Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 24 sierpnia 2009, 13:40

autor: Krystian Smoszna

Fan black metalu i szeroko rozumianych gier akcji. Kocha Dooma miłością prawdziwą.

Wolfenstein - recenzja gry

Powrót legendarnego Wolfensteina trudno zaliczyć do spektakularnych. Jednak i tak nowe przygody B.J. Blazkowicza to solidna porcja akcji dla wielbicieli gatunku.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Wolfenstein – kolejna odsłona legendarnego cyklu, która zapoczątkowała boom na pierwszoosobowe strzelaniny – rozpoczyna się od mocnego uderzenia. II wojna światowa trwa w najlepsze i na polecenie dowództwa B.J. Blazkowicz przyjeżdża do niemieckiej mieściny o nazwie Isenstadt, by dowiedzieć się, co interesuje nazistów w kulcie Czarnego Słońca. Krótko po przybyciu do serca III Rzeszy aliancki superagent staje do walki z hitlerowcami, najpierw wydostając się z otoczonej przez wrogów stacji kolejowej, a następnie pomagając miejscowemu ruchowi oporu w ataku na nią. Po kilku minutach tej ciągłej jatki można odnieść wrażenie, że stary dobry Wolfenstein powrócił i choć jego autorzy mocno zainspirowali się serią Call of Duty (regeneracja zdrowia, kompas, wskaźniki granatów, sporo zadań w obrębie jednej misji), nadal mamy do czynienia z prostą, rasową strzelaniną, pozbawioną jakichkolwiek udziwnień. To uczucie nie towarzyszy nam jednak zbyt długo. Wykonawszy pierwsze zadanie, trafiamy na ulice miasteczka, gdzie okazuje się, że produkt firmy Raven Software jest bardziej rozbudowany, niż mogłoby się to na początku wydawać.

Znak czasów. Marka która zdefiniowała gatunek FPS-ów,garściami czerpie z rozwiązań charakterystycznych dla serii Call of Duty.

Twórcy zrezygnowali z tradycyjnej kampanii, składającej się z ciągu rozgrywanych po kolei misji, na rzecz bardzo prymitywnego „sandboksa”, dającego Blazkowiczowi pewną swobodę w podejmowaniu dalszych działań. Isenstadt spełnia w grze rolę bazy wypadowej. W różnych częściach miasta można spotkać członków ruchu oporu i porozmawiać z nimi, wykonać zlecane przez partyzantów zadania, ulepszyć posiadaną broń u czarnorynkowych handlarzy a także przenieść się do kilkunastu interesujących lokacji, m.in. szpitala, gospodarstwa rolnego i na teren wykopalisk. Pod tym względem Wolfenstein przypomina gry pokroju Grand Theft Auto, choć oczywiście jest to nieporównywalnie mniejsza skala przedsięwzięcia.

Widząc szanse, które nagle otwierają się przed naszym bohaterem, można poczuć się nieco zagubionym, ale tylko przez chwilę, bo poza serią różnorodnych misji Wolfenstein ma raczej niewiele do zaoferowania. Miasto jest mikroskopijnej wielkości, więc perspektywa łażenia w tę i we w tę tymi samymi wąskimi uliczkami z upływem czasu robi się coraz bardziej irytująca. Nudnej wędrówki nie ubarwiają nawet walki z oddziałami wroga, które losowo pojawiają się na drodze Blazkowicza. Po piętnastej z kolei tego typu potyczce ma się ochotę wejść do kanałów bądź ruszyć na dachy budynków, byle tylko nie przerywać marszu do obranego wcześniej celu.

Tak naprawdę jedynym racjonalnym powodem, dla którego warto tracić czas na eksplorację miasta, są ukryte w różnych miejscach skarby. W Wolfensteinie kosztowności i worki ze złotem są głównym źródłem gotówki, niezbędnej do zakupu pomocnych ulepszeń broni. Biorąc pod uwagę fakt, że te ostatnie są bardzo drogie, dobrze jest zmarnować trochę czasu na poszukiwanie pieniędzy. Mizerną wartość mają natomiast inne „znajdźki”, czyli materiały wywiadowcze. Dokumenty poszerzają naszą wiedzę o świecie gry i od czasu do czasu ujawniają jakąś cenną informację, ale to zdecydowanie za mało, by nie traktować ich w kategorii typowej zapchajdziury, w sztuczny sposób wydłużającej czas rozgrywki.

