Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 21 listopada 2005, 12:51

autor: eJay

Wyznawca #cebuladeals za 1$ i tytułów, w które nikt nie gra. Chory na kinomanię.

Skoki narciarskie 2006 - recenzja gry

Siła Skoków narciarskich 2006 tkwi w prostocie wykonania. Zrezygnowanie z pewnych pomysłów nie musi się każdemu spodobać, ale na pewno przyśpieszyło rozgrywkę i wciągnie zapalonych fanów skoków narciarskich.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Przy premierze najnowszych Skoków towarzyszyły mi pewne obawy. Zwyczajem producentów jest, aby 3-4 miesiące przed wydaniem gry pokazać garść screenów, filmów reklamowych czy nawet posłać w świat wczesną wersję demo nadchodzącego tytułu. I tu spotkało mnie niemałe rozczarowanie. Jeszcze kilka tygodni temu mało kto wiedział o przygotowaniach związanych z nową częścią Skoków narciarskich. Cały światek growy milczał na ten temat, a mnie jako potencjalnego nabywcę i fana dręczyła ciekawość, która przeistoczyła się niemal w gorączkę poszukiwania informacji czy zrzutów ekranowych. Poddałem się, powiedziałem sobie – prędzej śnieg spadnie niż L’art wyda kolejnego „Małysza”. A tu, mniej więcej miesiąc temu, pojawiły się notki prasowe, z których dowiedziałem się, że wersję 2006 zrobi Metropolis Software. Entuzjazm i radość pojawiły się nie bez powodu. Po niezłej Aurora Watching spodziewałem się Skoków narciarskich z prawdziwego zdarzenia.

Idziemy do przodu...

Zmiana developera oznaczała zmianę estetyki każdego elementu. I widać to już w menu, które prezentuje się efektownie, a co najważniejsze – jest przejrzyste. Sama zawartość nie odbiega za wiele od poprzedniej edycji. Ponownie dostępny jest tryb szkolenia, praktyka, multiplayer, turnieje i kariera. Ostatnia z tych opcji to główny tryb gry, który szerzej omówię w dalszej części recenzji. Turnieje natomiast pozwalają wziąć udział w każdych zawodach dostępnych w trakcie kariery, bez konieczności wkraczania na jej ścieżkę. Mistrzostwa Świata Juniorów? Turniej Czterech Skoczni? Nic prostszego, wystarczy wybrać skoczka i ruszyć na skocznię. Turniejów do wyboru jest 11, więc o nudzie nie może być mowy. Przejdźmy jednak do trybu szkolenia, który pozwoli nam oswoić się z nowym modelem skakania.

Przyznam, że na samym początku system ten zraził mnie do siebie. Nie cierpię, gdy na środku ekranu pojawiają się wskaźniki pokazujące, czy skoczek dobrze wybił się, czy leci prosto itp. Po kilkunastu minutach przyzwyczaiłem się jednak do tych detali i muszę pochwalić Metropolis za ich wykonanie. Swoje zadanie wykonują wyśmienicie – bezlitośnie wskazują, gdzie popełniliśmy błąd. Szczególnie dobrze wygląda wskaźnik „timingu” wybicia się z progu. W modelu lotu nie zauważyłem istotnych zmian. Dalej skacze się przyjemnie i lekko. Wyeliminowano jedynie konieczność hamowania na zeskoku. Manewr ten zastąpiono pomiarem odepchnięcia się od belki startowej, które decyduje o szybkości skoczka na rozbiegu. W ten sposób pozbyto się wszelkich udziwnień, teraz martwimy się jedynie o lot i lądowanie.

Dzisiaj na skoczni impreza – Electric Boogie. Niektórzy już trenują...

Duży postęp nastąpił w oprawie wizualnej. Grafika wyciska wszystko, co się da z najnowszych kart graficznych. Cienie, efekty atmosferyczne, tekstury – wszystko na absolutnie światowym poziomie. Oko cieszą nawet drobne szczegóły, np. sędziowie stojący obok skoczka przygotowującego się do skoku (i nie są to jakieś marnie wykonane modele postaci!) czy promienie słoneczne przebijające się przez drzewa. Wreszcie pozytywnie prezentują się kibice, choć w tym przypadku zastosowanie bitmap było konieczne.

Recenzja gry FIFA 20 – fajne zmiany i stare problemy
Recenzja gry FIFA 20 – fajne zmiany i stare problemy

Recenzja gry

FIFA 20 po raz kolejny udowadnia, że jeśli chodzi o wspólną grę z kumplami ten cykl jest po prostu nie do ruszenia. Niestety, w wielu innych aspektach nie jest już aż tak różowo.

Recenzja gry FIFA 19 – najlepsza odsłona ostatnich lat?
Recenzja gry FIFA 19 – najlepsza odsłona ostatnich lat?

Recenzja gry

Dzięki licencji na Ligę Mistrzów oraz dającym zaskakująco dużo frajdy trybom „House Rules” FIFA 19 zrobi furorę przy spotkaniach z zakochanymi w futbolu znajomymi. Szkoda tylko, że w modułach dla samotnych graczy innowacji nie ma praktycznie wcale.

Recenzja gry FIFA 18 – kolejny udany sezon
Recenzja gry FIFA 18 – kolejny udany sezon

Recenzja gry

FIFA 18 proponuje spokojną ewolucję dotychczasowych rozwiązań. Mamy zmiany w trybie fabularnym, karierze, poruszaniu się zawodników i tempie akcji, ale rewolucji tu nie uświadczycie. Tylko czy to źle? W końcu zwycięskiego składu się nie zmienia…