych, szanuje to co ktoś ma do powiedzenia w danej sprawie i absolutnie nie neguje ich sensu czy zawartości. Ja również mam prawo powiedzieć to co myśle. Nie bedąc złym prorokiem jednak, boję się nowego, niekorzystnego dla graczy trendu w branży.

24.03.2014 20:36
📄
odpowiedz
zanonimizowany986536
2
Legionista

Spróbuj przejść pierwszą misję na hard bez robienia alarmów i pochwal się, ile czasu potrzebowałeś.

Nie pochwale się, bo nie mam w zwyczaju kupować wersji demo za taką cenę. Mówienie że MGS:GZ jest długi, bo jedną misje da się przechodzić 6h, jest śmieszne.

Poza tym przejrzałem zagraniczne serwisy. Wielu podkreślą, że "Ground Zeroes, the absolutely, positively, definitely not a demo of Metal Gear Solid V".

Mam gdzieś to, co piszą o tej grze zagraniczne serwisy. Umiem myśleć i wyciągać wnioski z tego, co widzę.

24.03.2014 20:39
odpowiedz
PEEPer
50
Pretorianin

Masz tu czas zwykłych youtuberow a nie speedrunerowcow
-MediaCows niecała godz.
-HHgaming też niecała godz.
-TheRadBrad 1 godz 20 min
Średnia przejścia tej gry wynosi godz czyli mała liczba nawet w porównaniu do Cod'a.

24.03.2014 20:43
odpowiedz
PEEPer
50
Pretorianin

@yadin Niektórzy nie potrafią przejść Cod'a na normalu bo giną 20 razy na misję. Czy to oznacza że gra jest długa?

25.03.2014 03:32
odpowiedz
yadin
102
Legend

@PEEPer :: Rozumiem Twoją argumentację. Spokojnie. Z pewnością nie jestem aż taki obiektywny jako fan serii. Jednak przykłady, które podajesz, dotyczą przejść GZ z M-16 w garści, wzbudzaniu alarmów i rozwalaniu każdego, kto stanie ci na drodze. Zadałem sobie trochę trudu i przejrzałem różne przejścia na YT. Większość ludzi traktuje GZ jak Call of Duty.

25.03.2014 15:13
odpowiedz
Gryfeusz
7
Centurion

Ta gra może i jest dobra, ale jest za krótka.
Zgadzam z się z jednym z przedmówców, Skyrim dostał takie noty bo można było w nim siedzieć przez dziesiątki i setki godzin, a i tak dalej zawsze coś było do roboty. Gdyby wywalić jakieś 3/4 misji z niego to by może przypominał długością przejścia MGS:GZ, ale wtedy za nic w świecie nie byłby tak popularny i lubiany :) Więc tak...wtedy można było nazwać Skyrim królem RPG bo starczał na bardzo długo, ale teraz kiedy my chcemy tak samo ocenić MGS to no nie oszukujmy się ( większość którzy grali i ta seria ich wchłonęła ) stają w jego obronie. Wszystkie zabiegi typu DLC było zawsze dla mnie pomysłem poronionym, nigdy z tego nie korzystałem.

Co do ludzi którzy martwią się o branżę gier ;) to nie ma czym myślę. Wiadomo,że zysk jest najważniejszy i jeśli producenci wyłapią że na czymś można zarobić to bez skrupułów zrobią taki krok.

A póki co to dla tych którzy, kupili MGS :GZ , ale było mówione że MGS:PP będzie tańsze - nie wiadomo o ile.

a post : "A, i level podbij jak chcesz odpowiadać na mojej posty" typa którego nawet nicku nie przytoczę bo szkoda czasu na szukaniu go są tak smutne, że aż słów brak :)
Ale progres musi być ! jeśli dla kogoś te lvl tutaj mają znaczenie to pozdrawiam :)

25.03.2014 21:09
odpowiedz
zanonimizowany520043
16
Chorąży

Przyczyn może być kilka. Po pierwsze MGS to bardzo filmowa gra i przede wszystkim to nie Call of Shit czy inna Alpha z PC. Podejrzewam że koszty gry mocno skoczyły a czas jej developerki się wydłużył. Lepiej wydać teraz "demo" i dopracowywać Phantom niż robić coś na siłę i szybko. Kto wie może za rok Phantom będzie tańszy niż inne gry premierowe.