Recenzja gry Resident Evil 2 – więcej niż remake
Recenzja gry Resident Evil 2 – więcej niż remake

Recenzja gry

Gdyby wszystkie odświeżenia klasycznych gier prezentowały taki poziom wykonania co nowy Resident Evil 2, to nie potrzebowalibyśmy całkowicie nowych gier.

Recenzja gry Just Cause 4 - zapraszamy do piaskownicy
Recenzja gry Just Cause 4 - zapraszamy do piaskownicy

Recenzja gry

Rico Rodriguez powraca, by wyzwolić kolejne państwo i obalić kolejny zbrodniczy reżim. Czas rozliczyć Avalanche Studios z przedpremierowych obietnic i sprawdzić, czy nowa gra uniknęła błędów poprzedniczki.

Wrażenia z bety Red Dead Online – chaos i drożyzna
Wrażenia z bety Red Dead Online – chaos i drożyzna

Recenzja gry

Wersja beta sieciowej zabawy w kowboja to na razie głównie symulator ciułania centa do centa, choć z dużymi perspektywami na przyszłość.

Komentarze Czytelników (115)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
25.08.2009 13:25
odpowiedz
Tórek
54
Konsul

co wam sie zebralo zeby tak bronic szwabów ?

25.08.2009 13:30
odpowiedz
zanonimizowany489780
88
Generał

Tórek ->

Nie bronię Niemców, wytykam Ci tylko iż Twoje stwierdzenie jest nieprawdziwe, ot tyle i nic więcej.
I nie ważne, czy Niemców się lubi czy też nie, nie powinno pisać się bzdur.

25.08.2009 14:22
odpowiedz
SSman92
26
Generał

Dla mnie ocena klasuje się pomiędzy 75%-80% gra jest dobra nawet bardzo
Co jest złego w nazwaniu Nazisty niemcem albo szkopem bo czy on nie jest niemcem a kto mówi że mówimy o całym narodzie po za tym gdyby w tym czasie większość niemców go nie popierała to by nie doszedł do władzy

25.08.2009 14:49
odpowiedz
zanonimizowany489780
88
Generał

SSman92 ->

Hitlera wybierano zanim rozpoczął wojnę, po za tym by wygrać wybory nie potrzeba bezwzględnej większości (a o takiej piszesz) narodu, nie neguję iż zapewne nawet po wybuchu wojny do czasu pierwszych klęsk poparcie dla Hitlera rosło.
Lecz to dalej nie upoważnia do równania: Niemiec = socjalista, równie dobrze można by powiedzieć Polak = katolik i odwrotnie katolik = Polak.
P.S Kto pisze o narodzie? Niemiec = nazista oznacza pisanie o całym narodzie.
P.S2 Co innego Szkop, Szkop to Niemiec, ale nie zawsze socjalista.
Co do gry zaś, to mimo ubogiej oprawy graficznej, technicznie godnej CI, (wyłączając konstrukcje poziomów) wciąga mocno, co do czasów to jestem bardzo powolny przy 67% mam ponad 12 godzin, ale ja zawsze gram powoli...

25.08.2009 14:52
odpowiedz
ronn
96
Legend

soplic -->

nie zmienia to faktu, ze wiekszosc polakow bioracych udzial w IIWS mowila, twierdzila i uwazala, ze walcza z niemcami, termin nazisci przejal paleczke dopiero pozniej..

dlaczego pisze sie polskie obozy koncentracyjne, a nazistowskie obozy pracy przymusowej?

25.08.2009 14:53
odpowiedz
Tórek
54
Konsul

poprostu wiadomo , że jak sie mówi nazista to chodzi o niemca , może teraz w dzisiejszych czasach nie ma nazistów dlatego nie można powiedzieć , że niemiec = nazista, ale mówimy o tamtych czasach , kiedy nazista to było to samo co niemiec , niemcy,szkopy , fryce to byli naziści i nikt tego się nie wyprze ;]

25.08.2009 15:01
odpowiedz
U.V. Impaler
172
Hurt me plenty

GRYOnline.plRedaktor naczelny

Ja ze swojej strony powiem tylko tyle, że brak słowa "Niemiec" w tekście, to nie zabieg celowy, ale czysty przypadek. :) Nazistowscy czy nie, to Niemcy wywołali II wojnę światową. :)

25.08.2009 15:53
odpowiedz
SSman92
26
Generał

Rosjanie uważają (chodzi mi o rząd dla ścisłości a konkretnie putina a nie naród)chyba inaczej że to my wywołaliśmy wojne więc na tym polu również można dyskutować.Chodz osobiście uważa tak jak U.V. Impaler

25.08.2009 15:54
odpowiedz
ronn
96
Legend

ssman92

myslisz ze putin naprawde uwaza ze wywolalismy wojne?

