Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 25 maja 2001, 13:28

autor: Adamus

Icewind Dale: Serce Zimy - recenzja gry

Heart of Winter można polecić raczej tylko tym, którym bardzo podobała się Icewind Dale i mają ochotę przeżyć kilka nowych przygód w świecie Forgotten Realms. Nie oznacza to wcale że jest to zła gra, a jedynie że oczekiwania wobec niej były nieco większe.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Pojawiło się na naszym rynku rozszerzenie do gry cRPG Icewind Dale, stworzonej przez Black Isle, pod nazwą Heart of Winter. Na mnie osobiście Icewind Dale nie wywarła najlepszego wrażenia, ale jako miłośnik tego gatunku gier nabyłem dodatek i chciałem się podzielić z Wami moimi wrażeniami na jego temat. Zapytacie zapewne dlaczego niezbyt podobała mi się ID? Odpowiedź jest prosta, jak na mój gust za dużo w niej chodzenia i walczenia a za mało questów i myślenia. Nie twierdzę przy tym, że jest ona zła, ale od twórców Tormenta i Baldur’s Gate oczekiwałem czegoś więcej. Miałem nadzieję, że tym razem zaoferują coś dla tych graczy, którzy oprócz ciągłych potyczek lubią też od czasu do czasu zająć szare komórki walką nie tylko z przeciwnikami, ale i z zagadkami. Niestety zawiodłem się, rozszerzenie nie odbiega klimatem od ID i wnosi niewiele do samej gry. Co zatem nowego oferuje nam Heart of Winter?

Akcja gry przenosi nas jeszcze dalej na północ Faerunu do miejscowości zwanej Samotna Knieja. Dopiero niedawnymi czasy ta niewielka osada rozrosła się do takiej wielkości, że można ją nazwać miasteczkiem i została przyjęta w szeregi Związku Dziesięciu Miast. Nasza drużyna zjawia się tu w momencie, gdy plemiona barbarzyńców zjednoczone pod przewodnictwem wodza o imieniu Wylfden szykują się do ataku na ziemie zamieszkałe przez spokojnych osadników, rybaków i myśliwych. Uzyskując pomoc szamana Klanu Niedźwiedzia – Hjollder’a udaje nam się doprowadzić do spotkania z Wylfden’em. Czy uda nam się zapobiec wojnie i wyjaśnić różne dziwne sprawy, które są z tym związane?

Przygodę z Heart of Winter można rozpocząć na kilka sposobów. Najprościej wystartować od nowa, ewentualnie kontynuować wcześniej zapisaną grę. W takim przypadku nasza drużyna po osiągnięciu dziewiątego poziomu doświadczenia będzie mogła spotkać w Kuldahar Hjolldera, który wskaże nam drogę do Samotnej Kniei. Gdy już ukończyliśmy ID możemy rozpocząć grę od rozszerzenia a postacie, które zginęły w finałowej walce zostaną przywrócone do życia. Przed największym wyzwaniem staną ci, którzy odinstalowali grę i wykasowali wszystkie związane z nią pliki a zechcą zagrać tylko w dodatek. Mamy co prawda możliwość stworzenia na nowo własnej drużyny, ale niestety nie posiada ona żadnych punktów doświadczenia i startuje z poziomu zerowego, ewentualnie powołania do niej bohaterów na wyższych poziomach i nieźle wyekwipowanych, jakich przygotowali nam twórcy, tylko że mało kto lubi grać takimi postaciami. Jest na to jednak pewien sposób. Możemy wykreować najbardziej odpowiadającą nam ekipę a następnie wykonując pierwsze dostępne zadania, które nie wymagają użycia siły otrzymamy sporą ilość punktów doświadczenia. Dzięki temu nasze postacie w zależności od profesji będziemy mogli awansować do około dziesiątego poziomu. Natomiast ekwipunek uzyskamy powołując do drużyny wcześniej wspomniane postacie znajdujące się w banku danych, które po odebraniu im wyposażenia i przekazaniu naszym bohaterom możemy zdymisjonować. Może to i zakrawa na niewielkie oszustwo, ale proszę mi pokazać taką drużynę, która poradzi sobie z bandą mocnych potworów przy pomocy patyków a do tego ubraną tylko w zgrzebne koszule na plecach.

Recenzja gry Pokemon Brilliant Diamond - remake bezpieczny, ale dobry
Recenzja gry Pokemon Brilliant Diamond - remake bezpieczny, ale dobry

Recenzja gry

Pokemon Brilliant Diamond (oraz jej siostrzana edycja Shining Pearl) to odświeżona wersja gry z 2006 roku. Szkoda tylko, że twórcy nie zdecydowali się na więcej zmian i zaserwowali nam bardzo bezpieczny remake.

Recenzja gry Ruined King - RPG nie dla wszystkich
Recenzja gry Ruined King - RPG nie dla wszystkich

Recenzja gry

Ruined King miał nie lada zadanie – musiał bowiem być grą, która udźwignie miano „RPG w uniwersum League of Legends”. Czy udało się podołać zadaniu? Po części tak. Uważam jednak, że duża marka zadziałała na niekorzyść produkcji.

Recenzja gry Shin Megami Tensei 5 - wielki powrót legendarnego jRPG
Recenzja gry Shin Megami Tensei 5 - wielki powrót legendarnego jRPG

Recenzja gry

Shin Megami Tensei 5 to powrót anarchistycznej i mrocznej serii jRPG. Szykujcie się na przygnębiającą przygodę w świecie zniszczonym przez intrygi między niebiosami a siłami chaosu. Bóg nie żyje, a chętnych na objęcie jego tronu nie brakuje.