26.03.2014 17:49
odpowiedz
zanonimizowany549081
43
Konsul

Po pierwsze MGS to bardzo filmowa gra i przede wszystkim to nie Call of Shit czy inna Alpha z PC

Jeju, tak bardzo śmiesznie. MGS:GZ to zwyczajny skok na kasę i pazerność. Nic nie tłumaczy ceny ponad stówki za taki shit. Co z tego, że ten fragment misji jest super i w ogóle urywa dupę? Kupując choćby CoDa mam tak z 6 h gameplayu, po czym mam jeszcze multi. A tu płacę 150 zł i mam... 1h? Singla? Bo MGS i fajna animacja i w ogóle filmowość? XD

Śmieszne są w ogóle tłumaczenia typu: Ja przeszedłem w 6h, bo się rozglądałem. Takim tokiem myślenia to przejście Skyrima zajęłoby całe życie, bo po kolei analizowałbym każdą teksturę mapy. Nie brońcie tego, przestańcie po prostu opowiadać bzdury, że się opłaca. Zwykła logika wskazuje, że to jest skok na kasę. Co z tego, że tam niby druga część miała podobny zabieg? To usprawiedliwia zwykłe szpony twórców wyciągnięte po cash? Każdy ma prawo wydać pieniądze jak uważa za słuszne. I to jest spoko. Nie da się jednak ukryć, że to po prostu zwyczajne naciąganie... I nawet dla fana MGS to powinien być po prostu cios w mordę.

26.03.2014 20:30
odpowiedz
yadin
102
Legend

@Aexoni :: A taka gra jak Call of Duty (tu możesz sobie wpisać byle jaką część) to nie jest skok na kasę? Moim zdaniem bardzo ordynarny. Tak samo mizerniutka FIFA. Nagle Kojima wypuściłem GZ i ludzie zapomnieli, ile sami wywalali na tytuły coraz bardziej wątpliwe.

26.03.2014 20:40
odpowiedz
zanonimizowany549081
43
Konsul

Yadin - oczywiście jest to skok na kasę, ale czy zarobek jest czymś złym? Natomiast wielkim kantem i naciąganiem jest dawanie gameplaya na 2 godziny GÓRA i wciskanie tego po 40 dolców. No odrobinę godności można chyba zachować... Call of Duty i Fifa to takie fast foody na tydzień powiedzmy, ale do tego dochodzi multi, gra ze znajomymi... a nie singiel z jedną mapką i sprzedawanie tego za taką kasę...

29.03.2014 09:31
😱
odpowiedz
zanonimizowany943726
28
Generał

Trochę poleciałeś z tym porównaniem. Nie ten gatunek i klasa jak dla mnie bo po pierwsze to jest skradanka 3D a nie 2 D a to duza różnica.

Przecież dla niego Metro Last Light to skradanka więc czemu ty się dziwisz?

06.04.2014 03:13
odpowiedz
yadin
102
Legend

@Aexoni :: Tryb multi w FIFA 14 to niekoniecznie pozycja obowiązkowa i niekoniecznie fajna rozrywka. Poza tym gameplay jest fatalny, sztuczny. Ludzie nie biorą pod uwagę faktu, że na rynku jest sporo gier, które mają po 5 misji i każdą z nich można przejść stosunkowo szybko. Płacą za to 239 zł i nie narzekają.

08.04.2014 00:21
📄
odpowiedz
maciek.ittech
35
Pretorianin

"Dema z definicji powinny być raczej produktami darmowymi i sprzedawanie ich w takiej formie źle wróży przyszłości branży." Pewnie. Tylko, że Kojima dał nam przedsmak za ~110zł i drugie tyle przyjdzie nam zapłacić za pełnoprawnego MGS V, jakiś problem ? Nie sądzę. 220zł w sumie zapłacimy, czyli dokładnie tyle co za całą jedną grę. Kojima miał wybór wydać wszystko później, czy dać graczom już teraz przedsmak tego, co czeka w "piątce". Dlatego uważam, że Kojima dobrze zrobił :
1.Naraził się na słabe oceny tegoż wstępu do pełnoprawnej "piątki"
2.Wywołał skrajnie mieszane uczucia wśród graczy taką decyzją ( co zresztą widać )
3.Dał nam przedsmak na danie główne w postaci MGS V
4.Uczciwie podzielił cenę jednej gry na dwie części
a. nie chciał, abyśmy aż tyle musieli czekać
b.zachował się fair wobec graczy nie naciągając ich na grę ( bo równie dobrze to by mógł dać za 110, a "piątkę" za 219 zł .

Ale co tam. I tak wszyscy marudzą i wszystkim źle, za droooogo, nie ? ;)

18.05.2014 20:46
odpowiedz
yadin
102
Legend

@maciek.ittech :: Widzisz, to jest tak. Młodzi ludzie teraz są inteligentniejsi, a przynajmniej większości zn ich wydaje się, że tacy są. Na pewno można o nich powiedzieć, że są przezorni. Dla bezpieczeństwa nie kupili Ground Zeroes. Kolejny mit to nazywanie tego demem. Zwracam uwagę, że Kojima nigdy nie użył oficjalnie takiej nazwy. To pełnoprawna gra. Kolejny winny, to serwis YouTube. Przede wszystkim istnieje i tam trafiają od razu pierwsze walkthrough. Ludzie więc oglądają i oceniają. Większość się spodziewała nietoperza z jajami na uszach, a dostali jedną lokację, po której można pobiegać z karabinem i rozwalić wszystkich. To ludzi zniechęciło. Bo jeśli skradanka, to wszelkie próby przejścia na chama powinny zakończyć się niepowodzeniem. Vide stare wersje "Splinter Cell". To moim zdaniem jedyny, ale za to poważny błąd Kojimy. W rękach fana i konesera ta gra zamienia się w arcydzieło, ale dla gówniarza popierdzielającego z giwerą w nędzniutkim "Bioshock" takie podejście to błazenada.

Mnie się bardzo podoba "Ground Zeroes". Zaakceptowałem cenę, przeszedłem kilka razu aż w końcu padł mi laser. Po remoncie znowu wrócę i pogram. Wielu jednak ta właśnie przedpremierowa gra odrzuciła raz na zawsze.

Zresztą w poprzednich częściach MGS było tak samo. Jeśli chciałem postrzelać, to zawsze sobie poradziłeś. Kojima zostawił graczom tę furtkę i znaleźli się śmiałkowie, którzy przechodzili MGS 3 w trzy godziny. Mnie zajmowało to naście, ale dla ludzi szukających słabych punktów był to argument przeciw jak znalazł.

30.07.2014 19:19
odpowiedz
zanonimizowany1018116
16
Konsul

Nie mam pojęcia, skąd tyle sztucznego hejtu na tą grę, jak i na użytkownika Yadin. Przedwczoraj kurier przywiózł mi MGS V:GZ. Ogrywam tę gierkę na PS3 i jak wrażenia? Grafika przepiękna, grywalność nieziemska, mechanika gry i fizyka powalają na kolana. Ruchy Snake`a, strasznie dynamiczne w żadnej grze takiego czegoś nie doświadczyłem. Co najważniejsze inteligencja przeciwników naprawdę świetna, porównując ją z poprzednimi częściami to po prostu je miażdży. Na liczniku mam już 4h,a dopiero pokazuje mi, że mam zaledwie 15% gry:)). Filmiki HD jak zwykle znakomite, system walki tzn. CQC MOVES opad szczęki. W dodatku odblokujemy 5 misji, czy ileś tam. Klatki na sekundę 30 fps, spoko. Chyba nawet wole takie niż 60fps. A co do ceny, w dniu premiery 150 zł kosztowała, lekko przesadzili, być może, natomiast te 100zł gra jest warta i jestem zadowolony. Może dałbym nawet te 150zł.