25.08.2009 15:57
odpowiedz
SSman92
26
Generał

nie to tylko propaganda w celu odwrócenia roli ZSRR ,Stalina w wybuchu wojny

25.08.2009 15:58
odpowiedz
szarzasty
87
Mork

a oprócz tego że w grze chyba ani razu nie pada słowo Niemcy w stosunku do ludzi (ciagle tylko naziści i naziści) to także w grze nie ma takiego kraju - we wszystkich chyba filmikach nie ma słowa o potędze Niemiec - jest tylko mowa o potędze trzeciej rzeszy (rzecz jasna nie niemieckiej...)

25.08.2009 16:30
odpowiedz
zanonimizowany489780
88
Generał

Ta gra Sci-Fi, tzn "Fi" przyprawiona pseudo "Sci", my nie rozmawiamy o propagandzie, politycznej poprawności, obiegowych opiniach, czy niemieckim ruchu oporu (!) ale o faktach. A fakty są takie, wojnę wywołały dwa państwa rządzone przez socjalistów i komunistów: Niemcy i ZSRR, i tak jak nie wszyscy Niemcy byli socjalistami tak nie wszyscy obywatele ZSRR komunistami, Polska walczyła przeciwko Niemcom, a naziści to tylko opcja rządząca Niemcami, tak jak dziś Niemcy nie atakowaliby Platformy Obywatelskiej a Polskę, czy tak trudno rozróżnić Państwo od partii i jej zwolenników?
Wojnę prowadzili Niemcy, wśród nich także naziści, jeszcze raz powtórzę Niemiec nie równa się nazista, jak widzę niektórym ciężko przebić poza historię podwórkową...
A to że używa się terminu naziści zamiast Niemcy jest zrozumiałe, to jakaś forma zrzucenie odpowiedzialności i poprawności (a fuj) politycznej.
Podsumowując, wojnę wywołały Niemcy przy pomocy a później czynnym udziale Związku Radzieckiego, Niemcami rządziła Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotników, potocznie zwana partią nazistowską co bardzo wygodne dziś dla lewicy bo to przykre iż II WŚ wywołały dwa państwa lewicowe, nie wszyscy Niemcy byli jej członkami, ba nawet nie wszyscy ją popierali. Dlatego też nie można zamiennie używać terminów Niemiec i nazista, dodatkowo wielu nie Niemców było nazistami (nazywajmy tak członków i sympatyków tej partii).

25.08.2009 16:30
odpowiedz
Tórek
54
Konsul

i koniec tematu

25.08.2009 17:24
odpowiedz
SSman92
26
Generał

No ale nie o żołnierzu wehrmachtu nie możemy z całą pewnością powiedzieć że jest nazistą ale w 100% że jest Niemcem więc wydaje mi sie że niemiec bardziej do nego pasuje

26.08.2009 14:01
odpowiedz
Bezmozgiezombie
9
Junior

Dokładnie, myślałem że tylko mi to w jakiś sposób przeszkadza. Cały czas naziści, naziści, aż to brzydko pod względem stylistyki wygląda, jak w co drugim akapicie to samo słowo się pojawia. II wojna światowa - naziści=Niemcy, dlaczego ani razu tak nie mówią? No ale cóż, w końcu z historii gra ma tylko tło. Mimo to...głupie to takie^ ^

26.08.2009 14:55
odpowiedz
Imsodeliciolus
51
Konsul

Przecież od dawna wiadomo, że na GOLu gry, które są bardzo mocno reklamowane mają 80-90+ a tak naprawdę zasługują na max 7.5...

A te gry, które są świetne i gdzie nie trzeba mieć super ultra mega pro komputera, aby zobaczyć trawę w bardzo dobrej jakości to odrazu gnioty. Dlatego jeśli chodzi o GOLa to nie sugerowałbym się NIGDY oceną...

