Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 6 lutego 2004, 11:30

autor: Stranger

Railroad Tycoon 3 - recenzja gry

Trzecia część gry strategicznej pt. Railroad Tycoon, która pierwotnie zadebiutowała w roku 1990. Rzeczony tytuł ponownie umożliwia użytkownikom pokierowanie rozwojem konsorcjum transportowego, specjalizującego się w przewozach kolejowych.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Mieliśmy remake „Master of Orion”. Nie udało się. Mieliśmy remake „Robin Hood: Defender of the Crown”. Nie udało się. Mamy remake „Railroad Tycoon”. Nie... nie to, co myślicie, chyba się jednak udało. Z tą kolejarską strategią po raz pierwszy spotkałem się jeszcze za czasów popularnej Amigi. Już wtedy przeraziła mnie ona ogromem czynności, z którymi trzeba sobie radzić, co przekładało się oczywiście na wysoki poziom trudności. Wolałem sobie wtedy pograć w pierwszą „Cywilizację”, czy chociażby „Theme Park”. Wydany w 1998 roku sequel ani trochę nie przybliżył mnie do tej serii. I pewnie nie uległoby to żadnym zmianom, gdyby nie fakt, iż przytrafiła mi się okazja napisania recenzji najnowszej odsłony „Railroad Tycoon”. Nie ukrywam, iż byłem do niej lekko uprzedzony. Sądziłem, że będę miał do czynienia z tytułem o zbliżonym poziomie skomplikowania do takiego „Industry Gianta”. A tu proszę - niespodzianka. Najnowszy „Railroad Tycoon” jest pełen uproszczeń. Generalnie nie toleruję czegoś takiego w grach, w tym konkretnym przypadku zmiany te przywitałem jednak z niekłamaną radością. Po raz pierwszy mogłem odpalić grę na normalnym poziomie trudności i bez większego wysiłku stworzyć własną wizję PKP - monopolisty przynoszącego gigantyczne zyski.

Przypuszczam, iż spore uproszczenie zabawy ucieszyło nie tylko mnie. A co na to wszystko mają powiedzieć hardcore’owi gracze, dla których oba poprzednie „Railroady” były godnym wyzwaniem? No cóż, muszą się z tymi zmianami pogodzić, załączyć najwyższy poziom trudności (Hard lub Expert) i walczyć o zaliczenie wszystkich celów misji. Sądzę jednak, że i oni po pewnym czasie przyzwyczają się do nowych realiów świata gry i ukończą dostępne misje. Ano właśnie, warto byłoby co nieco na ich temat powiedzieć. Do wyboru mamy kilka trybów singleplayerowych oraz sieciowe potyczki. Od razu trzeba jednak zaznaczyć, iż multiplayer jest w głównej mierze „skierowany” do bardziej doświadczonych strategów (i wcale nie mam tu na myśli tego, iż na serwerach przesiadują sami wyjadacze gatunku). Zabawa w Sieci wymaga od gracza nieporównywalnie większej inwencji i zaangażowania, zlikwidowano też wiele pomocniczych opcji, które mogłyby zburzyć równowagę zabawy (przykładowo, nie można usunąć raz postawionych torów). Singleplayer oferuje trzy standardowe tryby. Najciekawiej prezentuje się oczywiście kampania. Jak na porządnego Tycoona przystało jest ona odpowiednio długa. W sumie składa się na nią szesnaście etapów, które podzielono na cztery grupy. Na szczególną uwagę zasługują trzy ostatnie poziomy, typowo futurystyczne (m.in. Kalifornia po wielkim trzęsieniu ziemi). Wyjątkowo dużo znajdą tu też dla siebie miłośnicy początków kolejarstwa. Ogromna ilość scenariuszy rozpoczyna się, czy wręcz nawet w całości rozgrywa, w XIX wieku. Same misje są wystarczająco zróżnicowane. Najczęstszym zadaniem, któremu należy sprostać jest połączenie dwóch oddalonych od siebie miast. Tak właśnie jest w przypadku pierwszej misji wymagającej złączenia Bostonu z Buffalo, czy etapu opowiadającego o losach słynnego Orient Expressu. Bardzo często trzeba również zadbać o odpowiednie zaplecze finansowe (firmy lub swoje), przetransportować określoną ilość dóbr (np. ropy naftowej), czy doprowadzić do wyeliminowania konkurencji. Mnie osobiście spodobał się ostatni etap pierwszej grupy (The War Effort). Lata zamieniono w nim na dni, zlikwidowano gotówkę oraz możliwość konstruowania nowych obiektów. Musimy zdążyć z dostarczeniem odpowiedniej ilości paliwa, amunicji i broni dla wojska.

Recenzja Gears Tactics - gra taktyczna dla tych, którzy boją się gier taktycznych
Recenzja Gears Tactics - gra taktyczna dla tych, którzy boją się gier taktycznych

Recenzja gry

Seria Gears of War doczekała się kolejnej odsłony, ale tym razem nie naciskamy na spust, a mówimy innym, kiedy i do kogo mają strzelać. Czy transformacja strzelanki w strategię miała sens?

XCOM: Chimera Squad – nowy XCOM jest tani, ale nie jest biedny
XCOM: Chimera Squad – nowy XCOM jest tani, ale nie jest biedny

Recenzja gry

Zapowiedź XCOM: Chimera Squad uderzyła w graczy niczym latający spodek w wieżę radiową. Nim zdążyliśmy się dobrze otrząsnąć i wygrzebać z gruzów, gra wylądowała na Steamie.

Recenzja gry The Dark Crystal: Age of Resistance Tactics – lepiej niż przewidywaliśmy!
Recenzja gry The Dark Crystal: Age of Resistance Tactics – lepiej niż przewidywaliśmy!

Recenzja gry

Gry na licencjach filmowo-serialowych zazwyczaj są złe i słabo wykonane. The Dark Crystal: Age of Resistance Tactics odżegnuje się jednak od tego stereotypu, a robi to ze skutecznością nie mniejszą, niż podbój planety Thra przez złych Skeksów.