A co do tego rzekomego "dema", co prawda wątek kończymy przeciętnie w 1h lub co niektórzy 2min, ale tak naprawdę to jedna dziesiąta tego, co potem jest. I ja się z Wami pseudo graczami, recenzjami NIE ZGADZAM. To pełnoprawny produkt. Ale wyłącznie dla fanów MGS`a. Uwierzcie mi, że gra daje sporo frajdy i i wcale ta gra nie powinna się nazywać "demo", jak to serwisy podkreślają (podobnie jak Ci pseudo gracze i fani MGS`a) tacy z nich fani, jak ja komunista. Ludzie oglądają gamepleye na YT, co koleś przechodzi w 15min. i myślą, że też tak przejdą i wypisują głupoty w stylu " trzeba być idiotą, żeby to coś kupić za 100 zł". Poza tym nikt Wam nie każe tego dzieło kupować, ktoś Was zmusza do kupna MGS V:GZ? Nie, więc przestańcie gadać głupoty, bo z komentarzy wynika, że 70% ludzi w to nie grało i ocenia na 1 lub po prostu obejrzało na YT speedrun jakiegoś debila, który psuje innym rozgrywkę, co w zależności przekłada się na zły odbiór i wierzą w jakieś urojenia, że "oni też w kilka min. przejdą grę". Ground Zeroes można przechodzić na wiele sposobów, począwszy od wybicia wszystkich karabinem lub, to co kocham ja i wielu innych fanów MGS`a, skradanie się. A co do tej lokalizacji - bazy na Kubie jest naprawdę ogromna, oczywiście nadal jest to liniowa gra, co nie zmienia faktu, że jest większy świat i wspaniale to wygląda. Nowe rozwiązania, Snake bardziej nowoczesny i to mi się podoba. I jeszcze jedno skończcie gadać te bzdety, że to "demo". Grałeś? Nie, to nie oceniaj po okładce. MGS V:GZ pokazuje, że Kojima jest mistrzem w swoim fachu.

I na zakończenie jeżeli na takim poziomie będzie MGS V:The Phantom Pain, to nie będzie grą roku ani dekady, lecz stulecia. Pozdrawiam. I łapka w górę Yadin, jedyny normalny w tym wątku.

25.12.2014 16:33
odpowiedz
Artek3333
26
Centurion
9.0

Nie grałem w poprzednie odsłony Metal Gear Solid ale lubię skradanki i jestem fanem serii Splinter Cell. Cena Ground Zeroes jest faktycznie przesadzona co nie znaczy, że gra jest zła. Dla mnie jest po prostu niesamowita i nie sądziłem, że Snake dorówna Samowi Fisherowi. Nie mogę się doczekać The Phantom Pain

14.02.2015 04:01
odpowiedz
yadin
102
Legend

A ja kiedyś dla MGS zupełnie odrzuciłem serię "Splinter Cell". Zachowałem się jak jakiś ortodoks. Poznałem wszystkie sekrety gry gry, straciłem wiele miesięcy i nigdy nie żałowałem. Kojima to jedyny człowiek branży, który robi bry pozbawione błędów technicznych i bugów. Jedynym błędem jest "Death Glitch".

14.02.2015 04:27
👍
odpowiedz
NewGravedigger
121
spokooj grabarza

Kojima to jedyny człowiek branży, który robi bry pozbawione błędów technicznych i bugów.

dobre!!

27.02.2015 19:03
odpowiedz
zanonimizowany1018116
16
Konsul
10

O tej grze dużo pisano, więc nie potrzebnie się rozpisywać. Gra to absolutny top

PLUSY

+ MGS z otwartym światem,
+ Fox Engine,
+ pełna swoboda w infiltracji,
+ ruchy Snake`a,
+ ścieżka dźwiękowa,
+ Kiefer Sunderland,
+ misja "deja vu"

MINUSY

- Cena

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze