Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 21 lutego 2005, 12:40

autor: Shuck

Immortal Cities: Children of the Nile - recenzja gry

„Dzieci Nilu” są bardzo udaną grą. Precyzyjnie przemyślaną i z równym pietyzmem wykonaną. Gra się w nią bardzo przyjemnie. Niestety nie ma co liczyć na to, że zdołają one wyrwać z życiorysu większy kawał czasu.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Gry komputerowe osiągnęły coś na kształt wieku dojrzałego. Przynajmniej chwilowo. Objawia się to z jednej strony tym, że produkcje liczące sobie już parę lat nie odrzucają w pierwszym kontakcie swoją brzydotą i niedopracowaniem, z drugiej strony zaś tytuły, w które dane jest nam grać obecnie, noszą cechy produktów przemyślanych z rzemieślniczą precyzją. Nie bywają szczególnie odkrywcze, lecz przykuwają uwagę, dają frajdę i przeważnie nie frustrują zbytnim skomplikowaniem zasad. Jedną z takich dobrze zaprojektowanych i elegancko wykonanych gier są Dzieci Nilu. Unosi się nad nimi duch Faraona oraz wszystkich Sim City razem wziętych, ale nijak nie zmienia to faktu, że sporo ciekawych rozwiązań da się w tej grze znaleźć i zwyczajnie miło się w nią gra.

Od pierwszego kontaktu z grą, gracz czuje troskliwą rękę autorów i ich oddanie w postaci dopracowanego, klimatycznego interfejsu – radość klikać na przyciski i przeglądać strony ustawień, ale prawdziwą ucztę dla oczu kryje w sobie dopiero sama gra. Jest zwyczajnie ładna, a zważywszy, iż jest to przecież strategia, jest bardzo ładna. W parze z grafiką idzie absolutnie piękny podkład muzyczny i dźwiękowy. Bogate, miłe dla ucha ścieżki plus dźwięki wydawane przez wszystko, co się rozgrywa przed oczami – głośniejsze dla zdarzeń bliższych, cichsze dla odleglejszych – wszystko razem tworzy wspaniałą atmosferę i pozwala bez pośpiechu cieszyć się rosnącą w oczach potęgą starożytnej cywilizacji. Aby nie było tak słodko – budowa wszystkiego nadal odbywa się na zasadzie uderzania przez robotnika młotkiem w pobliżu powstającej konstrukcji, lecz już sama konstrukcja rośnie cegiełka po cegiełce, robotnicy pojawiają się na kolejnych powstających kondygnacjach, a każdy z nich ma własne imię. Co więcej, poszczególni członkowie rodzin noszą te same nazwiska, a szczególnie integruje gracza z grą jego własna rodzina rządząca, której użycza swojego nazwiska. Szczególiki – oto, co odróżnia grę od byle-gry.

Pańskie oko konia tuczy – faraon podczas porannego obchodu swoich włości.

O ile Dzieci Nilu tętnią wirtualnym życiem, poddani gracza oddają się swoim codziennym czynnościom – zbieraniu surowców, produkcji, kupowaniu czy rozmowom – o tyle gra nie zawraca głowy micro-managementem. Wszystko tu funkcjonuje samo z siebie, jeśli tylko gracz w swej władczej mądrości dobrze ramy swojej społeczności wytyczy. Wytycza je zaś za pomocą zlecania budowy domostw, sklepów, warsztatów, budynków publicznych – we właściwym czasie i we właściwym miejscu. Jeżeli rozkazy z góry uzupełniają potrzeby i możliwości rozwijającego się społeczeństwa, poddani wspinają się po drabinie społecznej bez popychania i organizm państwowy działa dobrze. Jeśli jednak gracz zrobi coś za szybko, nie po kolei lub zupełnie po głupiemu, wówczas równowaga zostaje zachwiana i społeczność zaczyna narzekać na złe warunki.

Recenzja gry Desperados 3 – strzał w dziewiątkę!
Recenzja gry Desperados 3 – strzał w dziewiątkę!

Recenzja gry

Dzięki ekipie Mimimi Games do łask wrócił gatunek gier kojarzonych przede wszystkim z niezapomnianą serią Commandos. W drugim podejściu do tematu, niemieckie studio zabrało się za przywrócenie do życia marki Desperados.

Recenzja Gears Tactics - gra taktyczna dla tych, którzy boją się gier taktycznych
Recenzja Gears Tactics - gra taktyczna dla tych, którzy boją się gier taktycznych

Recenzja gry

Seria Gears of War doczekała się kolejnej odsłony, ale tym razem nie naciskamy na spust, a mówimy innym, kiedy i do kogo mają strzelać. Czy transformacja strzelanki w strategię miała sens?

XCOM: Chimera Squad – nowy XCOM jest tani, ale nie jest biedny
XCOM: Chimera Squad – nowy XCOM jest tani, ale nie jest biedny

Recenzja gry

Zapowiedź XCOM: Chimera Squad uderzyła w graczy niczym latający spodek w wieżę radiową. Nim zdążyliśmy się dobrze otrząsnąć i wygrzebać z gruzów, gra wylądowała na Steamie.