Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 2 lutego 2006, 12:03

autor: CCT

Soulcalibur III - recenzja gry

Czwarta część jednej z najpopularniejszych na świecie serii mordobić. Czy zawsze olśniewająca technicznie seria wytrzymała próbę czasu na ciągle tej samej generacji konsol? Odpowiedź w recenzji.

Recenzja powstała na bazie wersji PS2.

Soul Edge/Calibur zawsze był dla mnie wśród mordobić serią szczególną. Soul Edge (zwany Soul Blade w wersji na amerykański i europejski rynek) puszczany w programie jednej z ogólnodostępnych stacji telewizyjnych parę lat temu dosłownie sprowadził mnie do parteru, ostatecznie przekonując do opuszczenia pecetów na rzecz konsol. Pamiętam jak dziś, gdy usiadłszy na podłodze wpatrywałem się w płynniutkie 60 fpsów okraszonych w pełni trójwymiarową, teksturowaną grafiką wyświetlaną na dużym telewizorze. Wydana na PSX-a w 96 roku (w Japonii rok wcześniej na automatach) gra nie tylko wyprzedzała technicznie praktycznie wszystkie ówczesne komputerowe produkcje, ale charakteryzowała się również niesamowicie widowiskowym designem i wykorzystaniem efektów specjalnych. Samo mordobicie 3D na bronie białe było czymś szalenie dobrze wyglądającym. Pełne smug za orężem i rozbłysków podczas uderzeń stanowiło zdecydowanie jeden z najładniejszych ówcześnie tytułów.

Prawdziwą sławę przyniosła jednak serii premiera drugiej części, nazwanej Soul Calibur. Gra zadebiutowała pierwotnie na automatach i odniosła ogromny sukces, zdystansowany jednak później przez jeszcze większe tryumfy święcone na jedynej konsoli, na którą została skonwertowana – Dreamcast. Gra nie tylko była jednym z najlepiej sprzedających się tytułów na tę maszynę, ale także jedną z najlepiej ocenianych gier w historii. Jest ona trzecią grą, która zdobyła maksymalne noty od czterech niezależnych recenzentów najbardziej wpływowego magazynu o grach video na świecie (Weekly Famitsu), a także osiągnęła jako jedyne mordobicie szczyt skali na portalach takich jak IGN czy Gamespot. Tytuł ten posiadał wszystkie zalety swojej poprzedniczki, wzbogacając je o możliwości techniczne nowej generacji, która w momencie pisania tego tekstu cały czas króluje na świecie. Dodatkowo, dzięki doskonałej jakości obrazu generowanego przez DC (ta ostrość, to nasycenie kolorów...) gra pod wieloma aspektami może uchodzić nawet za ładniejszą (tudzież estetyczniejszą) niż wydane nawet pięć lat później sequele, co chyba najdobitniej świadczy o jej ponadczasowości.

Mając wstęp za sobą pora zająć się najnowszą odsłoną zatytułowaną Soul Calibur 3. Grę otwiera tradycyjnie długie intro, kolejny z wielu nie wymienionych powyżej wyróżników gier spod znaku Soul. Filmik skupia się oczywiście na ukazaniu parami walczących głównych postaci, w międzyczasie streszczając historię próby zniszczenia miecza Soul Edge za pomocą Soul Calibura. Kończy się to oczywiście dla próbującego rycerza nieciekawie, czyli wprost przeciwnie dla siedzących na kanapie i oglądających to graczy. Całość jest przyjemnie zmontowana, ale wobec dużego postępu w intrach u konkurencji i braku siły przebicia wątpliwym jest, aby kiedykolwiek miało stać się na tyle komentowanym i często oglądanym filmikiem, jak te z poprzednich części. Jest to tylko drobny przejaw swoistego dołka, w jakim seria się ostatnio znalazła, ale właśnie takie małe szczegóły wpływają na status (lub w tym przypadku – jego brak) gry kultowej.

Recenzja gry Soulcalibur VI – reanimacja skończona, legenda ożyła
Recenzja gry Soulcalibur VI – reanimacja skończona, legenda ożyła

Recenzja gry

Największym przeciwnikiem twórców Soulcalibura VI był mocno ograniczony budżet. Widać jednak, że zrobili oni co mogli, by wycisnąć z niego jak najwięcej, tworząc najlepszą odsłonę cyklu od lat.

Recenzja gry Dragon Ball FighterZ – „Smocze Kule” doczekały się niezłej bijatyki
Recenzja gry Dragon Ball FighterZ – „Smocze Kule” doczekały się niezłej bijatyki

Recenzja gry

FighterZ spełni wszystkie marzenia fanów Dragon Balla, oferując przepiękne, świetnie wyglądające walki, przystępny system walki i tony fanserwisu oraz nawiązań do kultowego anime.

Recenzja gry Street Fighter V: Arcade Edition – najlepsza bijatyka na rynku
Recenzja gry Street Fighter V: Arcade Edition – najlepsza bijatyka na rynku

Recenzja gry

Po dwóch latach od rozczarowującej premiery, piąty Street Fighter w końcu staje się tytułem, którym powinien być od początku – wspaniałą bijatyką, wypełnioną po brzegi zawartością i oferującą świetny system walki.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
02.02.2006 15:07
😒
zanonimizowany191105
0
Generał

LOL!!! Najleprze gry jak zwykle na konsole!!!! Łeeeee....

02.02.2006 16:14
odpowiedz
Lukxxx
160
Generał

A mi sie soul 3 slabo podoba, to praktycznie to samo co soul 2, ile razy mozna brac kase za to samo? :/ Soula 4 najprawodpodobniej juz miec nie bede (nawet jesli na PS3 zrobia super-hiper grafe - jesli nie zmienia istotnie jakis kwestii mechaniki - aby gralo sie chociaz odrobine inaczej)

02.02.2006 18:44
👍
odpowiedz
bobrock
68
Konsul

A ja pisze - uważajcie!!!!
Wiecie o tym, ze gra wywala sejwy z karty pamięci? Serio... to nie prima aprilis!!
Wszystko w porządku jest tylko wtedy jeśli sejw z Calibura będzie pierwszym, jaki utworzycie na danej karcie pamięci.
Beware!!

03.02.2006 18:39
odpowiedz
zanonimizowany23874
136
Legend

Ja musze jeszcze dodac od siebie, ze walka w SC3 jest o wiele mniej dynamiczna niz w SC2...

03.02.2006 19:19
😊
odpowiedz
Mac
99
Sentinel of VARN

IMO strasznie popsuli w SC3 Raphaela.. w SC2 był moją ulubioną postacią, a obecnie po prostu kompletnie mi nie leży. Więcej zastrzeżeń nie mam.. gra odcięła mnie od świata na kilka dni i dalej w nią pogrywam, ale już z umiarem:)

18.11.2009 13:25
odpowiedz
citek123
19
Centurion

gierka swietna szczegulnie we dwóch o niebo lepsza od tekkena 5 tam jakies te postacie oporne na ciosy wolno sie to tam dzieje , a bylem fanem tekenna na psx i w tekkena 3 gralem kilka lat bez przerwy do soul calibur 3 to mu daleko niestety

30.01.2010 18:09
odpowiedz
vergil11
46
Dovahkiin

Mam takie pytanie?Ile jest plansz do przejścia w Chronicles at the Sword czy jakoś tak bo mam już 13 planszę i nie ma końca.Proszę o odpowiedź a tak w ogóle to Abyss WYMIATA!!!Jest KOZACKI jak dla mnie.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze