Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 18 grudnia 2000, 15:11

autor: Void

Deus Ex - recenzja gry

Jeśli oglądałeś “Matrixa” więcej niż jeden raz, nie możesz wyzwolić się z mroków miasta podczas wykonywania misji w “Thiefie” oraz zarwałeś kilka nocy w trakcie wędrówki po olbrzymim statku kosmicznym w “System Shock 2”, to ta gra jest dla Ciebie.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Przeciętny gracz, który spędza przed monitorem długie godziny na wspaniałej zabawie w wirtualnym świecie, rzadko kiedy interesuje się tym, kto przyczynił się do jego stworzenia. Kto by tam miał czas czytać te długo przewijające się napisy, kiedy tam, w mrokach miasta, czai się złodziej lub na odkrycie czeka starożytny miecz... A czasami warto.

Pamiętacie mit o królu Midasie? O nieszczęśliwym człowieku, który miał dar zamieniania w złoto wszystko, czego tylko dotknął?

W dzisiejszych czasach, w światku twórców gier komputerowych, jest aż dwóch takich ludzi. Przeważnie każda gra, która została stworzona przez nich samych lub pod ich nadzorem, zamienia się w czyste złoto, chociaż nie za każdym razem jest ono najwyższej próby. Ale wystarczy sama magia ich nazwisk, by gry te sprzedawały się na całym świecie w milionach egzemplarzy.

Warren Spector, twórca “Thiefa” i John Romero (czy “Quake” komuś coś mówi?), bo to o nich tu mowa, to dwie wielkie indywidualności, wręcz guru dla wielu młodych programistów wkraczających na komputerowy rynek.

Ale jak to życiu bywa lata dobre mieszają się z nienajlepszymi. Rozpadła się firma “Looking Glass” Spectora mimo sukcesu “Thiefa 2”, a “ION Storm” Romero znalazła się na skraju bankructwa, gdy nie osiągnięto oczekiwanych zysków ze sprzedaży “Daikatany”. Wówczas to szefowie firmy “Eidos” postanowili, że wspólny, przygotowywany w wielkiej tajemnicy, produkt tych panów, będzie ostatnią deską ratunku także dla tego giganta wśród wydawców. Na szczęście nie pomylili się i obecnie mogą liczyć kolosalne zyski ze sprzedaży.

A co wyróżniana tę grę od setek innych? Słówko wyjaśnienia.

W grach określanych wspólnym mianem First Person Perspective, czyli po naszemu mówiąc strzelankach z widokiem z oczu bohatera, fabuła gry zazwyczaj nie miała wielkiego znaczenia.

Komu potrzebna jest jakaś tam naciągana opowiastka, skoro wiadomo, że jedyne co należy w grze robić, to przedzierać się wciąż do przodu, zmiatając sprzed celownika wszystko, co nieopatrznie stanie na drodze. Ale w pewnym momencie ambitniejszym graczom przestało to wystarczać. Mówiło się nawet o zamieraniu tego gatunku.

Zmusiło to twórców gier do podjęcia konkretnych działań, by nie stracić potencjalnych nabywców ich produktów.

Jednym z takich pomysłów było zaimplantowanie do gier FPP elementów typowych dla gier z innego gatunku, zwanego Role Playing Game. Gry RPG, najogólniej jak to tylko możliwe mówiąc, charakteryzują się rozwojem poszczególnych cech bohatera w miarę zdobywanego doświadczenia. Nieśmiałe próby co prawda czynione były już wcześniej, jednak dopiero ukazanie się na rynku gry pod tytułem “System Shock 2” pokazało na czym polega idealne zgranie wszystkich elementów typowych dla tych dwóch gatunków. A kto był twórcą tego przełomowego produktu? Nasz stary, dobry znajomy, pan Spector.

Tak więc gdy na półkach sklepowych ukazała się gra pod tajemniczym tytułem “Deus Ex” sygnowana właśnie nazwiskami Spectora i Romero, mogliśmy spodziewać się, że zarówno fabuła, rozwój cech postaci, którą przyjdzie nam kierować oraz elementy zwykłej strzelanki, czyli te wszystkie składniki, którymi zachwycaliśmy się w poprzednich ich dziełach, będą stały na najwyższym poziomie.

Na pytanie, czy tak jest w rzeczywistości, znajdziecie odpowiedź po dalszej lekturze tego tekstu.

Recenzja NieR Replicant ver.1.22474487139... - najwspanialsza opowieść tego roku
Recenzja NieR Replicant ver.1.22474487139... - najwspanialsza opowieść tego roku

Recenzja gry

Jedna z najwspanialszych opowieści gier wideo, fenomenalna zabawa medium i wybitne dzieło sztuki muzycznej w końcu otrzymały formę, na jaką zasługiwały od jedenastu lat.

Recenzja gry Monster Hunter: Rise - prawdziwa rewolucja dla mobilnych łowców
Recenzja gry Monster Hunter: Rise - prawdziwa rewolucja dla mobilnych łowców

Recenzja gry

Nintendo Switch dostało prawdopodobnie jedną z najlepszych gier w 2021 roku. Monster Hunter: Rise pokazuje, że przy odpowiedniej ilości czasu, środków i umiejętności można stworzyć coś pięknego na hybrydowej konsolce Japończyków.

Recenzja gry Bravely Default 2 - bardziej default niż bravely
Recenzja gry Bravely Default 2 - bardziej default niż bravely

Recenzja gry

Bravely Default 2 - długo wyczekiwany jRPG na konsolę Nintendo Switch - okazał się dobrą, rzemieślniczą robotą, niepozbawioną wad i problemów szacownego gatunku. Pozycja dla fanów starych, japońskich gier, którzy nie boją się wielogodzinnego grindu.