26.08.2009 15:29
odpowiedz
U.V. Impaler
172
Hurt me plenty

GRYOnline.plRedaktor naczelny

7.4 to gniot? Powodzenia. :)

26.08.2009 18:58
odpowiedz
misio ssj
62
Generał

Patrzac procentowo to gra nie dostala od ciebie nawet 4 ;)

A tak na serio to w pelni zasluzona ocena, gra zapowiadala sie na typowego fpsa i taka gra jest w rzeczywistosci, dlatego nie wiem dlaczego co niektorzy sa oburzeni taka nota.

27.08.2009 11:23
odpowiedz
mate4usz
17
Legionista

nic specjalnego powiem szczerze , ta gra ma u mnie 6,5/10 , dobre wymagania i dobrze zoptymalizowana ale nic wiecej szczerze spodziewałem sie czegoś lepszego ... ale cóż... przy call of juarez więzły krwi to gniot

27.08.2009 13:37
odpowiedz
zanonimizowany639270
31
Generał

Graficznie troszkę przypomina Bioshocka, niektóre bronie również ale niestety nie umywa się do tego hitu. Mimo wszystko warto włączyć i się pobawić.

27.08.2009 15:23
odpowiedz
zanonimizowany637460
12
Generał

skatefish - graficznie to wydaje się (mi przynajmiej) o wiele gorsza od Bioshocka... Bioshock powstał na Unreal Engine 3 ,a ta marka stoi wysoka ponad ID tech 4

27.08.2009 15:30
😊
odpowiedz
zanonimizowany653201
25
Legend

SplinterFisher16 - nie do końca... Bioshock powstał na mocno zmodyfikowanym UE2.5 gdyż gra była na początku robiona na nim i nie opłacało się w połowie prac zmieniać enginu na UE3 za to dodany kilka efektów z UE3.

27.08.2009 21:36
odpowiedz
James_007
153
Septimus

Szkoda, ze rga taka krotka, przy ukonczeniu ~90% gry udalo mi sie ja przejsc na 3 razy w czasie wg. gry 9:26 minut...

28.08.2009 13:57
odpowiedz
Phantom_Lord
14
Legionista

A jak multi?

29.08.2009 10:40
😐
odpowiedz
zanonimizowany653201
25
Legend

podobno słaby

05.09.2009 16:12
odpowiedz
Tonislaw
12
Legionista

Athlon 3500+
1 GB ram
GeForce 7800GT

pojdzie?

31.10.2009 13:00
odpowiedz
omektron
2
Junior

jak dla mnie nowy Wolfenstein III to troszke odchodzi w strone s-f i niezabardzo mi sie to spodobalo juz wczesniejsza czesc tam zmierzala ale jakos byla lepiej wywazona - kolejny minus to te wszendobylskie miasto nudne sa powtorki z rozrywki wiec nowy wolfie mnie bardziej sklanial do przechodzenia go na sile niz milej zabawy na szczescie nie odczulem tego znacznie bo mam malo czasu i dwa levele na dzien przechodzilem ale za starych czasow gre w dzien bym ukonczyl i dal jej jeszcze nizsza ocene jak dlamnie 5/10 - co do wymagan athlon64 3+, 3GB ram, SB X-Fi i GF 9600GTS pomykal az milo zero redukcji detali za to plus

05.07.2010 00:20
odpowiedz
konriiiiiiiiiii
53
Konsul

jeszcze nie grałem ale czuje ze bedzie sie mi podobac

20.10.2010 01:25
odpowiedz
Core2Duo
1
Legionista

Jak nie Ruskie to Niemce a jak ja bym chciał postrzelać no nie wiem do Chińczyków ?? . Gierka całkiem całkiem ale to się zaczyna nudzić . Na przemian strzelanie a to do Ruskich albo do Niemców zależy w co gramy . W Wolfie-Niemce w Callu-Ruskie

09.10.2013 17:39
odpowiedz
Ard123
5
Junior

Moim zdaniem cały czas mówią naziści a nie Niemcy dlatego, że (chyba) wszystkie postacie w grze (poza B.J. oczywiście) to Niemcy. Nie ma rusków, amerykańców czy coś w tym stylu. Strony to Naziści i Ruch oporu a więc mówiąc Niemcy mówili by o wszystkich, zarówno Ruch oporu jak i nazistów

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze