Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 6 kwietnia 2013, 12:00

autor: Hed

Tak się pisało - historia prasy o grach komputerowych w Polsce

Rynek prasy komputerowej w Polsce ciągle topnieje. Zobaczmy jak kiedyś radziły sobie czasopisma, w tym kultowe Top Secret, Secret Service i Gambler.

W latach dziewięćdziesiątych świat wyglądał zupełnie inaczej. Po pierwsze – nie było internetu. Po drugie – w Polsce doświadczaliśmy akurat brutalnych przeobrażeń ustrojowych. Tak popularne dzisiaj gry komputerowe funkcjonowały wtedy niejako w podziemiu – mówiło się o nich niewiele, chociaż samych graczy i osób zainteresowanych nowymi technologiami nie brakowało. W takich warunkach zaczął formować się rynek czasopism o tej tematyce, które osiągały olbrzymie sukcesy. Od pieniędzy ważniejsze jest to, że magazyny te wykształciły zarówno graczy, jak i dziennikarzy, kreując to, jak dzisiaj mówimy i piszemy o grach.

Postanowiliśmy spojrzeć w przeszłość i pogrążyć się w sentymentalnych refleksjach, przypominając najważniejsze polskie wydawnictwa z naszej branży. Ich historia obfituje w rzeczy absolutnie niezwykłe i niecodzienne. Szczególnie z perspektywy roku 2013, w którym szeroko pojęta prasa drukowana przeżywa potężny kryzys osobowościowy i rynkowy. Przygotujcie się na wspomnienia – tamte czasy już nie wrócą, ale warto o nich pamiętać.

Bajtek – początek pisania o grach

Jeden z pierwszych numerów Bajtka – dodatku do Sztandaru Młodych. - 2013-04-05
Jeden z pierwszych numerów Bajtka – dodatku do Sztandaru Młodych.

Najważniejsze polskie magazyny o grach:

  • Top Secret – 1990–1996, 2002–2003 (reaktywacja)
  • Świat Gier Komputerowych – 1992–2003
  • Gambler – 1993–1999
  • Computer Studio / Gry Komputerowe – 1991–2009 (z dużymi przerwami)
  • Secret Service – 1993–2001
  • PC Gamer Po Polsku – 1996–1999
  • CD-Action – 1996–dziś
  • Oficjalny Polski PlayStation Magazyn – 1997–2001
  • Reset – 1997–2001
  • PSX Extreme – 1997–dziś
  • NEO – 1997–2000
  • PC Games CD – 1998–1999
  • NEO Plus – 1998–dziś
  • PSX Fan – 1998–2001, 2003
  • PlayStation Plus / Playerstation Plus – 1998–2002, 2004–2005
  • MAN!AK -1999 (ukazały się tylko 3 numery)
  • Konsola – 1999–2000
  • Click! – 1999–2009
  • GAMEStation – 1999–2001
  • Cybermycha – 2000–2008
  • Play – 2000–2012
  • Komputer Świat Gry – 2000–2012
  • GameBoy Magazyn – 2001–2003
  • Virus – 2003–2005
  • Oficjalny Polski PlayStation 2 Magazyn – 2003–2008
  • GameRanking – 2005–2008
  • Engarde – 2008–2009
  • Playbox – 2011–dziś
  • Lag – 2012–dziś

Cofnijmy się niemal 30 lat wstecz. To okres, kiedy w Polsce panowały niezbyt przyjemne warunki polityczne, społeczne i gospodarcze. W tych mrocznych czasach pojawił się periodyk, który przetarł szlaki dla kolejnych tytułów o grach: Bajtek. Pod tą zabawną dla młodszych czytelników i czytelniczek nazwą kryje się prawdziwa legenda, doskonale znana starszym osobom. Bajtek zadebiutował w 1985 roku jako dodatek do Sztandaru młodych i od samego początku fascynował tematyką. Mikrokomputery, gry komputerowe, języki programowania – to motywy przewodnie i portale do zupełnie innego, barwnego świata, jaki dopiero powstawał w Polsce. Tym bardziej że Bajtek publikował gotowe skrypty programów i gier, które użytkownicy mogli wpisać w domu do komputera i w ten sposób uzyskać kawałek oprogramowania. To z jednej strony proste ćwiczenia i zachęta do zabawy w programowanie, a przy okazji swoista namiastka późniejszych dyskietek czy płyt dołączanych do czasopism.

Żeby zrozumieć fenomen Bajtka, wystarczy rzucić okiem na pierwsze numery, które z perspektywy czasu wydają się wręcz komiczne, śmiesząc przede wszystkim dopiero konstytuującym się branżowym żargonem. W debiutanckim wydaniu Bajtka znalazł się między innymi opis mikrokomputera oraz tajemniczego „drążka sterowego”. Chodzi oczywiście o popularne w latach 90. joysticki, dzisiaj używane głównie przez fanów symulatorów. Magazyn dzielnie wprowadzał też w temat samych gier komputerowych, prezentując przygodową zręcznościówkę Atic Atac z 1983 roku (ZX Spectrum). „Gra jest szybka, ma bogatą grafikę, urozmaiconą konstrukcję i szybko urzeka każdego, kto może spędzić kilka godzin sam na sam z komputerem” – czytamy krótką recenzję tytułu. Towarzyszył jej fabularyzowany opis rozgrywki – dosłownie przedstawiający, co należy robić w grze – oraz mapa.

Te charakterystyczne elementy powracały w pierwszych magazynach wielokrotnie. Na deser zostawiamy typologię gier, jaką prezentowali redaktorzy Bajtka: gry zręcznościowo-sprawnościowe (arcade), przygodowo-tekstowe (adventure), graficzno-przygodowe (graphic adventure), strategiczne (strategic) i symulacyjne (simulation). Świat był wtedy zdecydowanie prostszy!

Bajtek radzi, jak zmontować sobie „drążek sterowy”, czyli… joystick.
Bajtek radzi, jak zmontować sobie „drążek sterowy”, czyli… joystick.

Ciekawostka: Pierwszy numer Bajtka ukazał się w 1985 roku jako dodatek do Sztandaru Młodych i rozszedł się w nakładzie 50 tysięcy sztuk. Magazyn składał się z 32 stron niezbyt atrakcyjnego szaroburego papieru.

Bajtek ze swoim działem „Co jest grane”, poświęconym oczywiście grom komputerowym, bez wątpienia przetarł szlaki przyszłym magazynom o grach, chociaż sam nigdy nie stał się istotnym elementem na tym polu. W tym sensie, że gry były w nim tylko jednym z wielu tematów i szczególnie w późniejszych numerach stanowiły mały procent zawartości pisma. Od tego tytułu – i stojącego za nim wydawnictwa założonego w 1989 roku – wszystko zaczęło się jednak na poważnie. Wydawnictwo Bajtek powołało bowiem do życia wiele innych periodyków, dedykowanych na przykład różnym platformom (Moje Atari, Commodore & Amiga itp.). Nie mogło zabraknąć w nich licznych wzmianek o grach – recenzji, opisów nowości i klasyki itd.

Wśród wydawnictw z portfolio Bajtka znalazł się magazyn, który z perspektywy czasu zasługuje na miano najbardziej kultowego w historii polskiej prasy poświęconej grom. Mowa o nieprzewidywalnym, anarchistycznym, przezabawnym i wpływowym Top Secrecie. Dość powiedzieć, że czasopismo to ukształtowało nie tylko sposób, w jaki w Polsce mówi się i pisze o grach, ale wyszkoliło też wielu świetnych dziennikarzy. Top Secret z rozrzewnieniem wspomina chyba każda osoba, która kupowała go na początku lat 90. Dlaczego? Bo podobnego pisma na polskim rynku nie było.

Bajtek bardzo się postarzał, więc próba przejrzenia skanów jego pierwszych numerów lub zachowanych właściwych egzemplarzy może być trudna. Z pomocą służy projekt Bajtek Redux, w ramach którego odświeżono parę pierwszych numerów. Nie jest to może wiele, ale fani tematu powinni zajrzeć na stronę tego przedsięwzięcia. To także świetna okazja, żeby poznać, jak pisało się o tajemniczym świecie mikrokomputerów i gier komputerowych przed 30 laty.